Dodaj do ulubionych

Po czym poznać

25.04.06, 12:05
Z moim chłopem jestem od przeszło roku, mieszkamy razem, planujemy ślub za
kilka miesięcy i staramy się o dzidzię. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale
powarzniejszych problemów nie mamy.

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie jego eks (parę lat temu wystąpiła o rozwód
i związała się z innym) i poprosiła o spotkanie. Zgodziłam się i teraz
cholernie tego żałuję, bo strasznie namieszała mi w głowie. Twierdzi, że
chciała mnie ostrzec, że w czasie trwania ich małżeństwa eks ją bił i wyzywał
i że czuła się w obowiązku mnie o tym poinformować. Mówiła, że próbowała to
ratować, proponowała terapię, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.

Nie wiem, co mam o tym myśleć. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, żeby
człowiek, z którym jestem związana, był zdolny do takich rzeczy.
Uwierzyłybyście? Przyznam, że trochę podkopała moje zaufanie do niego i
wprowadziła niepokój, ale może własnie o to jej chodziło? Z M boję sie o tym
nawet rozmawiać - on nic nie wie o naszym spotkaniu :/.

Napiszcie coś, bo chodzę ropztrzęsiona i na niczym nie mogę się skupić. Może
ona się w ten sposób próbuje mścić?

Po czym w ogóle można poznać, ze ktoś będzie stosował przemoc? Na co zwrócić
uwagę? Czy jeśli ktoś bił w jednym związku, to zawsze zrobi to w kolejnym?
Obserwuj wątek
    • ela282 Re: Po czym poznać 25.04.06, 13:12
      Sama musisz się przekonać. Ze ślubem się nie spiesz. Pożyjesz, popatrzysz.
      Wielkie jest prawdopodobieństwo, że ex żona ma rację. Takie ostrzeżenie ma na
      względzie Twoje dobro. Bo jak jej nie uwierzysz to... sama zobaczysz.
      • babcia_kasi Re: Po czym poznać 25.04.06, 14:26
        Ja bym teraz, po życiowych doświadczeniach, potraktowała b. poważnie takie
        ostrzeżenie.Potem nie bardzo będziesz miała wyjście.Przeczytaj
        koniecznie "Dlaczego on nie kocha a ona za nim szaleje" S. Forward.Tam są
        opisane różne sytuacje, które dają do myślenia.I jest tam zdanie:dopóki on nie
        poczuje, że już jesteś jego (ślub, zamieszkanie, dziecko) zachowuje się dość
        poprawnie.To dlatego tyle kobiet się nabiera.Bo on jest "sobą" dopiero po
        przekroczeniu tej granicy.Czasem już w dniu ślubu, czasem na drugi dzień, a
        czasem przy pierwszej konfliktowej sytuacji (nawet za kilka miesięcy, ale potem
        nie ma odwrotu).Ja dopiero po 50-ce te mechanizmy poznałam, kiedy jedna z moich
        dwoch córek wyszła za mąz za takiego właśnie...Szkoda mówić, co potem problemów!
        Dużą wskazówką jest też traktowanie matki przez jego ojca.Tu prawie 100% się
        sprawdza!Tzn.syn takiego ojca po nawet b.długim okresie poprawnego zachowania-
        zacznie stosować "prawdziwe" mechanizmy przemocy, bo ma je w mózgu
        (podświadomości?,nie wiem).Ale nawet gdyby matce współczuł, ojca nienawidził
        itd., to i tak po latach będzie "swoim tatą, bo baby wstrętne, tata miał rację".
    • asiouek Re: Po czym poznać 25.04.06, 19:30
      Wiesz, ja bym postarał spotkać się jeszcze raz, porozmawiać znią spokojnie.
      Myślę, że wtedy łatwiej by Ci było stwierdzić, czy kłamie, czy nie, czy ma w tym
      jakiś cel. Możesz spytać o jakieś szczegóły, np. do jakiego terapeuty chodzili itp.

      Szczerze pisząc pierwszy rok razem to mało, żeby kogoś poznać. Toże ten telefon
      i rozmowa tak podkopały Twoje zaufanie też oczymś świadczy. Gdybyś była w 100
      %tach pewna..
    • marianna_m1 Re: Po czym poznać 25.04.06, 20:50
      mozesz sie dowiedziec czy rozwod byl orzeczony z jego winy.
      to moze byc wskazowka ale nie musi.

      a co on mowi o swojej zonie i o rozwodzie?. jesli zwala wine na zone, to
      niekoniecznie musi byc to prawda.
      • horpyna4 Re: Po czym poznać 25.04.06, 21:37
        Uważam, że babcia_kasi poruszyła bardzo ważną sprawę. Dziewczyny, jeżeli rodzice
        waszych facetów żyją, to obejrzyjcie dokładnie ich zachowanie. Jeżeli wszystko
        będzie wyglądało w porządku, ale matka będzie tylko grzecznie potakiwała ojcu,
        to wiejcie jak najdalej! Oznacza to, że została skutecznie przez męża
        wytresowana, być może przy pomocy piąchy. Jak się chce widzieć, to się wszystko
        zobaczy. I łatwo poznać ludzi kochających się i szczęśliwych, bo okazują to
        sobie nawzajem zupełnie nieświadomie. Syn takich rodziców ma dużą szansę zostać
        dobrym mężem.
    • sutterhome30 Rozmawiałam z nim wczoraj 26.04.06, 09:21
      Nie wytrzymałam i pogadałam sobie wczoraj wieczorem z chłopem. Najpierw sie
      zdenerwował, ze ona w ogóle zawracała mi głowę i chciał do niej od razu
      dzwonić, ale udało mi się wyperswadować mu ten pomysł.

      Powiedział, że eksia jest histeryczką i że nigdy nie uderzyłby kobiety, tylko
      czasami w czasie awantur ona się na niego rzucała z pięściami i wtedy musiał ją
      powstrzymywać i ze dwa razy klepnął ją w policzek na otrzeźwienie, żeby się
      uspokoiła. A co do wyzwisk, przyznał, że bywało u nich ostro i jak się kłócili,
      to przekleństwa leciały z obu stron. Na końcu powiedział, że jestem głuptas i
      że ja mam zupełnie inny charakter niż eksia i można się ze mną dogadać na
      spokojnie i jest pewien, że nigdy nie będziemy się w taki sposób kłócili.

      Rozwód był bez orzekania o winie, eksi zależało na czasie...
      • marianna_m1 Re: Rozmawiałam z nim wczoraj 26.04.06, 10:07
        no ja bym w takim przypadku bardzo uwazala.

        zwala wine na eks. w przypadku kiedy doszlo do przemocy.
        mysle, ze eks. mogla miec racje. ja bym mu sie zaczela jeszcze bardziej
        przygladac.
        pamietaj, ze w kazdym momencie moze sie okazac, ze Ty masz taki sam charakter
        jak Twoja poprzedniczka. oczywiscie w jego mniemaniu. to moze sie stac za rok,
        dwa ale tez i od razu po slubie.
        poza tym jaki facet klepie w policzek kobiete, zeby sie uspokoila?
        • ela282 Re: Rozmawiałam z nim wczoraj 26.04.06, 11:24
          Popieram Mariannę. Powiedz, który facet się przyzna, że jest winny? To nie ja,
          to ona jest niedobra. Czemu na niego się rzucała? Bez powodu? To, że rozwód był
          bez orzekania o winie o niczym nie świadczy. Czy Ty wiesz jakie brudy wtedy
          trzeba wyciągać? Zdobyć świadków, adwokata? No i koszty procesu.To nie takie
          proste.Ja mimo wszystko bym uważała.
          • myszka190 Re: Rozmawiałam z nim wczoraj 28.04.06, 17:26
            Ja teraz po doświadczenich życiowych z przemocowcem wziełabym bardzo powaznie
            to co powiedziała jego ex żona. Napewno bym dochodziła ze wszystkich źródeł
            czemu sie rozwiedli ale nie koniecznie tylko z jego towarzystwa i rodziny bym
            pytała o zdanie ale może też warto popytać z środowiska jego byłej żony .
            Jeżeli on zwala wine tylko na żone to by to juz było podejrzane bo nigdy nie
            jest tak że jest tylko jednej strony wina. A pozatym jak pisze marianna który
            facet by sie przyznał do winy nawet jakby ją miał. DZIEWCZYNO UWAŻAJ MÓJ MĄŻ
            NOSIŁ mnie 4 lata przed slubem na rękach anioł a po ślubie..... poczytaj jak
            chcesz : czy to też jest przemoc wobec mnie POWODZENIA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka