IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 19:02
Mistrzostwo swiata w felietonistyce! Zamiast Szczepkowskiej
powinniscie puszczac co Tydzien Dunin. To jak zrobila Pilcha to
majstersztyk. Oj Jurek z czym do goscia?
Obserwuj wątek
    • elve Re: Kung - fu 28.09.02, 21:46
      oj, należało mu się... zdaje się, że inne tuzy tez mu się
      niedługo dobiorą do d... słyszałam, że Janion smaży jakąś
      polemikę.
    • Gość: js Re: Kung - fu IP: *.stw-bonn.de 28.09.02, 23:31
      Jako facet i cztelnik "Obcasow" jestem fanem Kingi Dunin. Jej felietony napawaja optymizmem, ze w naszym kraju ostaly sie jeszcze
      resztki rozsadku (o zwyklej ludzkiej wrazliwosci juz nie wspominajac)! Dziekuje
    • Gość: marucha Re: Kung - fu IP: *.jasien.net 29.09.02, 11:06
      Dzięki Cu Kinguniu, podniosłaś mnie na duchu, bo wydawało mi
      się,że jestem pozbawiona wszystkich klepek, albowiem czytając
      wywiad z Susan Sontag miałam wrażenie, że wyraziła dokładnie to
      co czułam, myślałam i nadal myślę.
    • Gość: maly.k Czemu ja tak nie lubię felietonów K. Dunin? IP: *.sympatico.ca 29.09.02, 16:44
      Naprawdę, nie mam pojęcia. Nawet w tym wypadku, choć
      przecież tu akutat zgadzam się z autorką. To znaczy
      zgadzam się całkowicie z tym, że:
      1) Pilch rzeczywiście napisał bzdurę
      2) Pilch rzeczywiście pisze lepiej niż Dunin.

      Jeśli, jak rzuciła elve, jeszcze Janin coś napisze
      'contra Pilch', to sobie pomyślę, że to po prostu reakcja
      'biją naszych'.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: D'oro Re: Czemu ja tak nie lubię felietonów K. Dunin? IP: 2.4.STABLE* / 10.0.1.* 30.09.02, 12:59
        Być może Pilch pisze lepiej od Dunin, ale nie tylko o formę
        chodzi, ale i o treść. Nie mam pojęcia, dlaczego nie lubisz
        felietonów Dunin. Wiem, natomiast za co lubię to, co pisze K.
        D., ale nikogo to przecież nie obchodzi. Proponuję - więcej
        refleksji nad tym co czytasz i piszesz!
        • Gość: jendza Re: Czemu ja tak nie lubię felietonów K. Dunin? IP: *.abo.wanadoo.fr 30.09.02, 15:11
          Gość portalu: D'oro napisał(a):

          Nie mam pojęcia, dlaczego nie lubisz
          > felietonów Dunin.

          Tu zgoda, nie mozesz miec 'pojecia'.
          Poza tym, to pytanie retoryczne...

          >Wiem, natomiast za co lubię to, co pisze K.

          To ladnie o Tobie swiadczy. NIe ma to, jak
          swiadomy siebie czytelnik/czka.

          > D., ale nikogo to przecież nie obchodzi.

          Nieprawda. Mnie na przyklad obchodzi...
          Zreszta pewnie i kilka innych osob by sie znalazlo.
          W koncu po to jest forum...

          Proponuję - więcej
          > refleksji nad tym co czytasz i piszesz!

          A tu skucha. Maly.k akurat nie 'grzeszy' brakiem
          refleksji... W zderzeniu z nim, a przynajmniej
          z tym, co pisze - problem ma w tej materii raczej pani
          K.D. ...

          Pozdrawiajac, do lektury innych wypowiedzi m.k.
          odsyla
          jendza
          • maly.ksiaze Ale za to lubię Jendze... 01.10.02, 14:37
            ... bo jak tu nie lubić kogoś, kto ma o mnie wysokie
            mniemanie? Dziękuję, Jendzo. Bardzo mi miło.

            Chciałbym coś dopowiedzieć, jeśli można. Kinga Dunin jako
            felietonistka nie jest specjalnie interesująca dlatego,
            że jest idealnie przewidywalna. Czasem się zgadzam z tym,
            co pani Kinga napisze, częściej nie - ale zawsze jest
            napisane tak samo i to samo. Na to nakłada się to, że
            zwyczajnie nie lubię maniery, z jaką pani Kinga pisze.
            Kwestia gustu po prostu.

            No, to się wytłumaczyłem wszystkim. Czy ktoś mógłby mi w
            zamian wytłumaczyć, o co chodzi z tym 'całowaniem po rękach'?

            Pozdrawiam,

            mk.

            PS. Jendzo, pytałaś kiedyś - odpowiem: nie, nie jestem.
            Ale to chyba dobrze, bo oni za granicą gubią liście i
            usychają...
            • magda.gdansk Re: Ale za to lubię Jendze... 02.10.02, 09:34
              maly.ksiaze napisał:

              > No, to się wytłumaczyłem wszystkim. Czy ktoś mógłby mi w
              > zamian wytłumaczyć, o co chodzi z tym 'całowaniem po rękach'?
              >
              > Pozdrawiam,
              >
              > mk.

              To metafora taka jest. Przenosnia czyli. Prostym tekstem brzmi: mezczyzni
              zwykle reaguja agresja na wszelkie zachowania kobiet, z ktorych wynika, ze te
              nie uwazaja ich za lepszych we wszystkim panow stworzenia, ktorych nalezy
              wielbic, ustepowac im, traktowac poblazliwie, i dbac o ich dobre samopoczucie.
              Stad agresja wobec Kingi Dunin.
              • Gość: maly.k Re: Ale za to lubię Jendze... IP: *.sympatico.ca 02.10.02, 14:26
                magda.gdansk napisała:

                > Stad agresja wobec Kingi Dunin.
                Aha. Rozumiem. Którzy mężczyźni? Czyja agresja?

                Pozdrawiam,

                mk.
                • Gość: jendza Re: Ale za to lubię Jendze... IP: *.abo.wanadoo.fr 02.10.02, 15:20
                  Gość portalu: maly.k napisał(a):

                  To mile, M.Ksiaze! Dzieki...
                  Moze zaczne pisac felietony? :-)

                  > magda.gdansk napisała:
                  >
                  > > Stad agresja wobec Kingi Dunin.
                  > Aha. Rozumiem. Którzy mężczyźni? Czyja agresja?

                  Moze chodzi o agresje p. Dunin?

                  > Pozdrawiam,
                  >
                  > mk.
                  jw.
                  jendza
      • goga.74 A ja wiem, czemu jej nie lubie 30.09.02, 15:40
        albo raczej jej felietonow. Bo mimo tego, ze czesto sie z jej zdaniem zgadzam,
        jej felietonom brakuje tego czegos, co sprawia ze sie chce je przeczytac do
        konca. Krotko mowiac - sa nudne.
      • magda.gdansk Re: Czemu ja tak nie lubię felietonów K. Dunin? 01.10.02, 11:49
        Zaryzykuje teze, ze dlatego, ze Kinga Dunin nie caluje mezczyzn po rekach. A
        oni nie sa do tego przyzwyczajeni, i bardzo tego nie lubia.
        • Gość: monika Re: Czemu ja tak nie lubię felietonów K. Dunin? IP: *.chello.pl 02.10.02, 20:20
          Autor: magda.gdansk@poczta.gazeta.pl
          -----------------------------------------------------------------
          Zaryzykuje teze, ze dlatego, ze Kinga Dunin nie caluje mezczyzn
          po rekach.
          -----------------------------------------------------------------

          rozsądne i zgodne z logiką, o której do znudzenia było w FeliE-
          tonie; idąc tą ścieżynką - panie całujące mężczyzn po rękach
          powodują u adwersarza magdy lubienie ich felietonów i odwrotnie;

          nawet jeżeli magdzie chodzi o dłonie mężczyzn - ryzykowne

    • Gość: Emilia Re: Kung - fu IP: *.mt.polsl.gliwice.pl 30.09.02, 10:59
      Brawo Pani Kingo! Napisała Pani to, co ja tez myslę. Uderzyła
      nie w felietonie J. Pilcha nieaamowita agresja, poczucie
      wyższości, takie "ja wiem lepiej". Argumentów żadnych tam nie
      ma. To są tylko emocje nieprzefiltrowane przez rozum.
    • Gość: Lena Re: Kung - fu IP: 213.25.39.* 30.09.02, 18:12
      Moj dramat polega na tym /jakby określił Pilch -kazdy ma taki na jaki
      zasluguje / ze bardzo lubie i Pilcha i Dunin. Maja inny styl pisania i jesli
      chodzi o forme wole Pilcha a Dunin jesli idzie o tresc. Publicystyke obydwoje
      uprawiaja ofensywna z tym, ze Pilch - pewniejszy siebie - nawet persolnalna i z
      osobistymi "wycieczkami". Tu ma racje Dunin, ze onagrodowanemu wolno wiecej i
      na wiecej sobie pozwala. Ma odwage dziewczyna bo on na pewno wezmie ja pod
      pioro i "zjedzie rowno" i nie po dzentelmensku - taki jego styl /nie ma
      odpuszczenia/.
      A ja zgadzam sie z kazdym z nich po trochu. Podoba mi sie ze Pilch wysmial
      Sontag za te dramatyczne tony /po 11 wrzesnia kazdy uzewnetrznia taki osobisty
      dramat czy byl na miejscu - bo byl i nic nie mogl zrobic, gdy nie byl - bo nie
      byl a mogl i jest to gorzej niz zalosne/. Natomiast to co mowi Sontag -
      muzulmanie nie sa tchorzami jest prawda choc nie do konca. Islam obiecuje im
      tak wiele po smierci /katolicyzm jakos duzo mniej/ ze byc moze przewaza to nad
      wartoscia zycia i tchorzostwem jest /tu moze odbyc sie obszerna dyskusja nad
      regresem ktory pociaga ortodoksyjna wiara i to kazda lub czyms przeciwnym w
      zaleznosci od zaangazowania religijnego interlokutora/. Nie podoba mi sie ze
      Pilch porusza preferencje seksualne Sontag a Dunin wypomina Pilchowi "nowa
      laske" choc jesli Pilch o tym mowil w Vivie /nie czytam Vivy - nie musze
      zagladac w cudze zycie wole w tworczosc/ to moze i miala prawo. A teraz czekam
      na Pilcha w Polityce i licze cicho na to ze jego protestanckie sumienie nie
      pozwoli ostra awanture z Dama.
      • Gość: saudi Re: Kung - fu IP: *.interpacket.net 02.10.02, 15:41
        Tak Leno masz rację, żeyby forma Pilcha i treśc Dunin ...

        I znalazło się miejsce dla Pani Dunin w Post Scriptum felietonu ....

        Mam nadzieję, że to nie jest koniec polemiki ...
        prawdziwa uczta intelektualna.

        polityka.onet.pl/162,1097562,1,0,artykul.html

        Jak zwykle nie zostawił suchej nitki ... :))))

        • Gość: Lena Re: Kung - fu IP: 213.25.39.* 02.10.02, 16:02
          Czytałam dzisiejszą Politykę . Nawiązał i zapowiedział. C.d.n.
          • jendza1 Re: Kung - fu 02.10.02, 16:13
            Gość portalu: Lena napisał(a):

            > Czytałam dzisiejszą Politykę . Nawiązał i zapowiedział. C.d.n.


            Taaak. Swietnie, wreszcie maja temat...
            • Gość: Emilia Re: Kung - fu IP: *.mt.polsl.gliwice.pl 04.10.02, 12:38
              Ktoś z dyskutujących miał nadzieję, że protestanckie sumienie Pilcha nie
              pozwoli mu na znęcanie sie nad przeciwniczką. Widocznie jednak to sumienie
              zostało zupełnie zdominowane przez agresję i jakąś nawet dziwną furię. Czytałam
              to w "Polityce" z dużą niechęcią. Cenię błyskotliwośc Pilcha i nawet jego
              sarkazm, ale nie znoszę agresji. A w tym wypadku tylko ona jest widoczna.
        • Gość: Alcest Re: Kung - fu IP: proxy / *.gov.pl 09.10.02, 15:30
          No to zadebiutuję na forum "Kobieta" ;-) - z tej okazji, że nie chce mi się
          logować na Onecie, żeby tam wypowiedzieć się nt. felietonu Pilcha (zagorzały ze
          mnie przeciwnik logowania). Jednak ad rem. Pilch oczywiście dysponuje lepszym
          piórem niż Dunin - o ile pisarzem jest przereklamowanym, to felietonistą
          świetnym, a już w dziedzinie dokopywania ludziom w druku nie ma sobie chyba w
          obecnej Polsce równych. Ale za jaką cenę ten prymat osiąga? Abstrahując nawet
          od zagadnienia, czy poszczególne chwyty użyte przez niego wobec Dunin to
          jeszcze przykład wirtozerii słowa przez duże "W", czy może już chamstwa przez
          duże "C", należy zauważyć, że trudno znaleźć innego polemistę tak tendencyjnego
          jak on. Po lekturze wypadu Pilcha w stronę p. Kingi przeczytałem dla porównania
          omawiany w nim felieton; nawet w najdobitniejszych przykładach z podręczników
          propagandy rzadko można znaleźć aż takie różnice między własną wizją pogladów i
          wypowiedzi adwersarza a tym, jak przedstawiały się one w rzeczywistości. Z tych
          wszystkich powodów Pilcha zaczynam generalnie oceniać coraz krytyczniej (choć
          przyznaję, że - niekonsekwentnie - lubię poczytać jego złośliwości pod adresem
          Herlinga czy innych niesympatycznych mi osobników); po prostu odbiło mu od
          nadmiaru powodzenia, a poszczególne jego wypowiedzi, w których o
          przerastających go pod każdym względem Lemie, Żeromskim czy Nabokovie wyraża
          się w sposób mniej lub bardziej protekcjonalny, świadczą o tym jak bardzo. O
          tym, za co ma zwykłych śmiertelników, już nawet nie chcę wspominać.

          Gwoli ścisłości, co do drugiej strony polemiki; nie twierdzę, że zgadzam się
          ze wszystkimi poglądami Dunin czy z jej ust płyną same perły mądrości (np.
          jeden z jej felietonów w "Res Publice", który przekonał mnie, że miesięczny
          cykl wydawniczy bywa jednak czasami za krótki, by spłodzić dwie sensowne
          stroniczki); ale w tym sporze na pewno będę stał po jej stronie. Nie dość, że
          ma merytorycznie rację, to generalnie wzbudza we mnie sympatię jej
          osamotnienie, typowe w Polsce dla zadeklarowanych feministek. Tymczasem Pilch -
          istny współczesny Beniaminek, tyle że z mniejszymi zasługami - noszony jest
          przez większość wpływowych kręgów na rękach w sposób już stanowczo zbyt
          przesadny, a pozostała część opinii na ogół boi się zadzierać z jego piórem.
          Dobrze, że Dunin się odważyła; a teraz w jej obronie wystąpił w "Polityce" Król
          (szkoda, ze w kiepskim stylu, który łatwo będzie Pilchowi wykpić). Jeszcze może
          być ciekawie w tej polemice...
    • fifi111 Do Pani Dunin: Brawo! 03.10.02, 13:47
      Bardzo dziekuje pani za ten swietny felieton. Nieomylnosc
      patriarchow zycia spolecznego powinna byc zawsze i za
      kazdym razem wystawiana na probe. Jeszcze nie dawno
      takie rzeczy pozostawalyby rutynowo bez komentarza. A brak
      komentarza to wyraz zgody.
      Odwagi w podskakiwaniu. Autorytety sa po to aby je
      kwestionowac (skoro sami siebie kwestionowac nie
      nauczeni).
      Susan Sontag bardzo cenie i uwazam za jedna z
      najwybitniejszych autorek. Jej poglady sa glosem rozsadku
      niestety podtapianym jak wiele innych (np. patrz
      przemowienie B. Clintona na konferencji partii Labour w
      Blackpool w Anglii) w morzu glupoty.
      Z jej pracami zetknelam sie na studiach literackich (niestety
      nie w Polsce) a jej ksiazke "In America" na podstawie zycia
      Heleny Modrzejewskiej goraco polecam.
      Niech zyja samice alfa.
      Pozdrawiam, Fifi.
      • Gość: jendza a ja wole IP: *.abo.wanadoo.fr 03.10.02, 15:17
        byc kobieta. NIz samica...
        Nawet alfa
        Pozdrawiam
        jendza
      • Gość: monika Re: Do Pani Dunin: Brawo! IP: *.tpi.pl 03.10.02, 16:48
        Podoba mi się ta wypowiedź. Fifi, czy mogę pożyczyc
        fragment: "Bardzo dziekuje XXX za ten swietny felieton.
        Nieomylnosc patriarchow zycia spolecznego powinna byc zawsze i
        za kazdym razem wystawiana na probe. Jeszcze nie dawno
        takie rzeczy pozostawalyby rutynowo bez komentarza. A brak
        komentarza to wyraz zgody. Odwagi w podskakiwaniu. Autorytety sa
        po to aby je kwestionowac (skoro sami siebie kwestionowac nie
        nauczeni)." i w miejsce XXX wkleić "panu, panie Pilch"?
        • maly.ksiaze Celna obserwacja Moniki 03.10.02, 17:15
          Tak wlasnie jest. Pilch napisal to czy tamto, nie uzasadniajac tego w zaden
          sposob. Ten sie zgodzil, ow nie; tak to w zyciu bywa. Dunin odpisala Pilchowi,
          znow nie podajac zadnych argumentow.
          Pilch znow odpisal Dunin, piszac, ze ona...

          Publika zas klaszcze swoim faworytom: "Ale jej przysolil!", "Ale go
          zgasila", "Mistrzostwo swiata!"...

          I to ma byc to 'zycie intelektualne'? Ide na piwo!!!

          Pozdrawiam,

          mk.
      • Gość: Lena Re: Do Pani Dunin: Brawo! IP: 213.25.39.* 03.10.02, 16:50
        Dołączam się jednak do samic Alfa /mimo sympatii do Pilcha/.
    • Gość: Lena Re: Kung - fu IP: 213.25.39.* 03.10.02, 18:10
      Ale jednak pobronię trochę Pilcha. On wyśmiał rzeczywiście w wywiadzie widoczną
      manierę Sontag. Można uznawać jej twórczość, doceniać ale niefrasobliwość a
      nawet głupotę trzeba piętnować. Człowiek zdaje sobie sprawę co można w danej
      chwili /szczególnie tragedii/ powiedzieć.
      Gdyby na przykład teraz znany pisarz zaczął bronić pedofilów, bo np. trzeba ich
      zrozumieć, oni tacy się urodzili i ich czyny są niezależne od ich woli, trzeba
      ich leczyć a nie zamykać bo poza tym są całkiem normalni. Popularność /jakie to
      ma znaczenie czy w dobrym czy złym znaczeniu byle mówili/ murowana ! A Sontag
      wypowiada się tak niefrasobliwie : gdyby tam była to by nie napisała ale nie
      była i żałuje że nie była ale i nie żałuje że napisała. I to zaatakował Pilch.
      I miał rację moim zdaniem. Przy okazji wypowiedział się na temat tych
      intelektualistów którzy "nie mają nawet telewizora" tacy są
      rozintelektualizowani,że TV jest poniżej ich poziomu.A jak coś się dzieje to
      akurat to w TV widzieli. To też taka maniera. Ludzie kulturalini i inteligentni
      korzystają z TV w takim stopniu w jakim ich to to rozwija i jest im to
      potrzebne a nie opowiadają bzdur.
      A już na temat fotografiki /czy też tylko robienia zdjęć/ jej wypowiedż
      jest ... no właściwie aparat opada. Pilch skrytykował ją właśnie za ten wywiad.
      Może posunął się za daleko krytykując ją za to czego jeszcze nie napisała a
      anonsuje i to chyb rozsierdziło panią Dunin. A może zbyt soczysty język pana
      Pilcha.
      A ja ich obydwoje lubię czytać ! I jakoś tak mam wrażenie że nie muszę się
      zgadzać ale dają do przemyślenia.
    • Gość: Joanna Re: Kung - fu IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 22:21
      Uwazam sie za feministke, jestem za tym zeby kobieta zostala
      prazydentem rp, za surowym karaniem mezczyzn znecajacych sie nad
      rodzinami i gwalcicieli, za wieksza obecnoscia kobiet w sejmie i
      w rzadzie. Ale Kinga Dunin nienawidzi mezczyzn za to ze sa
      mezczyznami. I z tym nigdy sie nie zgodze. Kocham mojego meza i
      mojego syna i ojca. Nie chce zyc w swiecie nienawisci. Kinga
      Dunin chcialaby wszystkich samcow poslac do obozu
      koncentacyjnego, bo nie przeczytalam jeszcze ani razu zadnego
      pozytywnego postulatu z jej strony, nie wiem jak by chiala zeby
      wygladal swiat. Kobieta ktora potrafi tylko nienawidziec nie
      reprezentuje mnie. NIe chce tego.
      • Gość: Lena Re: Kung - fu IP: 213.216.82.* 05.10.02, 22:34
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > Uwazam sie za feministke, jestem za tym zeby kobieta zostala
        > prazydentem rp, za surowym karaniem mezczyzn znecajacych sie nad
        > rodzinami i gwalcicieli, za wieksza obecnoscia kobiet w sejmie i
        > w rzadzie. Ale Kinga Dunin nienawidzi mezczyzn za to ze sa
        > mezczyznami. I z tym nigdy sie nie zgodze. Kocham mojego meza i
        > mojego syna i ojca. Nie chce zyc w swiecie nienawisci. Kinga
        > Dunin chcialaby wszystkich samcow poslac do obozu
        > koncentacyjnego, bo nie przeczytalam jeszcze ani razu zadnego
        > pozytywnego postulatu z jej strony, nie wiem jak by chiala zeby
        > wygladal swiat. Kobieta ktora potrafi tylko nienawidziec nie
        > reprezentuje mnie. NIe chce tego.

        Szkoda,że takie wnioski wysnuwasz z felietonistyki Kingi Dunin.A to co piszesz
        o jej rzekomych uczuciach i intencjach jest po prostu nieprawdą.
    • Gość: hk Re: Kung - fu IP: proxy / *.2lo.gorzow.pl 10.10.02, 12:36
      Jeśli o mnie chodzi Kinga Dunin od Pilcha lepiej, z pewnością,
      nie pisze, co więcej jej sposób pisania nie jest wogóle niczym
      specjalnym, dlatego nie jest w stanie zrozumieć euforii kilku
      czytelniczek, którym, podobnie jak K.D., wydaje się, że ona
      Pilchowi rzeczywiście dogryzła. Otóż nie. To co zrobiła K.D.
      było nędzną i żenującą próbą szturchnięcia Pilcha w bok, coby
      tylko zwrucił on na Duniniową uwagę. Jak powszechnie wiadomo
      Pilchowi nie podskakuje nikt, a jak już ktoś podskakuje, to albo
      go Pilch nie rusza( nie rusz gówna bo zacznie śmierdzieć), albo
      we wspomniane gówno obraca. Kindzia się odważyła. Po co? Ano
      żeby sie przed samicami popisać, co z tego wyszło, wystarczy
      poczytać Polityke. I na marginesie do KD- nie pisz już więcej
      • Gość: Alcest Re: Kung - fu IP: proxy / *.gov.pl 10.10.02, 15:37
        Gość portalu: hk napisał(a):

        > Jeśli o mnie chodzi Kinga Dunin od Pilcha lepiej, z pewnością,
        > nie pisze, co więcej jej sposób pisania nie jest wogóle niczym
        > specjalnym, dlatego nie jest w stanie zrozumieć euforii kilku
        > czytelniczek, którym, podobnie jak K.D., wydaje się, że ona
        > Pilchowi rzeczywiście dogryzła. Otóż nie. To co zrobiła K.D.
        > było nędzną i żenującą próbą szturchnięcia Pilcha w bok, coby
        > tylko zwrucił on na Duniniową uwagę. Jak powszechnie wiadomo
        > Pilchowi nie podskakuje nikt, a jak już ktoś podskakuje, to albo
        > go Pilch nie rusza( nie rusz gówna bo zacznie śmierdzieć), albo
        > we wspomniane gówno obraca.

        Urzekająca wizja świata; wszyscy, którzy "podskakują" Pilchowi są lub będą
        gównem. Może w ogóle wszyscy na świecie są gównem, oprócz oczywiście Pilch ai
        samego (samej?) hk... Nie będę nawet próbował tłumaczyć komuś takiemu np., w
        czyim felietonie - Pilcha czy Dunin - były zawarte jednak pewne merytoryczne
        treści, bo byłoby to wołaniem na puszczy, zapewne podobnie jak przypominanie o
        właściwej pisowni słówka "zwrócił". Muszę Cię jednak rozczarować: sam Pilch nie
        przyznałby się do takiego wielbiciela jak Ty; bądź co bądź, chce uchodzić za
        twórcę elitarnego, daleko bardziej elitarnego niż w rzeczywistości.
    • Gość: krysia Pilch IP: *.mxs.adsl.euronet.nl 08.11.02, 21:39
      to nadety nudny gosciu, ktorego feliotonow przelknac nie jestem
      w stanie. Wiec w zasadzie ich nie czytam- bo sa o tym, jaki ten
      pilch jest swietny i wspanialy. Nie warto wiec tracic czasu na
      jakakolwiek z nim polemike. Czy w ogole uwage...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka