aron2004
21.02.06, 19:12
spróbuję tu podsumować ile kosztowałyby nas żądania płacowe lekarzy.
Przyjmuję założenie że podwyższamy każdemu lekarzowi pracującemu w placówce
publicznej pensję o 3000 zł brutto miesięcznie czyli 36 000 zł brutto
rocznie. Nie podwyższamy pensji lekarzom rodzinnym ( bo oni mają prywatne
przychodnie a zresztą powyżkę już dostali) oraz lekarzom przyjmującym
prywatnie bez kontraktu z NFZ. Stawki za dyżury zostają bez zmian.
Liczbę lekarzy rodzinnych oceniam na 15 000 (jak źle to mnie poprawcie),
liczbę lekarzy przyjmujących WYŁĄCZNIE PRYWATNIE bez kontraktu z NFZ oceniam
na ok. 10 000 ( jak źle to mnie poprawcie).
Lekarzy w Polsce jest 100 000. Odliczając rodzinnych i prywaciarzy mamy ok.
75 000 lekarzy którym należą się podwyżki.
Czyli mamy kwotę 2 miliardy 700 milionów złotych rocznie na podwyżki dla
lekarzy. Dla równego rachunku przyjmijmy 3 mld złotych rocznie.
Czyli daje to 80 zł na jednego Polaka rocznie, włącznie z niemowlętami i
starcami. Osób pracujących mamy w Polsce z tego co pamiętam coś koło 12
milionów ( plus 3 miliony bezrobotnych).
Zakładamy że bezrobotni nie mają z czego zapłacić a więc wychodzi nam 250 zł
rocznie na jednego pracującego Polaka czyli 21 zł miesięcznie.
Stać nas na to ? Jak uważacie?
Za 21 zł można kupić :
20 chlebów
200 bułek
5 paczek papierosów marki Męskie
kilo szynki
flaszkę
4 piwa w knajpie
4 pryty
bilet PKP z Lublina do Dęblina i z powrotem
bukiet kwiatów dla żony na walentynki
5 kg kurczaków z marketu
bluzkę na bazarze u Chińczyków
10 par stringów u Chińczyków