zlamane.serce
04.10.05, 08:28
moze to za duze slowo bo byl to tylko jeden cios ale chyba o jeden za duzo. Skrzywdzila mnie najukochansza osoba z ktora mieszkalam okolo 2 lat a przez kolejne pol roku spotykalismy sie. Nie istnieli dla mnie inni mezczyzni - byl tylko on.
Nie moge dojsc do siebie ... w sobote podczas klotni uderzyl mnie piescia w twarz, nie wiedzialam, ze to tak bardzo boli ... przez chwile byla tylko ciemnosc a potem juz tylko bol ... Powiedzialam, ze zglosze na policje, chcial isc ze mna zeby sie przyznac, nie chcialam. Po 21 bylam na policji, po wstepnym przesluchaniu, gdzie nic nie zostaje zapisane, odsylaja mnie do lekarza i oczywiscie nie wiedza gdzie, podaja mi dwa adresy. Taksowka jade do szpilata - niestety pudlo, kolejny kurs do przychodni. Przeswietlali mi glowe z 5 razy i dostalam skierowanie do szpitala. Kolejna kurs taksowka do szpitala, kolejne przeswietlenie wyeliminowalo pekniecia czaszki w dwoch miejscach. Z opisem obrazen pojechalam na policje i co ??? Nie bylo juz osoby, ktora mnie wstepnie przesluchwala, nawet nie zanotowali mojego zgloszenia. Kazali mi przyjsc jak bede miala obdukcje. PARANOJA!!!! Niedziele przespalam, nie mialam sily na nic a bol rozrywal mi cala glowe. W poniedzialek zrobilam obdukcje (nie wiedzialam, ze za to sie płaci) i taraz nie wiem co robic??? Czy zglosic na policje czy nie??? Jezeli policja ma takie podejcie, to ja dziekuje jej za ten stracony czas tak samo jak sluzbie zdrowia za to, ze domagalam sie przeswietlenia. Te spojrzenia - chyba nie wiecie jakie to jest upokazajace, wstydzilam sie choc nie bylam winna. Teraz jestem na zwolnieniu, potem bede musiala wziasc urlop bo z taka twarza nie pokaze sie w pracy. Nigdy nie sadzilam, ze cos takiego mnie spotka ... placze, bo nie moge powstrzymac lez ... taka zaplata spotyka czlowieka za dobre serce ...