aasiula1
26.11.05, 20:19
Był ponad tydzień, wygłaskał mi brzuch, przemawiał do dziecka i poleciał.
Wydawało mi się, że jestem przyzwyczajona do bycia bez niego, a wystarczyło
parę dni z nim i mi się wszystko do góry nagami powywracało. Ledwo odleciał,
a ja już tęsknię. Brzuch rośnie i nie ma mi kto go głaskać wieczorami...
Chyba się popłaczę...buuuuu