b-beagle 30.12.05, 17:17 Czy byłybyście na to gotowe? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yoma Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:30 Niestety, u mnie najwyżej seks z samą sobą... Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:31 Wolalabym do konca zycia gnic na marnej posadce niz sie za awans sprzedac. Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:31 Nie, w życiu bym na coś takiego nie poszła. Zalatuje mi to zwykłą prostytucją. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:32 Teraz to wszystkie święte, a jak sie pokaże niebotycznie przystojny, męski szef ziejący feromonami... :P Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:36 Są osoby, które się szanują oraz osoby, które się nie szanują. Poza tym: związek z szefem bo jest fajny i osobiście mi się podoba OK, związek z szefem dla pieniędzy \ prestiżu \ awansu żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:38 Niech on zieje czym chce ;) Ale dal kasy i awansu NIGDY W ZYCIU! Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:39 Jeśli to mój szef, albo zrywam znajomość, albo zmieniam pracę \ dział itp. Nie zniosłabym myśli, że robię karierę przez łóżko. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:41 A wyobraż sobie sytuację: jest ten niesamowicie męski szef, lądujecie w łóżku, ludzka rzecz, zdarza się, i po tygodniu dowiadujesz się o awansie. I co? Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:43 Uuuu :( lecę do niego i się grzecznie pytam. Mowi, że docenił moją pracę - tę normalną :) - świetnie. Mówi, że za łóżko - w ryj :) Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:49 E tam fakt faktem.Ale dziewczyna swiadomie nie poszla do wyra z szefem dla awansu tylko dla samego sexu z milosci,pzoadania czy czegostam. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:50 Znaczy, rzecz się sprowadza do własnego, wewnętrznego przekonania? Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Awans przez seks 30.12.05, 17:52 Uściślijmy: w ryj + przywrócenie na dawne stanowiska. Chciałabym być oceniana przez pryzmat tego, co w głowie, a nie pod spódnicą. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Awans przez seks 30.12.05, 19:53 Dla mnie szef to istota bezpłciowa - prawie anioł. Każdy szef, nawet największy przystojniak (a takiego teraz mam). Odpowiedz Link Zgłoś
konstancja.k Re: Awans przez seks 30.12.05, 20:48 Jeżeli życie postawiłoby was przed trudnym wyborem to nie miałybyście takich dylematów.Ja to zrobiłam.Romans z szefem - inaczej nie doszłabym tam gdzie jestem teraz.Taka prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Awans przez seks 30.12.05, 20:55 A nie masz do siebie żalu albo jakiegoś niesmaku? Ja Cię nie oceniam, każdy robi to co uważa za stosowne :) Mnie z takim zachowaniem kojarzy się tylko jedno słowo - oddałaś mu się za wizję kariery, a co za tym idzie pieniędzy... Odpowiedz Link Zgłoś
konstancja.k Re: Awans przez seks 30.12.05, 21:07 Opowiem Wam moją historię,pochodzą z rodziny patologicznej,rodzice są alkoholikami do tej pory,ja mam 23 lata,zawsze musiałam na wszystko zapracować,na ciuchy,kosmetyki,nie przez łóżko.Albo praca w sklepie,albo opieka nad dzickiem,często ludzi mi pomagali bo wiedzieli skad pochodzę.Sprawa zaczeła się komplikować jak zdałam na studia do Krakowa,musiałam poszukać sobie jakiejś pracy.Znalazłam pracę jako sekretarka,dlatego bo znałam dwa języki obce,nie było tak że sie dobierał albo złożył propozycję.Mój szef ma 45 lat,rodzinę ,3 dzieci,zdecydowałam sie na romans,trochę mnie facet dowartosciował,pomagał w utrzymaniu,nie musiałam ciagle odkładać.pomyslicie sponsoring może i tak.Na pewno go lubie i szanuję,kocham nie.Oczywiście przeniosłam sie na zaoczne studia.Ale zawsze przerażała mnie perspektywa wylądowania jak moja matka,zresztą rodzicom też pomagam.Mam jeszcze dwójkę rodzeństwa,oni też potrzebują mojego wsparcia finansowego. Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Awans przez seks 30.12.05, 21:56 Ciężką masz sytuację, naprawdę ciężką. Najbardziej przykry jest fakt, że facet ma rodzinę i mimo to... zdecydował się na romans. Nie bardzo rozumiem, czy on nie zdawał sobie sprawy, że jesteś z nim dlatego, że jest w stanie Ci pomóc? Hmmm.. Odpowiedz Link Zgłoś
konstancja.k Re: Awans przez seks 30.12.05, 22:02 Wiesz,był jedyną osobą która się mna opiekowała,nie znałam nikogo wtedy,zresztą tłumaczył mi to że żona go nie rozumie,poza tym bardzo sie zapuściła,w sumie babka zbliża sie do 50 a ja byłam wtedy badzo młoda,miałam 19 lat.To był w pewnym sensie układ,ale za pierwszym razem nie czułam presji że muszę,chciałam.Wiedziałam że mogę mieć z tego korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Awans przez seks 30.12.05, 22:15 Wydaje mi się, że on Ci odpowiadał, bo przejął rolę Twoich rodziców. Prawdę mówiąc to Ci się nie dziwię, że w to wpadłaś. Ale facet mi się mocno nie podoba... Jak się człowiek żeni, to niech zda sobie sprawę, że druga połówka też się starzeje. Eh :( Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wzr1 Re: Awans przez seks 30.12.05, 23:35 >Ja to zrobiłam.Romans z szefem - inaczej nie doszłabym tam gdzie jestem teraz.Taka prawda Zwykle kurestwo Odpowiedz Link Zgłoś
ironia222 Re: Awans przez seks 30.12.05, 23:55 O Panie!!! znowu nawiedzona dewotka. Uklad byl czysty od samego poczatku. Obie strony wiedzialy co robia, nikt nikogo nie molestowal, nikt nikogo nie zmuszal. Kazdy osiagnal swoj cel i kazdy jest zadowolony. A moze takze zadowolenie bylo w samym sexie. Wiec dlaczego krytykowac, i to tak obelzywie. A moze to zazdrosc, ze nie mialas takiej szansy, albo ze szef na ciebie nie poleci? Nie martw sie, kazda potwora ma swego amatora. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Awans przez seks 31.12.05, 17:48 Nie. Mimo że mam ziejącego feromonami szefa ;) Odpowiedz Link Zgłoś