aksell1 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 18:22 Witam, ja chetnie z Tobą pójde. To nie jest żart jak chcesz to podam maila i sie jakos dogadamy. Mieszkam w woj. opolskim Odpowiedz Link Zgłoś
aniazzielonegowzgorza Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 18:51 Dzięki za propozycje partnerowania mi na weselu. Osoby które wyraziły zainteresowanie proszę o kontakt na e- maila. Odpowiedz Link Zgłoś
majorka31 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 18:53 Ja mam wesele w pierwszy weekend sierpnia i mam ten sam problem, mam ochotę iśc ale nie wiem czy zniose pytania o brak "narzeczonego" i te współczujące spojrzenia co robić:) Odpowiedz Link Zgłoś
bercik06 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 20:06 Jeju, nie macie się czym przejmować, naprawdę. Ja naprawdę nie rozumiem, jaki to problem iść samemu na wesele. Ja miałem takie plany na studniówkę, ale że ciężko jest tańczyć poloneza samemu, to sobie kogoś znalazłem. Życzę Wam powodzenia w takim razie z tymi partnerami . . . Ech, szkoda słów . . . Odpowiedz Link Zgłoś
earlyyears Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 19:00 a po co ci partner? poznasz kogos na tej imprezie. moze na cale zycie? zycze ci tego. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnychlopak1979 jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 19:14 Witajcie dziewczyny! Chętnie się wybiorę na wesele, nawet w dalekich stronach, a co tam :)) Jestem z Katowic, mam 27 lat i wzrost 165 cm, uwielbiam tańczyć i dobry humor na zabawę oczywiście mam zarezerwowany. Wcześniej zapraszam na tańce, żebyś oceniła czy jest we mnie nadzieja na dobrą zabawę. Mój adres e-mail to: fajnychlopak1979@gazeta.pl Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
tts1 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 20:12 Jak masz jakiekolwiek wątpliwości to nie idź wogóle.Wesele to impreza długa,męcząca,obrosła setkami idiotycznych folklorów i droga.Złóż wizytę małżeństwu kuzynki przy okazji-to chociaż będziecie mieli dla siebie czas.Faktycznie akurat na weselu solo nie będzie Ci miło,a najmować partnera czy szukać po necie to jakieś pseudosutenerstwo.Osobiście nawet nie wiem kiedy moje kuzynki miały wesela i żyje Odpowiedz Link Zgłoś
zona5 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 20:23 A ja mam ślub i wesele najbliższej przyjaciółki w sierpniu. Idę sama, nie mam kogo zaprosić. Uchodzę za atrakcyjną babeczkę, ale trudno, tak mi się życie ułożyło... Idę sama... robię to dla panny młodej i dla siebie. Na przekór wszystkim ubiorę się w extra czerwoną sukienkę, wysokie buty i ... głowa do góry! Trzymajcie za mnie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
dzika Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 21:52 Aniu z zielonego wzgórza miałam w tym roku taki sam problem jak Ty. Z tym, że ja miałam 2 wesela - jedno u koleżanki, a drugie u kuzyna... Powiem tak: poszłam na oba sama i nie żałuję... mimo, że rzeczywiście miałam momenty gdy chciałam nie iść ... ale: 1. na wesele mojej przyjaciólki nie szłam jedyna sama - w sumie to wyszło na to, że poszłam na nie z koleżanką - razem kupowałysmy prezent i takie tam... towarzystwo na tym weselu to w większości młodzi ludzie - znajomi Młodych - ja poznałam ich kiedyś kilka lat temu na jakiejś imprezie... i powiem Ci, że świetnie się bawiłam - wniosek taki - to zależy od towarzystwa - jeśli znasz ludzi to nie będziesz się nudzić - z resztą zawsze jest ktoś kto akurat nie tańczy i można zamienić kilka słów... 2. na wesele do kuyna jechała cała moja rodzinka - siostry, ich faceci, rodzice - i w tym przypadku rzeczywiście miałam dość poważne wątpliwości co do tego czy się pojawić.. ale pomyślałam o Młodych ... przecież zapraszali ... no i wkońcu poszłam - obtańczyli mnie wszyscy wujkowie, tato .. kuzyni itede :) poa tym miałam dużo czasu na nadrobienie zaległości w kontaktach rodzinnych, i - co ciekawe - żadna ciotka się nie pytała dlaczego jestem sama (a nawiasem mówiąc zawsze mam gotową odpowiedź na to pytanie: "wolę być sama niż być z byle kim" - działa - zamyka wszystkim buzie) wniosek - jeśli masz rodzinkę która jest w miarę normalna, idź... a jeśli chodzi o facetów z internetu - z przykrością muszę stwierdzić, że to nie najlepszy pomysł ... czasem mam wrażenia że na portalach randkowych spotkać można tylko "ryczące czterdziestki" (nie obrażając nikogo) facetów w kryzysie, którzy próbują sobie udowodnić, że jeszcze mogą i tylko jedno im w głowie... aha... jeszcze jedno - nie wiem czy nie najważniejsze - pytanie czy luisz tę swoją kuzynkę ... bo wiesz... może być Ci jednak trudno ... a jeśli nie jest to Twoja najlepsza kuzynka lub zaproszenie jest "bo wypadało" to może sobie odpuść... skoro masz się źle czuć? Mam nadzieję, że cokolwiek pomogłam pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
damaciek Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 23:18 jak naprawde nie znajdziesz , to jednak powinnas isc , a moze ten singielek bedzie tam na Ciebie czekał,ten sie nie przekona kto nie zaryzykuje , dla tego droga i wyjscie jest jedno idź na wesele , a problem może sie rozwiązac sam Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 19.07.06, 23:49 idź sama, ja w ten sposób poznałam mojego męża Odpowiedz Link Zgłoś
irini Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 20.07.06, 05:18 Moja droga. Nie wiem, ale pomyśl, że nie musisz się zastanawiać, w jaki sposób zdobyć partnera przed ołtarz. To jest znacznie poważniejszy problem, w sytuacji gdy 1 małżeństwo na 4 się rozpada. Odpowiedz Link Zgłoś
pietrek666 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 20.07.06, 05:38 aniazzielonegowzgorza napisała: > A iść samej? Nie wiem czy się nie zanudzę. Po paru głębszych wszyscy się znają :) Odpowiedz Link Zgłoś
zamknij_oczy [Recepta ;-)] Dobry spsób na nową znajomość. 20.07.06, 11:50 Istnieje coś takiego w portalu Gazeta jak Cafe, oraz całe stado podobnych serwisów na innych stronach. Proponuję założyć profil [koniecznie ze zdjęciem, to zdecydowanie zwiększa szanse], ewentualnie poszukać kogoś interesującego i napisać. Nie gwarantuję, że znajdziecie męża/żonę w ten sposób, ale zawsze to większa szansa na poznanie chociażby fajniego partnera na wesele ;-) Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego profilu: tinyurl.com/ns2ks Odwagi i powodzenia! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pantarejka Re: [Recepta ;-)] Dobry spsób na nową znajomość. 20.07.06, 12:31 Ha! Jaki fajny profil :) Mam podobne zdanie na temat serwisów randkowych :) Ja w ten sposób poznałam bardzo miłego mężczyznę, za którego wychodzę za mąż w przyszłym miesiącu :) Odpowiedz Link Zgłoś
chmurka_niebieska Re: [Recepta ;-)] Dobry spsób na nową znajomość. 20.07.06, 20:08 Witam, Pojawił się temat, którym zatrum życie otoczeniu... Po pobieżnym przeczytaniu wypowiedzi wynika, ze mężczyni nie mają problemu z wybraniem się samemu na wesele. Niestety to oni są tą stroną proszącą, mogą być aktywniejszą. Nie cierpię wesel i już mnie prześladuje myśl jak się będę męczyć na kolejnym, na którym wypada być, już za dwa tygodnie. Z wesel koleżanek da się zrezygnować, rodziny nie. Akurat jestem dosyć po 30 i w serwisy randkowe nie wierzę, przynajmniej polskie, ale może wszedzie jest tak samo. Ludzie mówią,że może kogoś spotkać na takiej imprezie, ale to funkcjonuje w wieku 20stkowym. Straszne... Odpowiedz Link Zgłoś
zamknij_oczy Re: [Recepta ;-)] Dobry spsób na nową znajomość. 20.07.06, 23:08 > Ha! Jaki fajny profil :) Dziękuję ;-) > Mam podobne zdanie na temat serwisów randkowych :) Ja w ten sposób poznałam > bardzo miłego mężczyznę, za którego wychodzę za mąż w przyszłym miesiącu :) I niech to będzie zachętą dla innych. Nie trzeba odrazu brać ślubu, a poznać kogoś wartościowego zawsze warto. Gratuluję! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bossa_nova_do_poduszki Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 20.07.06, 21:37 Mam ten sam problem. Idę na wesele do kuzynki na początku września i nie mam z kim iść. Rozstałam się w zeszłym tygodniu z moim "księciem z bajki", z którym planowałam iśc na to wesele. Koledzy są albo tacy, którzy nie nadają się pokazanie w rodzinie, albo powyjezdżali do pracy za granicę. Nie chcę iśc sama, mam 22 lata i juz się nasłuchałam od ciotek i wujków, że jestem na najlepszej drodze żeby zostać starą panną. co prawda argument zęba czasu na mnie nie działa, ale... No chyba że tu zamieszczę swój anons :) Odpowiedz Link Zgłoś
armide Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 20.07.06, 21:51 a jak nauczyc sie tanczyc macie jakies rady ? Odpowiedz Link Zgłoś
madziulek1979 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 20.07.06, 21:51 Iść samemu na wesele czy iść z kimś? Trudne pytanie, bo każdy jest inny, bo jeden lepiej czuje się z kimś, a inny nie ma problemu, żeby idąc samemu nawiązać jakąś znajomość. I to w większości mężczyźni nie widzą problemu w tym, że idą bez partnerki. Kobiety patrzą na to trochę inaczej... Ja byłam na weselach i sama i z kimś. Na jednym, parę lat temu, byłam sama i moja młodsza siostra też była sama i jakoś poradziłyśmy sobie... 3 lata temu kolejna siostra cioteczna wychodziła za mąż. I to było najgorsze wesele na jakim byłam i wtedy pomyślałam sobie, że nigdy więcej nie chcę chodzić na wesela sama. Jeszcze przed imprezą słyszałam, że będzie dużo młodych ludzi, że będę miała z kim się bawić... i że zrobię przykrość siostrze jeśli nie przyjdę. Naprawdę, bardzo bardzo nie chciałam tam iść, ale poszłam... młodzi ludzie byli, ale albo byli sparowani albo faceci siedzieli w drugim końcu sali i pili wódkę. I nikt nie poprosił mnie do tańca... Wróciłam do domu po 3 godzinach. Dziękuję za taką imprezę :/ I nie wiem, czy zrobiłam młodym większą przyjemność, że przyszłam, czy większość przykrość, że wyszłam tak wcześnie. I co z tego, że znałam prawie połowę gości? Z kolejnego wesela w rodzinie po prostu zrezywgnowałam... Na weselu (a w zasadzie na krótkim, małym przyjęciu weselnym) przyjaciółki też byłam sama, ale tam byłam fotografem, więc miałam trochę inne zadanie i miałam czym się zająć. W tym roku w czerwcu byłam na weselu koleżanki z pracy. Tak wyszło, że ze wszystkim zaproszonych osób z pracy poszłam tam tylko ja. I znałam tylko młodych... więc uwierzcie mi, to nie byłoby nic przyjemnego iść tam samej. I dlatego poprosiłam o towarzystwo mojego dobrego kolegę. Przede wszystkim był to nieliczny wolny kolega. Znam już go trochę, byliśmy na kilku różnych imprezach, wiedziałam, że umie tańczyć, że dogadujemy się, że mamy o czym rozmawiać... I bawiłam się bardzo dobrze :) I jeszcze przy okazji robiłam zdjęcia :) Ale na żadnym, z tych nielicznych wesel, na których byłam, nie poznałam żadnego nowego faceta, nieważne czy wolnego czy zajętego... żadnego. Sama to mogłam iść na imprezę firmową, gdzie znałam połowę ludzi, bo ta druga połowa to żony i mężowie moich kolegów i koleżanek z pracy. Impreza była w hotelu w moim mieście, więc gdybym źle się bawiła, to mogłabym po prostu pójść do domu. Ale było super, wytańczyłam się ze wszystkimi kolegami i wyszłam o 4 rano :) Nie chcę nikomu mówić, czy lepiej iść samemu czy z kimś. Każdy wie najlepiej, kiedy bawi się dobrze. I każdy ma inne, własne doświadczenia z różnych imprez. I wiem, że to nic przyjemnego słuchać na weselach w rodzinie pytań: "dlaczego jesteś sama?", "kiedy zamierzasz wyjść za mąż?" itp. itd.. Doskonale to wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
searena Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 21.07.06, 00:33 Ja mam wesele za tydzień i idę sama! Jak przeżyję i wrócę to opowiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 21.07.06, 02:14 aniazzielonegowzgorza napisała: > w ostatni weekend lipca moja kuzynka wychodzi za mąż. Jestem zaproszona na > nie, oczywiście z osobą towarzyszącą. Ale skąd wziąć patrnera? Aktualnie nie > mam chłopaka, znajomi koledzy albo nie odpowiadają mi jako potencjalni Ania, problem masz w zasadzie rozwiazany: 4 posty za Twoim pierwszym, badjuk napisal co nastepuje: "Sam borykam się z takim problemem, a wesele tuż tuż." Rozwiazanie nasuwa sie samo. Idz z nim na to "tuz, tuz", a potem on pojdzie z Toba na to w koncu lipca. Niechzez sie to cale forum przyda na cos praktycznego... Odpowiedz Link Zgłoś
foremka Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 21.07.06, 09:04 a może załóżmy "Klub Partnerów Weselnych", skoro aż tyle osób z nas ma ten sam problem, to w zasadzie problemu być nie powinno;) Odpowiedz Link Zgłoś
brasilka2 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 21.07.06, 19:10 Też miałam taki problem 6 lat temu. Zapytałam najsympatyczniejszego kolegę: jak dobrze tańczysz w skali od 1 do 5? Powiedział: 4 Zaprosiłam go. Od ponad 5 lat jesteśmy małżeństwem i przetańczyliśmy już niejedno wesele. Dziewczyny, zapraszajcie fajnych kolegów. Nie ma to jak love story z weselem w tle ;p Odpowiedz Link Zgłoś
gosienka_85 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 21.07.06, 23:20 mam podobny problem, tyle ze ja jeszcze mam troche czasu (do wrzesnia). jestem zaproszona na wesele do kolezanki z pracy, bardzo jej zalezy na tym zebym przyszla. a ja nie mam z kim:( nie bede znala zbyt wielu osob wiec nie chce isc sama. szukam kogos desperacko ale mi nie wychodzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
n_nicky Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 21.07.06, 23:44 ja mam jeszcze większy problem :) na początku sierpnia wychodzi za mąż moja kuzynka, oczywiście idę na wesele bez osoby towarzyszącej (tak jak rok temu na weselu jej siostry), ale nie to jest moim największym zmartwieniem...chodzi o to, że ja w ogóle nie potrafię tańczyć, nawet najprostszego tańca; męczę się, gdy ktoś poprosi mnie do tańca, choć ten ktoś chyba jeszcze bardziej męczy się ze mną ;) wszelkie wesela to dla mnie koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 22.07.06, 00:20 Poproś jakiegoś miłego kolegę, żeby zapisał się z Tobą na kurs tańca, ale nie taki grupowy, tylko na lekcje indywidualne. To nie jest wcale takie drogie, a trzy, cztery lekcje wystarczą w zupełności. Nauczyciel powie Ci, co robisz źle i podpowie, jak łatwo to naprawić. Wiem, co mówię, bo sama tak kiedyś zrobiłam. Tylko było mi łatwiej, bo miałam już z kim iść. Przed Tobą dodatkowe zadanie. Powodzenia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
g.a.r.c.i.a Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 22.07.06, 12:09 Dziewczyno, idz sama!! Nic na sile, nic sie nie przejmuj krzywywmi spojrzeniami i baw sie dobrze!! Ja mialam ostatnio takie wesele kolezanki, na ktore chcialam i musialam isc sama. Na samym weselu usiadlam przy stole z mlodymi, wczesniej przedstawilam sie siedzacym przy nim biesiadnikom (wszyscy w parach) i bylo okey. Jakos sie konwersacje potoczyly. Okazalo sie, ze siedzacy obok mnie chlopak i ja mamy wspolnych znajomych a i z inna para tez mialam o czym rozmawiac tak, ze potem wymienilismy sie numerami telefonow. Przed weselem znalam tylko najblizsza rodzine panny mlodej. Owszem, mlodziezy bylo duzo, ale tylko niewielu meskich singli. Nie szlam z mysla by poderwac ktoregos z nich. Chcialam po prostu wziac udzial w tym jakze waznym dla mojej kolezanki dniu i Ty tez tak powinnas do tego podchodzic. Baw sie dobrze, lap welon, ubierz wygodna kreacje i buty i spraw swoim wygladem, bys ogolnie czula sie dobrze i swobodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
g.a.r.c.i.a Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 22.07.06, 12:21 Oczywiscie na to wesele nie chcialam lecz musialam isc sama. -- czytaj: garsija :) Odpowiedz Link Zgłoś
kim.kim Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 22.07.06, 22:35 Świetnie rozumiem singli borykających się z problemami weselnymi... Co i rusz przechodzę przez sytuację "z kim iść, jak nikogo nie ma na horyzoncie?". Obecnie mam 2 wesela z czego na jedno jestem zaproszona do kolezanki w połowie sierpnia. Znam ze 3 pary, a reszta obce towarzystwo. Pytając o gości weselnych dowiedziałam się, że większość jest małżeństwami, bądż długoletnimi parami... Nie ma na co liczyć! Miłam zaproszonego kolegę - sam mi zaproponował swoją osobe, że chętnie pójdzie ze mną itp., znam go całe lata i dziś się dowiedziałam, że nie pójdzie ze mną, bo nie da rady wrócić z zagranicy. Myślę, że ściemnił nastrój, że tak naprawdę mnie olał-nie zależy mu, rozmyślił się... Nieważne, ale jest mi przykro, bo w tym momencie nie mam już kogo zaprosić, zostałam na lodzie, jakby tego było mało zrobił mi tą odmową "preznet" urodzinowy, bo właśnie jutro będę je mieć. Mam dość (!!) chodzenia na wesela sama. TO [jeśli się zdecyduję pójść] będzie chyba 5 samotnym weselem... Zawsze mogę odmówić, ale skoro już potwierdziłam swoje przybycie, to teraz mam się wydurnac i odwływać wszystko? Zrobiłabym z siebie kretynkę, więc pewnie pójdę sama licząc na niewiadomo co. Jak zwykle postaram się zrobić dobrą mię do złej gry. ;)) Na poprzednich weselach byłam sama. Bawiłam się średnio-względnie. Jednak Średnia jaka mi wynika z tych wszystkich "samotnych" wesel, to przeciętne [dla mnie, bo jednak za dużo nie tańczyłam] wesela z zaobrączowanymi parami, kobietami wrogo spoglądającymi na mnie, bo a nuż jej chłopa zabiorę :> [litości!]. I wbrew różnym tutaj opinią - nie ma zbyt wielu wolnych chłopaków na takich imprezach, a jeśli są to zajmują się piciem, są mało zainteresowni tańcami... Cóż, pozostaję mi sklinać podły los singielki! Powdzenia wszystkim singlom życzę. :))) BUżka. Odpowiedz Link Zgłoś
gosienka_85 Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 23.07.06, 10:37 Doskonale cie rozumiem, mam bardzo podobna sytuacje. Tylko nie wiem czy ja odwaze sie pojsc sama. Przeprowadzilam maly wywiadzik i okazuje sie ze singlow nie bedzie:-( Bede sie beznadziejnie czula wiec nie wiem, czy nie lepiej zostac w domu. Trudno, jakos to wytlumacze kolezance... PS Wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek:) Pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwolek Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesel 24.07.06, 13:59 Muszę przyznać, że z zainteresowaniem czytałam to forum. Ja też mam we wrześniu wesele koleżanki. Do tej pory nie miałam tego problemu bo byłam w stałym związku. To byłoby pierwsze wesele, na które nie miałabym stałego partnera. Jeszcze nie wiem jaki będzie "skład" gości, ale przypuszczam, że większość będzie "zajęta". Wiem za to na pewno, że poza Młodą Parą i jedną koleżanką nie będę znała nikogo. W sumie jak do tej pory nawet się szczególnie nie zastanawiałam co mam zrobić. Chyba nie brałam pod uwagę opcji "nie pójścia" - Młoda Para jednak widzi kto przyszedł a kto nie. Na pewno nie grozi mi też presja ze strony ciotek pt. "czemu jesteś sama" (z którą mozna się spotkać na rodzinnych weselach). Ale idąc na wesele, chcialabym się trochę pobawić a nie spędzić czas za stołem, nie daj Boże samej! Kto nie ryzykuje ten nie żyje... Muszę się tylko zastanowić czy iść sama i liczyć na to, ze znajdą się jeszcze jacyś single czy pójść z kimś kogo nie znam zbyt długo (niestety nie mam kolegów/ przyjaciół singli, płci męskiej, z którymi mogabym pójść) :) Na szczęście wesele jest "na miejscu" w Warszawie i w najgorszym wypadku mogę wyjść przed północą :) A ten pomysł z "grupą wsparcia" na wesela moze nie jest taki zły :) Odpowiedz Link Zgłoś
kim.kim Re: jak pilnie (i gdzie) poznać partnera na wesele 25.07.06, 00:38 >>>>>>>>>>>Na pewno nie grozi mi też presja ze strony ciotek pt. "czemu jesteś sama" (z którą mozna się spotkać na rodzinnych weselach). Ale idąc na wesele, chcialabym się trochę pobawić a nie spędzić czas za stołem, nie daj Boże samej! Kto nie ryzykuje ten nie żyje... Muszę się tylko zastanowić czy iść sama i liczyć na to, ze znajdą się jeszcze jacyś single czy pójść z kimś kogo nie znam zbyt długo (niestety nie mam kolegów/ przyjaciół singli, płci męskiej, z którymi mogabym pójść) :) Na szczęście wesele jest "na miejscu" w Warszawie i w najgorszym wypadku mogę wyjść przed północą :) A ten pomysł z "grupą wsparcia" na wesela moze nie jest taki zły :) Ze mną jest tak samo. Dobrze to ujęłaś sylwolek. ;)) Wesele jest na miejscu, dosłownie 3 ulice dalej od mojego domu, więc nie będzie problemu z powrotem, gdybym się rozmysliła i odechciało mi się wszystkiego na tymże weselu. ;) Ciotki też mnie nie będą atajować swoimi idiotycznymi pytaniami, więc luz. ;) Natomiast chciałabym iść i trochę poszaleć, a nie siedzieć za stołem albo non stop wychodzić na taras udając, że mi jest goraco, bądź boli mnie głowa! NIe. Dlatego cały czas kombinuję kogo by tu zaprosić, no i niestety-wszyscy zajęci, nie ma nikogo wolnego-niezobowiązanego! Kurczę muszę przeboleć klimat i pójść sama. Trudno. ;) ------------------------------------------------------ "Ludziom przydałby się czasem dzień wolny od życia..." Odpowiedz Link Zgłoś
festina-lente ryzyko 23.07.06, 14:45 Mam nadzieję, że na wesele pojedziesz i wrócisz zadowolona. Czy sama, czy nie to już kwestia drugorzędna. Przyjemnie jest móc dzielić tak ważny moment, jak ślub i wesele z zakochanymi ludźmi. Rok temu byłam sama na weselu kuzynki i bawiłam się cudownie. Było to najwspanialsze wesele na jakim byłam. W przyszłym roku będę miała wesele w najbliższej rodzinie. Jeśli w tym czasie nie będę z nikim związana, na pewno nie zabiorę na wesele przypadkowego mężczyzny. Uważam, że jest to zbyt duże ryzyko. Podobno kto nie ryzykuje... ten nie żyje. Wolę zdrowe i kontrolowane ryzyko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kim.kim Dzięki za zyczenia! ;)) 23.07.06, 18:09 gosienka_85 dziękuję za zyczenia. Właśnie dziś zostałam zagadnięta przez przyszłą parę młodą, o to aby podała nazwisko partnera weslnego, ponieważ drukują wizytówki i chcą wpisać coś innego niż "osoba towarzysząca". NO niestety musiałam im odesłać wiadomość, że prawdopodobnie pójdę sama, bo mnie partner olał. Zapytałam też "moich narzeczonych", czy nie mają jakiegoś wolnego chłopaka na weselu. I nie otrzymałam odpowiedzi... Wynika z tego, ze nie ma i nie pomogą mi w szukaniu. Ważne, aby goście dużo dali w kopercie. ;)) Jestem w sumie tak zła, że aż gotowa odmówić im przybycia. JUż pomijam kwestię kupionej kiecki i innych akcesoriów weselnych. Sama nie wiem czemu tak mnie wyprowadziła z równowagi ta odmowa...? Nawet nie za bardzo lubię tego chłopaka. Ot "stary" kolega. Do tej pory bywałam sama na weselach i zupełnie mnie to nie wzruszało, podchodziłam do tego najnormalniej w świecie. A tym razem, dziwne rzeczy we mnie wstąpiły... festina-lente: >>>> Mam nadzieję, że na wesele pojedziesz i wrócisz zadowolona. Chciałabym wejść za miesiąc w ten wątek i napisać, że przeżyłam świetną zabawę, niesamowite towarzystwo. Znam siebie i wiem, że będę się próbowała wpasować w towarzystwo, dużo się śmiać, bawić, w końcu 5 samotnych wesel to nie jest w kij dmuchał-doświadczenie jest, ale jakie będą efekty to się okaże. ;) POzdrawiam was ciepło! KIM. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kim.kim Udało się!! ;D 25.08.06, 16:06 I jak obiecałam piszę-wesele było, ja byłam sama i bawiłam się bardzo dobrze! Szalałam 2 dni na parkiecie, wróciłam bez głosu do domu, z obdartymi stopami... ;) Naprawdę nogi mnie 3 dni bolały. Nie licząć potyczek i drobnych potknięć weselnych, to wszystko się udało. Jedzenie pycha, wódka rewelacja, muzka średnia, zabawa przednia. Zdecydownie udane weselicho. Pozdr., KIM. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś