Dodaj do ulubionych

jak prowadzić dom??

IP: *.ruczaj.pl 21.01.03, 14:14
wkrótce wychodze za mąż. Mam problem, nie umiem prowadzić domu, boję się że
sobie nie poradze ze wszystkim, matka nie nauczyła mnie prać, gotować umiem
tylko wodę na herbatę, prasuję tylko ręczniki. Rzadko też robię zakupy
(jedzeniowe). Mam oczywiście w pewnym sensie do mamy pretensje, wypuszcza
mnie z domu zupełnie nieprzygotowaną do życia, w domu zawsze mnie wyręczała,
jedynym moim obowiązkiem było ładnie się uczyć i być grzeczna, a "wszystkiego
się człowiek nauczy we właściwym czasie" no i mam, 26 lat i przerażenie w
oczach. Wiem że kiedyś stopniowo się wszystkiego naucze ale to potrwa. Nigdy
z narzeczonym nie mieszkaliśmy razem , wyjezdzalismy tylko na wakacje, a tam
nic nie trzeba robic. Uprzedzalam go że marna ze mnie gospodyni, ale on chyba
myśli że ja żartuję.
Jak sobie poradzić na początku?? I to nie tylko z obowiązkami ale i ze
stresem??
Obserwuj wątek
    • kini Re: jak prowadzić dom?? 21.01.03, 14:26
      Powiedz narzeczonemu, ze nic nie umiesz i niech on się stresuje.
      Nie rozumiem żalu do mamy – skoro miałaś taką potrzebę, to dlaczego sama się
      nie zainteresowałaś tymi zagadnieniami?
      • Gość: Marta Re: jak prowadzić dom?? IP: *.ruczaj.pl 21.01.03, 14:31
        właśnie nigdy nie odczuwałam takiej potrzeby od maleńkości tak było że od
        prowadzenia domu jest mama, tata pracowała a my z bratem się bawiliśmy a potem
        uczyli. No i dopóki nie zdałam sobie sprawy że wkrótce będe na swoim to nie
        przywiązywałam do tego wagi. Mam twierzdi że ona tez niewiele umiała tuż po
        ślubie i sobie poradziła wiec ja tez sobie poradze, ale o stresie z tym
        związanym nic nie mówi... a ja bym chciała to przejść w miare bezboleśnie i
        pomimo że na początku nie bedę pracować to zrobienie wszystkiego w domu mnie
        przeraża, w co najpierw włożyć ręce??
        • kini Re: jak prowadzić dom?? 21.01.03, 15:06
          A od czego jest mąż??? Podzielcie się obowiązkami.
          Ja też niedługo wychodzę za mąż, ale w ogóle się nie przejmuję jakimiś
          tam "obowiązkami domowymi".
        • Gość: Iza Re: jak prowadzić dom?? IP: *.ggr.co.uk 21.01.03, 15:09
          Rany, czym Ty się dziewczyno przejmujesz? Przede wszystkim dlaczego uważasz, że
          prowadzenie domu to tylko Twój problem? Ja mieszkam z chłopakiem już dobrych
          kilka lat i sprawa jest prosta - każde robi to co umie lepiej niż druga osoba.
          Ja NIE CIERPIĘ i NIE UMIEM gotować więc robi to mój chłopak. On nie znosi
          zmywać więc robię to ja.
          Zakupy najczęściej robi on ponieważ to on gotuje i wie najlepiej co jest do
          tego potrzebne. Przeważnie raz w tygodniu robimy wyprawę do marketu i wtedy
          zastanawiamy się razem co kupić.
          Sprzątamy razem również raz w tygodniu. Ja zajmuję sie praniem, rozwieszam je,
          zbieram i pakuję w szafy. Czego tu się uczyć? Pakujesz do pralki białe i ciemne
          osobno i już.
          Ja też byłam w domu wyręczana we wszystkim - moim obowiązkiem była nauka.
          Pomimo to zupełnie nie odczułam przejścia na swoje własne utrzymanie.
          • melinek Mozna wynajac gosposie. n/t 21.01.03, 17:14


    • aankaa Re: jak prowadzić dom?? 21.01.03, 21:02
      żelazną ręką, po chrześcijańsku
    • wyrocznia Re: jak prowadzić dom?? 21.01.03, 22:31
      Jestem mężatką z niewielkim stażem, więc doświadczeń też niewiele, ale sytuacja
      podobna do Twojej - wiek się mniej więcej zgadza (trochę jestem starsza:)), tez
      chwilowo nie pracuje (na etacie, bo w domu owszem - piszę doktorat, czasem mam
      jakieś zajęcia ze studentami) i zajmuję się domem. Wykształcona kura domowa ze
      mnie:))).
      Twoja mama ma poniekąd rację - faktycznie wszystkiego można nauczyć się we
      właściwym czasie :))). Stresować się nie ma czym - nauka prowadzenia domu
      wspólnie z mężem może być baaaaardzo przyjemna (pomyśl np. o wspólnym
      zmienianiu pościeli:-))). Ja co prawda przed ślubem mieszkałam parę lat sama
      albo z przyjaciółka i wielu rzeczy się nauczyłam (wiele też nauczyłam się w
      domu - SAMA CZUŁAM TAKA POTRZEBĘ, nie dlatego, że ślub w perspektywie, ale
      dlatego, że kiedyś trzeba się od mamusi wyprowadzić:))) dlatego też się
      wyprowadziłam - miałam potrzebę samodzielnego życia). Ale mieszkanie z facetem
      też wymaga wprowadzenia w zycie wielu zmian i nauczenia się mnóstwa nowych
      rzeczy - nawyki z samotnego mieszkania mogą nawet przeszkadzać.
      Piszesz, że przez jakis czas nie będziesz pracować - to czym Ty sie stresujesz?
      Będziesz miała parę godzin wolnego, więc możesz eksperymentować do woli z
      organizacją pracy, pomysłami kulinarnymi, itp. Wpadki zdarzają się każdemu,
      więc się nie martw :))). Pamiętaj tylko o jednym - wciągnij męża do współpracy,
      bo jak nie zrobisz tego od początku, to zostaniesz sama z całą robota na głowie
      i później, jak zaczniesz pracować, będziesz miała podwójny, a nawet potrójny
      etat.
      Na szczęście powioli mijają czasy, kiedy miernikiem wartości kandydatki na zonę
      była go0spodarność i umiejętność prowadzenia domu.:) Ja mojemu męzowi nizcego
      takiego nie tłumaczyłam - nie widzę powodu, dla którego miałabyś się
      usprawiedliwiać. Czy on ci się tłumaczy ze swoich braków w tej dziedzinie?
      Jesli swoją przyszłość wiążesz z prowadzeniem domu, to OK, ale jeśli planujesz
      pracę zawodową, to nie pakuj się w stereotypy pt. "męskie i kobiece zajęcia w
      domu, prowqdzenie domu obowiązkiem kobiety, facet na wywiadówce to ujma i plama
      na honorze". Pilnuj się przed tym, bo potem trudno będzie się wyplątać.
      A w ogóle to podejdź do sprawy z humorem - w końcu to dopiero początek Waszej
      wspólnej drogi :))))
    • Gość: Asia Re: jak prowadzić dom?? IP: 213.76.143.* 23.01.03, 10:23
      Pomału nauczysz się wszystkiego, tylko zacznij chcieć już od dziś :) interesuj
      się w kuchni jak mama robi obiad, wciągniesz się nawet nie wiesz kiedy. Tylko
      się nie stresuj. Co do prasowania, to ręczników nie prasuj, szkoda czasu, jak
      dasz do pralki płyn do płukania, to one i tak są miękkie, potem trzeba, tylko
      ręką przelecieć i złożyć równo. Sama prasować nie lubię. I zawsze do prasowania
      mam włączony dobry film, albo w TV albo z kasety, bez tego się nie da. :) Jak
      chcesz coś wiedzieć, nie bój się pytać innych, przecież dopiero się uczysz. Jk
      ktoś kiedyś powiedział pierwszy raz masz prawo nie wiedzieć. Jakieś pytanka?
      Pozdrawiam. :)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka