Dodaj do ulubionych

ach ci faceci...

06.12.05, 15:31
Niedawno rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam ponad 5 lat. Bardzo się
kochaliśmy, niestety ta miłość się wypaliła... Przed nim nie miałam żadnego
poważnego związku. Od 2 miesięcy umawiam się z kimś, ale nie jest tak jak to
sobie wyobrażałam. Nie czuję tej "chemii". Nie potrafię się przed nim
otworzyć, z drugiej jednak strony bardzo mnie intryguje i pociąga. Boję się
zresztą zaangażować, żeby nie cierpieć, jak nic nie wyjdzie. Poza tym czuję
pewną barierę między nami. On też ma za sobą długi związek i może nie chce się
również angażować. Co mam robić, bo chyba nie rozmawiać o byłej, tego faceci
nie znoszą. Gdy zaczynam z nim poważny temat, on obraca wszystko w żart.
Proszę o radę:)
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: ach ci faceci... 06.12.05, 15:34
      mafefka84 napisała:

      Boję się
      > zresztą zaangażować,



      myslalam, ze zabandazowac
    • yoma Re: ach ci faceci... 06.12.05, 15:52
      Znaczy, chcesz rady, o czym masz rozmawiać?
      • mafefka84 Re: ach ci faceci... 06.12.05, 15:56
        Powinnam na tym etapie związku traktować nas na luzie, żeby się nie przestraszył
        i nie uciekł, czy wręcz przeciwnie, pokazać, jak zależy mi na nim?
        • evita_duarte Re: ach ci faceci... 06.12.05, 16:02
          mafefka84 napisała:

          > Powinnam na tym etapie związku traktować nas na luzie, żeby się nie
          przestraszy
          > ł
          > i nie uciekł, czy wręcz przeciwnie, pokazać, jak zależy mi na nim?


          Z tego co napisalas co mozna przeczytac miedzy wierszami sama nie wiesz co masz
          myslec, wiec na razie postaraj sie to traktowac na luzie. Nie za bardzo na
          luzie. Powinien wiedziec, ze ci zxalezy ale nie na zaboj i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka