liloom
02.12.02, 15:27
Moja kolezanka jest z facetem od 2 lat. Bardzo go kocha, przywiazala sie,
mowi, ze on ma duzo zalet. Ale wycina ciagle ten sam numer. Musi gdzies
jechac. Nic nie mowi tylko w ostatnim momencie mowi: choc daj caluska, musze
ci cos powiedziec. No i wtedy mowi ze musi wlasnie zaraz jechac. Tak jakby
nie mial czasu przedtem od piatku wieczorem ze musi w niedziele o 12:00
wyjechac. Ona uwaza, ze on ma druga kobiete, on sie zarzeka, ze nie. Ona
wymyslila, ze wezmie detektywa, bo nie moze juz wytrzymac, musi sie
dowiedziec chocby najgorszego.
Ja wiem, ze to malo informacji, ale to chyba wystarczy, to jest
najwazniejsze. Co moze miec jeszcze znaczenie? Oboje sa po rozwodach. Ona ma
male dziecko, a on doroslego syna. On ma niedawno wybudowany dom, do ktorego
ona nie chce sie wprowadzic z roznych przyczyn, ale klucze ma. No i oni nie
maja po 20 lat, ale drugie tyle, a on jeszcze wiecej.
Pajdeczko, ty stapasz rowno po ziemi, prosze Cie bardzo o zdanie (chociaz
zdziwialabym sie gdybys tu nie zajrzala:)))))))))))))