bejbe_bejbe20
10.07.06, 01:37
już bardziej tragicznym i okropnym nie można być... mam cudownego chłopaka,
ale... chcę to zakończyć... znajomość rozwijała się szybko i chyba za szybko,
bo ja się wpyaliłam;( chłopak jest we mnie zabójczo zakochany, a ja czuję, że
nie rozbudzę w sobie miłości... przeczuwa, że coś jest nie tak... co ja mam
zrobić??!! od kilku lat jest tak, że bujam się w chamach i później oni mnie
zostawiają, pozostawiając w moim sercu odłamek siebie, który rani, jak kawałek
szkła.... albo rozkochuje w sobie cudownych chłopaków, których później ja
ranię... i o co tu chodzi?? ja widzę tylko jedno wytłumaczenie- głupia
jestem!! na maxa poje@#$%^&!!;( ryczeć mi się chce;(;(;(