Dodaj do ulubionych

No i sie wsciekl :/

25.05.06, 09:41
Sluchajcie, kiedys byly tutaj wątki o tym, ze faceci nie lubia sie myc.
znaczy sie chdoza po kilka dni bez wieczornego mycia, go gorzej twierdza, z
epoki nie smierdza to sa czysci, a wieksza przyjemnosc sprawia im kapiel
poranna bo wieczorem im sie myc nie chce (podczas gdy ja nie wiem jak mozna
cala noc spac brudnym:/)
Jestesm juz z moim chlopakiem dosc dlugo, planujemy nawet wspolne zycie w
malzenstwie raczej na powaznie. I niedawno w zwyklej rozmowie ja z usmiechem
costam wspomnialam,z e jak by chcial byc moim mezem to musi juz teraz sobie
pocwiczyc CODZIENNE mycie wieczorne bo mi przeszkadza, jesli by sie pakowal
brudny po calym dniu do wyra,( owszem, myje sie, ale na pewno nie codziennie
i nie wieczorem) to zdenerwowal sie na mnie okrutnie, ze on bedzie sie myl
keidy bedzie chcial, zebym nie probowala go w tej kwetsi zmieniac i wogole ze
sie przyczepiam itd. :///
kurcze, czy wy nie uwazacie, ze lepiej pewne sprawy omowic zanim klamka
zapadnie? bo ponoc sie mowie, ze po slubie sie wszystko zmienia...no wlasnie,
a ja nie chce zeby sie zmienilo...chcialabym jeszcze przed dograc jakies
sprawy, ktore mozna dograc, zeby potem nie bylo pretensji i niezadowolenia :/
czy zle zrobilam, ze mu o tym powiedzialam i ze wogole tak mysle?
:((
Obserwuj wątek
    • aiczka Re: No i sie wsciekl :/ 25.05.06, 10:01
      Może Twoja interwencja była za mało delikatna i poczuł się urażony.
      Myślę, że takie sprawy dość naturalnie się układają - przynajmniej w wielu
      przypadkach. Jak Ty będziesz wypływać spod prysznica czyściutka i pachnąca, to
      będzie mu głupio być nieświeżym i potencjalnie nieatrakcyjnym. No, chyba że jest
      zupełnie pozbawiony wrażliwości.
    • pinup Re: No i sie wsciekl :/ 25.05.06, 10:11
      normalnie nie wierze. to ze jestes z facetem, ktory sie nie chce myc i jeszcze
      sie zastanawiasz czy zle myslisz oznacza ze to ty masz problem a nie on.
      boszzzzz jak mozna byc z brudasem??? fuj!
    • bitch.with.a.brain Re: No i sie wsciekl :/ 25.05.06, 11:24
      ja mam podobny problem tlyko odwrotnie:)
      Uwielbiam poranny prysznic,ale wieczorem niekoniecznie chce mi się myć.
      ale na specjalne zyczenie mojego meżczyzny sie przelamalam.wiec można:)
      • horpyna4 Re: No i sie wsciekl :/ 25.05.06, 11:55
        Zyta, albo niech polubi częste mycie, albo go zostaw. Po ślubie może być tylko
        gorzej, bo będzie uważał, że już Ciebie ma i nie musi się starać. A jeżeli jego
        reakcja była taka, jak opisałaś, to daj sobie z nim spokój. Nie dość, że skunks,
        to jeszcze o nadmiernie wybujałym ego.
      • sweetsusana Re: No i sie wsciekl :/ 25.05.06, 17:23
        bitch.with.a.brain napisała:

        > ja mam podobny problem tlyko odwrotnie:)
        > Uwielbiam poranny prysznic,ale wieczorem niekoniecznie chce mi się myć.
        > ale na specjalne zyczenie mojego meżczyzny sie przelamalam.wiec można:)

        Ja dokladnie tak samo.
        Ale przelamywac sie nie musze bo nie mam zadnego "ogona" za soba.
        tak sie zastanawiam nad zamrozeniem na 125 tys lat. Bo faceci za 125 tys lat
        podobno wygina ( gdzies czytałam) bo to slabszy gatunek ( mniej odporny na bol,
        na stres) i po prostu wygina.
        I bedzie SWIETY SPOKOJ
        a co jest w zyciu najwazniejsze?
        wlasnie zeby mies swiety spokoj
        Pozdrawiam
        • bitch.with.a.brain Re: No i sie wsciekl :/ 25.05.06, 17:25
          mnie obecnosc faceta nie przeszkadza.W koncu ten prysznic wieczorny to mały wysilek.
          Nie uwazam go za "ogona"
          • sweetsusana Re: No i sie wsciekl :/ 25.05.06, 17:29
            łe jesooo
            tak mis ie napisalo.
            Mam ostatnio takie doswiadczenia z fectami ze,... tez bys ich tak nazywala.
            Niestety moje najblizsze kolezanki tak samo ;(
            Czy sa na swiecie jacys normalni, ktoy nie zdradzaja, nei kłamią, nie udaja
            innych niz sa?
            ahhh
            hibernacja to przyszłosc ;))
            • bitch.with.a.brain Re: No i sie wsciekl :/ 25.05.06, 17:37
              ja znam wielu normalnych
              • bleman "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 17:41
                i co wedlog ciebie oznacza slowo "normalny" ? ;-))
                • sweetsusana Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 17:56
                  bleman napisał:

                  > i co wedlog ciebie oznacza slowo "normalny" ? ;

                  heh wiadomo nie ma definicji normalnosci.
                  temat rzeka....
                  wazne zeby nie kłamał, zdradzał, udawał kogos kim nie jest...
                  wokol mnie faceci krzywdza kobiety.
                  i stwarzaja same problemy.
                  w calym swoim zyciu nie spotkalam normalnego faceta. Poza moim dziadkiem....
                  pozdrawiam
                  • bleman Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:02
                    > wazne zeby nie kłamał, zdradzał, udawał kogos kim nie jest...

                    Domyslam sie ze "nie zdradzal"
                    Ale przeciez tacy faceci nie maja wzieci.
                    Znam paru takich facetow i w durzej mierze sa samotni.

                    > wokol mnie faceci krzywdza kobiety.
                    > i stwarzaja same problemy.

                    W strasznym srodowisku musisz sie obracac.

                    > w calym swoim zyciu nie spotkalam normalnego faceta. Poza moim dziadkiem....
                    > pozdrawiam

                    współczuje, ale pewnie szukalas nie tam gdzie trzeba.
                    • sweetsusana Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:07
                      Znam paru takich facetow i w durzej mierze sa samotni.

                      gdzie ich szukac ? ;)
                      • bleman Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:11
                        > gdzie ich szukac ? ;)

                        Rozejrzyj sie.
                        Moze ci ktorych nie zaowazasz(bo np. niemodnie wygladaja, nie wygladaja zza
                        ksiazek ;-))) , nie kreca sie non stop po klubach) maja do zaoferowania cos
                        wiecej...
                        • sweetsusana Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 19:53
                          bleman napisał:

                          > > gdzie ich szukac ? ;)
                          >
                          > Rozejrzyj sie.
                          > Moze ci ktorych nie zaowazasz(bo np. niemodnie wygladaja, nie wygladaja zza
                          > ksiazek ;-))) , nie kreca sie non stop po klubach) maja do zaoferowania cos
                          > wiecej...



                          No wiesz... niemodnie wygladaja... a ktory facet modnie wyglada?
                          Tylko geje :o)
                          Nie zebym cos miala ... mam znajomego geja jest BOSKI...
                          tez sie nie krece po klubach non stop, ale co na ulicy mam lapanke zrobic? hehe
                          • bleman Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 19:59
                            > tez sie nie krece po klubach non stop, ale co na ulicy mam lapanke zrobic? hehe

                            Raczej zastanow sie dlaczego na niektorych facetow wogole nie zwracasz uwagi i
                            dlaczego innych(jak domniemam twoj były) przyciągasz.
                • bitch.with.a.brain Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:07
                  taki jak mój partner:)
                  Czyli meżczyzna idealny.

                  A moze ja po prostu nie oczekuje zbyt wiele? W końcu nie ma ludzi którzy zawsze
                  mówią prawdę.
                  • bleman Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:11
                    No nie, to musze przytyc i urosnac zeby dociagnac do normy :/
                    cholera... ;-)
                    • bitch.with.a.brain Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:13
                      Wygladu akurat nie ma idealnego:)
                      • bleman Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:14
                        > Wygladu akurat nie ma idealnego:)

                        A ktos ma ?

                        Oprucz pudziana oczywscie... ;-)
                        • bitch.with.a.brain Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:15
                          no jest takich troche:)A Pudziana sie nie czepiaj,jest slodki:)
                          • bleman Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:17
                            > no jest takich troche:)A Pudziana sie nie czepiaj,jest slodki:)

                            Tak równie słodki jak Adso z imienia róży ;-))))
                            • bleman Upps, poprawka, nie Adso tylko Salvatore :)))) 25.05.06, 18:20

                  • bleman Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 18:13
                    > A moze ja po prostu nie oczekuje zbyt wiele? W końcu nie ma ludzi którzy zawsze
                    > mówią prawdę.

                    A moze oczekujesz czegos innego, pewnym cecha przyznajesz wyzsze wagi niz inni
                    ludzie.
                  • sweetsusana Re: "normalnych" ? czy normalnych ? ;-) 25.05.06, 19:54
                    bitch.with.a.brain napisała:

                    > taki jak mój partner:)
                    > Czyli meżczyzna idealny.
                    >
                    > A moze ja po prostu nie oczekuje zbyt wiele? W końcu nie ma ludzi którzy
                    zawsze
                    > mówią prawdę.



                    nieeee pewnie, kazdy ma swoje za uszami.
                    Ale nie zansz mojego bylego uuuuuu
    • iberia30 Re: No i sie wsciekl :/ 25.05.06, 17:32
      zyta244 napisała:

      > kurcze, czy wy nie uwazacie, ze lepiej pewne sprawy omowic zanim klamka
      > zapadnie?


      dokladnie TAK!!!

      >bo ponoc sie mowie, ze po slubie sie wszystko zmienia...
      na pewno nie na lepsze...

      >no wlasnie,
      > a ja nie chce zeby sie zmienilo...chcialabym jeszcze przed dograc jakies
      > sprawy, ktore mozna dograc, zeby potem nie bylo pretensji i niezadowolenia :/
      > czy zle zrobilam, ze mu o tym powiedzialam i ze wogole tak mysle?
      > :((

      jestes normalna i zrobilas dobrze, skoro on sie obraza i zachowuje jak smarkacz
      to sie 10 razy zastanow czy to ten Mr.Right.
    • glonik Zyto244, 25.05.06, 20:04
      jeśli nie chcesz kochać się z "cuchnidłem", całować kogoś z nieumytymi zębami i
      wąchać kogoś, czyj zapach - dobra - smród, odzrzuca, to zaczekaj z tą klamką.
      Jak któraś z moich poprzedniczek napisała, po ślubie możesz mieć gorzej -
      zrezygnuje i z porannych ablucji.
      • cala_w_kwiatkach Re: Zyto244, 26.05.06, 00:08
        uhh
        sprobuj nie myc sie przez pare dni (choc to trudne bedzie dla ciebie)i zobacz
        jego reakcje;)
      • miang Re: Zyto244, 26.05.06, 08:18
        jezeli naturalny zapach faceta odrzuca to cos nie tak w tym zwiazku
        • piekielnica1 Re: Zyto244, 26.05.06, 21:52
          miang napisała:

          > jezeli naturalny zapach faceta odrzuca to cos nie tak w tym zwiazku

          Naturalny zapach faceta jest ok.
          Trudne do zniesienia są rozłożone produkty przemiany materii wydalone wraz z
          potem i poddane dalszemu rozkładowi.
          Smród zabija, również miłość.
        • zyta244 Re: Zyto244, 28.05.06, 13:42
          Zaraz zaraz, Kochani, ja nigdzie nie napisalam, ze mój facet śmierdzi, ma
          resztki jedzenia miedzy zebami a od potu klei sie do niego koszula!!!!!!!!!!
          Facet jest czysty i nie smierdzi niczyczym, wrecz przeciwnie!!
          Ale po prostu chcialabym, zeby przed spaniem nie wiem, poszeld umyl zeby czy
          chociazmy zmienil majtki, bo robi to wprawdzie, ale co drugi czy czasem trzeci
          dzien! potem cozywiscie sie caly kapie i jest ok. ale on uwaza, ze skoro brudu
          nie widac toznaczy, ze nie ma potrzeby sie myc!
          tzn. zeby myje codziennie ale np. rano a potem wieczorem jak kladzie sie spac
          to juz mu sie nie chce :/
    • rlena Re: No i sie wsciekl :/ 28.05.06, 14:34
      Zyta 244, masz racje. Trzeba pewne sprawy (do nich zalicza sie codzienne
      wieczorne mycie) ustalic na samym poczatku. Trzymaj sie tego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka