Dodaj do ulubionych

napiwki u fryzjera

19.10.02, 15:53
Jak sobie z tym radzicie? Dla mnie dawanie mapiwk?w fryzjerce jest bardzo
krępujace, mimo ze od lat chodzę do tej samej. Zawsze wydaje mi sie, ze to
jak taka jalmuzna (w zlym znaczeniu). Przeciez ona dostaje pensje, wiec jak
ja mam "wycenic" jej prace? Kiedy wreczyc? Ile? Ukradkiem, zeby szef nie
widzial? Do kieszonki fartuszka? Z napiwkami w knajpach nie ma takiego
problemu, zostawia sie na stole czy dorzuca do rachunku, ale tu? Jestesmy juz
troche jak stare znajome i ten napiwek jest tym bardziej krepujacy. Co
radzicie?
me
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: napiwki u fryzjera 19.10.02, 16:25

      Ja daję przeważnie 2-5 złotych ponad rachunek.
      Kiedyś było to dla mnie krępujące. Teraz już nie.
      (Ale może to dlatego, że się "fryzuję" u szefowej,
      więc nie muszę się martwić, że "szef zobaczy"? ;-)
      • melitele Re: napiwki u fryzjera 19.10.02, 16:27
        kamfora napisała:

        >
        > Ja daję przeważnie 2-5 złotych ponad rachunek.
        > Kiedyś było to dla mnie krępujące. Teraz już nie.
        > (Ale może to dlatego, że się "fryzuję" u szefowej,
        > więc nie muszę się martwić, że "szef zobaczy"? ;-)

        To masz latwiej. U mojego fryzjera placi sie nie fryzjerce, tylko pani przy
        kasie. I co?
        me
        • Gość: wow Re: napiwki u fryzjera IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.02, 17:18
          nie ma w tym nic krepujacego. Dziewczyny mecza sie przy naszych czuprynach za
          pieskie grosze, napiwki sie im naleza tak samo jak kelnerom i nie ma o czym
          gadac.
          • luiza-w-polsce Re: napiwki u fryzjera 20.10.02, 03:12
            Gość portalu: wow napisał(a):

            > nie ma w tym nic krepujacego. Dziewczyny mecza sie przy naszych czuprynach za
            > pieskie grosze, napiwki sie im naleza tak samo jak kelnerom i nie ma o czym
            > gadac.



            Jak do dupy fryzjer czy fryzjerka to co sie dziwic ze marnie zarabiaja.
    • Gość: Lena Re: napiwki u fryzjera IP: server:* / 192.168.0.* 19.10.02, 23:42
      Wkładam ok.10 procent rachunku mojej fryzjerce do kieszeni /zwykle 5-10 zł/ i z
      uśmiechem dziękuję.
      • Gość: Mrufka. Re: napiwki u fryzjera IP: *.abo.wanadoo.fr 19.10.02, 23:59
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Wkładam ok.10 procent rachunku mojej fryzjerce do kieszeni /zwykle 5-10 zł/ i
        z uśmiechem dziękuję.

        A ja podczas scinania wlosow to sie zawsze modle, zeby dobrze kobiecie wyszlo i
        jak jej wyjdzie to nie daje jej wprawdzie napiwka, ale idziemy z mezem gdzies
        sobie wypic za jej zdrowie ;)
        A czasem jak moje modlitwy zostana szczegolnie wysluchane to daje na msze za
        dusze fryzjerki :))

        Mrufka.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka