balbina06
11.02.06, 19:31
Tak jak Ona wepchnęła się w mój związek? Który zakończył się tym, że mój
mężczyzna odszedł do niej. Potem szukał kontaktu ze mną i nie tylko na
przyjaźni mu zależało. Ignorowałam go. Ale teraz się zastanawiam, czy dobrze
robiłam?
Bo jak patrzę wokół to "wygrywają"kobiety z tupetem, po trupach do celu.
Taka była i Ona. Ja "szara myszka" schowałam się i samotnie przeżywałam ten
ból.
Tak się zastanawiam, dziewczyny, jakie Wy macie spostrzeżenia swoje, ze
swojego otoczenia.
No bo mówi się pięknie:daj odejść, miej swój honor, olej itp itd.
A z drugiej strony czy nie odpłacać pięknym za nadobne?