Gość: renia
IP: *.spark.net.gr / *.ath.spark.net.gr
02.10.02, 11:31
Otoz jezdze codziennie do szkoly z dzieckiem 45 minut metrem o siodmej rano.
Jest to podroz w zatloczonym dusznym wagonie. Kiedy tylko jest mozliwosc,
moje dziecko siada, a ja nie kaze mu ustepowac miejsca zadnej starszej
osobie. Uwazam ze ta droga wystarczajaco ja meczy, a w szkole musi byc
przeciez w miare wypoczeta. Dlatego chce zeby siedziala i nie meczyla sie
dodatkowo staniem w tloku , gdzie czesto nie ma czym oddychac. Raz nawet
poprosilam na glos o zrobienie miejsca dla dziecka. No i teraz - czy dobrze
robie? Wiem, ze dla jej formy lepiej zeby przejechala te droge siedzac. Ale
co z dobrymi zasadami? No i mam dylemat. Jak myslicie? Czy powinnam kazac jej
ustepowac miejsca starszym kosztem tego, ze bedzie pozniej jeszcze bardziej
zmeczona w szkole? No nie wiem sama.