Dodaj do ulubionych

facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi?!?

22.06.06, 21:40
dlaczego facet (lat 31) caluje mnie (lat 30) w czolo??? mamy za soba romans
biurowy, juz skonczony (on przyjechal do pracy do Polski na kontrakt, u
siebie zostawil dziewczyne, o czym "zapomnial mi powiedziec" przez 5
miesiecy). Nie bylo mi latwo, ale... Spotykamy sie regularnie od czasu do
czasu przy okazjach sluzbowych. Gdy bylismy razem, chodzilismy do lozka.
Teraz nie. I ten facet zawsze jak wypije, to zaczyna sie do mnie dobierac...
I choc mam jeszcze w srodku "motyle", to oficjalnie jestem ta zraniona, dumna
i pokrzywdzona, a on jest GNOJKIEM SKONCZONYM. Zawsze pokazuje mu czerwona
kartke, a on zawsze sie wtedy slini i... caluje mnie w czolo!!! O CO CHODZI Z
TYM CALOWANIEM W CZOLO?! Tak caluje starszy brat, rodzice.. ale nie NAPALONY
EX???
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi? 22.06.06, 21:42
      powiedz mu: ' pocaluj mnie w d...'
      • nihiru Re: facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi? 22.06.06, 21:49
        nigdy w życiu! JESZCZE BY SKORZYSTAŁ Z ZACHĘty!:)))
        • lucyriver Re: facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi? 22.06.06, 21:53
          To samo mi niestety przyszlo do glowy, po przeczytaniu tego postu! :-) ze jak
          mu zaproponuje calowanie mnie w de, to moze to wziac zbyt doslownie. Wiec skoro
          nie tylko ja tak mysle, to musze zastanowic sie nad jakas miej dwuznaczna
          propozycja :-). Ale powaznie, pogubilam sie...
          • azazela Re: facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi? 22.06.06, 22:00
            calowanie w czolo to taki czuly zarezerwowany dla bliskich gest,

            moze ma rozdwojenie jazni i jedna osobowosc jest na ciebie napalona a druga ta
            z czulkiem chce ceie chronic:PP
            kretynska teoria ale nic innego nie przychodzi mi do glowy:)
    • dziewice uwaga Cie za wyjatkowa, po prostu ;-) 22.06.06, 22:02

      moze zapomnial :-)

      "zapomnial mi powiedziec" przez 5 > miesiecy).

      tekst z czerwona kartka.... jak to przeczytalem to stwierdzam ze musisz ostro
      zmuszac sie do tego zeby wierzyc w to co robisz :-), glebia uczuc itd.. :-).
      • dziewice uwaga = uwaza, a moze uwaga. 22.06.06, 22:03
        dziewice napisał:

        >
        > moze zapomnial :-)
        >
        > "zapomnial mi powiedziec" przez 5 > miesiecy).
        >
        > tekst z czerwona kartka.... jak to przeczytalem to stwierdzam ze musisz ostro
        > zmuszac sie do tego zeby wierzyc w to co robisz :-), glebia uczuc itd.. :-).
        >
        • lucyriver Re: uwaga = uwaza, a moze uwaga. 22.06.06, 22:08
          Wiecie, co..? rozdwojenie jazni, to on ma na pewno, skoro przez 5 miesiecy piec
          razy w tygodniu spotykal sie ze mna, a weekend spedzal ze swoja dzieczyna :-)
          Owszem, zmuszam sie pokazujac mu czerwona kartke, ZMUSZAM SIE JAK CHOLERA,
          ale... co ja mam robic innego? Znowu dac sie wyrolowac, tym razem juz z pelna
          swiadomoscia, bo skoro wyrolowal mnie raz, to czemu nie dwa? A poza tym... moze
          to syndrom Matki Teresy, ale ja mysle o Tej Drugiej, i mi jej zal, BO ONA NIC
          NIE WIE! Nie chcialabym byc na jej miejscu, wiec... trzymam rece przy sobie i
          czerwone kartki w pogotowiu.
          • dziewice Re: uwaga = uwaza, a moze uwaga. 22.06.06, 23:43

            a moze ma po prostu wscieklizne penisa? :-) slyszalem ze czerwony kolor u
            niekotrych mezczyzn wywoluje rozne emocje, wiec moze to nie jest ten kolor?

            sprobuj z czyms bardziej krwistym, zobaczysz jak zareaguje.


            lucyriver napisała:

            > Wiecie, co..? rozdwojenie jazni, to on ma na pewno, skoro przez 5 miesiecy piec
            >
            > razy w tygodniu spotykal sie ze mna, a weekend spedzal ze swoja dzieczyna :-)
            > Owszem, zmuszam sie pokazujac mu czerwona kartke, ZMUSZAM SIE JAK CHOLERA,
            > ale... co ja mam robic innego? Znowu dac sie wyrolowac, tym razem juz z pelna
            > swiadomoscia, bo skoro wyrolowal mnie raz, to czemu nie dwa? A poza tym... moze
            >
            > to syndrom Matki Teresy, ale ja mysle o Tej Drugiej, i mi jej zal, BO ONA NIC
            > NIE WIE! Nie chcialabym byc na jej miejscu, wiec... trzymam rece przy sobie i
            > czerwone kartki w pogotowiu.
            • lucyriver Re: uwaga = uwaza, a moze uwaga. 22.06.06, 23:55
              he he :) "wśieklizna penisa" - dobre dobre! śmiem jednak twierdzić, że czerwona
              kartka i "coś bardziej krwistego" należą do tej samej grupy kolorystycznej,
              dziewice :P

              wiesz, co? pośmiałam się, i chociaż moje dywagacje pt "dlaczego ludzie klamią i
              nie potrafią po prostu powiedzieć, czego chcą od drugiego człowieka" nadal
              sieją spustoszenie w mojej głowie, to dziękuję za tę dawkę smiechu :)
              • dziewice juz wiem 24.06.06, 11:38
                powiedz mu, ze lubisz tez inne miejsca... (mowiac to rusz do gory lewa brwia) ew
                dodaj aby sie domyslil, odwroc sie i delikanie zakrec pupa :-).

                az sam jestem ciekaw co sie stanie, ale nie chcialbym na to czekac do 50tki.
                • lucyriver nie, nie, o nie :-) 24.06.06, 13:15
                  żadnych takich, to by tylko pogorszyło sytuacje, dziewice :P a nawet gdyby, to
                  ja cudotworca nie jestem - w 3 dni sprawy nie zalatwie, wiec przed Twoją 50-tką
                  i tak bym nie zdążyła :P jupi :P
    • onx1 Re: facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi? 22.06.06, 22:19
      lucyriver wybacz za szczerość ale uważam, że on nie jest ex. Znalazł sobie
      kobitkę na czas rozłąki i sobie "jakoś radził". Powiedział o tym swojej pannie
      i też dostał czerwoną kartkę. Myślę, że on po prostu już wybrał: Ty czy jednak
      ona. Jest mu teraz głupio i dlatego całuje Cię w czoło.
      Nie kop go w dupę, kopnij go w jaja.
      • lucyriver Re: facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi? 22.06.06, 22:33
        To by była jakaś opcja, z tymi wyrzutami sumienia, ale... Powiedzcie mi, bo
        moze ja mam mały babski móżdzek i nie jarzę, jak mozna miec wyrzuty sumienia i
        nadal miec wypisane na czole "CHCĘ CIĘ ZJESC" (i... nie tylko na czole, wiadomo
        o co chodzi)? Gdyby nie moje czerwone kartki, zjadłby mnie 15 razy. I co? nadal
        mialby wyrzuty sumienia? Nie trzyma sie to kupy :( a ja tak bardzo chcialabym
        móc to zrozumiec, i przestac byc we wlasnym mniemaniu TOTALNIE GLUPIA BABĄ,
        puszczoną w trąbę :(
        • onx1 Re: facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi? 22.06.06, 23:13
          no po prostu podobasz mu się!wg niego masz ładny tyłeczek, piersi, usta,
          dłonie, nogi, łydki, no i buzię. Za każdym razem jak Cię widzi ma ochotę Cię
          (wybacz) przelecieć. Ale od swojej kobitki nie odejdzie.
    • leina Re: facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi? 22.06.06, 23:12
      Całus w czoło po romansie (według mnie!) jest oznaką litości, taki gest wyrzutów
      sumienia, skierowany do stronę tego "słabszego", zranionego.. Gość jest
      niedojrzały, nieodpowiedzialny, a na dodatek kłamczuch i oszust! Jedyne co
      powinnaś teraz robić to 3mać się od niego z daleka i nie dawać po sobie poznać,
      że Cię zranił! Krocz dumnie, z podniesioną głową, a wtedy nie będzie miał odwagi
      Cię całować.. w CZOŁO!
    • fleshless Kopnij go w 22.06.06, 23:59
      jaja
      powinien się uspokoić ;P
      • ania.downar Re: Kopnij go w 23.06.06, 00:08
        fleshless napisał:

        > jaja
        > powinien się uspokoić ;P

        A jak juz bedzie lezal popraw jeszcze w nos.
        • fleshless Re: Kopnij go w 23.06.06, 00:20
          a potem jeszcze raz w jaja ;-]
          • ania.downar Re: Kopnij go w 23.06.06, 00:25
            A potem pocaluj go w czolo... ;-p
            • lucyriver Re: Kopnij go w 23.06.06, 00:29
              teraz to chyba problem calowania w czolo bede miec z glowy, w ogole mnie nie
              dotknie - posikalam sie ze smiechu :-)
              • batheba Re: Kopnij go w 23.06.06, 00:45
                E tam... Problem jest przeciez Twoj!:) Mozna sie smiac i kopac ale (sorki za
                ujecie tego tymi slowami) on ma zaplecze a Ty jak sadze nie. Facet to facet.
                Podobasz mu sie i juz. I ma ochote na seks z Toba. Nie mysli o jutrze. Kutro
                bedize ze swoja...kims tam. Ty masz chyba malo wiary w siebie( nie obraz sie),
                skoro dajesz sie tak manipulowac. On chce jednego...Byliscie razem, tzn ,
                spaliscie, potem powiedziales muz ze nie z on teraz jak piesek...I nie zadne
                tutaj , pocalunki ze on zwycieza albo co..A w co on ma Cie pocalowac? Na co mu
                pozwolisz? Na czolo oczywiscie!! Jest takie neutralne!!A jaka powstaje relacja?
                Ano taka ze Ty piszesz na forum i pytasz: Co to znaczy?. On chce Ciebie. Na
                jadna noc. Na nic wiecej, bo ma dziewuche i z niej nie zrezygnuje. Koniec
                kropka. Tyle to znaczy. To mowilem ja Jarzabek Waclaw, prezes itd..../
                • fleshless Re: Kopnij go w 23.06.06, 00:53
                  batheba napisał, co napisał...

                  Moim skromnym zdaniem powyższa analiza (uzasdnienie?) nie stoi w żadnym wypadku
                  w sprzeczności z naszą (tj. Koleżanki Ani i moją) instrukcją. Powiem więcej:
                  wydaje mi się, że nawet wykazuje z tą instrukcją pewną istotną spójność ;P
                  heh...
                  • batheba Re: Kopnij go w 23.06.06, 00:59
                    Zapewne piszesz do ...."A w co Cie mial pocalowac?" i slusznie:)Ale bez zadnych
                    takich ze to gest ojcowski i takie tam pierdulki. A jak chce byc w czolo
                    calowana .....hmm, no coz. Jak spiewa Morrissey: There's no such a thing in life
                    as nornal:))
                    • lucyriver Re: Kopnij go w 23.06.06, 23:50
                      Nie, "Ona" nie chce byc w czolo calowana, w ogole nie chce juz zadnego
                      calowania :-) mialam wczoraj naprawde podly humor z tego powodu, bo sprawa byla
                      swieza, i drążyła mi mózg jak robak. za wszytkie posty serdecznie dziekuje.
                      szczegolnie za terapeutyczna wizualizację pt. "w co go kopnąć i w jakiej
                      kolejności" :-)
                      • ania.downar Re: Kopnij go w 23.06.06, 23:57
                        :-) trzymaj sie. Nie Ty jedna to przechodzisz. Inne daly rade, Ty tez dasz...
                        Nawet Ci nie napisze, zebys wyciagnela wnioski, bo masz to juz za soba
                        najwyrazniej :-)
    • tad9 a w co niby ma całować, skoro... 24.06.06, 17:33
      ..piszesz:

      >romans juz skonczony
      • lucyriver Re: a w co niby ma całować, skoro... 24.06.06, 17:42
        no chyba w nic :) romans skonczony, ale przyjaciolmi to my nie jestesmy. no tak
        czy siak to juz niewazne. pozdrawiam
      • dziewice hehe Tad na wygnaniu? 24.06.06, 18:07
        tad9 napisał:

        > ..piszesz:
        >
        > >romans juz skonczony
        >
        >
        >
        >
        >
        • tad9 Re: hehe Tad na wygnaniu? 24.06.06, 20:28
          nie, tylko reklamuję blog.
          • dziewice Re: hehe Tad na wygnaniu? 24.06.06, 21:03
            myslalem, ze zaczales pisac w dzienniku, ew w rzepie lub gazecie.

            tad9 napisał:

            > nie, tylko reklamuję blog.
            >
            >
    • dr.rocco Re: facet caluje mnie w czolo...? o co mu chodzi? 24.06.06, 18:11
      hehe wykrecony typ , jakis odmieniec
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka