Dodaj do ulubionych

zdradziłam...

16.09.05, 22:06
Zdradziłam i nie wiem czy żałuje...
Nasz związek trwa(ł) ponad 3 lata, wydawałoby sie facet idealny, czuły,
troskliwy, opiekuńczy, wierny, przystojny, bogaty itd, itp.
A jednak czegos mi brakowało, od kilku miesięcy czułam ze TO NIE TO, ze mam
20 lat, musze sie wyszaleć.
Ale niczego nie planowałam, w zyciu nie podejrzewałabym ze ja...
No i spotkałam jego.
Wystarczyło jedno spojrzenie, 5 minut i wiedziałam ze cos z tego bedzie,
niesamowity magnetyzm, wszytsko było jasne.
Spałam z nim, nie raz ani nie dwa, było cudownie, było inaczej, nie czułam
sie niczemu winna.
Spedzilismy cudowne chwile ale wakacje sie skonczyly, a on mieszka bardzo
daleko.
Zostałam sama, było mi zle, wrociłam do chłopaka, on sie chyba domysla, a
moze mi sie tylko wydaje?
Chce z nim być i nie chce, czy powiedziec i czekac, wybaczy lub nie?
Czy udawac ze nic sie nie stało?
A moze odejsc nie podajac powodu?
Obserwuj wątek
    • szary.eminent Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:08
      Przeczytalem tylko tytul!
      Nic sie nie martw!Ja tez nieraz!i zyje!

      Wszyscy to robia!

      Pozdrawiam
      • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:12
        Cooo?????????????????????????????????????????????????????????
        • szary.eminent Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:14
          migdalek.niebieski napisała:

          > Cooo?????????????????????????????????????????????????????????

          Mlody bylem i glupi!!!
          • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:14
            Zaskoczyłeś mnie.
            • szary.eminent Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:16
              migdalek.niebieski napisała:

              > Zaskoczyłeś mnie.

              Jeszcze nieraz Cie zaskocze sloneczko;)
              • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:18
                Nie chce być tak zaskakiwana.
                • szary.eminent Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:18
                  migdalek.niebieski napisała:

                  > Nie chce być tak zaskakiwana.


                  Postaram sie!!!obiecuje!
      • bolek_rz Re: zdradziłam... 17.09.05, 11:17
        hehehe, Szary a jak był temacik o grzechach to pisałes ze komus lakier rysnąłeś
        na aucie :))))
        Pozdro :))
    • iberia29 Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:10
      nie mow i po prostu zakoncz zwiazek...pomysl jak ty bys sie poczula gdyby to on
      ciebie zdradzil..... nie rob drugiemu co tobie niemile a wyrzadzona krzywda
      wraca ze zdwojona sila....
    • norwood Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:12
      nie wiem czy na klamstwie mozna budowac zwiazek... ale czego oczy nie widza
      tego sercu nie zal;)
      • malerude Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:25
        heh...tylko weszlam na Forumz checia rozpoczecia watku o odejsciu od kogos...a
        tu pach, jest!Tylko, ze zbocze teraz troche z tematu...mianowicie, uslyszalam
        dzis historie pewnego pana, ktory majac piekna, madra, sympatyczna, troskliwa i
        na prawde nie marudzaca zone, odszedl do mlodszej!!!I tu sie pojawia moje
        pytanie i watpliwosc...Bo zwykle, facet odchodzi, jak mu baba marudzi,
        zrzedzi,wierci dziury w brzuchu!a tu nie...no ideal, cud miod i orzeszki..tylko
        stwierdzenie jedno: ze przy zonie nie czul tego co przy tej mlo0dszej...Czy
        zawsze tak jest poza wiadomymi przypadkami?Nie pojme nigdy tego
        ograniczenia...po co z kims sie wiazac i zakladac rodzine, jak sie do niego nic
        nie czuje!!!!!
    • lena_zet Re: a wal się dalej 16.09.05, 22:26
      kogo to obchodzi.
      • mysliwy.z.kijem mnie:) 16.09.05, 22:26

        • lena_zet Re: mnie:) 16.09.05, 22:27
          to twoja żona?
          • mysliwy.z.kijem Re: mnie:) 16.09.05, 22:29
            Skadze znowu, autorka watku jest niepewna osoba. Na zone to tak srednio, co?
            • lena_zet Re: mnie:) 16.09.05, 22:29
              na kochankę może spoko :) ale na żonę to faktycznie fe
    • p.o.tomek Re: zdradziłam... 16.09.05, 22:43
      Dziewczyno, skąd obcy ludzie mogą wiedzieć czego chcesz i co czujesz? Siebie
      zapytaj.
      Pzdr.
    • nero_19 twoje zachowanie swiadczy o jednym 16.09.05, 23:04
      jestes dziwka
      To dziwki tak robia,jak bys sie poczula ,gdyby twohj chlopak sie tak wobec
      ciebie zachowal.Nie chcialam cie obrazic ,ale po prostu w zwiazkach sie NIE
      ZDRADZA ,nie wiem czemu tak wiele osob tego nie rozumie
      • wesolutkaa Re: twoje zachowanie swiadczy o jednym 16.09.05, 23:20
        a jednak takie jest zycie, nie nad wszystkim ma sie kontrole i jak swiat
        swiatem zdrady były, sa i beda:(
    • pink.girl Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:18
      Może zdradę masz we krwi?? Ja bym chyba nie umiała zdradzić, ale jesli bym to
      zrobiła to bym nie powiedziała. Szybko zapominam, więc i tam by mnie sumienie
      nie gryzło..he
    • dyskopata Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:27
      to jest tylko i wyłącznie kwestia moralności a moralność jest indywidualną cechą
      • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:31
        Więc tak patrząc, to uważam że istnieje lepsza i gorsza moralność. Autorka
        chyba należy do tych osób z gorszą.
        • dyskopata Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:34
          nie wiem czy istnieje lepsza i gorsza ale wiem że nikt nie może nam mówić co
          jest moralne a co nie
          • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:35
            Więc nie uznajesz żadnych nadrzędnych zasad?????
            • dyskopata Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:42
              uznaje własne a czy są one nadrzędne nie wierzę po prostu w uniwersalizm zasad
              (nie ma takiej wartości co do której by się zgodzili wszyscy)
              • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:46
                Acha.
                • dyskopata Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:48
                  chyba aha?
                  • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:51
                    Możliwe;)))postaram się pamiętać.. ale jak to mówią przyzwyczajenie gorsze od
                    faszyzmu;))))))))
                    • dyskopata Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:58
                      to ja też się czegoś nauczyłem nie znałem tego powiedzenia
                      chociaż przyzwyczaiłem:) się że mnie zaskakujesz
                      • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:02
                        To komplement chyba był, co?;)))) ja mam całą gamę takich powiedzeń, np nie mów
                        hop przed zachodem słońca..;))) tak sobie je zawsze dopasowuje do sytuacji;)))
                        • dyskopata Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:09
                          aaa to taka twoja twórczość radosna fajna może ja też spróbuje: gdzie sobie
                          pościelisz tam babe poślesz
                          • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:11
                            Ale Twoja jest taka bardziej melancholijna.. dlaczego tam ma iść baba w
                            samotności????? już żałuje że Ci pokazałam, teraz mam konkurencję..:(((
                            • dyskopata Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:16
                              patrz niżej bo się pomyliłem
    • dulce3 Re: zdradziłam... 16.09.05, 23:30
      prowokacja...
    • valentino_g Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:07
      kurcze, i to w tym wszystkim jest najpiękniejsze -> widziesz kogoś pierwszy raz
      i po minucie wiesz ze musisz się z nią przespać i vice versa :)
      najwspanialszy seks nocy letniej :)


      i zadna dziwka ( taką opinie przeczytałęm w jednym z postów) -> poprostu chemia
      • dyskopata Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:16
        jaka ja tam konkurencja dopiero raczkujęa poza tym ja mam inną specjalizację
        • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:16
          Do orala pijesz????
        • dyskopata Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:21
          aj ty to już tylko o jednym mówiłem o specjalizacji czysto literackiej
          • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:25
            Ok;))) więc domyślam się że tą Twoją specjalizacją czysto literacką jest
            satyra??
            • dyskopata Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:29
              ja bym powiedział że poezja ale taka bardziej klozetowa w podstwówce nawet
              pisałem wiersze na zamuwienie (za piwo) "gloryfikujące" czyjąś matkę albo
              nauczycielkę
              • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:30
                Talenty należy pielęgnować!!!dlaczego napisałeś w czasie przeszłym??? nie masz
                zamówień?;)))))))
                • dyskopata Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:37
                  odkąd dostałem zamówienie na wiersz o pani wychowawczyni po czym mój kolega go
                  jej oddał mój zapał trochę ostygł teraz piszę do szuflady
                  • migdalek.niebieski Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:42
                    Gdyby nie ten głupi kolega może dzisiaj byłbyś drugim mickiewiczem..;)))
                    chociaż wiersze norwida zostały znalezione w jego skrzyni od łóżka i docenione
                    dpoiero po jego śmierci więc kto wie...;)))) Twoje będzie łatwiej znaleźć;))))
                    • dyskopata Re: zdradziłam... 17.09.05, 00:45
                      mi tam na sławie nie zależy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka