11.11.05, 22:38
zauwazyliscie pewna regularnosc..
a mianowicie facetci zazwyczaj jak juz sa nie zdecydowani i nie wiedza czy
chca ciagnac dalej zwiazek z dziewczyna lub zrywaja niepewnie to potem
zazwyczaj chca wrocic, a my dziewczyny juz ich nie chcemy..
panowie dlaczego tak???
moj facet wlasnie mnie zostawił i ogolnie nie podał powodu.. poza brzmiacymi
jak z filmu, iz czul sie jak w klatce i ze go ograniczalam, tylko za jakos o
on nigdzie nie chcial wychodzic, poznawac nowych ludzi, nic! (poza oczywiscie
chlaniem ze swojim najlepszym kolega raz na jakis czas)
i mi na nim zalezy, ale obawiam sie ze jak wroci to tylko, bo zateskni
zateskni ogolnie za spedzaniem ze mna czasu i jeszcze paroma rzeczami..
to co racje ma wiekszosc dziewczyn ze juz nie daje sie namowic na powrot,
CZY TEZ panowie tak maja, potrzebuja czesem sie zastanowic w samotnosci czego
tak naprawde chca (taki czas na dorosniecie)

pytam bo ciezko mi sie tylko opierac na opiniach kolezanek negatywnie
nastawionych do facetow, szukajacych tylko ideau, a z drugiej str nie chce
nie chce wyjsc na ta co da zrobic ze saba wszystko facetowi:/

z gory przepraszam za bledy w texcie, pisałam w pospiechu
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • katiaa1 Re: faceci.. 11.11.05, 23:19
      yy.. widze ze temat okazał sie malo interesujacy..
      • gres81 Re: faceci.. 12.11.05, 06:32
        masz odpowiedz:)
    • gres81 Re: faceci.. 12.11.05, 06:31
      > zauwazyliscie pewna regularnosc..
      > a mianowicie facetci zazwyczaj jak juz sa nie zdecydowani i nie wiedza czy
      > chca ciagnac dalej zwiazek z dziewczyna lub zrywaja niepewnie to potem
      > zazwyczaj chca wrocic, a my dziewczyny juz ich nie chcemy..

      nie zchlebjaj sobie, jeśli wróci to poto by Ciebie przelećieć

      > moj facet wlasnie mnie zostawił i ogolnie nie podał powodu.. poza brzmiacymi
      > jak z filmu, iz czul sie jak w klatce i ze go ograniczalam, tylko za jakos o
      > on nigdzie nie chcial wychodzic, poznawac nowych ludzi, nic! (poza oczywiscie
      > chlaniem ze swojim najlepszym kolega raz na jakis czas)

      jasne....................

      > i mi na nim zalezy, ale obawiam sie ze jak wroci to tylko, bo zateskni
      > zateskni ogolnie za spedzaniem ze mna czasu i jeszcze paroma rzeczami..
      > to co racje ma wiekszosc dziewczyn ze juz nie daje sie namowic na powrot,
      > CZY TEZ panowie tak maja, potrzebuja czesem sie zastanowic w samotnosci czego
      > tak naprawde chca (taki czas na dorosniecie)
      >

      jak Ci nie zależy to poco to piszesz i zaśmiecasz forum,

      > pytam bo ciezko mi sie tylko opierac na opiniach kolezanek negatywnie
      > nastawionych do facetow, szukajacych tylko ideau, a z drugiej str nie chce
      > nie chce wyjsc na ta co da zrobic ze saba wszystko facetowi:/

      słuchaj kolezanek a w sandałach w zimie bedziesz chodzić

      ale naiwna


      > z gory przepraszam za bledy w texcie, pisałam w pospiechu
      > pozdrawiam

      wiesz życze Twojemu byłemu by znalazł sobie fajną laske może bedzie mu lepiej
      niż z Tobą:)
      • katiaa1 Re: faceci.. 12.11.05, 11:03
        > i mi na nim zalezy,

        chyba nie dokladnie czytales;)

        > pytam bo ciezko mi sie tylko opierac na opiniach kolezanek..
        >słuchaj kolezanek a w sandałach w zimie bedziesz chodzić

        no i wlasnie nie slucham tylko zasiegam opini jeszcze gdzie indziej;)

        >wiesz życze Twojemu byłemu by znalazł sobie fajną laske może bedzie mu lepiej
        niż z Tobą:)

        .....aha.. no ok

        dzieki
        • gres81 Re: faceci.. 12.11.05, 14:06
          katiaa1 napisała:

          > > i mi na nim zalezy,
          >
          > chyba nie dokladnie czytales;)

          fakt, kurcze to zmienia postać rzeczy

          > >wiesz życze Twojemu byłemu by znalazł sobie fajną laske może bedzie mu lep
          > iej
          > niż z Tobą:)

          przepraszam, nie bież tebo pod uwage
    • jolie_angelina Re: faceci.. 12.11.05, 14:58
      a ja Ciebie Katia rozumiem i jestem prawie pewna , że to wszystko prawda i
      odnosi sie do 99% facetów, którzy jeszcze chyba nie dorośli żeby kochać...
    • b-beagle Re: faceci.. 12.11.05, 15:15
      Kazdy może w pewnej chwili dojść do takiego wnosku niezaleznie od płci
      • katiaa1 Re: faceci.. 12.11.05, 15:55
        racja, tylko panowie jakos czesciej;P

        i potem zazwyczaj chca wrocic tylko jak my dziewczyny mamy rozroznic, czy
        dlatego, że jak to ujal gres81 " jeśli wróci to poto by Ciebie przelećieć"
        czy tez dlatego ze jednak cos dla niego moge znaczyc..

        np moj tato kiedys mi sie przyznal ze mial ok pol roczna przerwe w spotykaniu
        sie z moja mama, ale potem jak ja spotkal na ulicy to wiedzial ze sie z nia
        ozeni..

        za to moj kolega wrocil do swojej bylej dziewczyny tylko dlatego ze nie mogl
        nikogo spotkac kto by mu odpowiadal, a tu wracal na gotowe.. jej na nim na tyle
        zalezalo ze sie zgodzila
        ale czy to wporzadku i czy beda w tym wszystkim szczesliwi.. watpie

        moze macie jakis pomysł jak rozroznic kiedy warto, a kiedy nie????
        czy sa szanse na to by ktos po przerwie cos zrozumial..
        dziwne to dla mnie wszysko, bo jak ze mna zrywal to mimo tego co mowił miał
        zeszklone oczy, a moze mi sie wydawało...
        • khaki3 Re: faceci.. 12.11.05, 16:02
          Czy warto czy nie to kazdy z nas inaczej pojmuje.Ty masz swoje wartosci,zasady
          morlane.Wiec sama sie zastanow czego chcesz od zycia,czy naprawde potrzebujesz
          jego powrotu i przedewszystkim czy bedziesz czula sie spelniona w takim
          zwiazku.Szczerze mowiac to mam nadzieje,ze podejmiesz sluszna decyzje bo jednak
          slowa innych a Twoje uczucia to dwie rozne sprawy.
    • agata206 Re: faceci.. 14.11.05, 16:55
      u mnie bylo tak samo, 5 lat raczka w raczke nagle sie dowiedzialam ze pomimo ze
      kocha, no moze inaczej, to musi to przemyslec zastanowic on sam nie wie czego
      chce itd. Mowiac w skrocie nie mial porownania;) teraz jak juz nie jestesmy
      razem, a on ma porownanie-chce wrocic;-) komedia,...ale ja juz nie chce, kiedys
      to bym za nim w ognien skoczyla a teraz mnie on zupelnie nie obchodzi,
      skrzywdzil mnie, myslalam ze sie nie podniose, wybral inna a teraz? chce byc ze
      mna, wie co stracil powiedzial ze potrzebowal czasu zeby to do niego dotarlo,
      kiedys to bym 'umarla' ze szczescia na takie slowa teraz jestem w szczesliwym
      zwiazku z osoba o podobanych przejsciach a co najwazniejsze patrzaca w ta sama
      strone zycia co ja;) uwielbiam cie pawelku;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka