imstr
10.05.06, 23:48
Witam, rok temu jedna z moich wtedy mniej bliskich koleżanek zaproponowała mi
spotkanie z nią i jej koleżankami. Chciała bym wpadł do nich spotkać się w
pubie. Potem nastąpiło to kilka razy. Jest fajna, ale przez ten czas chciała
sie ze mną spotykać tylko w obecności jeszcze kogoś, najczęściej swojej
koleżanki. Poczułem pewne miłe sygnały i gesty z jej strony, ja też ją
polubiłem. Raz, gdy zaproponowałem jej kolacje, odmówiła oburzona. Wydaję mi
się, że podobamy się sobie, ale ona jednak, jak wygląda, nie chce nic więcej.
Wiem że jednak nikogo ona nie ma i dziwi mnie, czemu dyskretnie unika tzw.
randki. Chciałbym z nią porozmawiać poważnie, ale jest to możliwe tylko przy
spotkaniu sam na sam. Jednak obawiam się kolejnej odmowy i czekam na
odpowiedni moment. Proszę o rady ...