Dodaj do ulubionych

urodzilo Mu sie dziecko :-(

09.02.06, 22:35
jest w moim otoczeniu chlopak, kiedys bylo "cos" miedzy nami potem troche to
ucichlo ale nadal mielismy sie "ku sobie". ja nadal mialam (do dzis) nadzieje
ze jeszcze cos miedzy nami bedzie i moze sie ulozy na kozysc (nadal go
kocham), od jakiegos dluzszego czasu nie utrzymywalismy kontaktu a dzis
dowiedzialam sie ze wlasnie urodzilo mu sie dzieciatko (z wpadki) i
"szczesliwi" rodzice zamieszkali razem. wiem ze to juz nie jest moja sprawa
ale jakos te moje nadzieje male prysly i tak mi teraz przykro i smutno... nie
mialam komu sie wygadac
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 09.02.06, 22:44
      no i masz świetny pretekst żeby wybić sobie Go z głowy
      1. wcale Cię nie kochal, bo spał z inna
      2. dziecko z wpadki, trochę to nieodpowiedzialne-chcialabyś miec wpadkę?
      3. jeżeli Cię kochał ,a spał z inna, to nic nie jest wart
      4. jak nie kocha mamusi swojego dziecka, a z Nią mieszka żeby wszystko wyglądało OK-to to są ciepłe kluchy a nie facet
      Poszukaj sobie w miare normalnego faceta, głowa do góry :)
    • modlisshka Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 08:37
      Czas zagoi rany, staraj się oddać swojej pasji, tym co jest przyjemne. Za
      niedługo poznasz tego jedynego... głowa do góry
    • lady284 Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 09:10
      Może Ty chciałabyś żeby to była wpadka, a może są naprawdę szczęśliwi a to do
      Ciebie nie dociera? Nie wtrącaj się do jego życia, nic między wami nie ma. On
      ma teraz ją i dziecko. No chyba, że miałabyś na coś ochotę, ale takie babki to
      już latawice.
    • grogreg Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 09:15
      Grzech zaniechania.
    • elfi Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 13:29
      Mój chłopak też ma dziecko z wpadki. tzn ona go chciała na dziecko złapac ale
      on mnie poznał i ze mna zamieszkał.
      Dzeciak ma dokładnie tyle lat co nasz związek...

      On coraz częściej iwięcej tam bywa, a ona ciągle włazi mu na głowę - telefony,
      smsy nawet w środku nocy

      Niezbyt przyjemna sprawa - nie właźcie w takie związki
      Gorąco odradzam
      • mia_mala Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 13:38
        > Mój chłopak też ma dziecko z wpadki. tzn ona go chciała na dziecko złapac ale
        > on mnie poznał i ze mna zamieszkał.

        A on oczywiscie nie mial z tym nic wspolnego. Sama sobie dziecko zrobiła.
        • elfi Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 13:52
          no pewnie, że miał z tym coś wspólnego

          Chora sytuacja, czuję się jakbym w trójkącie żyła. Ona ma dwie rodziny.
          Na wigilię najpierw do niej jeździ a potem do mnie.

          Do pracy na wigilię ją z dzieckiem bierze.

          A najbardziej to denerwuje mnie to, że ona sobie życia nie może ułożyć. Ciągle
          na niego ma nadzieję.
          Ja wiem, że dziecko jest tu najważniejsze, ale mi jest cholernie przykro.

          Ktoś kiedyś dał radę, że jak się szuka faceta, to absolutnie nie można
          wykluczać facetów, którzy mają już dzieci.

          Ale taki facet nie może byc tylko mój, a ja jestem tylko jego. Ja mu daje 100%,
          a on mi 50 albo mniej - wiem, że to chora kalkulacja.
    • zosia500 teraz będzie najbardziej rozchwytywanym ... 10.02.06, 14:00
      facetem na świecie:))))))))))))
    • dunia77 Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 14:33
      Hehe, zdarzylo mi sie cos podobnego, ale juz dekade temu (jednak stara krowa ze
      mnie ;-) )
      Spotykalam sie z kolesiem przez cale wakacje i bylo fajnie, a we wrzesniu
      zniknal z dnia na dzien... Na szczescie nie traktowalam tej znajomosci powaznie,
      a ze wlasnie zaczynalam studia, szybko mi cala sprawa wyleciala z glowy. Kolo
      Bozego Narodzenia spotkalam naszego wspolnego znajomego, ktory nie wiedzial, ze
      sie spotykalismy i "sensacyjnym" tonem obwiescil mi: wiesz, ze x bedzie mial
      dziecko ? Przemyslalam sobie wtedy sprawe i dotarlo do mnie, ze spotykalismy sie
      zawsze w neutralnych miejscach i ze w sumie malo o nim wiedzialam... Nie czuje
      jednak absolutnie zalu, bo facet byl atrakcyjny i inteligentny i spedzilam z nim
      sporo milych chwil :-)
      Popatrz na to jak na takie wlasnie doswiadczenie.
      • elfi Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 14:38
        hmm ale ja o nim myślałam i mysle poważnie, a jak on zniknie? Tzn pewnegodnia
        stwierdzi, że chce być z nia i z dzieckiem?
        Dwa lata jesteśmy razem, mieszkamy razem....

        Na początku wogóle tam nie bywał a teraz cały dzień potrafi tam siedziec, no i
        te nocne smsy od niej
        • dunia77 Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 17:46
          Mialam na mysli autorke pierwszego posta, bo wydaje mi sie, ze u niej to bylo
          bardziej zauroczenie niz powazne uczucie.
          W Twoim przypadku jest oczywiscie inaczej i niestety nikt Ci nie moze
          zagwarantowac, ze facet rzeczywiscie kiedys nie odejdzie do drugiej rodziny. Ale
          wez pod uwage, ze kazda kobieta moze byc postawiona w tej sytuacji i to calkiem
          znienacka.
          Wspolczuje Ci tej sytuacji i uczciwie mowie, ze dla mnie to chyba byloby za duzo...
    • hana0 Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 17:16
      tak w kwestii wyjasnienia mojego watku... ja nie chce z nim znowu byc, nie
      chcialabym zeby to byla moja wpadka itd. jesli chodzi o to czy to byla na pewno
      wpadka to jestem pewna na 100% (nie bede tlumaczyc dlaczego). zakladajac ten
      watek chcialam poprostu sie wygadac bo jestem troche "zalamana" ze on dla mnie
      jest juz przeszloscia. i prosze nie naskakujcie na mnie bo nie chce rozwalic ich
      zwiazku! najzwyczajniej jest mi przykro ze tak zakonczyla sie nasza przygoda
      • bzz_bzz Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 17:24
        Nie "nasza", tylko "jego" przygoda się skończyła (chociaż kto wie.. :|)
        • hana0 Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 17:29
          jak mam to rozumiec?
          • bzz_bzz Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 17:32
            Ale co? Że się skończyłe jego przygoda? No - jeśli nie jest "hulajdupą", to się
            ustatkuje, założy rodzinę i jedyne przygody, jakie będzie teraz (znaczy za
            kilka lat, jak dziecko podrośnie) przeżywał, to rodzinne wypady na narty w
            ferie. No a Ty... "oho! mogę wszystko!" :DDD
            • hana0 Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 10.02.06, 17:35
              masz racje! chyba doszukiwalam sie jakiegos podtekstu w poprzedniej wypowiedzi
              (nie wiem dlaczego).
    • joa1001 Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 11.02.06, 21:45
      A ja Cię Hana rozumiem, bardzo.
      Ja też jakiś czas temu dowiedziałam, ze mój były ma dziecko, juz półroczne. Od
      naszego rozstania nie utrzymywaliśmy kontaktu, wiedziałm, że ma kogoś, ale nic
      poza tym.
      I mimo, ze nie ma powrotów, nawet nie chciałabym tego( nieważne z jakich
      powodów) to jakoś tak dziwniesię zrobiło mi, że to już koniec przez duże K.
      A dziecko chyba też miał z wpadki, bo po 4 miesiącach raczej nie decydowałby
      się na dziecko, chociaż kto wie.
      Będzie się hajtać, myślę, ze jest szczęśliwy. Ja zresztą też.
      Ale jakoś tak mnie to gdzieś zakuło. Rozumiem Cię doskonale.
    • wojtow [...] 12.02.06, 08:15
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • shilla01 Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 12.02.06, 10:14
        rozumiem, wiadomośc , że ktoś kogo kochaliśmy ma dziecko z kimś innym jest
        bolesna. I nie chodzi tu o żadne włażenie z butami w czyjs związek, chodzi po
        prstu o uczucie , które nie jest zvbyt przyjemne. ja też to pzreżyłam. Ból
        minie jak znajdziesz na początek jakiś substytut, a potem się zakochasz.
        Zapomnisz.
        • la_reine_margot Re: urodzilo Mu sie dziecko :-( 12.02.06, 17:12
          heh..do mnie kiedyś doszły słuchy że mój eks się żeni.Nie powiem ruszyło mnie to i to dość mocno,bo był kiedyś dla mnie ważny i był wspaniałym człowiekiem.Akuratnie mój obecny mężczyzna wyjechał i było mi tak źle ze zaczełam rozmyślać jak to wspaniele i romantycznie On sie musiał Jej oświadczyć itd ;] na szczęście szybko przeszło i nawet sie postarałam o przesłanie stosownych życzeń:) Chociaż przyznam sie ze teraz, kiedy jestem sama,myśle czasem o tym jego szczęśliwym małżeństwie...ehh ehh :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka