hymen
12.03.06, 13:37
Piętnastolatka szła ulicą. Była głucha, więc zwyrodnialec bez trudu zaszedł
ją z tyłu, zarzucił szmatę na głowę i zaciągnął do piwnicy. Tam dwie
zwyrodniałe dziewczyny pomogły chłopakowi ją zgwałcić. Piętnastolatka chciała
o wszystkim zapomnieć, bardzo się bała i wstydziła. Dopiero po kilku
tygodniach dostrzegła, że nie da się zapomnieć i zwierzyła się matce. Ta
powiadomiła policję, która potwierdziła wersję dziewczyny. Sprawcą był kolega
z osiedla. On trafił do poprawczaka, one otrzymały nadzór kuratorski. Ciąża
została donoszona z postanowieniem pozostawienia noworodka w szpitalu.
Dziewczyna nie potrafiła jednak zostawić dziecka. Pokochała go i razem ze
swoją matką podjęły trud jego wychowania.I wtedy wkroczył sąd. Sąd uznał, że
matka z racji swego kalectwa nie jest w stanie właściwie zająć się dzieckiem,
zaś babka jest "niewydolna wychowawczo". Dziecko miało trzy lata, dziewczyna
kończyła szkołę a jej matka cały czas miała pracę. Do bogatych nie należeli.
Można by rzec, sędzia z jajami, gdyby nie to, że miała ona jajniki.
=======================
Na podstawie artykułu z jakiegoś kolorowego pisma.