zosia500
15.11.05, 14:01
Kowalski przychodzi do domu w rocznicę swojego ślubu. Od progu wita go żona
informując, że ma dla niego niespodziankę. Zawiązała mu oczy i zaprowadziła
do pokoju, po czym sama poszła do kuchni.
W pewnym momencie Kowalski puścił bąka. Korzystając z nieobecności żony
zaczął rozpędzać śmierdzące powietrze trzymanym w ręku bukietem kwiatów. Po
chwili wraca żona i zdejmuje Kowalskiemu opaskę z oczu. Rzeczywiście czekała
na niego niespodzianka - cały pokój gości, którzy przyszli z okazji
rocznicy...