Dodaj do ulubionych

ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty

IP: 204.186.88.* 10.10.01, 23:22


Co myslicie , czy akceptujecie zwiazki , w ktorych partnerzy roznia sie bardzo
wyraznie atrakcyjnoscia. Nikt sie do tego nie przyznaje ale na widok mezczyzny
dla ktorego moglybyscie umrzec z jakas tam nieciekawa grubaska wszyscy sa
zdziwieni. Czy to zazdrosc?
Co o tym myslicie dlaczego tak jest.
zreszta to samo dzieje sie gdy piekna kobieta paraduje z jakims tam facetem bez
klasy.
Obserwuj wątek
    • Gość: paul Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.tucson1.az.home.com 11.10.01, 00:56
      I to sa wlasnie tzw.stereotypy.Ze oboje musza byc tacy sami.Moze ktos powie, ze
      to banal,ale ja uwazam, ze najwazniejsze jest ciekawe wnetrze a nie uroda.Bo
      zyjesz z tym wlasnie wnetrzem, a jego fizyczne walory to tylko ladne
      opakowanie..Znam pary takie o jakixh wspomnialas.Sa szczesliwi, a ze czasem kto
      tam powie cos tam, to nie ma znaczenia.Osobiscie bylam swiadkiem na slubie z
      cyklu "ona piekna jak posag,wyksztalcona, on tez b,przystojny, prawnik ", czyli
      ah i oh, kazdy by rzekl ze sie dobrali.Tymczasem malzenstwo peklo po roku, bo
      on jej sie znudzil i juz.Panna pusta, choc sliczna i wyksztalcona pani
      anglistka...Idiotyczna jest ta cholerna presja otoczenia...A moze on wlasnie
      potrzebowal "nieciekawej i pulchnej".
      • Gość: Anna26 Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.90.24.19.Dial1.Washington1.Level3.net 11.10.01, 01:58
        A ja sie tam ciesza jak widze pulchna z pieknym. Tak trzymac.
        Gruba dziewczyna tez czlowiek i zasluguje na tyle samo milosci co szczupla. A
        moze nawet na wiecej. A poza tym to kolejna kulka w mojego osobstego wroga
        Calvina Kleina.

        A jesli chodzi o facetow, to ja zawsze gustowalam w romantycznych brzydalach.
        • Gość: królik Re: do Anny 26 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.10.01, 11:03
          Ja też wolę faceta, który nie jest Kenem Bezcharakternym, jak ktoś ma to coś to
          może odbiegać urodą od ideału.
        • Gość: iwona Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.10.01, 17:49
          ONA-nieciekawa...,bo to moi Państwo-"najważniejsze jest niewidoczne dla oczu!"
    • Gość: Aguś Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.*.*.* 11.10.01, 13:32
      A co to znaczy "czy akceptujecie"?
      Przecież nikogo nie obchodzi, czy jakiś obcy człowiek akceptuje jego związek, a
      w ogóle to jakie mamy prawo akceptować, lub nie akceptować?
      • Gość: nina Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.*.*.* 11.10.01, 14:02
        najważniejsze jest to, aby mieć wspólny jezyk, aby taka para umiala ze soba
        rozmawiac. Na starość opakowanie się zniszczy i nie mając wspólnego jezyka nic
        nam nie pozostanie ...
      • Gość: mona Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.prasabalt.gda.pl 11.10.01, 14:07
        Dla mnie stwierdzenie - facet bez klasy, nie świadczy o urodzie tylko
        całokształcie. Spotykałam się z mężczyzną, który nie był piękny a nawet wręcz
        przeciwnie, ale miał niesamowitą osobowość. Nigdy się z nim nie nudziłam, był
        intersujący, tolerancyjny (nie tylko w stosunku do mnie), pełen energii, ciepła
        itd. Zauważyłam zresztą, że często ludzie nie obdarzeni urodą są o wiele
        bardziej interesujący niż Ci "posągowi". Po prostu oni muszą się troche
        bardziej starać, żeby zostać zauważonymi.
    • Gość: Michael Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: 157.25.121.* 11.10.01, 14:19
      Dlaczego kobiety piszą zawsze o forsie? BOGATY.
    • Gość: Mika Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 04:26
      zawsze to samo.."dlaczego kobiety moowia w milosci o forsie"? to pytanie tych
      ubogich bo mysla ze kobiety oceniaja faceta po kasie...kasa jest wazna ale nie
      najwazniejsza...
      a z pulchnymi...? sa wesole...fajnie nastawione do zycia..ale zawsze faceci
      nawet ktoorzy twierdza ze kochaja daja im do zrozumienia ze wygladaja o troszke
      za duzo...albo to ja nacinam sie na takich osloow...jak to jest?
      • Gość: aga Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.tmns.net.au 12.10.01, 04:48
        znalam kiedys faceta - marzenie. Po roku zmienil sie, zbrzydl, zaniedbal,
        przytyl, stracil prace, zaczal chodzic do psychiatry.
        On moze sie zmienic, tak samo dziewczyna moze schudnac, zaczac dbac o siebie i
        sytuacja sie zmienia.
        Jezeli ludzie sa ze soba, tacy jacy sa, to musi chyba byc milosc?
        pozdrawiam
        aga
    • Gość: Raoul Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: 194.23.88.* 12.10.01, 11:20
      Pytanie, czy zastanawianie się nad tym tematem więcej świadczy (i to
      niekorzystnie) o osobie prowadzącej tego typu rozważania, niż o "niepasującej
      do siebie" parze.
      • Gość: Martna Do Raula IP: 204.186.88.* 15.10.01, 19:16

        Dlaczego uwazasz, ze temat dlaczego ludzie sa nietolerancyjni zle o mnie
        swiadczy to nielogiczne.
        Nigdzie nie napisalam, ze nie popieram "niedopasowanych" zwiazkow.
        Wrecz przeciwnie chcialam wiedziec dlaczego ludzie sa tacy nietolerancyjni.

        Martna
    • suzume Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty 12.10.01, 16:45
      a co to za pytanie "czy akceptujecie"???
      a jak powiem, że mi się nie podoba Twój związek i go nie akceptuję, to co?
      rzucisz faceta? to chyba nie tak... nie mnie się ma jakiś związek podobać,
      tylko zainteresowanym. i to tylko ich problem dlaczego i jak się dobrali.

      pzdr
    • Gość: mika Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 20:35
      dlaczego nadwaga jest zaniedbaniem? przecież czasem to jest genetyczne, a nie
      tylko przekarmienie...
    • Gość: Janusz Re: do wszystkich (prawie), ktorzy tu zabrali głos... IP: *.tvk.tpsa.pl 14.10.01, 06:59
      Cóż za ewolucja poglądów, aż miło to czytać. Bodajże wczoraj trafiłem tu na
      taki temat: "czy mężczyzna może być niższy" ? Prawie żadna z osób tam i tu (to
      te same osoby) wypowiadających się, stwierdziły kategorycznie, że NIE. Nikt
      nie wspomniał o bogatym wnętrzu, a każdy ( czyt. każda) sprowadziła
      ten "problem" do dopasowania w łózku. Wystarczyło tylko odwrócić sytuację i
      jaka tolerancja, jakie zrozumienie, no, no...
      Ja właśnie jestem takim (mówią ,że sympatycznym)niskim, nieatrakcyjnym
      brzydalem, mam śliczną, atrakcyjną żonę - wyzsza niż ja. Wielokrotnie
      usłyszała od koleżanek- "stać Ciebie było na lepszego", a my na przekór tym
      wszystkim opiniom jesteśmy małżeństwem już (tylko?) 25 lat. Życzę tym
      wszystkim ATRAKCYJNYM takiego stażu małżeńskiego.
      Pozdrawiam - Janusz
      • Gość: paul Re: do wszystkich (prawie), ktorzy tu zabrali głos... IP: *.tucson1.az.home.com 14.10.01, 07:11
        Gratuluje Ci serdecznie (WAM) i dziekuje za slowo"prawie" w Twoim poscie !
        • Gość: Janusz Re: do Paul IP: *.tvk.tpsa.pl 14.10.01, 07:30
          Nie mogłem napisać, że wszyscy, poprostu skłamałbym. Ale jednak...
          Musze wyznać prawdę... mamy dwóch (atrakcyjnych , 185 cm) wspaniałych synów i
          cieszę się, że w tak nietolerancyjnym społeczeństwie, jakim jest nasza polska
          nacja, nie przejdą tego co ja.
          Pozdrawiam, serdecznie i z usmiechem. Janusz
          • Gość: Janusz jeszcze raz ja... IP: *.tvk.tpsa.pl 14.10.01, 07:34
            A ja śmieję się zawsze i wszędzie, żeby nie uszy smiałbym się naokoło głowy ;))
            • Gość: Janusz Re:i jeszcze raz ja... IP: *.tvk.tpsa.pl 14.10.01, 07:40
              Usmiech pogoda ducha i wszystkie te problemy znikają :))) Atrakcyjny(a), to
              takie małostkowe.
        • Gość: paul do Janusza IP: *.tucson1.az.home.com 14.10.01, 07:40
          Czy naprawde az tak wiele zlego doswiadczyles TYLKO z powodu wzrostu? To super,
          ze synowie sa jak dwa deby, ja tez mam dwoch, tylko jeden ma na razie 100 cm.,
          a drugi 84 !
          • Gość: janusz Re: do Paul IP: *.tvk.tpsa.pl 14.10.01, 07:46
            Wspaniale się zapowiadają Twoi chłopcy. A czy dużo doświadczyłem? To temat
            rzeka, tym bardziej nieprzyjazna gdy ma się 163 cm wzrostu, chociaż ja nigdy
            na tym punkcie nie miałem kompleksów. Ale otoczenie widzi to inaczej -
            niestety.
            • Gość: paul Re: do Paul IP: *.tucson1.az.home.com 14.10.01, 07:52
              Wiesz, to sa na pewno stereotypy funkcjonujace w kazdym
              spoleczenstwie...Najwazniejsze, ze masz kochajaca kobitke i synow, bo to jest
              caly zycia sens.Pozdrowka !
              • Gość: janusz Re: do Paul IP: *.tvk.tpsa.pl 14.10.01, 07:57
                Dzięki za słowa otuchy.... i popatrz zrobiła się z tego prawie "normalna"
                rozmowa. Pozdrufka z jesiennych ale słonecznych Mazur.
                • Gość: paul Re: do Paul IP: *.tucson1.az.home.com 14.10.01, 08:01
                  Pozdrowka z jesiennej Arizony, gdzie kaktusy gubia igly, a palmy chowaja sie do
                  kokonow.
                  • Gość: Janusz Re: do Paul IP: *.tvk.tpsa.pl 14.10.01, 08:09
                    Te "pozdrufka" to nie błąd, naśladuję tu swojego komputerowego "guru", czyli
                    19 letniego syna. Boże jak daleko jest z Mazur do Arizony, no i na Mazurach
                    tylko 5 stopni ciepła i zimny śliczny poranek.
                    • Gość: paul Re: do Paul IP: *.tucson1.az.home.com 14.10.01, 08:12
                      co ja bym dala, aby byc na Mazurach wlasnie teraz.Ale taki los tymczasowego
                      emigranta...Zazdroszcze Ci !
                      • Gość: Janusz Re: do Paul IP: *.tvk.tpsa.pl 14.10.01, 08:24
                        Dyskusja o atrakcyjności partnerów zboczyła w zupełnie innym kierunku -
                        ciekawe co sobie uczestnicy forum pomyślą ;-). Wiesz Paul,że wszedzie dobrze
                        gdzie nas nie ma, ale w tych Mazurach coś jest i tylko żagli o tej porze roku
                        już nie ma - szkoda
                  • Gość: ula Re: do Paul IP: *.hartford-13-14rs.ct.dial-access.att.net 14.10.01, 17:53
                    Paul, ja nie mieszkam az tak daleko od Ciebie jak Janusz, bo tylko na wschodnim
                    wybrzezu USA, ale uwielbiam podroze i jednym ze stanow, ktory chcialabym zwiedzic
                    jest Arizona. Czy mglabys napisac jak sie tam zyje, co ci sie tam podoba a co nie
                    i w ogole Twoje obserwacje na temat Arizony, zdaje sobie sprawe, ze nie pisze na
                    temat, ale on jest taki plytki, a wlasciwie wypowiedzi wiekszosci swiadcza o
                    powierzchownym traktowaniu zycia z tego powodu nawet nie mam ochoty na ten temat
                    sie wypowiadac, a ten Janusz to musi byc bardzo interesujaca osobowoscia,
                    pozdrawiam i Ciebie i Janusza
                    u
                    Gość portalu: paul napisał(a):

                    > Pozdrowka z jesiennej Arizony, gdzie kaktusy gubia igly, a palmy chowaja sie do
                    >
                    > kokonow.

                    • Gość: Janusz Re: do Ula IP: *.tvk.tpsa.pl 15.10.01, 14:24
                      Dziękuję Ula za komplement(zasłuzony?), ale ja naprawdę jestem taki zwyczajny
                      man.Może trochę bardziej wrażliwy niż inni męzczyźni, a może mi tak wydaję
                      się...
                      Ha! to też było "nie na temat"
                      Pozdrawiam. janusz
    • Gość: Wrzaskun Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 12:38
      Po pierwsze ludzie zawsze zwracają uwage na wygląd i jest to pierwsze co robia,
      chocby z tego względu , ze innymi zmysłami posługuja sie dopiero w nastepnej
      kolejności. Choc nie zawsze, bo pierwszy może byc czasami zmysł powonienia.
      Po drugie, faktycznie moze to byc zazdrość nieuswiadomiona. 'Odzywa się w
      nas "pies ogrodnika":)))
      Po trzecie, my ludzie uwielbiamy mówić o innyych, byc może z tego powodu , że
      nie mamy nic do powiedzenia o sobie.
      Po któres tam, omawiając wady ( w naszym mniemaniu ) innych leczymy własne
      kompleksy i podnosimy naszą wartośc we własych oczach.
      A przeciez powinno byc tak, ze jeżeli ludzie , którzy się róznia ze sobą i maja
      ochote przebywac we własym towarzystwie, to nie powinno to nikogo obchodzić w
      negatywnym tego słowa znaczeniu.
      ...........z szacunkiem dla pozostłych wypowiedzi
      • Gość: Lorelei Re: ONA-nieciekawa i pulchna ON-przystojny, inteligentny i bogaty IP: *.server.ntl.com 14.10.01, 13:19
        Co to w gole znaczy ona "nieciekawa" a on "przystojny"? Jeszcze nigdy nie
        zwiazalam sie z facetem ktorego ocenilam najpierw za przystojnego. Dla mnie
        przystojny to moj facet, ktorego kocham i obojetnie co by na siebie nie wlozyl
        i byl gruby, piegowaty czu tez chudy i pryszczaty bedzie zawsze najpeikniejszym
        zjawiskiem na swiecie. Tak samo jak taka pulchna nieciekawa moze byc
        najpiekniejsza kobieta swiata dla mezczyzny tkory ja kocha. Czesto slysze
        wypowiedzi kolegow....uuuuu ale ten facet niezle wyglada pewnie sadzisz ze to
        przystojniak...a ja wtedy mowie..nie jesczze nie zamienilam z nim slowa nie
        wiem tko zacz zeby osadzic o jego przystojnosci.Dlatego jakos nigdy nie
        podziwiam facetow na plakatach czy ulicy bo ich nie znam i nic w nich nie widze
        atrakcyjnego.
        • Gość: Krates Brawo Lorelei! IP: *.delta.com.pl 15.10.01, 17:54
          Dziękuję i gratuluję!

          Mówiąc wprost - mądra odpowiedź na niezbyt mądre pytanie.

          To co kochamy jest najpiękniejsze. Reszta nie ma znaczenia.

          Jeśli powszechnie przyjęte wzorce "atrakcyjności" mają jakiś wpływ na moje
          nastawienie do innych ludzi to jest on ODWROTNY.
          Żurnalowe typy urody wydają mi się nudne i przeciętne gdyż są do wyrzygania
          lansowane w mediach, reklamach, pismach kobiecych itp. Zawsze podejrzewam, że
          taki przystojniak albo atrakcyjna laska jest zarozumiała, pusta, nudna i
          najzwyczajniaej głupia. Plastikowe hotdogi... jeżeli wiesz co mam na myśli.
          A ja wolę nieprzeciętność. Nie ma nic piękniejszego niż ktoś niezwykły idący
          przez świat z podniesioną głową i ofiarowujący swoją nieprzeciętność tym, którzy
          potrafią ją dostrzec.
          Ten "przystojny, inteligentny i bogaty" on z przykładu Martyny musi być jeszcze
          niegłupi skoro olewa zdanie idiotek o swojej "nieciekawej i pulchnej" narzeczonej.

          Pozdrawiam,
          Krates

          A zwłaszcza pozdrawiam "pulchne", "za chude", "za małe", "za duże", itd, itp
          Kochajcie siebie i dajcie się kochać!

          PS Najpiękniejsza kobieta jaką spotkałem wyglądała na 70, miała 45 i braki w
          uzębieniu. Niestety, ona już była mężatką więc musiałem zabić w sobię tą miłość ;)
          Dobra... trochę żartuję... Wtedy nie byłem taki mądry i odważny jak dziś by iść
          za głosem serca i to był główny powód... ;)
          Ale trochę mówię prawdę. Ona naprawdę była piękna. Chciałbym się tak zestarzeć i
          zmądrzeć.
          K.

          Gość portalu: Lorelei napisał(a):

          > Co to w gole znaczy ona "nieciekawa" a on "przystojny"? Jeszcze nigdy nie
          > zwiazalam sie z facetem ktorego ocenilam najpierw za przystojnego. Dla mnie
          > przystojny to moj facet, ktorego kocham i obojetnie co by na siebie nie wlozyl
          > i byl gruby, piegowaty czu tez chudy i pryszczaty bedzie zawsze najpeikniejszym
          >
          > zjawiskiem na swiecie. Tak samo jak taka pulchna nieciekawa moze byc
          > najpiekniejsza kobieta swiata dla mezczyzny tkory ja kocha. Czesto slysze
          > wypowiedzi kolegow....uuuuu ale ten facet niezle wyglada pewnie sadzisz ze to
          > przystojniak...a ja wtedy mowie..nie jesczze nie zamienilam z nim slowa nie
          > wiem tko zacz zeby osadzic o jego przystojnosci.Dlatego jakos nigdy nie
          > podziwiam facetow na plakatach czy ulicy bo ich nie znam i nic w nich nie widze
          >
          > atrakcyjnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka