Dodaj do ulubionych

mam 32 lata a ...

IP: *.netcologne.de 20.01.03, 17:26
Wlasnie, 32lata a czuje sie jakbym byla nastolatkiem. Po 11 latach po raz
pierwszy moge komus powiedziec, ze go kocham. To wspaniale !!!! Byloby
jeszcze lepiej gdyby nie siedzial we mnie tchorz. Dlaczego? Mam 11 letnia
corke, wychowuje ja sama, bo moj maz nie lubi odpowiedzialnosci. Stalam sie
samodzielna i dobrze mi szlo. Oczywiscie z pomoca moich ukochanych rodzicow.
Mieszkamy razem z roznych przyczyn: oni pomagaja mi a ja im. Zawsze myslalam,
ze juz nigdy nikogo nie pokocham, bylam wrecz pewna i co?
Sama zastawilam na siebie sidla. Moj partner jest 11 lat mlodszy odemnie. A
ja dorosla osoba nie potrafie o tym nikomu powiedziec. Obawiam sie reakcji
rodzicow i corki. Nie chce nikogo zranic, a czuje, ze ranie wszystkich swoim
tchorzostwem. Juz nie chodzi o jego wiek, tylko o to, ze wszyscy
przyzwyczajeni sa do tego, ze jestem sama i nikogo nie potrzebuje, bo sama
zawsze tak mowilam. Co robic, zeby nikogo nie skrzywdzic?
Obserwuj wątek
    • agick Re: mam 32 lata a ... 20.01.03, 17:38
      dodo, a czego Ty się tak najbardziej boisz...?
      reakcji rodziny, córki, swojej własnej..?,
      jesteś już dużą dziewczynką - dziecko masz odchowane... więcej rozumie niż Ci
      się wydaje..
      zajmij się swoim życiem i szczęściem - iinym nic do tego, z którego roku jest
      Twój partner... jeśli Wam obojgu różnica wieku nie przeszkadza to w czym
      problem..?
      • Gość: dodo Re: mam 32 lata a ... IP: *.netcologne.de 20.01.03, 17:50
        wlasnie o to chodzi, ze chyba nie wiem czego boje sie najbardziej. Nam roznica
        nie sprawia zadnych problemow, bo ich nie widac. To troche bardziej
        skomplikowane, bo bardzo duzo zawdzieczam rodzicom i nie chce, zeby mysleli, ze
        nie sa mi potrzebni. Wiem, ze rodzice tez mnie potrzebuja. Moja mama wiele
        przeszla w zyciu, od domu dziecka, nieudane malzenstwo itd. Widziala jak
        cierpialam przez meza i mysle, ze chyba nie bedzie z nia na ten temat latwo
        rozmawiac. Wiem, zejestem dorosla i powinnam sie tez tak zachowac, ale to nie
        takie proste.
    • melinek Re: mam 32 lata a ... 20.01.03, 17:41
      Jesli to swieze uczucie niech okrzepnie. Co nagle to po diable.

      Stresow i niespodzianek najblizszym i tak nie oszczedzisz.
      Przeciez nie chcesz dziecka chowac pod kloszem.
      Dziecko ma 11 lat. Moze sie okazac, ze szybciej sie dogaduje z twoim wybrankiem
      niz ty sama :))
    • Gość: Xanatos Re: mam 32 lata a ... IP: *.acn.pl 20.01.03, 17:49
      Gość portalu: dodo napisał(a):

      > Wlasnie, 32lata a czuje sie jakbym byla nastolatkiem. Po 11 latach po raz
      > pierwszy moge komus powiedziec, ze go kocham. To wspaniale !!!! Byloby
      > jeszcze lepiej gdyby nie siedzial we mnie tchorz. Dlaczego? Mam 11 letnia
      > corke, wychowuje ja sama, bo moj maz nie lubi odpowiedzialnosci. Stalam sie
      > samodzielna i dobrze mi szlo. Oczywiscie z pomoca moich ukochanych rodzicow.
      > Mieszkamy razem z roznych przyczyn: oni pomagaja mi a ja im. Zawsze
      myslalam,
      > ze juz nigdy nikogo nie pokocham, bylam wrecz pewna i co?
      > Sama zastawilam na siebie sidla. Moj partner jest 11 lat mlodszy odemnie. A
      > ja dorosla osoba nie potrafie o tym nikomu powiedziec. Obawiam sie reakcji
      > rodzicow i corki. Nie chce nikogo zranic, a czuje, ze ranie wszystkich swoim
      > tchorzostwem. Juz nie chodzi o jego wiek, tylko o to, ze wszyscy
      > przyzwyczajeni sa do tego, ze jestem sama i nikogo nie potrzebuje, bo sama
      > zawsze tak mowilam. Co robic, zeby nikogo nie skrzywdzic?




      Zajmij się życiem, albo umieraniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka