wanilia1
05.12.05, 11:38
Mój facet jest z Warszawy, ma tu całą rodzinę, tz. brata z żoną i bratankiem
i matkę. Ja pochodzę z południa Polski, w małej miejscowości mieszka moja
siostra i mama. Tato zmarł w zeszłym roku i to będzie druga wigilia bez
Niego. W zeszłym roku pojechaliśmy na Wigilię do mojej mamy, w tym roku też
chcę tak zrobić, ale mój facet stawia opór. Twierdzi, że chciałby spędzić
wigilię w Warszawie. Zaproponowałam mu, że w takim razie pojadę do Mamy sama -
obraził się. Twierdzi, że nie szanuję jego rodziny, że uważam, że moja
jest "lepsza" i że w zeszłym roku wyjątkowo się zgodził spędzać wigilię z
nami, bo to było tuż po śmierci Taty. No i co mam z nim zrobić?