IP: *.dyn.optonline.net 13.01.03, 05:02
zyje od jakiegos czasu za granica(5 lat),z zona nie laczy mnie nic procz
dzieci i wspolnego ,nie malego dorobku($300.000 ,tzn ja na wszystko
zarobilem,-ona tylko z tego korzysta),poznalem rok temu kobiete z ktora mi
jest dobrze ,czuje sie kochany.Ona jest 14 lat mlodsza (ja 41)pelnia energii
i zycia ,ja stateczy ,lekko juz skapcanialy gosciu.Ona chcialaby miec dziecko-
co jest naturalne,ja nie wiem czy jeszcze jestem zdolny do tego by podjac sie
wychowania dzieciaka.Zawsze wychowanie dzieci nierozlacznie kojarzylo mi sie
z finansami....wychowanie ,wyksztalcenie itd.I nie wiem czy mnie stac na
dziecko,na mloda zone,na nowe zycie....boje sie ,choc bardzo tego chce...Co
jest lepsze ,spokojna bezproblemowa ale nudna ,bez uczuciowa starosc u boku
mojej zony(moge byc rentierem od jutra),czy nowe zycie od"0" z
mloda ,atrakcyjna ,i bez watpienia kochajaca dziewczyna
Obserwuj wątek
    • Gość: marq Re: co zrobic IP: *.proxy.aol.com 13.01.03, 06:08
      po piersze twoj zona nie tylko korzysta z twoich pieniedzy ale tez wychowala
      dziecko /ci/ a ty jak widac nie wiesz ile to wyrzeczen /to nie budowa drogi
      kolego/
      po drugie, nie jestes "juz" gotow na wychowanie dziecka, a nie "jeszce" /i
      zpewne nie bedziesz/
      po trzecie, szybko sie znudzisz tej mlodej /nie dot. twoich pieniedzy/
      po czwarte, chyba nie jestes w stane byc glowa rodziny /uwzgledniajac 3
      powyzsze i twoj wiek/
      i po piate, spartoliles sobie, zonie i dzieciom kawal zycia, bo prawdziwy
      ojciec to cos wiecj niz dolary

      nn i kogo ochodzi ile zarobiles?
      • remo29 Re: co zrobic 13.01.03, 12:02
        Ot, zgrabnie i po męsku powiedziane... Też to tak widzę. Gdyby gościu włożył w
        wychowanie dzieci coś więcej niż kasę, to nie zostawiłby żony i dzieciaków
        nawet gdyby był biedny jak kombajnista z byłego PGR-u.
        Pozdrawiam
    • pajdeczka Re: co zrobic 13.01.03, 13:12
      Gość portalu: max napisał(a):

      > zyje od jakiegos czasu za granica(5 lat),z zona nie laczy mnie nic procz
      > dzieci i wspolnego ,nie malego dorobku($300.000 ,tzn ja na wszystko
      > zarobilem,-ona tylko z tego korzysta),poznalem rok temu kobiete z ktora mi
      > jest dobrze ,czuje sie kochany.Ona jest 14 lat mlodsza (ja 41)pelnia energii
      > i zycia ,ja stateczy ,lekko juz skapcanialy gosciu.Ona chcialaby miec dziecko-
      > co jest naturalne,ja nie wiem czy jeszcze jestem zdolny do tego by podjac sie
      > wychowania dzieciaka.Zawsze wychowanie dzieci nierozlacznie kojarzylo mi sie
      > z finansami....wychowanie ,wyksztalcenie itd.I nie wiem czy mnie stac na
      > dziecko,na mloda zone,na nowe zycie....boje sie ,choc bardzo tego chce...Co
      > jest lepsze ,spokojna bezproblemowa ale nudna ,bez uczuciowa starosc u boku
      > mojej zony(moge byc rentierem od jutra),czy nowe zycie od"0" z
      > mloda ,atrakcyjna ,i bez watpienia kochajaca dziewczyna


      Głowa siwieje - dupa szlaeje. Wszystkiego już dorobiłeś się przy żonie to się
      teraz młódki zachciało? A nie lepiej spożytkować te pieniądze na odbudowanie
      uczuć do żony i przeżyc wspaniała, wspólną dostatnią starość, jaka niewielu
      jest pisana w tym kraju? Olać nie łącząca już was namiętność, a postawić na
      poznawanie świata i rozwój intelektualny? Wybacz ostre słowa, ale mam w
      zbliżonym wieku męża i nie wyobrażam sobie, aby mógł mnie zamienić na młodszą.
      Was chyba podzieliły pieniądze? Nas połączył problem ich braku.
    • Gość: małgosia Re: co zrobic IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 13:13
      nie jestem pewna, czy za kolejne 5 lat nie powiesz, że z nią nic Cię nie łączy
    • Gość: ewa Re: co zrobic IP: *.binet.pl 13.01.03, 13:31
      ciekawe co by powiedziala to mloda i kochająca gdybys byl bez grosza i jeszcze
      zachorował
      Najlepiej zdystansuj sie i odpowidz jak bys odpowiadal komus innemu co ma
      zrobic i najlepiej wejdz na forum mężczyzna a nie tu
    • Gość: XXX Re: co zrobic IP: *.*.*.* 13.01.03, 14:44
      A ja wam powiem tak:

      Jestem w podobnej sytuacji, z tą różnicą, że z byłą mnie nic nie łączy - rozwód
      ładnych kilka lat temu. Teraz mam 46 ona (ta nowa) 32 i od dwóch miesięcy mamy
      kapitalnego synka. To naprawdę odmładza to po pierwsze a po drugie jak słyszę
      że 41 i trochę skapcaniały to sorry, ale nóż mi się w kieszeni otwiera.
      "Nudna ale bezproblemowa starość" Chłopie! tak to możesz mówić za 20 lat nie
      wcześniej. Albo się połóż i resztę życia spędź gapiąc się w sufit TWÓJ WYBÓR!!!!
      • Gość: marq Re: co zrobic IP: *.proxy.aol.com 14.01.03, 18:17
        a mialo byc tak pieknie...propozycje matrymonialne, piekne kobiety,
        adorowanie....a ja maxowi wszystko sieprzylem nadajac niewlasciwy ton
        dyskusji.. ale na pewno max juz gdzies krazy z nieco inna historia, innym
        nickiem i suma gotowki, jak widac 300 tys. to dla Was za malo!! pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka