Dodaj do ulubionych

Mąż mi odleciał...

26.11.05, 20:19
Był ponad tydzień, wygłaskał mi brzuch, przemawiał do dziecka i poleciał.
Wydawało mi się, że jestem przyzwyczajona do bycia bez niego, a wystarczyło
parę dni z nim i mi się wszystko do góry nagami powywracało. Ledwo odleciał,
a ja już tęsknię. Brzuch rośnie i nie ma mi kto go głaskać wieczorami...
Chyba się popłaczę...buuuuu
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:27
      Nie plakusiaj:) Maz wroci szubciej niz sie Tobie wydaje.Glowka do gory.Nie
      mozesz sie teraz poplakusiac:)Masz teraz najszczesliwszy okres w swoim zyciu:)
      • aasiula1 Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:28
        Będzie dopiero pod koniec lutego, ale za to na cały miesiąc
    • wielo-kropek Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:27
      Jak nikomu go nie dajesz do glaskania, tylko dla meza, to teraz sie
      rozzalaj nad soba.
      • khaki3 Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:28
        Nie badz perfidny!I chamski przy okazji!
        • wielo-kropek Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:31
          Ja tylko zartuje, choc moje zarty w wielu przypadkach sa czysta prawda.
      • aasiula1 Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:29
        No wiesz! A kto ma mi wielki brzuch głaskać jak nie mąż????
        • wielo-kropek Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:33
          Kto go ma glaskac to tylko i wylacznie od ciebie powinno zlezec. Uwazam
          ze slusznie dla meza masz go zarezerwowanego. Cenie to.
        • nglka Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:34
          Ja mogę ;)
          No co? Nigdy nie widziałam dużego brzuszka z "treścią" w środku, chętnie bym
          doświadczyła jak to jest "czuć ruchy" ;)
          Do "swojego' jeszcze mi daleko ;-( Bu. A i tak nikt mi go nie głaszcze ;P
          • khaki3 Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:39
            To ja przesylam gorace buziaczki i usciski zeby Tobie nie bylo smutno:) A plec
            juz znasz?imie wybralas?jak sie czujesz?Niew no kolejna mamusia w
            gronie.Cudnie!!!!!!
            • aasiula1 Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:42
              Płci nie znam... Nie chciało się pokazać. Mąż powiedział, że ma być druga
              dziewczyna i koniec.
              • khaki3 Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:45
                No to musi byc druga dziewczynka!!A imie?Wybraliscie?Jak sie dziciatko nie
                chcialo pokazac to pewnie maly kochany urwisek Wam urodzi sie.A ktory to
                miesiac?Kiedy rodzisz?Przygotowane juz wszystko?

                Wypytuje tak wscibsko bo sama sie szykuje.Pozatym kocham dzieciaki wiec zawsze
                sie pytamjak sie mamusia czuje jak dzidzia.
                • aasiula1 Re: Mąż mi odleciał... 26.11.05, 20:53
                  Miesiąc piąty się kończy. Możesz sprawdzić, poniżej jest link. Jak dziewczę to
                  pewnie Zuzia (chociaż mąż upiera się przy Marysi), ajak chłopak to nie mam
                  pojęcia. Do porodu nie przygotowuję się wcale. Już tak nie panikuję jak przy
                  pierwszym dziecku. Zresztą wózek, lóżeczko, ubranka itp, to wszystko mam.
                  Najważniejsze, żeby było w miarę w terminie, bo ja sama nie mam zamiaru
                  rodzić...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka