Dodaj do ulubionych

szkolne wpadki

19.01.06, 20:20
byly juz lekarskie ,urodowe, randkowe to moze wrocmy lub jestesmy w czsach
szkolnych i jakie zdarzyly wam sie smieszne wpadki w niej
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: szkolne wpadki 19.01.06, 20:23
      Wychowacza.1 lekcja klasa 1 liceum.Wychowawca zasypia,nie rusza sie,zero
      reakcji na chalas,wszyscy nagle zamieraja przerazenie a ja na cale gardlo O
      BOZE ON UMARL!!!

      To bylo straszne bo wychowawca wszystko slyszal a mi sie taaaak glupio zrobilo!
      • janarczewski Re: szkolne wpadki 20.01.06, 02:11
        ORTOGRAFIA!
        nie pisze sie "chalas", tylko "halas". Samo "H"

        Widac, ze nie uwazasz w szkole.
        • p.s.j Re: szkolne wpadki 20.01.06, 10:45
          Chciała napisać "chaos", tylko literówka się zrobiła, albo autokorekta
          word'owska, a "chaos" przez "ch"
          • janarczewski Re: szkolne wpadki 20.01.06, 15:27
            Dzwonila do ciebie, czy wyslala e-maila? Co chciala napisac, napisala. Zreszta
            ortografia, to dla niej dziedzina nieznana.
    • klonn3 Re: szkolne wpadki 19.01.06, 20:31
      liceum. lekcja z naszą wyjątkową nauczycielką, dla której ideałem spełnionej
      miłości byli Tritan i Izolda i miecz leżacy między nimi na posłaniu .

      siedzimy z kumplem obserwując naszych słusznych rozmiarów panią kiwającą się
      niepokojąco energicznie na maleńkim krzesełku i zastanawiamy się czy w związku
      z deklarowanymi preferencjami literackimi jest jeszcze dziewicą czy może już
      nie oraz kiedy się rypnie z tego krzesełka.
      nagle pani robi niepokojący odchył i...o mało co nie spada, faktycznie!
      niestety zdążyliśmy z kumplem parsknąć zdeczka za głośno śmiechem
      ona spłoniła się cała i już nam potem nigdy nie postawiła piątki za nasze
      wspaniałe wypracowania ;)

      eh, człowiek był straszny ;(
      • veeto1 Re: szkolne wpadki 19.01.06, 21:57
        A szkolna wpadka nauczyciela może być? Na lekcji facet wyciągał z kieszeni
        paczkę chusteczek i razem z nią wypadła mu prezerwatywa. Wprost na zeszyt
        dziewczyny siędzącej na pierwszej ławce.
        • klonn3 Re: szkolne wpadki 20.01.06, 06:23
          veeto1 napisała:
          Na lekcji facet wyciągał z kieszeni
          > paczkę chusteczek i razem z nią wypadła mu prezerwatywa. Wprost na zeszyt
          > dziewczyny siędzącej na pierwszej ławce.

          pomoce naukowe :DDD
          • klonn3 Re: szkolne wpadki 20.01.06, 11:09
            taaaa...trzeba uważać na nauczycieli ;)
            po pomocach naukowych ich poznacie

    • czarna167 Re: szkolne wpadki 19.01.06, 22:49
      Ja mialam kiedys taka wpadke w liceum podchodzilismy do nauczycielki zaplacic
      za cos tam i w jednej foliuwce mialam pieniadze a w drugiej identycznej wkladki
      higieniczne no i zlapalam za pierwsza lepsza i wylosowalam foliowke z
      wkladkami co sie na mnie popatrzyli to nie zapomne tego
      2 wpadka to bylam mlodsza zama jak teraz pomysle jak moglam to zrobic ale mlody
      glupi hehe w gimnazjum mialam dyrektorke ktora na widok makijarzu dostawala
      bialej gorączki no i ja sie umalowalam do szkolki delikatnie ladnie a tu ona do
      mnie z morda ze mam zmazac ten makijarz a ja do niej ze nie to mnie
      zaprowadzila do toalety i warknela zebym zmyla to zmylam wkoncu no i wychodzac
      z toalety w tym samym momencie chcialam otworzyc drzwi i ona wejsc i tak sie
      drzwiami zamachnelam ze dostala nimi prosto w twarz boze myslalam ze mnie
      zabije ale i tak po jakiejs godzinie poszlam i sie odmalowalam na nowo hehehe
      • czarna167 Re: szkolne wpadki 19.01.06, 23:02
        up
        --
        Myslisz ze potrafisz wszystko? Trzasnij drzwiami obrotowymi
    • dzikoozka Re: szkolne wpadki 20.01.06, 08:58
      Podstawówka, wczesne klasa, moze 6-ta?
      Przerabialiśmy fragmenty "Chłopów"
      Wychowawczyni i polonistka pyta: "jak moglibyście scharakteryzować Jagne?
      Ja (ne za bardzo mając pojecie właściwie co mówie): Była z niej taka... dziwa...
    • jolantas1955 Re: szkolne wpadki 20.01.06, 09:13
      To był egazmin z ekonomii politycznej socjalizmu chyba na 1 roku prawa.Wredna
      baba wyjątkowo była na mnie uczulona, a ja na pytanie o dzieła Lenina palnęłam
      bez namysłu "dzieła wybrane"!Mało ją nie rozniosło.Ostatecznie zdałam ale na 3
      na szynach i była to najgorsza ocena jaką zaliczyłam na całych studiach.
    • agick Re: szkolne wpadki 20.01.06, 10:25
      fajny watek:)
      4 klasa ogólniaka, humanistyczna klasa, lekcja historii z facetem o
      ksywce "beton", moja siostra bliźniaczka zostaje wezwana do odpowiedzi.
      pada pytanie o ludwika XIV... moja sis oczywiscie do tablicy została wyrwana z
      głębszej pogawędki z przyjaciółką, że którą siedziała w związku z owyższym nie
      dosłyszała pytania. a jak już je usłyszała wiadomo było, ze nie wie dokładnie
      nic. ale wlaczy...
      "ten luwdik...yyy.. to w ogóle fajne zycie prowadził. miał brata kardynała,
      miał ogrody.. ooo, ogrody to ten ludwik miał cudne. dużo kwiatów w nich rosło,
      wazy, misy, fontanny tam były.... dwór ludwika rozpustny był i knuł cały czas
      zdrady.."
      i w tym tonie gadała z 15 minut. "beton" słuchała, kiwał głową, klasa wiła sie
      ze śmiechu, moja sis brnęła.. na koniec powiedział "dobrze się przygotowałaś,
      siadaj, ocena dobra".
      dosłownie przed moja sis odpowiadałam ja, obryta na blachę, odpowiedziałam
      super i dostała pałę z tekstem "znowu nic nie potrafisz":)))))
      • voker Re: szkolne wpadki 20.01.06, 12:12
        agick, nie jestes czasem z Lodzi? :-)
    • dzikoozka Re: szkolne wpadki 20.01.06, 10:50
      2. klasa ogólniaka, wychowanie do życia w rodzinie czy jakoś tak się nazywałeo
      humor był raczej sytuacyjny, bo zajecia prowadziła nasza niezamężna
      wychowawczyni w ciązy i co rusz latała rzygać do łązienki :DDDD
      • agick dobrze, ze nie była to katechetka:) n/t 20.01.06, 10:52

        • mathias_sammer Re: dobrze, ze nie była to katechetka:) n/t 20.01.06, 10:54
          Obserwowalem Cie przez chwile. Dalas ciala na calego. Ale przeciez nie pierwszy
          i nie ostatni raz, wiec nie ma sprawy. Przynajmniej dla niektorych.
          M.S.
          • agick to do mnie? 20.01.06, 10:57
            jeśli tak - gdzie bo nie bardzo wiem o co Ci chodzi.
            • owca Re: to do mnie? 20.01.06, 10:58

              nie martw się, on również ;-)
              • agick Re: to do mnie? 20.01.06, 11:01
                prawdę mówiąc wcale się nie martwię:)
                zastanawiam sie tylko skąd takie miłe nastawienie ms do mnie.
                :)
        • dzikoozka Re: dobrze, ze nie była to katechetka:) n/t 20.01.06, 10:55
          w ramtych czasach nie było religii w szkole -
    • mmagi Re: szkolne wpadki 20.01.06, 15:29
      rzuciłam w tablice z ostatniej ławki ogryzkiem tuz przed nosem przechodzacej
      matematyczki,zrobiłam to 2 razy;-))))
    • renatulka Re: szkolne wpadki 20.01.06, 15:30
      bedąc w podstawówce zesikałam się na lekcji w-fu
      zrobiłam sporą kałużę, po czym poszłam się przebrać
      nie wiem czemu nie chciało mi się iść do toalety
      • agick Re: szkolne wpadki 20.01.06, 15:31
        na podłogę?
        w majtki?
        :)))
        • renatulka Re: szkolne wpadki 20.01.06, 15:36
          na ławeczkę. spłyneło na parkiet ;)
          • agick Re: szkolne wpadki 20.01.06, 15:43
            znaczy się z pełną premedytacją?
            brawo:))))))
            zuch!
            • renatulka Re: szkolne wpadki 20.01.06, 18:33
              :D
    • renatulka Re: szkolne wpadki 20.01.06, 15:42
      czasem zdarzało się co niektórym nie zapiąć rozporka po basenie (eh ten
      pośpiech...;))
    • renatulka Re: szkolne wpadki 20.01.06, 16:28
      jeszcze np. w zerówce pobiłam talerze :D (niosłam cała sterte)
      oczywiście się popłakałam
    • nomanda Re: szkolne wpadki 20.01.06, 17:09
      Na pierwszej lekcji wf-u myślałam, że spodenki gimnastyczne zakłada się na gołe
      ciało i przy wszystkich jakby nigdy nic ściągnęłam majtki i założyłam spodenki.
      Dopiero potem dowiedziałam się, że majtek nie trzeba ściągać :)
    • nunia01 Re: szkolne wpadki 20.01.06, 19:52
      Szkoła podstawowa, zaraz po przerwie przed lekcją geografi. Klasa szaleje - w
      powietrzu lata wszystko: kulki papieru, samolociki, kreda i szmata do tablicy.
      Wchodzi geograf i... szmata ląduje na jego łysej głowie - klasa zamarła - dziwne
      bo nie pamiętam co było dalej:)
      Liceum, klasa pierwsza, nasza sala nie ma drzwi - to znaczy drzwi są, ale
      'luzem' koledzy ustawiają je w otworze po drzwiach aby uniknąć hałasu na lekcji.
      Zdenerwowana czymś nauczycielka od geografi (czemu ciągle ta geografia) chce
      energicznie wyjść z sali i... wypada razem z drzwiami - nikt się nie śmiał.
      Liceum, klasa pierwsza, kolega na przerwie niechcący nadłamał nogę od
      nauczycielskiego biurka - podkleiliśmy to wszystko jakimiś naklejkami i jakoś
      się trzymało. Do czasu, aż słusznych rozmiarów pani od niemieckiego przysiadła
      sobie na biureczku w trakcie zajęć:)
      Studia doktoranckie, rok pierwszy, ja w roli prowadzącego, jeszcze nie bardzo
      doświadczona, za to na maksa zaangażowana. Prowadzę ćwiczenia i tak to sobie
      zorganizowałam, że za każdym razem jak musiałam podejść do rzutnika wykonywałam
      slalom wśród stołów. Za którymś razem jednak nie do końca mi się udło i jak nie
      przydzwonię w ławkę - przez chwilę całkowicie zaniemówiłam. Grupa zachowała spokój:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka