Dodaj do ulubionych

Wigilia - problem w związku

05.12.05, 11:38
Mój facet jest z Warszawy, ma tu całą rodzinę, tz. brata z żoną i bratankiem
i matkę. Ja pochodzę z południa Polski, w małej miejscowości mieszka moja
siostra i mama. Tato zmarł w zeszłym roku i to będzie druga wigilia bez
Niego. W zeszłym roku pojechaliśmy na Wigilię do mojej mamy, w tym roku też
chcę tak zrobić, ale mój facet stawia opór. Twierdzi, że chciałby spędzić
wigilię w Warszawie. Zaproponowałam mu, że w takim razie pojadę do Mamy sama -
obraził się. Twierdzi, że nie szanuję jego rodziny, że uważam, że moja
jest "lepsza" i że w zeszłym roku wyjątkowo się zgodził spędzać wigilię z
nami, bo to było tuż po śmierci Taty. No i co mam z nim zrobić?
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: Wigilia - problem w związku 05.12.05, 11:42
      A nie można : jedne świeta tu, jedne tam? Sprawiedliwie byłiby, gdyby teraż
      Śwoiea były z jego rodziną. Dlaczego macie jeździc tylko do twojej rodziny?
      Dlaczego nie szanujesz uczuć twojego faceta, jego z wiazków z jego rodziną?
      • wanilia1 Re: Wigilia - problem w związku 05.12.05, 11:56
        No ale tłumaczę przecież, że sytuacja jest nieco inna - moja Mama ma prawie
        siedemdziesiąt lat, a Tato zmarł po 45 latach małżeństwa. Zostałam tylko ja i
        moja siostra. Rodzina mojego faceta ma się nieźle, ale przez ostatnie lata z
        różnych powodów nie spędzali ze sobą wigilii, zaraz na początku naszej
        znajomości on sam nawet był u jakichś znajomych, bo nikt z rodziny go nie
        zaprosił. Nie celebrują świąt, nie mają tradycji spędzania ich razem. Nie ma
        też za bardzo miejsca, gdzie można ją spędzić ani nikt nas na nią nie zapraszał
        (u nas odpada - mieszkamy wpradzie razem, ale na razie się urządzamy, nie mamy
        jeszcze kuchni ani nawet stołu). Poza tym z jego rodziną możemy się spotkać
        każdego dnia, nawet codziennie, a ja mam do domu 300 km i widuję się z Mamą i
        siostrą raz w miesiącu. W mojej rodzinie zawsze byliśmy razem i nie chciałabym
        sprawić przykrości przezde wszytskim Mamie, że znowu kogoś ubywa. Ja go nie
        chcę zmuszać, żeby ze mną jechał - mogę jechać sama, ale niech mi nie zabrania
        być tego dnia z Mamą, bo uważam, że po jej przeżyciach bardziej potrzebuje tego
        dnia obecności bliskich.
        • grogreg Re: Wigilia - problem w związku 05.12.05, 11:57
          Bo ty uwazasz..... A co z nim?
          Zwiazek to dwoje.
        • agnesea77 Re: Wigilia - problem w związku 05.12.05, 11:57
          pisząc i postępując w ten sposób jesteś samolubna
          jego uczucia i rodzina też się liczą
        • trzydziecha1 Re: Wigilia - problem w związku 05.12.05, 11:59
          No to co, jego rodzina dla ciebie widać się nie liczą. Pojedźcie do Twoich na
          Wielkanoc. Mama na pewno zrozumie.
    • grogreg Re: Wigilia - problem w związku 05.12.05, 11:55
      Oboje macie racje.
      Zrobcie tak. Wigilie spedzcie we Warszawie a na 1 i 2 dzien swiat jedzcie w
      Twoje strony.
      Przy rozmowie o tym nie wlaz na emocje. Powiedz dlaczego ci zalezy, ale tez
      musisz przyjac jego argumenty.
      Osobne spedzanie swiat to najgorsze rozwiazanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka