29.01.06, 18:28
Czy kobieta o wygladzie lalki Barbie(kolor rozowy obowiazkowy,tapeta w
nadmiarze,glupiutki wyraz twarzy,najczesciej malo inteligentna) moze byc
interesujaca?Czy zwraca uwage na siebie swoim wygladem?Czy wbudza smiech?A
moze potrafi takim wygladem zaintrygowac?

Ciekawi mnie jak na takie typy kobiet patrza mezczyzni a jak kobiety?

Czy dla mezczyzny jest wazne,zeby kobieta byla "sztuczna" a moze wola
prawdziwe?

Czy w kobietach wbudza to zazdrosc?Taka "sztucznosc"?
Obserwuj wątek
    • onlyju Re: Pytanie 29.01.06, 18:34
      Moją uwagę zwracaly kiedyś takie aniolki Charliego w sposób negatywny rzecz
      jasna (dyskretny urok bialo-różowo-seledynowych tipsów...). Rozmowa wylącznie o
      pieskach miniaturkach, tipsowych trendach i farbie do wlosów.
      A wiele razy zdarzylo mi się rozmawiać z takimi dziewczętami i bylam
      porażona "normalnością", zadowalającym poziomem inteligencji i sympatią, jaką
      swoim mówieniem wzbudzają i same okazują (pytanie teraz, na której plaszczyźnie
      i z jakiego powodu mają z glową coś nie tak, że wybierają tak żalosną odpustową
      wersję wizerunku).
      Także nie ma reguly. Jak każde - potrafią pozytywnie zaskoczyć.

      (ale pierwsze wrażenie zawsze fatalne)
    • second_time Re: Pytanie 29.01.06, 18:46
      nie lubie sztucznosci
      cenie sobie ludzi, ktorzy maja odwage miec wlasny styl
      "maja odwage" bo inne baby (te "modnie" ubrane) przewaznie wytykaja takiej
      osobie niestosownosc jej ubioru
      • onlyju Re: Pytanie 29.01.06, 18:48
        Nikt inny nie ma więcej odwagi niż różowe panienki z pieseczkami, tipsami,
        blond peruką i toną makijażu.
        Ja bym tak w życiu z domu nie wyszla.
        • somewhere_tonight Re: Pytanie 29.01.06, 18:55
          a wiecie, kiedyś zrobiłam z siebie różowego stworka - z mocnym makijażem i
          śmiesznym, kaczkowatym chodem ( to w ramach zakładu, który przegrałam) i
          korzystając z szansy przeprowadzenia ciekawego badania socjologicznego
          odnotowałam, że zwracałam na siebie kilka rodzajów uwagi:
          Panie po 40- średnio zadbane - fukały z oburzeniem
          Panie po 40 b. zadbane - nawet mnie nie zauważały, a jesli zauważyły -
          uśmiechały się do mnie
          Panie po 40 niezadbane - przemykały w podskokach, żeby ich tylko nikt koło
          takiej nie zobaczył
          młode dziewczyny - WSZYSTKIE obrzucały mnie nienawistnymi spojrzeniami ( ale
          miałam ubaw)
          a Panowie... dziwne, ale największy entuzjazm wywołałam wśród intelektualistów..
          Panowie z szybkich sportowych samochodów- omiatali mnie spojrzeniami, jak nic
          dla nich nowego..
          a starsi mężczyźni.. nigdy nie widziałam tylu rozpromienionych twarzy :)
        • second_time Re: Pytanie 29.01.06, 19:03
          > Nikt inny nie ma więcej odwagi niż różowe panienki

          jak masz otoczenie lubiace rozowa tandete to w ich oczach ty jestes ta czarna
          owca a nie one

          > Ja bym tak w życiu z domu nie wyszla

          ja tez nie i nikt i nic mnie do tego nie zmusi
      • mmagi bezguscie to zadna odwaga:-) 29.01.06, 18:49

        • onlyju Re: bezguscie to zadna odwaga:-) 29.01.06, 18:51
          One uważają, że to jest dopiero żurnal! także odwaga jest.
          Widzą, że się różnią - różnić się i nic sobie z tego nie robić - to też odwaga.

          A odwaga wymiennie bywa nazywana glupotą.
        • second_time Re: bezguscie to zadna odwaga:-) 29.01.06, 18:58
          jakbys porozmawiala na ten temat z moja matka to bys sie dowiedziala ze to nie
          jest takie bezguscie tylko "rozowy kolor jest modny" :/
    • alpepe Re: Pytanie 29.01.06, 18:51
      Ja mam koleżanke, która wygląda nawet nie jak Barbi, raczej jak przysłowiowa
      tirówka, ale to naprawdę b. kochana, inteligentna dziewczyna, zastanawiam się,
      co się stało od czasów podstawówki, że ona zaczęła mieć taki image, najpierw
      punk, potem tirówka.
      • onlyju Re: Pytanie 29.01.06, 18:55
        No wlaśnie. Ja jakoś taktycznie zakladam, że coś jest jednak nie w porządku.
      • messja Re: Pytanie 29.01.06, 19:32
        alpepe napisał:

        > Ja mam koleżanke, która wygląda nawet nie jak Barbi, raczej jak przysłowiowa
        > tirówka, ale to naprawdę b. kochana, inteligentna dziewczyna, zastanawiam się,
        > co się stało od czasów podstawówki, że ona zaczęła mieć taki image, najpierw
        > punk, potem tirówka.

        twoj post potwierdza tylko, ze przekonanie, ze dziewczyna, ktora wyglada
        jak:"lalka barbi" musi byc malo inteligentna to taki sam stereotyp jak ten, ze
        kobieta, ktora zajmuje sie domem i dziecmi jest traktowana jako "narzad" do
        rodzenia dzieci, sprzatania itd. itp.

        a co najdziwniejsze, ze czesto zawistnie rozpowrzechniany przez same kobiety.
        by uprzedzic ewnetualne ataki:
        1) mnie osobiscie nie podoba sie styl "barbi"
        2) wyglad jest wazny i na jego postawie mozna wycigac pewne wnioski, ale
        wszelkie uogolnienia sa niebezpieczne i moga byc krzywdzace
        3) tak wiem: zdarzaja sie glupie "lalki barbi" podobnie jak zdarzaja sie glupie
        kobiety, ktore nie lubia rozowego koloru
    • triss_merigold6 Re: Pytanie 29.01.06, 19:01
      Zakładam na dzien dobry, że jest głupia. Zwyczajnie, banalnie głupia. Zazdrości
      nie wzbudza, raczej politowanie.
    • ocean.niespokojny Re: Pytanie 29.01.06, 19:49
      jestem półdzika i megarozkojarzona, dopiero rozmowa mówi mi z kim mam do czynienia
      • messja Re: Pytanie 29.01.06, 19:52
        ocean.niespokojny napisała:

        > jestem półdzika i megarozkojarzona, dopiero rozmowa mówi mi z kim mam do
        czynie
        > nia

        bardzo zdrowe podejscie.
        • kalina81 Re: Pytanie 29.01.06, 22:23
          a ja b. często tak wyglądam, oprócz makijażu, bo nie używam z reguły kolorowych
          kosmetyków-wyjątkiem jest rózowy błyszczyk. Uwielbiam rózowe ubranka, uwielbiam
          styl z filmu "legalna blondynka" pastelowy laptop, komóreczka, świecące,
          błyszczące, po prostu królestwo kiczu. Niestety jeśli chodzi o psa, to mam doga,
          więc noszenie go w torebce odpada. Jestem blondynką oczywiście z rózowymi i
          czekoladowymi pasemkami. Hmm no cóż mogę z wami poubolewać, że taki styl może
          się komuś podobać, ale cóż. Nie rozumiem tylko jednego- dlaczego uważacie, że
          taka osoba może być "nawet" fajna i inteligentna, ale cos musiało jej w głowie
          pójść nie w tą stronę co trzeba, żeby się tak ubierać. A kimże Wy jesteście??
          wyznacznikiem stylu, mody? Jakimiś niesamowitymi znawcami trendów?
          I powiem cos jeszcze, wiele dziewczyn poznając mnie w jakimś towarzystwie
          startuje właśnie z pozycji "ciekwae różowa idiotko, czy znasz alfabet", z
          miejsca uznają, że znam się tylko na farbie do włosów, tipsach i ubrankach dla
          yorków. Nie mam raczej skrupułów w sprowadzaniu do parteru tych kobiet, które
          uważają się za inteligentne z racji li i jedynie ciemnych ubrań, czy włosów.
          • widokzmarsa Re: Pytanie 29.01.06, 22:33
            kwestia mody. I jeśli przez długi okres czasu pompowano by image prawniczki,
            biznes woman, lekarki w różowych fatałaszkach a ciemny strój jako bezguście to
            zdanie by się zmieniło
            Jeżeli ktoś mi powie że tabuny facetów w marynarkach w paski wyglądają normalnie
            to ja się będę kłócił. Dla mnie to komiczne.
            • kalina81 Re: Pytanie 29.01.06, 22:38
              marzę o różowym stroju lekarki- niestety przepisy zabraniają, a jedyny dozwolony
              odcień różu kompletnie mi nie leży:(.
          • asiulka81 Re: Pytanie 29.01.06, 23:02
            ładnie napisałas kalino81 :)
    • pink.girl Re: Pytanie 29.01.06, 22:31
      Na studiach miałam taką w grupie, co jedynym jej kolorem był różowy...we
      wszelkich odcieniach, nawet połaczony z fioletowymi włosami!!! (Ooooo
      shiiiiit!!), tapeta kolor brąz, nasmarowana na twarzy..a szyja biała! Do tego
      odpychający kolor uwalonych kołnierzyków, sweterków...
      Poprzez swoje wyskokowe kolory, wzbudzała jedynie śmiech...Jedno małe
      ALE..dziewczyna bardzo inteligentna i nie żadna pusta lalka...Niestety totalne
      bezguście i z wyglądu wytapetowane różowo-fioletowe pudło. Tragedia
    • kalina42 Re: Pytanie 29.01.06, 22:36
      nie podoba mi się kobieta,jaką nakreśliłaś,ale nie przekreślam jej z powodu
      wyglądu
    • kociamama Re: Pytanie 29.01.06, 22:47
      wyglad niby nam mowi cos o osobie. Jest to naturalne, ze ciagnie nas, na
      podstawie pierwszego wrazenia, do osob, ktore wygladaja podobnie do nas, bo
      przypisujemy im cechy i zainteresowania, ktore sami/e mamy. Ja sie jednak tyle
      razy zawiodlam na moim pierwszym wrazeniu, ze postanowilam sie nim nie
      kierowac, poznac osobe, a sadzenie po ubiorze czy kolorze ubran wlosow jest po
      porstu licealne (niedojrzale).

      Jak bylam w liceum to tez sie smialam ze wszystkich co nie chodza w glanach,
      nawet w srodku lata;) A teraz sama czesto nosze cos mega rozowego, a legally
      blonde to moja idolka;) Lamie stereotypy, jest wege i walczy o prawa zwierzat.

      Pzdr,
      KOciamama.
    • khaki3 Re: Pytanie 29.01.06, 22:52
      Absolutnie nie chodzi mi o to,ze to jest typowo glupia dziewczyna.Znam kilka
      takich dziewczyn,nie podoba mi sie taki styl ubierania sie.W zyciu bym sie tak
      nie ubrala.Ale czasami sa "przypadki",ktore wolaja o pomste do nieba.Srodek
      zimy,mroz trzeszczacy,a taka idzie sobie w krotkiej spodnicy,letniej
      bluzeczce,swieci za przeproszeniem cyckami,i wzbudza we mnie litosc dla jej
      glupoty!Owszem jest stereotyp "lala barbie to glupia" dlategp zapytalam Was co
      o tym sadzicie.ja osobiscie nie oceniam inteligencji ludzi po ubiorze.Tylko
      czasami nie da sie nie nazwac glupia jesli idzie w srodku zimy w trzeszczace
      mrozisko ubrana jak w srodku lata.
      • kociamama Re: Pytanie 29.01.06, 22:59
        POwiem szczerze, ze zazwyczaj nie zauwazam, jak ludzie sie ubieraja.
        Ewentualnie zwracam uwage, jesli kots wyglada super, nawet jak jest skapo
        ubrany/a w srodku zimy, to mysle sobie, ze moze tez bym chciala tak fajowo
        wygladac;) Ale otulamsie cielej moim dlugim plaszczem i ciepla czapka i za
        chwile zapominam;)

        PZdr,
        KOciamama.
        • khaki3 Re: Pytanie 29.01.06, 23:02
          Ja tam zmarzluch jestem:)I wole,zeby mi bylo cieplo,niz zebym miala wygladac
          jak dziewczyna na tropikach i trzesc sie cala z zimna i byc fioletowa bo mi
          wszystko juz przymarzlo.
          • wielo-kropek Re: Pytanie 30.01.06, 00:43
            Nie czytalem tutaj wypowiedzi, ale mozesz mi powiedziec co mialas blizej
            na mysli mowiac o sztucznych kobietach.
            • khaki3 Re: Pytanie 30.01.06, 00:44
              Oblepione tapeta,wygladajace jakby wszystko mialy sztuczne,takie wiesz nie jak
              kobieta a jak chodzaca reklama pudru,solarium,plastiku.Taka malo kobieca.
              • wielo-kropek Re: Pytanie 30.01.06, 00:56
                Wiesz, prawde mowic te oblepione przyciagaja mnie ogolnie mniej. Jednak
                niezbyt zgadzam sie z toba, kiedy piszesz ze takie wlasnie sa malo
                kobiece. Ja kobiecosc troche inaczej widze, troche szerzej, troche glebiej,
                wnikliwiej jej sie przygladam. Moje wiec okreslenie kobiecosci nielezy glownie
                w szminkach, pudrach itp.
                • john_malkovitch Re: Pytanie 30.01.06, 02:15
                  Tu masz sporo racji..
                  Nie ocenia sie po okładce, niezaleznie, czy ładnej, czy brzydkiej..
                  To są często bardzo sypatyczne dziewczyny.
                  Natomiast "różowatość" jest dla mnie sygnałem, że raczej sobie
                  z nią (w dużym uproszczeniu) o jazzie nie pogadam i na
                  maraton "Władcy pierścieni", tudzież filmów Aronofskiego nie pójdę..
                  • asiulka81 Re: Pytanie 30.01.06, 02:29
                    john_malkovitch napisał:

                    > Tu masz sporo racji..
                    > Nie ocenia sie po okładce, niezaleznie, czy ładnej, czy brzydkiej..
                    > To są często bardzo sypatyczne dziewczyny.
                    > Natomiast "różowatość" jest dla mnie sygnałem, że raczej sobie
                    > z nią (w dużym uproszczeniu) o jazzie nie pogadam i na
                    > maraton "Władcy pierścieni", tudzież filmów Aronofskiego nie pójdę..

                    nie zawsze, nie zawsze moj Drogi, znam pewna dzieweczke rózowa ze studiow co
                    wprawdzie jazzu nie slucha (lubi za to bluesa i muzyke powazna), Władce
                    czytała, ale woli Hobbita, film akurat sie jej nie podobał, a Requiem i Pi była
                    zachwycona, takze opakowanie moze naprawde zasłonic wnetrze cżłowieka. A ze
                    dziewczyna gustu nie ma... to juz sie nic na to nie poradzi...
                    • john_malkovitch Re: Pytanie 30.01.06, 02:50
                      Toteż piszę, że "raczej", a nie "na pewno"..
                      Wiadomo, że wyjątki się zdarzają nawet od najbardziej
                      twardych reguł (tak, wiem, złośliwy jestem)..
                      Też znałem taką różową, co to miała niespotykany pociąg
                      do długowłosych metalowców i inną, co z punkami wina obalała..
    • six_a Re: Pytanie 30.01.06, 01:39
      są gusta i guściki, ale generalnie w ogóle mi takie kobietki nie przeszkadzają,
      a powszechność występowania świadczy o tym, że jednak amatorów znajdują.
      • wielo-kropek Re: Pytanie 30.01.06, 01:49
        Kazda znajdzie amatora jak tylko zechce. Szczegolnie kiedy zechce nogi
        rozlozyc.
        • six_a Re: Pytanie 30.01.06, 01:56
          zechcieć to może każda: i barbie-róż w cekinowanym dżinsie, i biurwa-beż w
          klasycznym żakieciku.
          • wielo-kropek Re: Pytanie 30.01.06, 02:06
            Wlasnie o to chodzi, zeby przede wszystkim mocno chciala. Wtedy zakiecik i
            dzins ida w niepamiec, na spacer.


      • polla4 Re: Pytanie 30.01.06, 01:53
        Każdy nosi się jak chce, mi w zasadzie też nie przeszkadzają takie osoby, chyba
        że faktycznie ich poziom inteligencji jest na żenująco niskim poziomie to juz
        nie szanuję takich
        • wielo-kropek Re: Pytanie 30.01.06, 01:59
          Niby z grubsza tak by to wygladalo. Jesli im ich wizerunek nie przeszkadza,
          dlaczego niby mialby przeszkadzac dla mnie. Jednak jestem za tym, zeby
          naturalny wyglad kobiety nie byl niweczony sztucznoscia nakladana na siebie.
          Makijaz powinien upiekszac, nie szkodzic urodzie.
          • kalina81 Re: Pytanie 30.01.06, 11:11
            straszne by to było, gdyby wszystkie kobiety zaczęły się nagle po Twój gust
            ubierać, nie wiedxiałbyś w co ręce włożyć:> denerwuje mnie tylko, że wciąż
            uważacie taki ubiór(różowy, świecący, pastelowy) za bezguście. Naprawdę macie
            się za takich speców od mody? To naprawdę Wy macie decydujące zdanie co jest
            gustowne, a co nie? Jeśli nie, a wciąż jesteście tą inteligentniejszą częścią
            społeczeństwa, co dla szybszego rozpoznania podkreślają ciemne włosy i bure
            stroje(coby się nikt nie pomylił przypadkiem), to bądźcie na tyle wychowani i
            piszcie, że różowy ubiór WEDŁUG WASZYCH upodobań świadczy o braku gustu,
            sztuczności itd. Te dwa słowa to jednak olbrzymia różnica przy wypowiadaniu
            takich kwestii. Bo każdy może i powinien mieć swoje zdanie, lecz wypowiadanie
            się w imieniu ogółu to przejaw totalnego infantylizmu i niezdoloności do
            podjęcia wyważonej dyskusji.
            pozdr
            różowa kalina
            • khaki3 Re: Pytanie 30.01.06, 13:04
              Kalino ale stwierdzasz,ze my ubieramy sie na buro,takbezbarwnie.A to nie
              prawda.nas chcesz pouczac a sama popelniasz taki blad. Otuz ja sadze,ze to
              totalne bezguscie.Komus sie podoba?Ok.Ale ja bym w zyciu sie tak nie
              ubrala.Chocby mi placili!I wcale nie ubieram sie na buro czarno bo poza
              cukierkowymi kolorami sa jeszcze inne.Czyzbys o tym nie wiedziala?
              • wielo-kropek Re: Pytanie 30.01.06, 21:30
                Rozowy kolor jest tez ladny. Szczegolnie na plazy. Nie tylko bikini,
                czasem kobiecych okularow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka