Dodaj do ulubionych

Hipotetycznie- dawca ogranow

23.02.06, 00:21
Sytuacja:

Mlody czlowiek potrzebuje np. nerki.Jedyna szansa na zycie, dializy juz nie
pomagaja. Czy jest ktos kto by byl w stanie oddac swoja nerke? Albo jesli
osoba z rodziny zmarlaby albo jej stan byl beznadziejny bylaby w stanie
zgodzic sie na pobranie narzadow? Albo pobranie kawalka skory dla dziecka
poparzone na przeszczep? Czy sa jeszcze osoby, ktore sa w stanie oddac czesc
siebie dla innych po to, zeby mogli zyc? A czy sa jeszcze osoby, ktore nie
wachalyby sie i oddalyby czaste ukochanej zmarlej osoby dla innego czlowieka
dla innego zycia?


Czy w PL jest jakas instytucja, w ktorej mozna zlozyc oswiadczenie,ze po
smierci chce sie byc dawca ogranow?
Obserwuj wątek
    • nattashaa Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:23
      Malo masz samobojcow? Jednak potrzebna zgoda
      • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:24
        Dlaczego samobojcow? Interesuej mnie czy ktos by oddal swoje narzady w tym
        przypadku nerke dla chorej osoby?
        • nattashaa Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:25
          A zbierz przypadki samobojcow w relacji do potrzebujacych organow
    • zoe28 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:25
      Oddałabym część siebie, nigdy część bliskiej mi osoby.
      • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:26
        A moge wiedziec dlaczego? A jesli bliska Tobie osoba wiele razy mowila o tym,ze
        chcialaby, zeby jej ograny byly przekazane innym?
        • zoe28 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:30
          Nie wiem dlaczego, przeżyłam jedną najboleśniejszą tragedię związaną ze
          śmiercią, i wiem na pewno, że nie pozwoliłabym na to. Nie wiem jak postąpiłabym
          w sytuacji, gdy bliska osoba mówiłaby wcześniej o tym, że chce...bardzo trudno
          jest mi teoretyzować, bo pewnych zachowań i reakcji nie da się przewidzieć.
          • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:33
            Masz racje, ja pewnie tez bym sie dlugo zastanawiala nad tym. Smierc boli
            zawsze, i pytanie lekarzy czy sie rodzina zgadza na pobranie narzadow jest
            pytaniem czesto odbieranym przez rodzine jako pytanie nie na miejscu. Mam
            wrazenie, ze chcialabym pochowac bliska mi osobe w "calosci" jednak z drugiej
            strony chcialabym pomagac innym jesli jest to mozliwe. Teraz moge tylko
            teoretycznie powiedziec, ze oddalabym narzady potrzebne innym, w chwilii
            smierci bliskiej osoby.. coz nie wiem co bedzie.
    • reniatoja Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:26
      W Polsce jest takie prawo, ze nie możesz dobrowolnie oddać jakiegoś narządu
      komuś, kto go potrzebuje. Ostatnio był o tym program Drzyzgi. Nie ma takiej
      mozliwosci, zebyś komuś obcemu mogła bezinteresownie pddać nerkę.

      Jeśli chodzi o "po śmierci", to chyba z założenia można kazdemu pobrać narządy,
      nie trzeba się nigdzie zapisywac, tylko właśnie, jeśli sobie nie życzysz, zeby
      Ci pobierano narządy po smierci, to trzeba to gdzieś zgłosić i chodzic z
      tabliczką na szyi, żeby nie brali jakby co :)
      • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:27
        O jeju naprawde nie mozna? Tragedia! Nie no straszne! A co do tego czy po
        smierci to nie wiedzialam. Slyszalam jakis miesiac temu o tatuazu, ktory sie
        robi na ramieniu lewej reki, ktory oznacza, ze jest zgoda na pobranie narzadow.
        Myslalam, ze w PL tez jest takie stowarzyszenie.
        • nattashaa Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:28
          Jest to znak nieskonczonosci w razie ...
          • nattashaa Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:38
            Zniknal wpis nie lamiacy netykiety:)
      • zoe28 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:27
        To fakt, lekarze mają prawo pobierania narządów, w sytuacji gdy pacjent za życia
        nie wyraził innej woli, ale nie korzystają z tej możliwości często.
        • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:30
          Czyli po smierci pobrane narzady mozna przekazywac a za zycia nie? Debiloza!!
          Ktos musi czekac, az ktos inny umrze,zeby dostac zycie? Nie no naprawde
          tragedia! A jesli ktos chce oddac swoja nerke dla kogos i nie mozna tego zrobic
          w PL?A za granica zapewne koszt nawet samych badan jest wysoki. Wiec osoby
          chore stoja na "przegranej" pozycji :(
          • zoe28 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:32
            A czarny rynek transplatologii kwitnie.
            • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:36
              I rodziny oddaja naprawde wszystkie pieniadze po to, zeby uratowac zycie swojej
              bliskiej osobie. Prawo w PL moze jest i piekne do studiowania jednak w praktyce
              jest naprawde okropne! Gdyby transplantacja bylaby mozliwa w sytuacji zdrowy
              czlowiek przekazuje narzady chorej osobie moze czarny rynek upadl by wreszcie.
              A tak mam wrazenie, ze jest to na reke sprawujacym wladze:(
              • zoe28 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:39
                Ja też myślę, że oddawanie ogranów za życia, i z własnej woli nawet obcej osobie
                powinno być legalne.
                • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:40
                  Sadze,ze jest wielu lidzi, ktorzy mysla podobnie jak my. Jednak sprawujacym
                  wladze nie przyszlo do glowy,zeby ratowac swoich "podopiecznych" wola zbijac
                  kase z tego wszystkiego:(
              • sumire Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 01:01
                Google pisze -> "Niektóre narządy lub tkanki (np. nerki, szpik kostny) można pobierać od osób żywych, pod warunkiem, że dawca wyrazi na to zgodę, a jego życie nie jest narażone na niebezpieczeństwo".

                Czarny rynek zawsze będzie, niestety, ale przeszczep od żywego dawcy jest możliwy.
                • reniatoja Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 01:07
                  Przeszczep od żywego dawcy jest możliwy jeśli dawcę z biorcą łączy bliska więż -
                  pokrewieństwo lub głęboka przyjaźń. Najpierw sąd orzeka, czy tak jest. Obcemu
                  człowiekowi, tylko dlatego, ze ci go zal, albo że chcesz zrobić coś dobrego dla
                  bliźniego, nie ma możliwości w Polsce oddać nerki. Szpik chyba można.
    • sumire Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:48
      Dawcą jesteś automatycznie, ale lepiej mieć kartkę w portfelu. Rodzina może nie wyrazić zgody. W przypadku jasnego komunikatu nie ma problemu.
      Nie mam z tym problemu. Jeśli moje organy mogłyby komuś uratować życie, niech mi zabiorą wszystkie przeszczepialne.
      • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:50
        Sumire czy sie orientujesz w sytuacji kiedy osoba zmarla wyrazila zgode, miala
        potwierdzenie na papierze a rodzina nie wyrazila zgody wowczas bierze sie pod
        uwage zdanie rodziny czy zmarlego?
        • sumire Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 01:06
          www.ptk.waw.pl/transplantacja.html
          www.przeszczep.pl/main/a/temat/id/57
          Podejrzewam nieśmiało, że powinno się liczyć zwłaszcza zdanie dawcy, ale huiwi, za przeproszeniem, jak to u nas w praktyce jest. Wiem za to, że moja rodzina nie protestowałaby. Lepiej nie iść do nieba w komplecie, ale komuś życie uratować. Cała moja familia jest tego pewna i w razie potrzeby gotowa wdrożyć.
          • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 01:12
            Mam nadzieje, ze i moja rodzina bylaby gotowa wdrozyc w zycie moje
            postanowienie:) Ciagle im o tym mowie, ze gdyby co to wiedza coz robic. Niech
            biora co potrzeba oby tylko komus innemu zycie uratowac. Zaraz sobie
            przyszykuje karteczke wsadze do portfela i innych dokumentow, jakby co to beda
            wiedziec, ze sie zgadzam.
    • mrs.solis Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:52
      Gdyby mojej nerki potrzebowala osoba ,ktora kocham prawdopodobnie zgodzilabym
      sie na to.
      Jednak bycie dawca dla obcych ludzi nawet po mojej smierci wzbudza moj gleboki
      sprzeciw. Nie chcialabym zyc z mysla ,ze ktos tam modli sie o moja smierc tylko
      dlatego zeby przedluzyc swoje zycie. Gowno mnie obchodza osoby,ktore nie dbaly
      o siebie pijac,palac i co tam jeszcze ,a teraz czekaja na wymiane ich
      zniszczonych organow. Rowniez nie mam zamiaru zeby ktos na mojej nerce zarobil
      nawet pare groszy i nie zaprzeczajmy temu,ze czarny rynek narzadow nie istnieje.
      Podejrzewam,ze gdybym ja potrzebowala przeszczepu nie bylo by mnie nawet na
      niego stac i jedyne co by mi pozostalo to palnac sobie w leb,bo pierwszenstwo
      zawsze beda mieli ci co maja forse.
      Za granica, tu gdzie mieszkam ci co zgodzili sie byc dawcami maja nadrukowane
      serduszko na prawie jazdy. Ja takiego nie mam ,bo nie wyrazilam zgody.
      W Polsce ktos powinien rozpatrzyc taka prosta mozliwosc jak nadrukowanie malego
      serduszka oznaczajacego zgode na pobranie narzadow na prawie jazdy lub dowodzie
      osobistym.
      • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 00:55
        A co z dziecmi, ktore urodzily sie z patofizjologia nerek, serca, watroby,
        oczu?? To nie ich wina, ze maja takie choroby. I co im tez nie pomagac?Im tez
        nie oddawac swoich narzadow? Jednak powinnismy pomagac innym, tymbardziej jesli
        mozemy zaoferowac komus zycie. A jak wiadomo zycie to najcenniejszy skarb.
        • usuwanie.azbestu Organ donor. 23.02.06, 01:05
          W Stanach jest prosta procedura. Przy wydawaniu prawa jazdy
          wpisuje sie opcje dawcy. Napis "Organ donor" wpisany jest ponad
          nazwiskiem. W przypadku szybkiego zejscia lekarz oglada dawce i
          bierze to co moze jeszcze funkcjonowac w kims innym.
          Rodzina nie ma juz nic do gadania. Uwazam, ze jest to bardzo
          humanitarny gest. Byc moze przyjmie sie w Polsce.
          • reniatoja Re: Organ donor. 23.02.06, 01:16
            No ale co, jesli ktoś nie miał przy sobie prawa jazdy czy dowodu, a decyzje
            trzeba podjąć natychmiast, a nie szukać w papierach? Wg mnie to taką notke
            powinni mieć w dokumentach ci, którzy sobie NIE życzą pobierania od nich
            narządów i powinni ją nosić przy sobie we własnym interesie. A pobieranie
            organów powinno być dopuszczalne bez żadnych dodatkowych utrudnień, papierów,
            pieczątek, tatuaży, czy innych przeszkód. Ktoś może miec tatuaż z serduszkiem
            na ramieniu, a jesli w wypadku straci skórę i bedzie to nie do stwierdzenia,
            czy ten tatuaz miał, czy go nie miał?
            • khaki3 Re: Organ donor. 23.02.06, 01:18
              Dokladnie. Lepiej jesli w papierkach bedzie zapisane czy ktos chce czy nie chce
              byc dawca, niz zeby nosic ze soba jakies dokumenty.
        • mrs.solis Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 01:12
          Jesli chcesz znac moja szokujaca odpowiedz na to pytanie to prosze. Ratowanie w
          ten sposob zycia ludziom genetycznie obciazonym takimi chorobami to krecenie
          bicza na ludzkosc. Zamiast pozwolic takim jednostkom na naturalna smierc my
          podtrzymujemy ich przy zyciu kosztem tego ,ze oni swoje geny potem przekaza
          dalej. Czy nie zauwazylas ,ze kilkadziesiat lat temu nie bylo takiego wysypu
          dziwnych chorob genetycznych jak teraz? Bylo tak dlatego ,ze tacy ludzie szybko
          umierali,a teraz dzieki medycynie nasze spoleczenstwo jest coraz bardziej chore
          na choroby na ktore medycyna w tej chwili nic nie moze zaradzic.
          Pewnie zaraz zapytasz a co bedzie jak to by bylo twoje dziecko. No coz
          zamierzam zrobic badania prenetalne i jesli bedzie tylko podejrzenie
          jakiejkolwiek ciezkiej choroby genetycznej lub umyslowej ciaze usune ,bo nie
          czuje sie Matka Teresa zeby zajmowac sie takim dzieckiem.
          • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 01:14
            Szanuje Twoje zdanie, nie mam zamiaru wtpychac Tobie w glowe, ze jak to tak
            mozna? Kazdy z nas ma prawo do wlasnego zdania, w koncu PL to wolny kraj(
            prawda,ze jeszcze wolny??)
            • mrs.solis Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 01:26
              Ja dla odmiany podziwiam ludzi,ktorzy godza sie na pobranie swoich organow dla
              innych i tez nie zamierzam ich krytykowac badz odradzac im tej decyzji.
              • sumire Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 01:37
                A wiesz - oni nie muszą się godzić.
                A podziwianie nie jest konieczne. To zwykły odruch, chce się pomóc. Dziwne, co?
                • usuwanie.azbestu Dawca narzadow. 23.02.06, 02:00
                  Sadze, ze chcecie poprawic dobrze funkcjonujacy system ktory nie wymaga
                  ulepszenia. W Stanach olbrzymia wiekszosc ludzi ma prawo jazdy przy
                  sobie. Z calej masy przyczyn, glownie finansowej i we wlasnym interesie.
                  Wy proponujecie zalozenie "centralnej informacji papierowej " z danymi.
                  Ludzie gina w roznych miejscach i o roznych porach. Moga zginac za granica.
                  Nie sadze aby obecna biurokracja poradzila sobie z tym lepiej lepiej niz
                  obecny sprawdzony system wpisywania tej informacji do prawa jazdy.
                  Pozdrowienia,
                  ua.
                • mrs.solis Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 06:03
                  Pomoc to ja moge komus w inny sposob to raz,dwa zdaj sobie sprawe ,ze biorca
                  nie mysli o dawcy w kategorii czlowieka pomagajacego,tylko mysli o nim jak o
                  worku miesa ,z ktorego cos mu sie dostanie.
                  • reniatoja Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 10:24
                    Mrs. Solis, skąd wiesz, co myśli biorca? I masz na mysli jednego konkretnego
                    biorcę, czy moze w ogóle wszystkich biorców swiata?
    • kalaruszek Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 07:35
      Ja od kilku miesięcy nosze w portfelu oswiadczenie ze zgadzam sie na pobranie ode mnie organow do przeszczepów w wypadku mojej naglej smierci. Ale mam tez ta swiadomosc ze pobranie organow nastepuje w przypadku smierci mozgowej czyli w momencie kiedy jakis tam odsetek ludzi wrócił do zycia.
    • natka110 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 08:54
      We Wloszech ja sie zapisalam do AIDO, organizacji dawcow organow, wypelnia sie
      papier, co moze byc pobrane po twojej smierci mozgowej, a co nie, np mozesz
      powiedziec watroba, nerki OK, ale np nie tykac oczu , skory czy czesci twarzy,
      itp ( ostatni glosny przypadek przeszczepu calego kawalka twarzy, mozesz sie
      zgodzic albo nie).
      Wklepuja cie w rejestr pod twoim numerem ubezpieczenia spolecznego, i jak cos
      sie dzieje, to chyba nawet nie pytaja rodziny.

      A co do przypadku, ze rodzina sie nie zgodzila, to slyszalam, a moj tata
      widzial, jakies 6-8 lat temu w szpitalu gdzie pracowal: chlopak 19 lat na
      motorze mial wypadek, wrzucili go na OIOM i podtrzymywali przy zyciu, ale
      substancja mozgowa mu poplynela uszami... rodzina sie nie zgodzila na
      odlaczenie od maszyn, mimo ze EEg bylo plaskie( a jkie mialo byc jak mozg byl
      zniszczony?), ale poki widzieli, ze sie unosi klatka piersiowa, nie pozwolili
      ani odlaczyc, ani pobrac narzadow. Nie pamietam, jak to sie skonczylo z tym
      przeszczepem, ale chlopaka odlaczyli. ( NAmarginesie: kask odcial mu rdzen
      kregowy na wysokosci karku z tylu, podobno to czeste w wypadkach na motorze, i
      dlatego motocyklisci sa dobrymi dawcami: umiera mozg, mozna pobierac, zanim
      narzady wewn. beda "za stare" zeby je przeszczepiac)
      Moja rodzina wie, ze ma nie pyskowac, i pozwolic pobrac wszystko
      przeszczepialne, oprocz rogowki i twarzy.
      Jakos dziwne, ale jestem do twarzy przywiazana. A nie powinno to miec dla mnie
      znaczenia, bo ja sobie zycze byc skremowana i wrzucona do morza, a nie
      pochowana.
      • hodos Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 31.03.06, 09:19
        no juz cała nie bedziesz skremowana tylko to co po tobie zostanie, na smierc
        reszty bedziesz musiała czekac do smierci osób z twoimi narzadami.. taka jest
        prawda
    • panna.sarabella Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 08:59
      ja na pewno zgodziłabym sie oddac nerkę komuś ze swojej najbliższej rodziny,
      komus obcemu - tu już wątpie. Wszyscy w mojej rodzinie wiedzą ze w razie mojej
      śmierci moje narządy mają iśc na przeszczepy, wiec myśle ze nikt nie bedzie się
      temu sprzeciwiał. Uważam ze te narządy żadnemu zmarłemu sie juz nie przydają,
      wiec jest to zwyczajne marnotrastwo. Dlatego też nigdy nie będę sie
      sprzeciwiała zeby pobrac narzady od zmarłych bliskich mi osób
    • dzikoozka Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 09:09
      www.przeszczep.pl
      Mimo prawa, że można po smierci pobierać organy, w praktyce żaden lekarz nie
      zrobi tego bez zgody rodziny. Dlatego noszę w torebce oświadczenie woli, w
      którym się zgadzam.
      Znam osobiście przypadek, gdy matka odddała dziecku nerkę. Chłopczyk 6 letni
      zachorował nie wiadomo dlaczego na nerki i pracowały mu tylko w 20%. Był na
      ostrej diecie i groziły mu dializy, bo nerki niestety się nie regenerują.
    • bacha1979 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 09:25
      nie nosze przy sobie zadnego oświadzcenia, ale w rodzina wie, ze gdyby mi sie
      cos stało, to moim zyczeniem byłoby oddanie wszytkich organów (które byłyby
      potzrebne) do przeszcezpu. I gdyby sie okazało, ze za zycia bym mogła koimuś w
      ten sposób pomóc, oddając np. nerke zrobiłabym bez zastanowienia.
      Swego czasu intersowałam sie w jaki sposób mozna stac sie się potencjalnym
      dawca szpiku. I wtedy nie nzalzłam odpowiedzi. Może ktos wie?? Jestem zdrowa,
      niezbyt stara....:) Moze komus moja pomoc by sie przydała.
      • khaki3 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 14:29
        Ja osobiscie nie wiem gdzie dokladnie, ale mozesz sie wybrac do szpitala w
        Twoim miescie tam Ciebie poinformuja.

        www.rckik-opole.com.pl/krew_rep/szpik.htm#Kto%20może?
        Moze ten link cos pomoze:)
        • bacha1979 Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 23.02.06, 15:07
          Dzięki khaki.
    • yaroszka Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 12.03.06, 00:40
      pierwsza sprawa- pacjent musi być zgłoszony na listę biorców ( tj najpierw musi
      mieć zrobione wszystkie badania < liczne>) które wykażą , że może być biorcą nerki.
      Jeśli wypadną pozytywnie to zaczyna się poszukiwanie odpowiedniej nerki. Zwykle
      nerkę pobiera się od zmarłego dawcy . Dawcą może być każda osoba , która nie
      wyraziła przed śmiercią sprzeciwu.Chociaż polsie prawo tego nie uwzględnia , to
      bierze się też pod uwagę opinię rodziny.
      Nerkę można też pobrać od dawcy rodzinnego ( rodzice , rodzeństwo), ale takie
      osoby wymagają też bardzo gruntownych badań (w tym oceny psychologa czy chęć
      oddania nerki jest w pełni altruistyczna oraz oceny czy taka osoba będzie mogłą
      funkcjonować z jedną nerką). Teoretycznie dawcą może też być odoba nie
      spokrewniona, związana uczuciowo, ale trzeba ten związek wykazać ( na przykłąd
      partner życiowy).Polskie i europejskie prawo zakazuje handlu narządami.
      Jeśli chodzi o opinię kościoła katolickiego to Papież ( JP II) był jak
      najbardziej za- nie jestem w tej chwili w stanie podać w której encyklice.
      • cala_w_kwiatkach Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 12.03.06, 00:46
        dla bliskiej osoby mysle, ze zdecydowałabym sie, ale to trudne pytanie, mozemy
        tylko teoretyzowac, ciezko byc pewnym, jesli nigdy nie znalazło sie w takiej
        sytuacji

        na dzien dzisiejszy byłabym gotowa podpisac deklaracje, ze zgadzam sie na
        pobranie moich organow po smierci (wiele nad tym juz myslalam), czemu moja
        rodzina pewnie byłaby przeciwna
    • hodos Re: Hipotetycznie- dawca ogranow 31.03.06, 09:14
      zgadzam sie, ja nie chciałabym byc dawca ale jeszcze bardziej biorca.. nie
      bylabym juz soba
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka