Dodaj do ulubionych

Mądrości z ELLE

16.09.02, 16:39
Jest mi bardzo przykro, dowiedzial się, że mój zawód nie istnieje, jest
zawodem przyszłości, a może ja jestem w przyszłości a to wszystko dookoła to
Matrix jakiś.
Elle, zacny magazyn ogłosił listę zawodów, które jeszcze nie istnieją ale w
przyszlości będą i owszem, znalazł sie tam też mój-biotechnolog.
Ciekawe co an to moi koledzy i koleżanki z roku.
A moze ja nie studiowalam?????????????
Obserwuj wątek
    • Gość: Nell Re: Mądrości z ELLE IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 16:51
      lukaszka napisała:

      > Jest mi bardzo przykro, dowiedzial się, że mój zawód nie istnieje, jest
      > zawodem przyszłości, a może ja jestem w przyszłości a to wszystko dookoła to
      > Matrix jakiś.
      > Elle, zacny magazyn ogłosił listę zawodów, które jeszcze nie istnieją ale w
      > przyszlości będą i owszem, znalazł sie tam też mój-biotechnolog.
      > Ciekawe co an to moi koledzy i koleżanki z roku.
      > A moze ja nie studiowalam?????????????

      Nie przejmuj sie tak, bedzie lepiej, chyba sie nie poplaczesz z tego powodu,
      nie jedna jeszcze bzdure napisza w Elle- w pismie dla "z mozgu wyzutych"... ;)
    • agniecha27 Re: Mądrości z ELLE 16.09.02, 16:58
      lukaszka napisała:

      > Jest mi bardzo przykro, dowiedzial się, że mój zawód nie istnieje, jest
      > zawodem przyszłości, a może ja jestem w przyszłości a to wszystko dookoła to
      > Matrix jakiś.
      > Elle, zacny magazyn ogłosił listę zawodów, które jeszcze nie istnieją ale w
      > przyszlości będą i owszem, znalazł sie tam też mój-biotechnolog.
      > Ciekawe co an to moi koledzy i koleżanki z roku.
      > A moze ja nie studiowalam?????????????

      Nie załamuj się. Pewnie artykuł się komuś w szufladzie parę lat pzreleżał, a
      teraz na zapchajdziurę go wetknęli...
      Głowa do góry ;)))
    • Gość: maly.k Niestety, Lukaszka IP: 139.57.24.* 16.09.02, 17:26
      Zastanawialismy sie, jak Ci to powiedziec. Szczesliwie, prasa przyszla z
      pomoca. Wiem, ze to bolesne, ale faktycznie nie istniejesz. Pocieszajace: w
      takim razie numer Elle, ktory czytalas, rowniez nie istnieje.

      Pozdrawiam,

      mk. (tez nieistniejacy)
    • ula_s Re: Mądrości z ELLE 16.09.02, 18:08
      tak to jest jak sie czyta prase tlumaczona z obcych
      jezykow.... bzdura bzdure pogania - a jesli juz jakies
      pretensje to do tlumacza ktory najwyrazniej nie zna sie
      na kierunkach studiow w Polsce i przetlumaczyl doslownie
      • Gość: wilga Re: Mądrości z ELLE IP: *.zigzag.pl 16.09.02, 18:38
        hm, hm, hm, nie czytałam artykułu w Elle, ale natknęłam się na podobny na
        portalu GW. Z tego co ja zrozumiałam, określenie "zawód przyszłości" zostało
        zastosowane jako : "zawód, który w przyszłości będzie zawodem poszukiwanym, na
        topie i jak najbardziej potrzebnym, dającym tym, którzy go mają perspektywy i
        możliwości." Wygląda na to, że Twój wybór był trafny, pogratulować intuicji.
        pozdrawiam
        Wilga
        • lukaszka Re: Mądrości z ELLE 17.09.02, 12:42
          Precyzuję bo sprawdziłam w domu, wyraźnie napisali ze to zawód który w tej
          chwili nie istnieje
    • pamela_anderson Re: Mądrości z ELLE 17.09.02, 11:41
      Jakiś siódmy zmysł podpowiadał mi, że ELLE to pismo dla snobek. I nie pomyliłam
      się.
      • Gość: sting Re: Mądrości Pameli IP: 10.96.1.* 17.09.02, 11:50
        Co ma snobizm do głópoty gazet tego typu ????????
        • pamela_anderson Re: Głópota żądła. 17.09.02, 12:52
          Gość portalu: sting napisał(a):

          > Co ma snobizm do głópoty gazet tego typu ????????

          Bo snobizm sam w sobie jest głupi (radzę zwrócić szczególną uwagę na pisownię
          tego ostatniego wyrazu).
          Z gratulacjami
    • lukaszka Re: Mądrości z ELLE 17.09.02, 12:36
    • lukaszka Re: Mądrości z ELLE 17.09.02, 12:40
      JESTEM SNOBKĄ!!!!!!!!!!!???????????????
      Z powodu studiów, które skonczyłąm czy z powodu czytania ELLE?
      Fajnie!
      A to moje snobstwo to chyba chodzenia w białym kitlu i rozmowy:
      " wiesz wspaniale wyszedl mi PCR a ten konstrukt, rewelacja!"
      Cóż to dla mnie za komplement, dla prostego mgr biotechnologii, myślałam ze
      prawo, studia na SGH a tu prosze!
      • pamela_anderson Re: Do oburzonej pani mgr 17.09.02, 12:54
        lukaszka napisała:

        > JESTEM SNOBKĄ!!!!!!!!!!!???????????????
        > Z powodu studiów, które skonczyłąm czy z powodu czytania ELLE?
        > Fajnie!
        > A to moje snobstwo to chyba chodzenia w białym kitlu i rozmowy:
        > " wiesz wspaniale wyszedl mi PCR a ten konstrukt, rewelacja!"
        > Cóż to dla mnie za komplement, dla prostego mgr biotechnologii, myślałam ze
        > prawo, studia na SGH a tu prosze!

        A ja nie skończyłam żadnych studiów, i co Ty na to?
        Wyraziłam swoją opinię nt. czasopisma. I tyle.
        • spacja Re: Do oburzonej pani mgr 17.09.02, 12:59
          pamela_anderson napisała:

          > A ja nie skończyłam żadnych studiów, i co Ty na to?
          > Wyraziłam swoją opinię nt. czasopisma. I tyle.

          hehe, pewno pamelciu czekasz teraz aż ktoś Ci dokopie za brak mgr? nic z tego...
          tym razem nie udało Ci się wywołać burzy, hehe
          ciekawe czy bedzie dzis u nas lało?
          pozdrawiam, jak zawsze
          • pamela_anderson Re: Do oburzonej pani mgr 17.09.02, 13:02
            spacja napisała:

            > pamela_anderson napisała:
            >
            > > A ja nie skończyłam żadnych studiów, i co Ty na to?
            > > Wyraziłam swoją opinię nt. czasopisma. I tyle.
            >
            > hehe, pewno pamelciu czekasz teraz aż ktoś Ci dokopie za brak mgr? nic z
            tego..
            > .
            > tym razem nie udało Ci się wywołać burzy, hehe
            > ciekawe czy bedzie dzis u nas lało?
            > pozdrawiam, jak zawsze
            >
            >
    • lukaszka Re: Mądrości z ELLE 17.09.02, 13:16
      Co ja na to?
      Nic, nie znam Ciebie i generalnie nic mnie to nie obchodzi czy sokńczyłaś
      studia czy nie. Twoja sprawa, Twój problem, Twoja strata, Twój zysk, Twoja
      radocha
      Pzdr
      • pamela_anderson Re: Mądrości z ELLE 17.09.02, 13:18
        lukaszka napisała:

        > Co ja na to?
        > Nic, nie znam Ciebie i generalnie nic mnie to nie obchodzi czy sokńczyłaś
        > studia czy nie. Twoja sprawa, Twój problem, Twoja strata, Twój zysk, Twoja
        > radocha
        > Pzdr

        No to nie wiem, o co wrzask.
        • lukaszka Re: Mądrości z ELLE 17.09.02, 13:33
          Ja też ale to Ty rozpoczęłaś, ja Ciebie nie pytalam czy skończyłaś studia
    • maly.ksiaze Z ciekawosci 17.09.02, 14:24
      Co robia biotechnolodzy w Polsce? Poza uczeniem
      nastepnych biotechnologow...

      mk. (ciekaw)
      • lukaszka Re: Z ciekawosci 17.09.02, 14:36
        Pracuja na uczelniach w Polsce i poza, pracują w firmach farmaceutycznych (to
        ja), na statkach wycieczkowych, repują. Oczywiście z taką prawdziwą
        biotechnologią to ma niewiele wspólnego (trzeba wyjechać do USA).
        A jedna moja koleżanka z roku kończy koledż angielskiego i uczy w szkole
        • maly.ksiaze Jak sie zastanowic nad tym, co napisano... 17.09.02, 15:40
          ... to mozna dojsc do wniosku, ze maja racje. Bo przeciez zawod to jest cos, co
          sie wykonuje - za pieniadze. Biotechnologia ma ciagle malo zastosowan w
          przemysle (wiem, ze juz je ma - ale przyznasz, ze to niewiele w stosunku do
          potencjalu), a nazwanie prowadzenia prac badawczych 'zawodem' - to mocno
          naciagane. Te zastosowania (farmacja, GMF) ktore widzimy, to tez w zasadzie
          badania. Codzienna biotechnologia, przy ktorej bedzie mozna mowic o
          rzeczywistym zawodzie 'biotechnolog' - to sprawa przyszlosci.

          Nie przypuszczam, aby autorzy artykulow w Elle przeprowadzali tego typu
          rozumowanie, ale cos w tym jest.

          Pozdrawiam,

          mk.

          PS. A Ty czym sie zajmujesz?
          • lukaszka Re: Jak sie zastanowic nad tym, co napisano... 17.09.02, 15:45
            Rejestracją lekow ( na szczęście są biotechnologiczne).
            A z tym przemyslem, to generalnie zastosowań ma dużo bo to przecież nie tylko
            inżynieria genetyczna
            • maly.ksiaze Re: Jak sie zastanowic nad tym, co napisano... 17.09.02, 16:05
              Ja wiem, czy tak duzo? Kiedys wprawdzie czytalem o nowych lepszych drozdzach do
              piwa, ale to tez chyba GMF. Za to mniej kontrowersyjne.

              Co to sa leki biotechnologiczne?

              Aha, z tymi ograniczeniami w zastosowaniach praktycznych chodzi mi o to, ze np.
              zadna chyba metoda diagnostyczna oparta o biotech nie ma pieczatki FDA. Owszem,
              uzywa sie ich - ale tylko pomocniczo.
              No i jeszcze jest taki problem, ze praktyka jest malo praktyczna. To znaczy
              metody sa malo stabilne (no dobra, nie wszystkie) i uzycie ich poza
              laboratorium jest poki co trudne. Wszystko jest poki co w powijakach - i
              dlatego takie piekne.

              Pozdrawiam,

              mk.

              PS. Nie ma nic ciekawszego, niz rejestrowanie lekow?
              • lukaszka Re: Jak sie zastanowic nad tym, co napisano... 18.09.02, 09:30
                Jest wiele ciekawszych rzeczy do rejestrowania leków, tylko żyć za coś trzeba :)
                a pensyjka na uniw jest marniutka (no owszem PAN jak sie dostanie grant).
                Leki biotechnologiczne (sorki za skrót myślowy-ale widzę ze kolega wie o co
                chodzi, prawda?) to takie, które zostały wyprodukowane dzięki transformacji
                genet. pewnych szczepów bakterii tak aby syntetyzowaly lek, o który nam chodzi.
                To jest oczywiscie dopiero początek calego procesu ale reszta to juz typowa
                farmaceutyczna produkcja (forma leku itd.)
                Zgadzam sie, że biotechnologia nie jest dziedziną tak popularną i powszechną,
                ale wracajac do ELLE to oni raczej aż takich analiz nie przeprowadzali.
                Pewnie myśla ze DNA to wyglada jak w Archiwum X, a to poprostu trochę mętnej
                cieczy w Eppendorfie.
                Pozdrawiam
                • maly.ksiaze Re: Jak sie zastanowic nad tym, co napisano... 19.09.02, 02:54
                  lukaszka napisała:

                  > Jest wiele ciekawszych rzeczy do rejestrowania leków,
                  > tylko żyć za coś trzeba :)
                  Tak bywa. Ale z drugiej strony, czyż nie szkoda życia na
                  bycie - w gruncie rzeczy - urzędnikiem? Biologia
                  molekularna i biotechnologia są w tej chwili w sytuacji
                  takiej, w jakiej fizyka i chemia były 200 lat temu -
                  najciekawsze rzeczy dopiero na horyzoncie.

                  > Pewnie myśla ze DNA to wyglada jak w Archiwum X, a to
                  poprostu trochę mętnej
                  > cieczy w Eppendorfie.

                  Pewnie tak. Tak naprawdę ta cala tajemnicza bio-coś-tam
                  to po prostu przelewanie małych ilości płynu z jednego
                  plastikowego pojemniczka do drugiego za pomocą pipety.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
        • sisters Re: Z ciekawosci 19.09.02, 09:45
          lukaszka napisała:

          > Pracuja na uczelniach w Polsce i poza, pracują w firmach farmaceutycznych (to
          > ja), na statkach wycieczkowych, repują. Oczywiście z taką prawdziwą
          > biotechnologią to ma niewiele wspólnego (trzeba wyjechać do USA).
          > A jedna moja koleżanka z roku kończy koledż angielskiego i uczy w szkole

          Moja siostra w zeszłym roku skończyła biotechnologie na UW. Ponieważ chciała
          pracować w zawodzie i zarabiać sensowne pieniądze, to pod koniec zeszłego roku
          wyjechała legalnie do USA. Pracuje na jednym z uniwerków w labolatorium
          molekularnym, czy jakoś tak. Zarabia nieźle, ale nie tyle co Amerykanie. Teraz
          będzie się szykować do robienia doktoratu. A potem zmieni prace na jakąś
          bardziej dochodową, ale też w zawodzie. Musi się jeszcze dużo uczyć, zdać
          egazmin z języka, jest ciężko, ale może potem będzie jej lżej.
          W Polsce nie ma zbyt dużo pracy dla biotechnologów,może jak wejdziemy do Unii
          to coś się zmieni. Życzę Ci żebyś nie musiała emigrować za dobra pracą w
          zawodzie. Ja bym się chyba nie zdobyła na taką rozłąkę z dotychczasowym życiem,
          jak moja siostra. Powodzenia
          • lukaszka Re: Z ciekawosci 19.09.02, 11:41
            Bardzo dziękuję :)
            Moja koleżanka robi doktorat w Niemczech, jest zadowolona, finansowo równiez
            nie powodzi jej sie najgorzej. jest niestety pewne ale, nie każdy radzi sobie
            na emigracji. Ja zdecydowałam sie na pozostanie w Polsce, mimo wszystko.
            Chcialabym wyjechać na rok, może dwa, zobaczyć jak pracuje sie gdzieś w
            świecie, ale potem wrócić" na Ojczyzny łono"
            Pozdrawiam serdecznie i życzę Twojej Siostrze i Tobie powodzenia i sukcesów w
            pracy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka