Gość: aord
IP: 217.8.191.*
05.10.02, 22:22
Z przyjemnościa i wzruszeniem przeczytałam reportaż o leżajskim cadyku
Elimelechu Weissblumie.Nareszcie długi, wyczerpujący i ciekawy artykuł.
Chętnie wyślę go moim znajomym, którzy mają blade pojęcie o fenomenie wiary
chasydów przyjeżdżających z całego świata modlić się do Leżajska.