Dodaj do ulubionych

dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki...

14.02.06, 16:46
i bardzo sie z tego powodu ciesze. Orginalne i zdrowe, cel w samą
dziesiatke bo lubie drób. Chlopak ma fajne podejscie, nie jakieś oklepane-
lisciki, kwiatuszki i inne tego typu duperele. Zaprosiłam go w sobote na
obiadokolacje na tego kurczaka, bo, nie powiem, swoja innascia zaskarbil
sobie moja sympatie.

Napisałam o tym, bo koleżanka mnie wysmiała, ze wziełam i jego, że cos
takiego dał. Chyba mi zazdrosci, bo sama od faceta nic nie dostala, bidulka...
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 16:47
      Do soboty to ten kurczak może być już lekko nieświeży.
      • nowa_stara Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 16:48
        Spokojnie w pracy mam lodowke, a z pracy do domu 5 minut pichota, nic sie mu
        nie stanie.
        • bzz_bzz Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 16:49
          uuuu.. pracowy chłopak? :)))
        • rosa_de_vratislavia Uczta zakończona romantyczną biegunką.. :( 14.02.06, 17:28
          nowa_stara napisała:

          > Spokojnie w pracy mam lodowke, a z pracy do domu 5 minut pichota, nic sie mu
          > nie stanie.

          DO SOBOTY??? Piszesz, że zjecie kurczaka w sobotę.
          Przecież mięso w lodówce moze lezec 2 dni, potem jest nieświeże.
          Policzmy: wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota...zaopatrzcie się w
          NIFUROKSAZYD (zwalcza inf. bakteryjne przew.pokarmowego).
          • nowa_stara Re: Uczta zakończona romantyczną biegunką.. :( 14.02.06, 17:31
            Dzieki za troske o moje zdrowie:) Nie umrzemy.....w zamrazarce pare dni moze
            sobie polezeć. Moj dom moj dom, a nie restauracje, sanepid mi nie straszny.
            • rosa_de_vratislavia Re: Uczta zakończona romantyczną biegunką.. :( 14.02.06, 17:32
              nowa_stara napisała:

              > Dzieki za troske o moje zdrowie:) Nie umrzemy.....w zamrazarce pare dni moze
              > sobie polezeć. Moj dom moj dom, a nie restauracje, sanepid mi nie straszny.

              No chyba, że tak - w takim razie życzę miłych Walentynek i udanego obiadu.
      • bzz_bzz Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 16:49
        Też se pomyślałam, że chyba bym go nie zjadła.
        Inna sprawa, iż zamrozić moszna :)
    • john_malkovitch Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 16:50
      Ciekawe, co napiszesz, jak na urodziny dostaniesz mopa, a na
      gwiazdkę tacę..
      • nowa_stara Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 16:53
        Co powiem to moja sprawa bo chyba nie Twoja?
        • ocean.niespokojny Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 16:55
          skoro Twoja to dlaczego ogłaszasz na forum
          tez mi to przyszło do głowy ze to prezent w stylu przydatnych i prozaicznych jak
          papier toaletowy
          ale najwazniejsze ze ty tak nie sądzisz, no chyba ze szykasz poparcia dla swego
          sądu u innych
        • john_malkovitch Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 15.02.06, 05:47
          Bynajmniej mnie to nie obchodzi..
          Co Cie tak zdystansowało w mojej wypowiedzi, ciekaw jestem, hmmm..?
    • movisz Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 17:06
      Dobrze sie urzadzil. Cwany chlopak. Jeszcze sie za darmo naje w sobote.
      Co innego jakby przyniosl upieczonego przez niego co by znaczylo ze cos z
      siebie dal.
      Ciekawa jestem czy tak samo bys sie cieszyla jakby kolezanka przyniosla ci
      kurczaka na imieniny. I oczywiscie zaprosilabys ja na obiad z tego kurczaka.
      Nieprawdaz. Nie zapomnij o ziemniakach i salatce a do tego oczywiscie jakies
      wino. Watpliwy biznes.
      Przyzwyczajasz chlopaka zeby nie traktowal cie jako kogos specjalnego.
      Czy po latach bycia ze soba bedziesz uwazala ze jest OK ze na imieniny czy na
      Walentynki przyniesie ci plyn do mycia naczyn bo akurat zauwazyl ze ci sie
      konczy?
      Szanujmy sie dziewczyny i wymagajmy bo oni traktuja nas tak jak my im na to
      pozwalamy.
      • nowa_stara Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 17:15
        Ale dlaczego uważasz , ze sie nie szanuje?
        Ja to odbieram jako miły gest. Chlopak skończył akademie rolniczą, prowadzi
        także ferme drobiu. Ma duzo pracy w tygodniu, ja mu sie spodobalam, moze nie
        chcial, może nie mogł nic innego kupic. Przyjechal jak co miesiąc i tak chciał
        zaakcentować swoje zaintereswoanie moja osobą. Nie będę wnikała w to dlaczego
        to nie była kartka, maskotka, bilet do kina. Kurczak byl dla mnie czyms
        miłym, "jajcarskim" i nie uważam to za poniżajace. Śmieszne na pewno:)
        • movisz Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 17:33
          Najwazniejsze ze ty nie uwazasz to za zly prezent. W koncu jest dla ciebie.
          Ja bym takiego kurczaka chciala otrzymac po Walentynkach a na Walentynki mala
          czekoladka dostepna wszedzie w ksztalcie serca. Jest bardziej stosowna na ta
          okazje. A kosztuje duzo mniej ale wlozylby w to troche wysilku. Wszedl do
          sklepu chociaz. Troche bardziej romantycznie.
          Nie dyskwalifikuje chlopaka. To jest wylacznie twoja sprawa. Pytasz sie o
          opinie to ja wyrazam. Wg mnie kurczak to nie jest prezent. To moze byc dodatek
          do prezentu. Prawdopodobnie bylby wspanialym prezentem w latach 80-tych jak byl
          na kartki i trudno dostepny bo to by znaczylo ze ktos dolozyl staran DLA MNIE
          by go zdobyc lub oddac swoja czesc kartki.
          A z tym szanowaniem to chodzilo mi o to ze jak przyzwyczaisz chlopaka ze takie
          prezenty sa OK to w przyszlosci moze przynosic ci na Walentynki paste do zebow.
          On moze po prostu nie za bardzo wiedziec co w danej sytuacji wypada albo byc
          bardzo wygodnickim mezczyzna jakich jest wiekszosc.
          Powtarzam jeszcze raz ze najwazniejsze jest co ty uwazasz. Jak ciebie on cieszy
          to jest to. W koncu zrobiony obiad w sobote moze storzyc dla was bardzo mily
          dzien i zostawic niezapomniane wspomnienia a bohater wieczoru czyli kurczak
          bedzie dla ciebie jak najpiekniejsza roza.
          Baw sie dobrze.
        • czarna.porzeczka Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 21:28
          Uwazam ze Twoj kurczak walentynkowy jest zajebistym pomyslem i gratuluje Ci
          fajnego chlopaka z jajcarskim podejsciem. Obsmialam sie straszliwie jak
          przeczytalam Twoj post. Mam nadzieje ze kolacyjka sie uda. Pozdrawiam
    • kalaruszek Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 17:15
      Ale pojechali po Tobie. Ja uważam że ciekawy i oryginalny prezent. To że teraz dostalaś kurczaka nie oznacza że całe życie będziesz dostawać takie praktyczne prezenty. Poza tym z tego co zrozumiałam to nie jesteście jakoś ze sobą mocno związani więc bardzo dobrze że nie dał Ci czegoś co kojarzy się z miłością.
    • baba51 Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 17:29
      ok ;-0
    • movisz Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 17:51
      Teraz mnie olsnilo. Sluchaj czy takie duze sa kurczaki? Moze to kogut lub kura
      lub maly indyk?
      Jezeli to kura to marzy mi sie rosol z takiej kury. Mniam mniam.
      Jednym slowem zaczynam ci zazdoscic. Powaznie.
    • pozycja77 Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 18:10
      Kurczaczek milutko skruszeje :DDD
      A prezent faktycznie suuuper, moj dał mi kwiatki a chociaz nie jem miesa to
      drób tez by mnie ucieszył:)
    • six_a Re: kurczak 2,58? 14.02.06, 18:46
      to chyba tucznik dwuletni?
      nawet fajna ściema, gdyby nie ta waga z marsa.
    • cantaloupe Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 14.02.06, 18:53
      ja tez nic nie dostalam, ino wirtualne kwiecie. no i czekam na tego mojego
      chlopa, co by z roboty wrocil i choc pare slow ze mna zamienil. rzadko ostatnio
      to robi...
    • hyacinth.bucket Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 15.02.06, 06:07
      Pomysl wesoly i praktyczny a takze podstepny poniewaz konczy sie wspolna
      kolacja . Chlopak nie jest taki tepy jak go opisali i po nitce do klebka...
      Zabraklo w tym wsztstkm jedynie walentynkowego akcentu
      czyli czerwonej wstazki w ktora kurczaka powinien owinac .
      Albo lisciku we wnetrzu ...a moze liscik tam jest jeszcze niezauwazony ?
      Moze zostawil w srodku kurze serduszko , wszystko warto sprawdzic .
      Kurczakiem mozna sobie zjednac dziewczyne i wyrobic znajomosci
      nie doceniacie kurczakow !
      :-)
      • pacjent21 Re: dostałam kurczaka 2,58 kg na walentynki... 15.02.06, 10:02
        przez żołądek do serca. ale nie wiem czy TAKI kurczak będzie smaczny. Mimo
        wszystko życzę udanej kolacji
    • roman_tyczka przecietny kurczak wazy od 1,5 do 1,8 15.02.06, 10:39
      to byla stara, tlusta kura.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka