smutno mi

20.02.06, 11:38
od rozstania z hukiem minął tydzień. od tamtej pory cisza. mało,ze sie nie
odzywa, to jeszcze "ucieka" na mój widok, odwraca głowę, idzie w inną stronę.
jest mi o tyle ciężko,ze jesteśmy bliskimi sąsiadami, a on mieszka z tamtą.
przechodze straszna huśtawke nastrojów. czasem myslę o nim, jak najgorzej,
czasem mam nadzieję, ze przyjdzie do mnie, ze jak kocha faktycznie, to nie da
rady beze mnie. on wybrał ją. do ostatniej chwili mówił mi, ze jestem dla
niego ważniejsza. a teraz co? chciałabym wierzyć, ze był szczery, że on też to
przeżywa, tak jak i ja. w pół godziny moje zaplanowane życie legło w gruzach.
i wiem, ze nic nie mogłam na to poradzic... strasznie mi smutno
    • rtz.rtz Re: smutno mi 20.02.06, 11:39
      Buuu, a za dwa tygodnie obchodzilibyście miesięcznicę;-(((((((((
      • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 11:42
        pół roku. wcześniej znaliśmy się i przyjaźniliśmy rok. razem półtora roku. więc
        podaruj sobie ironizowanie
        • grogreg Troche wyrozumialosci...... 20.02.06, 11:45
          ...... dla naszego forumowicza. Nie jest szczegolnie rozgarniety.
          • takajataka1 Re: Troche wyrozumialosci...... 20.02.06, 11:55
            skarzę sie na forum, zeby nie zamęczać moimi jękami ludzi z mojego otoczenia. tu
            jestem anonimowa i moja sytuacja moze być oceniona obiektywnie (chociazż podobno
            obiektywizm nie istnieje).rozumiem, ze nie kazdy mial w życiu takie sytuacje,
            ale ironizowanie jest bez sensu. jeśli ktoś uważa moje jęki za głupie, niech je
            po prostu zignoruje. jest mi ciezko i trudno mi poradzić sobie z tym samej. ot tyle.
            • grogreg Re: Troche wyrozumialosci...... 20.02.06, 11:56
              Jeszcze raz powtarzam: Olej go!
              • takajataka1 Re: Troche wyrozumialosci...... 20.02.06, 11:58
                wiec olewam :-) dzięki :-)
    • grogreg Re: smutno mi 20.02.06, 11:42
      Na tym polega roztanie.
    • lady284 Re: smutno mi 20.02.06, 12:07
      dziewczyno! pora na spotkania z facetami:)..skoro z nią mieszka, z czasem jak
      nastaną pierwsze niesnaski, na pewno pozazdrości ci wolności.., widząc cię
      zadowoloną..może z czasem zatęskni?..
      ale po co miałabyś z takim bubkiem próbować jeszcze raz? no po co? przecież on
      cię nie chciał !!.. ale może chcieć 100 innych a ty z nich rezygnujesz?:)...idź
      do klubu, kawiarni etc. poznasz ciekawszych niż on:) i to już!:)
      • grogreg Re: smutno mi 20.02.06, 12:09
        Trzeba swoje odczekac.
        Zlapac oddech.
        • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 12:24
          bardzo tego potrzebuję. miotam się. kiedy już udaje mi sie znaleźć równowagę,
          zaraz myśle, ze za ścianą oni.. potem przypominają mi się wszystkie dobre
          chwile. to rozstanie nastąpiło tak nagle. tyle planów, tyle stwierdzeń, że on,
          że my mieliśmy zrobić to czy tamto.. szukam równowagi., ale to jak stąpanie po
          linie, nigdy nie wiesz, kiedy znów spadniesz na dół...
          • lady284 Re: smutno mi 20.02.06, 12:38
            on już dawno przyzwyczaił sie do myśli bez ciebie, pomału sie uwalniał, tobie
            zostawił to na koniec...powinnaś gdzieś wyjechać za parę, w zalezności od
            możliwości kilkanaście dni np. za granicę, odsapnąć, zebrać myśli, może
            zwiedzić coś ciekawego i zrobić plan na przyszłość, co chcesz w życiu mieć, w
            czym się chcesz zrealizować i nie trać czasu - naprawdę nie warto:) zacznij żyć
            swoim życiem, tylko swoim

          • grogreg Re: smutno mi 20.02.06, 12:40
            Jak juz sie pogodzisz z tym co oczywiste bedziesz mogla uznac ze jestes w
            rownowadze.
            • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 12:42
              oby jak najszybciej, bo zwariuję
              • grogreg Re: smutno mi 20.02.06, 13:10
                Z pewnymi rzeczami nie nalezy sie spieszy.
                Mi to dwa lata zajelo. Ale gowniarz wtedy bylem.
                • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 13:12
                  a z czym sie posieszyłś? z miłością, czy z zapominianiem?
                  • grogreg Re: smutno mi 20.02.06, 13:16
                    Z tym pierwszym.
                    Jak juz pisalem gowniarz bylem.
                    • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 13:19
                      on się też pospiepszył. przez rok sie przyjaźniliśmy, od 5 mięsięcy byliśmy
                      razem. w końcu mi powiedział, ze mnie kocha. sam z siebie, nie zmuszany. od tego
                      momentu wszystko zaczeło sie sypać. on nie ma 21 lat. on ma 29. wiem, ze to
                      mało, jak na faceta, ale.. czy tak ciężko pojąć, że ludzie to nie wiaderka z
                      piaskiem w piaskownicy takiego duzego dziecka?
                      • grogreg Re: smutno mi 20.02.06, 13:46
                        Przyjmij to jako nauke.
                        Ja tak zrobilem. I nie zaluje.
                        • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 13:48
                          rozum to wie, tylko serce nie chce zrozumieć :-)
                          • grogreg Re: smutno mi 20.02.06, 13:50
                            Bo glupie czasu potrzebuje.
                            • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 13:52
                              chyba tak.. mam nadzieję, ze da sobie radę
                              • grogreg Re: smutno mi 20.02.06, 13:57
                                Bedzie musialo. Milionom przed Toba sie jakos udalo i milionom po Tobie tez.
                                Jakos nie znajduje uzasadnienia dla tezy abys miala byc wyjatkiem.
                                • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 14:45
                                  niby tak, bo historia banalna. tylko są jednostki, które nie radzą sobie. no cóz
                                  - mam nadzieję, ze do nich nie należę :-)
                                  • grogreg Re: smutno mi 20.02.06, 14:47
                                    Wszyscy sobie radza. Tak, czy inaczej.
                                    • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 18:01
                                      ot i słuszna uwaga :-) radzą soebie tak lub inaczej ...
    • biangutsa Re: smutno mi 20.02.06, 12:17
      takajataka1 napisała:

      > od rozstania z hukiem minął tydzień, a on mieszka z tamtą.
      szybki Miś no,no
      • takajataka1 Re: smutno mi 20.02.06, 12:27
        to bardziej skomplikowane. pisałam juz o tym wcześniej. zobacz w moich watkach,
        jeśli masz na to ochotę .
    • carlabruni Re: smutno mi 20.02.06, 20:11
      nie bądź naiwna. on tego tak nie przezywa. pozdrawiam
      • takajataka1 Re: smutno mi 21.02.06, 10:36
        może nie, ale trudno sie z tym pogodzić. każdy wolałby myśleć, ze nie był
        oszukiwany, a był kochany. ot cała filozofia. ale ciut cynizmu też sie czasem
        przydaje
    • tygrysek27 Re: smutno mi 21.02.06, 14:14
      od mego rozstania minęły prawie 4 miesiące
      w tym czasie zaczełam spotykac sie z innym, sądziłąm że zapomniałam
      jskies 1,5 tygodnia temu zaczął się odzywać i burzyc mój spokój, zapewniał że
      kocha że się zmienił i prosi o szansę
      czekał z kwiatami, pod domem, pod pracą

      prawie uwierzyłam bo bardzo go kochałam

      okazało sie że było to tylko dlatego że dowiedział się o tym iż nie jestem sama
      , on równiez spotyka się z kimś a próba odzyskania mnie to po prostu chęć
      odbudowania swego męskiego ego - czyli jak ona mogła tak szybko sie po mnie
      pocieszyć....... niestety, nadal nie jest mi obojętny choć zasypiam przy innym
      myślę o tamtym i tęsknię bardzo

      ale czekam spokojnie na to aż serce zapomni bo rozum wie że zrobiłam dobrze

      jest mi ciężko ale powiem ci że cieszę się iż stało sie to teraz - spójrzmy
      prawdzie w oczy, niektórzy nie są nas warci

      głowa do góry !!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja