Dodaj do ulubionych

JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA

01.02.06, 20:08
Zostalam poproszona o zostanie chrzestna. Nie mam na to ochoty. Pochodze z
malego miasteczka w Polsce z bardzo katolickiej rodziny, ale sama nie jestem
religijna i mam tylko slub cywilny. Ten fakt o ile wiem uniemozliwia bycie
chrzestnym/chrzestna, ale moja rodzina nie wie o moim tylko cywilnym slubie
(wzielam go za granica), a ja nie chce tego faktu reklamowac. To moja sprawa
i nie chce tez zeby rodzine spotkaly nieprzyjemne uwagi ludzi z miasteczka.
Jakiego innego argumentu uzyc zeby nie zostac chrzestna?
Obserwuj wątek
    • ocean.niespokojny Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 20:15
      sama utożsamiasz chyba stereotyp małomiasteczkowej skoro masz obawy żeby
      powiedzieć o slubie "tylko" cywilnym
      czasy tak bardzo sie zmieniły ze nie wierze aby to miało wywrzec jakies wrazenie
      • 40margaryna Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 20:27
        Znam moja rodzine i wiem, ze dla niej ma to znaczenie. Chodzi mi o to dlaczego
        mam sie tlumaczyc, ze nie chce byc chrzestna. Jestem bezdzietna, dzieci mnie
        nie interesuja. Kolezanki prosily mnie wiele razy zebym zajela sie ich dziecmi.
        Kilka przyjazni skonczylo sie dlatego, bo nie chcialam. Czy bezdzietna kobieta
        nie moze byc przyjaciolka kobiety z dziecmi? Ludzie, jesli ktos nie ma
        wlasnych, to nie znaczy, ze jego zycie jest puste, ze nie ma nic do roboty i
        trzeba mu dac zajecie. Nianczenie dzieci i bycie chrzestna wymagaja
        zangazowania, ktorego ja nie chce.
        • reniatoja Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 20:37
          Słuchaj, no to powiedz po rpsotu: przepraszam Was, ale jakoś nie czuje się
          odpowiednią osobą na chrzestną. Chętnie służę jakimś prezentem dla waszego
          dziecka od czasu do czasu, jeśli o to chodzi, ale na chrzestna się nie piszę.
          Oczywiscie możesz to powiedzieć w mniej bezposredni sposób (moze nawet
          powinnaś:)) ale chodzi o to, ze nie rozumiem twojego dilematu. Widać z Twojego
          sposobu myślenia, który tu zaprezentowałaś, ze jesteś kobietą konkretną,
          niezależną, która ma wyraźnie określony stosunek do zycia, nie boi się isć pod
          prąd, a takiej pierdółki nie umiesz załatwić?
        • baba67 Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 20:42
          Powiedz, ze podejrzewasz. ze jestes w ciazy.Powaznie- w moich stronach jest
          przesad, ze ciezarna nie moze trzymac do chrztu, bo cos sie stanie jej dziecku
          albo chrzesniakowi.Ten przesad jest bardzo stary spotkalam sie z nim w 18
          wiecznym pamietniku dlugo po tym jak poznalam ten przesad.Autor pamietnika mowil
          o nim jako o czyms zrozumialym so przez sie.
          • kasiamilan Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 20:48
            nie!!
            nie uważam, za mądre i sensowne kłamać;
            jestem podobnego zdania jak reniatoja, powinnaś powiedzieć wprost, że nie
            uważasz się za odpowiednią osobę i już..
            powinnaś oczywiście ubrać to w ładne słowa, ale niekoniecznie musisz się
            tłumaczyć..
            A co do drugiej częsci Twojej wypowiedzi.. są różne kobiety, jedne spełniają
            się, będąc matkami, inne spełniają się w pracy, nie można żadnego z tych
            sposobów negować czy potępiać
            pozdr.
          • reniatoja Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 20:48
            Głupszej rady nie mogłaś wymyślic? Katoliczko? Jakieś idiotyzmy. A co, jeśli ci
            ludzie są normalni i nie wierzą w zabobony? A nawet jeśli wierzą - to co - za
            parę miesiecy będziesz jej radzic: skoro pytają gdzie masz brzuch to teraz
            skłam, że poroniłaś? Nie dosc, że liczysz na to, że ludzie są uzależnieni od
            jakichś przesądów, to jeszcze namawiasz dziewczynę do wikłania się w łańcuch
            kłamstw. I to Ty krytykujesz w innym wątku tych, którzy niepowaznie traktuja
            sakrament małżeństwa? Jesteś śmieszna. Tam wierząca, tu kłamczuszek zabobonnik.
            I tchórz, bo najwyraźniej sama uciekłabyś się do takiej metody, zamiast
            powiedzieć ludziom prostą prawdę: nie, dziękuję.
            • kasiamilan Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 20:57
              masz rację,
              zwłaszcza jeśli jej rodzina choć w drobnej mierze zna jej powiedzmy średnią
              sympatię do dzieci...
              A kłamstwo w kwestii poronienia to już żenada na maksa !!
            • baba67 Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 10:33
              Musisz mnie atakowac ? Nie masz gdzie indziej zolci wylewac ? Moze na silownie
              idz ?

              Co to za porownanie ? Sakrament z niewinnym wykretem ?
              Mozna pozniej powiedziec, ze sie wydawalo.Ja nigdzie nie napisalam, ze w to
              wierze, wiec zejdz ze mnie laskawie.

              Jestem za wykretami, ktore oszczedzaja uczucia innych.W mojej rodzinie odmowa
              trzymania to chrztu to wielka przykrosc.
              Nie w porzadku by bylo, gdyby to dziecko podala.
              Odrozniaj g....o od twarogu reniutoty.
              • reniatoja Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 11:40
                Nie wylewam żółci. Jedynie wysmiewam i krytykuję: hipokryzję, bazowanie na
                wierze w zabobony i namawianie do kłamstwa, które siłą rzeczy będzie musiało
                pociągac za sobą nastepne kłamstwa. Namawiam do prostoty i szczerości. Nie
                dorabiaj ideologii tam gdzie jej nie ma. Warto nauczyć się wyrażać swoje
                zdanie, a także przyjmować krytykę pod swoim adresem.
                • baba67 Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 13:22
                  No dobrze,ja tez jestem za prostota i szczeroscia, ale moze nie zawsze w pelnym
                  zakresie.
                  Jesli w kazdej sytuacji mowisz prawde, cala prawde i tylko prawde, to ja Cie
                  moge jedynie podziwiac, ale nasladowac po prostu nie umiem.
                  Kiedy wiem, ze kogos mocno uraze, a nie chodzi o pryncypia, to po prostu
                  wybieram biale klamstwo.W mojej rodzinie odmowa podania do chrztu bez jakiegos
                  uzasadnienia jest uwazana za afront, po ktorym zadra zostaje dlugo.
                  Akurat nie wierze w zabobony, choc ten jest ciekawy,Klamstwa z poronieniem nie
                  bralam pod uwage-sama trzy razy bylam pewna, ze jestem w ciazy a nie bylam-nie
                  mam zadnych problemow z hormonami.
                  Zawsze mozna powiedziec, ze sie zdawalo.Tak naprawde najlepszym rozwiazaniem
                  jest rozmowa z rodzicami dziecka, ktorzy, jako mlodzi moga byc bardziej otwarci
                  religijnie.Jesli nie maja na tylke kultury, zeby nie rozgadac, to stawiaja
                  dziewczyne w trudnej sytuacji.
    • loewe5 Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 20:40
      Bardzo egoistyczne podejście.
      Było by fatalnie dla tego dziecka gdybyś się jednak zgodziła.
      • reniatoja Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 20:57
        Ze co? ze jak ktoś ma inne podejście do swiata, inny pomysł na zagospodarowanie
        sobie życia, niż Ty, to automatycznie jest egoistą? Na czym opierasz swoją
        ocenę? Skąd wiesz, że Margaryna nie poświeca 80% swojego życia np na pracę w
        hospicjum jako wolontariuszka? Czemu tak łatwo oceniasz kogos, kogo nie znasz?
    • 40margaryna Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 01.02.06, 21:07
      Loewe5 nie rozumiem dlaczego jestem egoistka? Bycie chrzestna ani zajmowanie
      sie cudzymi dziecmi nie jest moim obowiazkiem. Przykro mi bylo gdy tracilam
      kontakty z kolezankami, bo rodzily dzieci, a ja nie. Czy jak kobieta ma
      dziecko, to caly swiat przestaje istniec? Nie mozna przyjaznic sie z
      bezdzietna? Jak mozna sie na nia obrazac jesli nie chce zajac sie nie swoim
      dzieckiem? Taka matka wydaje mi sie egoistka.
    • iberia29 nie odmawia sie, nt/ 01.02.06, 21:16
      • 40margaryna Re: nie odmawia sie, nt/ 01.02.06, 21:32
        Nie rozumiem Twojej odpowiedzi.
        • kasiamilan Re: nie odmawia sie, nt/ 01.02.06, 21:35
          wiesz,
          chodzi o to, że panuje też pogląd iż nie powinno się odmawiać kiedy ktoś
          poprosi kogoś o bycie chrzestnym, stąd wypowiedź koleżanki :)
          • 40margaryna Re: nie odmawia sie, nt/ 01.02.06, 21:40
            No tak, ale ja i tak nie moge, bo nie mam slubu koscielnego. Nie jest tak? Moze
            ktos wie na pewno jak to jest z prawem koscielnym. Nie chce brac slubu w
            kosciele, jesli juz to przeciez nie po to zeby byc chrzestna. Gdybym nawet
            wziela ten slub, to nie chce spowiadac sie z "grzechu" zycia bez slubu. Nie
            wierze, ze to jest grzech i nie podoba mi sie sam pomysl spowiedzi.
            • kasiamilan Re: nie odmawia sie, nt/ 01.02.06, 21:42
              wiesz, nie zagłębiałam się w prawo kościelne, ale wydaje mi się, że masz racje
              w kwestii ślubu kościelnego, nie wiem, może poszukaj w necie??

          • horpyna4 Re: nie odmawia sie, nt/ 01.02.06, 21:44
            Nie przejmuj się. Odpowiedz, że zadaniem chrzestnej jest między innymi dbanie
            o wychowanie religijne dziecka, jeżeli rodzice z jakichś powodów nie będą w
            stanie. A Ty nie masz do tego zupełnie powołania, a sprawę traktujesz poważnie.
            Powinno wystarczyć, jeżeli powiesz to stanowczo, tonem nie dopuszczającym do
            dyskusji. Nie daj sobą manipulować.
          • oldbay Re: nie odmawia sie, nt/ 01.02.06, 22:58
            No jasne. W ogóle sie nie powinno odmawiac, nawet jak nie masz na coś
            najmniejszej ochoty. Zawsze się zgadzać bo to nieładnie jak kobieta odmawia.

            Do autorki wątku: ja na twoim miejscu powiedziałabym, że nie czuję się na
            siłach i moje plany zyciowe nie pozwoliłyby mi pełnić godnie tej funkcji :-)
            -
            oldbay
            • iberia29 do oldbay 02.02.06, 11:16
              no akurat ci nie wyszlo, nie jestem kobieta ktora wszystkim przytakuje i nie
              potrafisz powiedziec nie.
              Tyle tylko, ze dziecku sie nie odmawia bycia chrzestnym/a.Kpw?
              • oldbay Re: do oldbay 02.02.06, 15:59
                Jak sie urodziłam to moi rodzice poprosili jednego faceta o bycie moim
                chrzestnym i on odmówił. Mieli wtedy kłopot nie lada, ale w końcu poprosili raz
                jeszcze jakiegoś dalekiego kuzyna matki, który miał wtedy chyba z 20 lat.
                Dzis po latach cieszę się, że ta pierwsza osoba odmówiła, bo jest strasznym
                gburem i nie interesuje się nawet własnymi dzieciakami. Dobrze, że odmówił mi,
                małemu dzieciaczkowi, skoro czuł że się nie nadaje. A chrzestnego mam
                wspaniałego i takiego, co mnie na prawdę chciał a nie tylko "nie odmówił
                dziecku" z grzeczności.
                -
                oldbay
      • grogreg Re: nie odmawia sie, nt/ 02.02.06, 11:15
        To zaszczy i obowiazek do ktorego trzeba miec przekonanie i wiare. Jesli sie
        tego nie posiada nalezy odmowic. Inaczej bedzie fo fikcja.
        • oldbay Re: nie odmawia sie, nt/ 02.02.06, 16:00
          Jestem tego samego zdania.
          -
          oldbay
    • grogreg Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 11:13
      Byc rodzicem chrzestnym to obowiązek sprawowania pieczy nad wychowaniem
      religijnym dziecka obok jego biologicznych rodzicow i w razie najgorszego w ich
      zastepstwie. Jest rzecza oczywista iz obowiazek taki pelnic moze jedynie osoba
      wierzaca. Jesli twoj zapal w wierze, a raczej jego brak, nie pretenduje cie do
      tej funkcji to zwyczajnie o tym powiedz. Nikt o to nie powinien miec do ciebie
      pretensji.

      A co do fornalnosci. O slubie cywilnym wystarczy ze powiesz na spowiedzi. Nie
      dostaniesz rozgrzeszenia i tyle. Nie musisz mowic nikomu dlaczego. A bez
      rozgrzeszenie nie mozesz byc rodzicem chrzestnym.
    • six_a Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 11:30
      jeśli naprawdę nie możesz powiedzizeć prawdy... (wg mnie to idiotyzm, w końcu i
      tak się pewnie kiedyś wyda ten brak kościelnego)
      ślub był za granicą, to i inne chrześniaki też mogą być za granicą.
      powiedz, że masz już jednego chrześniaka, a dwoje to za duży obowiązek i tak
      dalej.
      • baba67 Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 13:11
        No wlasnie, pomysl nawet lepszy od tego z przesadem :-)
        Idea jest taka, zeby w miare mozliwosci nie urazic.Oczywiscie sa pewne granice.
        Innym pomyslem jest dyskretna rozmowa z rodzicami dziecka-sa mlodzi wiec
        predzej zrozumieja, e ktos nie ma slubu kosc. Nie musza obgadywac zagadnienia na
        lewo i prawo.
        Nie za malo masz doo nich zaufania?
    • thistle Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 13:24
      Powiedz,ze nie jesteś wystarczająco wierząca,nie musisz brac odpowiedzialnosci
      za coś (wychowznie w wierze katolickiej) czego nie czujesz się na siłach
      podjąc. Jeśli to ludzie poważnie podchodzacy do wiary, to powinni Cię
      zrozumiec.Aha - odmawiasz nie dziecku, a rodzicom dziecka. A przesady o
      nieodmawianiu kobiecie w ciazy to ...przesądy;)
    • landrynka8 Margaryno 02.02.06, 14:42
      Jesli to sa Twoi przyjaciele albo b.dobrzy znajomi (nic nie piszesz o zażyłosci
      z rodzicami dziecka), to powinni zrozumieć Twoje bolaczki i miotanie się.

      Powiedz szczerze co myślisz i czujesz. Jesli tego nie zaakceptują, to jest ich
      problem. Ty jesteś w porzadku wobec Nich i siebie.
      • kajaja2 Re: Margaryno 02.02.06, 18:40
        sorry ale ja wiem ze nie pwoinno sie odmawiac bo to wrozy nie szczescie dla
        dziecka,chyba ze jestes w ciazy to wtedy nie wolno ci podawac wiec masz wyjscie
        z sytuacji
        • starawyjadaczka Re: Margaryno 02.02.06, 18:59
          kajaja2 napisała:

          > sorry ale ja wiem ze nie pwoinno sie odmawiac bo to wrozy nie szczescie dla
          > dziecka,chyba ze jestes w ciazy to wtedy nie wolno ci podawac wiec masz
          wyjscie
          >
          > z sytuacji


          czy my na pewno żyjemy w XXI wieku?? ;D
          • baba67 Re: Margaryno 02.02.06, 21:38
            Wiesz,to nie jest kwestia wiary w zabobony, tylko urazania ludzkich uczuc.
            Zdziwilabys sie, gdybys wiedziala, ile swiatlych osob ma swoje dziwactwa na
            przesadach wlasnie oparte.Ludzie podsmiechuja sie z nich, ale sie nie obrazaja,
            jak sie ktos na swojego swira powola.I O TO CHODZI :-)
            A moze te dziwactwa to taka forma pocukrzonej "asertywnosci" ?
    • triss_merigold6 Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 18:43
      Normalnie, mówisz "nie".
      Uwagi ludzi z miasteczka olać.
      Bycie chrzestnym to zobowiązanie do wspierania wychowania w wierze dziecka.
      • starawyjadaczka Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 19:01
        triss_merigold6 napisała:

        > Normalnie, mówisz "nie".
        > Uwagi ludzi z miasteczka olać.
        > Bycie chrzestnym to zobowiązanie do wspierania wychowania w wierze dziecka.



        kurcze, niedawno o tym przeciez rozmawiałysmy :) nie zawsze da sie wszystko
        olać. jednak zgadzam sie, że jedynym wyjściem jest powiedzieć prawdę.
        Niekoniecznie krótkie NIE, bo wtedy moga odebrac to jako afront, nie będą w
        koncu wiedziec, czy ma do nich o cos pretensje, czy chodzi o cos innego....Ja
        powiedziałabym prawde, w końcu to nie przestepstwo (brak slubu kościelnego).
        • baba67 Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 21:41
          No tak, ale z wynuren margaryny wynika, ze urocza parka rodzicow ma troche
          dlugie ozory :-)moze ona zreszta przesadza ?

          A juz nad sprawieniem przykrosci rodzicom, kiedy uslysza niemila prawde tobym
          sie wahala...
          Ale jesli chodzi o kogos innego, tobym sie reakcja nie przejmowala-powiedziec
          prawde i tyle.
          • starawyjadaczka Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 02.02.06, 22:14
            moze maja dlugie ozory, a moze ona przesadza :) na pewno jedno z dwojga, kij ma
            dwa konce, a...proca nawet trzy :)
            ja bym powiedziala, akurat slub cywilny nie jest moim zdaniem powodem do
            wstydu. Ale ona juz wie najlpepiej co dla niej i jej otoczenia jest wazne.
    • felekona Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 03.02.06, 10:03
      nie mozesz zrobić głupiej przysługi dla koleżanki i zostać tą chrzestną? az
      tak wiele to cie kosztuje?? dla mnie to przesada. stracisz wszystkie koleżanki
      jak bedziesz taką zgryźliwą babą
      • p.s.j Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 03.02.06, 15:11
        Współczuję twoim dzieciom chrzestnym, skoro nic dla ciebie nie znaczą i były
        jeno obiektem "głupiej przysługi". :/
    • mikolla Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 03.02.06, 10:26
      Nie musisz odmawiać, zaden ksiadz nie zgodzi sie byś była chrzestna mająć slub
      cywilny, bo żyjesz w rzechu- wg. prawd katolickich. Ja mam odwrotny problem,
      mam wybranych chrzestnych dla małego, a kosciól sie nie zgadza bo sa po
      cywilnym, i mam kłopot.
    • 36mayfair Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 03.02.06, 20:49
      Znam ludzi, ktorzy wybieraja na chrzestnych tylko zamoznych ludzi, bo licza na
      przyszle prezenty. Nie wiem, czy ona taka jest, ale poniewaz mieszka za granica
      ludzie tak moga myslec. Ona nie chce byc tak traktowana. Poniewaz nie ma slubu
      koscielnego i tak nie moze byc chrzestna. Problem jest w tym, ze niektorzy
      prosza cie o przysluge tak jakby nie oczekiwali innej odpowiedzi niz "tak".
      Dlaczego nieuprzejmnie jest odmowic, a w porzadku jest obrazac sie na odmowe?
      Nie jest jasne kto wie, a kto nie wie o slubie cywilnym. Chyba tylko rodzice i
      ze wzgledu na nich ona nie chce zeby reszta rodziny (i miasteczka) wiedziala.
      Robi sie glupia sytuacja gdy nie mozna podac prawdziwego powodu do odmowy, bo
      nie chce sie zranic rodzicow. Traci na tym ten kto przejmuje sie uczuciami
      innych.
      • baba67 Re: JAK ODMOWIC BYCIA CHRZESTNA 03.02.06, 22:02
        Zawsze traci, ale jakim jest czlowiekiem ten, kto sie z nimi w ogole nie liczy ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka