Dodaj do ulubionych

o gwałcie - bez emocji

IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 18:21
Temat jest kontrowersyjny. Otóż, o gwałcie w naszej kulturze mówi się w
sposób emocjonalny i zbyt jednostronnie. Bierze się pod uwagę głównie racje
jednej strony, to znaczy ofiary, tymczasem rzecz wymaga rozważenia w sposób
bardziej obiektywny. Zawsze można patrzeć z kilku stron, i dla jasności
obrazu trzeba by spojrzeć także na gwałt z innego punktu widzenia. Chcę być
dobrze zrozumiany- NIE jest moim zamiarem usprawiedliwianie gwałtu. Chodzi
mi tylko o to, ze być może osoby o - nazwijmy to - zbyt dużym potencjale
seksualnym mają problemy z utrzymaniem kontroli i trudno w ich przypadku
mówić o działaniu w pełni świadomym, a do tego - jeśli popatrzeć naprawdę
obiektywnie - to rzeczywiście zdarzają się kobiety zachowujące się w sposób
prowokacyjny. Wydaje mi się więc, że dotychczasowa praktyka w tego rodzaju
sprawach budzi wiele wątpliwości. Czy nie należałoby się nad nią spokojnie
zastanowić?
Obserwuj wątek
    • drzazga1 Nick Xanatos jest już na forum zajęty 14.02.03, 18:28
      Co do treści wątku - gratuluję empatii względem sprawców i podejścia "bez
      emocji" do tematu. Spróbuj może wyobrazić sobie, że to spotkało twoją córkę,
      matkę, siostrę, ukochaną (o ile ją masz).
    • Gość: hybryda Re: o gwałcie - bez emocji IP: 12.30.45.* 14.02.03, 18:30
      No tak.
      To tak jakbym dal ci w morde bo mi sie nie podobala. I szukalbym wytlumaczenia
      tego zjawiska na zasadzie twojego prowokacyjnego wygladu. W koncu kazdemu reka
      moze sie "omsknac" no nie?
      Smieszne.
    • Gość: brzoskwinka Re: o gwałcie - bez emocji IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 14.02.03, 18:34
      wydaje mi sie ze gwalt nie jest tematem nad ktorym mozna sobie - bez emocji -
      przy kawie - po obiadku w czasie pracy porozmawiac. To jest temat ktory ZAWSZE
      bedzie budzil wielkie emocje. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z roznych aspektow
      takiego zdarzenia, ze czasem zdarza sie ze kobieta moze sprowokowac sytuacje.
      Ale jezeli ktos ma problemy z popedem sexualnym i nie jest w stanie tego
      kontrolowac, nie ma zadnego prawa realizowac (przepraszam za slowo) tego na
      ciele kobiety ktora tego nie chce i ktora na to nie przyzwolila. Taki czlowiek
      powinien zglosic sie do lekarza specjalisty i probowac cos z tym zrobic. Jezeli
      nie ma takiej swiadomosci i w ogole nie zdaje sobie sprawy ze swojego czynu, to
      albo jest tak mocno zaburzony na umysle, albo jest wyjatkowo zwyrodnialy
      spolecznie - w obu przypadkach dla mnie jest to sytuacja do wyalienowania go ze
      spoleczenstwa.
      Przeciez gwalt jest naruszeniem najwiekszej intymnosci ludzkiego ciala.
      Nie potrafie sobie tego w ogole wyobrazic.

      Ciekawe co odpowiedzialaby Ci kobieta zgwalcona ...
    • lyche1 Re: Myślę że wiem o co Ci chodzi 14.02.03, 18:42
      Gość portalu: Xantos napisał(a):

      > Chcę być dobrze zrozumiany - NIE jest moim zamiarem usprawiedliwianie
      gwałtu. Chodzi mi tylko o to, ze być może osoby o - nazwijmy to - zbyt dużym
      potencjale seksualnym mają problemy z utrzymaniem kontroli i trudno w ich
      przypadku mówić o działaniu w pełni świadomym, a do tego - jeśli popatrzeć
      naprawdę obiektywnie - to rzeczywiście zdarzają się kobiety zachowujące się w
      sposób prowokacyjny. Wydaje mi się więc, że dotychczasowa praktyka w tego
      rodzaju sprawach budzi wiele wątpliwości. Czy nie należałoby się nad nią
      spokojnie zastanowić?


      Niektóre kobiety zachowują się zbyt prowokacyjnie. Zawsze przypomina mi się
      wyrok sędziego w sprawie o gwałt w Iłży.

      Nie bedę Wam tu całej rozprawy przytaczać ale dziewczyna poszła z chłopakiem o
      11-tej w nocy na górę zamkową w Iłży i w dodatku była pod wpływem alkoholu.
      Samiusieńka. A później oskarżyła go o gwałt. Sąd oddalił pozew.
      • Gość: melka Re: Myślę że wiem o co Ci chodzi IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 14.02.03, 19:06
        lyche1 napisała:

        > Gość portalu: Xantos napisał(a):
        >
        > > Chcę być dobrze zrozumiany - NIE jest moim zamiarem usprawiedliwianie
        > gwałtu. Chodzi mi tylko o to, ze być może osoby o - nazwijmy to - zbyt dużym
        > potencjale seksualnym mają problemy z utrzymaniem kontroli i trudno w ich
        > przypadku mówić o działaniu w pełni świadomym, a do tego - jeśli popatrzeć
        > naprawdę obiektywnie - to rzeczywiście zdarzają się kobiety zachowujące się
        w
        > sposób prowokacyjny. Wydaje mi się więc, że dotychczasowa praktyka w tego
        > rodzaju sprawach budzi wiele wątpliwości. Czy nie należałoby się nad nią
        > spokojnie zastanowić?
        >
        >
        > Niektóre kobiety zachowują się zbyt prowokacyjnie. Zawsze przypomina mi się
        > wyrok sędziego w sprawie o gwałt w Iłży.
        >
        > Nie bedę Wam tu całej rozprawy przytaczać ale dziewczyna poszła z chłopakiem
        o
        > 11-tej w nocy na górę zamkową w Iłży i w dodatku była pod wpływem alkoholu.
        > Samiusieńka. A później oskarżyła go o gwałt. Sąd oddalił pozew.
        ----------
        Co innego chciec pojsc sobie na gore, nawet bedac pod wplywem alkoholu, co
        innego nie chciec przespac sie z chlopakiem, tez bedac pod wpywemm alkoholu ...
        • lyche1 Re: Myślę że wiem o co Ci chodzi 14.02.03, 23:27
          Gość portalu: melka napisał(a):

          > Co innego chciec pojsc sobie na gore, nawet bedac pod wplywem alkoholu, co
          > innego nie chciec przespac sie z chlopakiem, tez bedac pod wpywemm
          alkoholu ...
          A nie nauczyła Cię mamusia w dzieciństwie, że jak bawisz się ogniem to możesz
          się poparzyć? ? ? ? ?
          • Gość: mmm Re: Myślę że wiem o co Ci chodzi IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 20.02.03, 20:55
            lyche1 napisała:

            > Gość portalu: melka napisał(a):
            >
            > > Co innego chciec pojsc sobie na gore, nawet bedac pod wplywem alkoholu, co
            >
            > > innego nie chciec przespac sie z chlopakiem, tez bedac pod wpywemm
            > alkoholu ...
            > A nie nauczyła Cię mamusia w dzieciństwie, że jak bawisz się ogniem to
            możesz
            > się poparzyć? ? ? ? ?
            >
            a gdyby chlopak zabil te dziewczyne to tez nalezaloby te sprawe umorzyc? a
            gdyby na gore poszlo dwoch chlopakow i jeden drugiego pobil? nie rozumiem co
            ma do rzeczy picie alkoholu i chodzenie na wycieczki (nawet po nocy) z
            uznaniem ze nie dokonano przestepstwa. bo gwaltem jest kazda czynnosc
            seksualna wykonana wbrew woli osoby, bez wzgledu na okolicznosci. tak samo jak
            jest przestepstwem zabojstwo czy pobicie - nawet jezeli istnieja okolicznosci
            lagodzace to nie maja wplywu na sam byt przestepstwa a jedynie na wysokosc
            kary.
            >
    • Gość: małgosia Re: o gwałcie - bez emocji IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 19:01
      Xanatos, a Ty pytasz, bo masz jakieś niecne plany? :)
    • aremo Re: o gwałcie - bez emocji 14.02.03, 19:10
      Sądzę,że nie możesz wymagać od nas na forum by do sprawy gwałtu podchodzić bez
      emocji.Można tego wymagać od sądu .Tam (mam nadzieję)obiektywnie mozna spojrzeć
      na sprawę opierając sie na zeznaniach jednej i drugiej strony. Niech już
      wymiar sprawiedliwości zajmuje sie tym na spokojnie. Tak jak w sprawach o
      morderstwa.
      • fanny Re: o gwałcie - bez emocji 15.02.03, 13:11
        Kiedys, za dobrych czasow, gdy dzialalo jeszcze forum "Seksuologia", odbyba sie
        ciekawa dyskusja na ten temat. Jedna z opini zapamietalam na tyle, ze udalo mi
        sie ja znalezc w archiwum:

        "nie istnieje nic takiego jak "afekt seksualny". Istnieje po prostu glebokie
        przekonanie, ze jak dziewczyne przycisniesz odpowiednio konsekwentnie to
        przestanie sie zgrywac ze nie chce i przyzna, ze tak naprawde to chce.
        Latwo nieistnienie "afektu seksualnego" udowodnic proponujac wyobrazenie
        sytuacji nieco odmiennej. Wyobraz sobie, ze jestes sam na sam w mieszkaniu z
        dziewczyna i jestes doprowadzony do totalnej fazy podniecenia. Juz w nia
        wjechales. I w tym momencie wchodzi Twoja zona, jej rodzice, Twoi rodzice i
        Twoje dzieci i wszyscy oni nagle Cie widza z nia calkowicie nagiego itd.
        Czy potrafisz sobie wyobrazic taki stan podniecenia, zebys w tym momencie nie
        byl w stanie przestac? Nikt nie potrafi. Dowodzi to, ze kontynuowanie akcji
        zawsze jest zalezne od naszej woli. Zaden alkohol ani narkotyk nie sa w stanie
        tak Cie odurzyc, zebys sie bzykal na oczach calej rodziny.
        Nie przerywa sie wtedy kiedy sie po prostu przerwac nie chce. Zyjemy w
        kulturze, w ktorej sie mezczyznom wbija od dziecka do glowy, ze za konsekwencje
        w narzucaniu sie kobiecie w koncu zostana nagrodzeni.
        Jest to nonsens, ale ten nonsens jest tak czesto powtarzany we wszelkich
        przekazach, ze dla wielu facetow jest prawda."

        Pawel Drozdziak
        biuro@samoobrona.kobiet.prv.pl


        • lyche1 Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! 15.02.03, 13:48
          Jeżeli kobieta wraca wieczorem z pracy i zostaje napadnięta bezapelacyjnie
          twierdzę że jest to zezwierzęcenie i sytuacja taka nie podlega dyskusji. Mogę
          tu podać jescze kilkanaście przykładów gwałtu bezsprzecznego.
          Ale jeżeli kobieta idzie z nowopoznanym fascetem o 11-tej w nocy na górę
          zamkową wybaczcie to już jest brak wyobraźni lub psychiczne samobójstwo.

          Sama nieomal zostałam zgwałcona. Ale pretensję mogę mieć tylko do siebie samej.
          Podróżowałam sama stopem. Nie powinnam tego robić sama. Całe szczęście, że cała
          sytuacja skończyła się dla mnie szczęśliwie ale mam nauczkę do końca życia.
          Na swoje usprawiedliwienie mogę napisać że byłam kiedyś młoda, naiwna i nie
          słuchałam dobrych rad.
          • melmire Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! 15.02.03, 13:55
            Naprawde uwazasz ze mozna zgwalcic dziewczyne podrozujaca stopem? Bo "sama sie
            naprasza"? Co do gory zamkowej , to troche bardziej sie zgadzam, ale regula
            jest i pozostanie "nie znaczy nie"
            • lyche1 Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! 15.02.03, 14:02
              melmire napisała:

              > Naprawde uwazasz ze mozna zgwalcic dziewczyne podrozujaca stopem? Bo "sama
              sie naprasza"?

              Nie uważam, że faceci, którzy zabierają dziewczyny na stopa są usprawiedliwieni
              Ale dziewczyna która wsiada do samochodu obcego faceta sama musi liczyć się z
              tym że może jej się coś stać - może zostać zgwałcona, uprowadzona okradziona
              itd.

              Nie myśl że bronię gwałcicieli. Po prostu dziewczyny myślcie nad tym co robicie
              • melmire Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! 15.02.03, 14:07
                Niestety, takie same argumenty wysuwaja obroncy gwalcicieli (o co cie
                bynajmniej nie podejrzewam!) - szla ladnie ubrana wieczorem przez skwerek,
                sama sie napraszala.............
                • lyche1 Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! 15.02.03, 14:15
                  melmire napisała:

                  > (o co cie bynajmniej nie podejrzewam!)

                  Muszę Ci powiedzieć że moje przeżycie na tym stopie głęboko się odcinęło w
                  mojej psychice.
                  Ni mam męża ani faceta "na stałe" ale nie wyobrażam sobie by gzieś pójść sama
                  wieczorem. A przytrafiają mi się różne sytuacje jak np. ostatnio : włączył się
                  alarm w firmie o 11 w nocy. Żaden z moich współpracowników nie mógł podjechać
                  by go wyłączyc. Musiałam ja jechać. Myślisz że wsiadłam do samochodu i
                  pojechałam? Kazałam przyjechać ochronie pod klatkę, zawieść mnie na miejsce i
                  odwieść z powrotem.
                  Jeżeli wychodzę gdzieś wieczorem zawsze ktoś mnie musi potem odprowadzić pod
                  klatkę - jeżeli nie ma tqakiej możliwości po prostu rezygnuję z wyjścia
                  • Gość: melmire Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! IP: *.abo.wanadoo.fr 15.02.03, 14:28
                    To sie nazywa terror psychiczny.........
                    Ja tez malo nie zostalam zgwalcona i to poniekad z wlasnej winy (ja chcialam
                    buzi buzi a on wiecej a do glowy nam nie przyszlo uzgodnic plany....) i tez
                    mna to niezle wstrzasnelo. Ale na ulice noca wychodze, a w planach mam
                    za^pisanie sie na kurs mordobicia :D
                    A jesli chodzi o moj niedoszly gwalt, to nie musialam uciekac z wrzaskiem,
                    facet jak sie zoreintowal ze nie to nie to sam zrezygnowal, to sie nazywa
                    facet z klasa :D
                    • Gość: Inka Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 17.02.03, 14:42
                      Masz 190 cm wzrostu, 100 kg wagi i wygladasz jak enerdowska zapaśniczka? ;)
                      Bo przeciętnie zbudowana kobieta nie ma szans z przeciętnie zbudowanym
                      mężczyzną w starciu siłowym. Na nic tu wyuoczone kopanie po jądrach. :( Chyba,
                      że nazywasz się Iwona Guzowska albo Agnieszka Rylik.
                      Nie chodzi mi o wyjątki, ale w większości gwałtów, tych prawdziwych a nie
                      takich na górce w Iłży, kobiety nie mają szans.
                      Rozumiem o co chodzi Lyche. Jest tak jak jest, nikt nie ma prawa nas gwałcić,
                      okradać i zabijać a jednak to się zdarza. I dlatego musimy same się starać
                      przeciwdziałać temu. Niestety jest tak, że zanim wyjdziemy roznegliżowane,
                      wieczorem, do parku, np. wyprowadzić psa, to się dobrze nad tym zastanówmy. A
                      jeśli ktos się ze mną nie zgadza, to niech dyskutuje z gwałcicielem i postara
                      się go przekonać, że "pan nie ma prawa mnie gwałcić".
                      • Gość: melmire Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! IP: *.abo.wanadoo.fr 17.02.03, 14:50
                        Jak trafisz na naprawde rabnietego zboczenca, to ci srodek dnia, srodek
                        miasta, dzinsy i wymiety t'shirt nie pomoga.......nie pozwole sie zamknac jak
                        Lyche w domu po zmroku, zwlaszcza ze po mnie ochrona nie przyjdzie, naucze sie
                        bic , wydlubywac oczy czy co tam skutkuje, w razie czego facet przynajmniej
                        bez skazy nie wyjdzie.
                    • Gość: Inka Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 17.02.03, 14:42
                      Masz 190 cm wzrostu, 100 kg wagi i wygladasz jak enerdowska zapaśniczka? ;)
                      Bo przeciętnie zbudowana kobieta nie ma szans z przeciętnie zbudowanym
                      mężczyzną w starciu siłowym. Na nic tu wyuoczone kopanie po jądrach. :( Chyba,
                      że nazywasz się Iwona Guzowska albo Agnieszka Rylik.
                      Nie chodzi mi o wyjątki, ale w większości gwałtów, tych prawdziwych a nie
                      takich na górce w Iłży, kobiety nie mają szans.
                      Rozumiem o co chodzi Lyche. Jest tak jak jest, nikt nie ma prawa nas gwałcić,
                      okradać i zabijać a jednak to się zdarza. I dlatego musimy same się starać
                      przeciwdziałać temu. Niestety jest tak, że zanim wyjdziemy roznegliżowane,
                      wieczorem, do parku, np. wyprowadzić psa, to się dobrze nad tym zastanówmy. A
                      jeśli ktos się ze mną nie zgadza, to niech dyskutuje z gwałcicielem i postara
                      się go przekonać, że "pan nie ma prawa mnie gwałcić".
              • Gość: driver e? chyba przestanę brac na stopa IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.02.03, 01:04
                zawsze kiedy widzę, jak kobieta po ciemku zimą zasuwa 1,5
                km z przystanku na moje osiedle, zatrzymuje się i pytam,
                czy nie podwieźć. Zauważyłem taką przwidłowość: rano w
                kierunku przystanku jest ok, wieczorem w kier, osiedla na
                ogół słyszę: nie, dziękuję. SZaczynam rozumieć, dlaczego.
                Ale ludzie! W życiu bym nie pomyślał, że można kogoś
                zgwałcicć, zabić, czy okraść proponując mu pomoc. Tacy
                kolesie są naprawdę ostro nie-tego. Może kastrować
                s...synów i po robocie?
                • Gość: Inka Re: e? chyba przestanę brac na stopa IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 17.02.03, 14:48
                  Zrozum, te które nie wsiadają, mają mniej szans na bycie zgwałconą. :) I o to
                  chodzi... Właśnie część gwałtów zaczynała się od skorzystania z propozycji
                  podwiezienia.
          • aremo Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! 15.02.03, 14:18
            lyche1 napisała:

            > Jeżeli kobieta wraca wieczorem z pracy i zostaje napadnięta bezapelacyjnie
            > twierdzę że jest to zezwierzęcenie i sytuacja taka nie podlega dyskusji. Mogę
            > tu podać jescze kilkanaście przykładów gwałtu bezsprzecznego.
            > Ale jeżeli kobieta idzie z nowopoznanym fascetem o 11-tej w nocy na górę
            > zamkową wybaczcie to już jest brak wyobraźni lub psychiczne samobójstwo.


            I to już nie jest zezwierzęcenie gwałciciela??????


            >
            > Sama nieomal zostałam zgwałcona. Ale pretensję mogę mieć tylko do siebie
            samej.
            > Podróżowałam sama stopem. Nie powinnam tego robić sama. Całe szczęście, że
            cała
            >
            > sytuacja skończyła się dla mnie szczęśliwie ale mam nauczkę do końca życia.
            > Na swoje usprawiedliwienie mogę napisać że byłam kiedyś młoda, naiwna i nie
            > słuchałam dobrych rad.


            Nie można bez emocji reagować na tego typu wypowiedzi. Czy my na forum mamy
            osądzać czy gwałt gwałtowi jest nierówny? To robi wymiar sprawiedliwości
            (powinien robić). Oczywiście każdy powinien być ostrożny i powinno nas cechować
            ograniczone zaufanie(jak na drodze). Idąc tropem Twojego myślenia te młode,
            naiwne dziewczyny pochodzącace z biednych domów gdzie nikt ich nie ostrzega
            mają stać sie ofiarami gwałtów? Powiedziałabyś zgwałconej 15- latce z domu, w
            ktorym nikt nie interesuje się kiedy wraca i z kim spędza czas "to przez Twoją
            głupotę i naiwność"?? Proponowałabym Tobie gdy już chcesz rozmawiać na tak
            drażliwe tematy "bez emocji":spróbuj zauważyć ,że świat to nie tylko Twoje
            środowisko i czubek Twojego nosa.
            • lyche1 Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! 15.02.03, 14:27
              aremo napisała:


              > Idąc tropem Twojego myślenia te młode, naiwne dziewczyny pochodzącace z
              biednych domów gdzie nikt ich nie ostrzega ............

              Rozumiem że bieda ich polega na tym że są głuche ślepe i w dodatku nie potrafią
              czytać
              • aremo Re: Gwałt gwałtowi nie jest równy!!! 15.02.03, 14:44
                lyche1 napisała:

                > aremo napisała:
                >
                >
                > > Idąc tropem Twojego myślenia te młode, naiwne dziewczyny pochodzącace z
                > biednych domów gdzie nikt ich nie ostrzega ............
                >
                > Rozumiem że bieda ich polega na tym że są głuche ślepe i w dodatku nie
                potrafią
                >
                > czytać

                Wyjdz czasem z netu w inny świat to może zrozumiesz o czym piszę. To co Ty
                czytasz, słuchasz nie dociera do nich.Czytają inne gazety(albo w ogóle) i nie
                oglądają pouczających reportaży oraz programów .Inny świat.Inne środowisko.
                • lyche1 Re: Posłuchaj 15.02.03, 14:51
                  To co opisałam zdażyło się w roku 89 Może cię jeszcze wtedy na świecie nie
                  było. Na pewno nie było natomiast netu, komórek i natłoku informacji jakie mamy
                  w obecnych czasach.
                  I przestań się wymądrzać bo to ty widzisz czubek swojego nosa nie dostrzegając
                  innych nosów niekoniecznie przyjaźnie nastawionych do ciebie. Nie wiadomo co
                  taki nos sobie myśli i lepiej posłuchać rad starszych i nie rozmawiać z
                  nieznajomymi.
                  • aremo Re: Przeczytałam:) 15.02.03, 15:05
                    A co Twoja wypowiedz ma wspólnego z nieemocjonalnym podejściem do tematu?
                    Piszesz o własnym przykładzie nie rozumiejąc ,że sprawa jest bardziej
                    skomplikowana.Ty jesteś ostrożna(ja też ,ale nie o tym była mowa w moich
                    postach wiec "dowcipne" teksty o nieprzyjaznych nosach daruj sobie).Nie
                    zakładaj,że jestem ową 15 -latką.Nie każdemu net służy tylko do opisywania
                    własnych przeżyć.
                    • lyche1 Re: Brak wyobraźni 15.02.03, 15:11
                      Już kiedyś o tym tu pisałam.
                      Jakie pretensje do świata może mieć dziewczyna, która idzie na sama na
                      dyskotekę poznaje nieznajomego i idzie z nim na „upojną” randkę, w efekcie
                      czego zostaje zgwałcona?
                      Jakie pretensje do życia może mieć kobieta, która zaprasza dopiero poznanego
                      faceta do domu a następnie zostaje okradziona?
                      Jakie pretensje może mieć facet do życia, który prześpi się z dopiero poznaną
                      kobietą a następnie dowiaduje się, że ma HIV?
                      Czy Wy naprawdę tak ufacie drugiemu człowiekowi, że z mety pozwalacie wejść mu
                      w swoje życie – nic nie wiedząc o nim?
                      • aremo Re: Brak wyobraźni 15.02.03, 15:29
                        lyche1 napisała:

                        > Już kiedyś o tym tu pisałam.
                        > Jakie pretensje do świata może mieć dziewczyna, która idzie na sama na
                        > dyskotekę poznaje nieznajomego i idzie z nim na „upojną” randkę, w
                        > efekcie
                        > czego zostaje zgwałcona?
                        > Jakie pretensje do życia może mieć kobieta, która zaprasza dopiero poznanego
                        > faceta do domu a następnie zostaje okradziona?
                        > Jakie pretensje może mieć facet do życia, który prześpi się z dopiero poznaną
                        > kobietą a następnie dowiaduje się, że ma HIV?
                        > Czy Wy naprawdę tak ufacie drugiemu człowiekowi, że z mety pozwalacie wejść
                        mu
                        > w swoje życie – nic nie wiedząc o nim?


                        Nie Lyche, ja nie, bo jestem ostrożna i nie ufam wszystkim ludziom,ale to JA.
                        Żal mi tych dziewczyn, które mają taką ufnośc.I prawo powinno stać po ich
                        stronie. Bo gdy mają ochotę iść w czerwonej krótkiej sukience na imprezę nie
                        oznacza,że ten strój jest "JRDNOZNACZNĄ zachęta dla faceta".

                        PS.Forma "czy Wy ..."świadczy o tym ,że Ty naprawdę nie zrozumiałaś o czym Ci
                        pisałam.Wątpię czy takie dziewczyny , o których Ci pisałam siedzą teraz na
                        forum GW:)Powtórzę się : wyjście ze swojego środowiska , z netu w innny świat
                        chyba by Cię zaskoczyło i może nie miałabys tak łatwych odpowiedzi na wszystkie
                        pytania.

                        • lyche1 Re: Brak wyobraźni 15.02.03, 15:45
                          To Wy było ogólne
                          Odpowiadając już prywatnie jak zaczęłyśmy sobie stukać prywatnie. Za chwilę
                          przyjdzie do mie kumpela -10 lat młodsza ode mnie, z takiego środowiska jak
                          pisałaś. poproszę ją by Ci napisała co myśli na temat swojego zachowania 7 lat
                          temu. Jak się przespała z facetem na dyskotekę , zaszła z nim w ciążę a
                          następnie dowiedziała się że ostatnie 10 lat spędził w więzieniu, nie ma
                          zamiaru jej pomóc w obecnej sytuacji..... Naprawdę mój świat nie jest netem.
                          I wież mi jeżeli będziesz usprawiedliwiać te dziewczyny w czerwonych sukienkach
                          ( kołacze mi się w podświadomości bajka Andersena o czerwonych butach z
                          podobnym finałem) To będziesz działać na ich niekorzyść.
                          Zrozum to wreszcie - nie usprawiedliwiam gwałcicieli chciałabym tylko by do
                          takich sytuacji nie dochodziło.
                          • lyche1 Re: Brak wyobraźni ps 15.02.03, 15:51
                            przepraszam za orty i brak stylu ale jednocześnie pracuję więc nie mogę się
                            skupić nad ortografią:))))
                          • aremo Re: Brak wyobraźni 15.02.03, 16:05
                            lyche1 napisała:

                            .
                            > Zrozum to wreszcie - nie usprawiedliwiam gwałcicieli chciałabym tylko by do
                            > takich sytuacji nie dochodziło.

                            To przeczytaj jeszcze raz wszystkie swoje posty.We wszystkich piszesz o
                            ryzykownych, ewidentnie głupich zachowaniach DZIEWCZYN. I Twoim zdaniem nie
                            będzie dochodziło do gwałtów gdy wszystkie dziewczyny będą ostrożne,
                            przewidywalne, rozsadne? Nic nie piszesz o SPRAWCACH.Zszokowało mnie to,że w
                            swoch wypowiedziach skupiłaś sie na "głupocie ofiar" lub potencjalnych
                            ofiar ,które po czasie stwierdzają ,ze to była "ich wina".Jak widac typowe nie
                            tylko dla polskich sądów(kara za gwałt na ogoł 2 lata w zawieszeniu),ale i dla
                            części społeczeństwa.Jeśli chcesz by do takich sytuacji nie dochodziło to nie
                            myśl ,ze Twoje "edukowanie"(słowa "chciałabym ,aby do takich sytuacji nie
                            dochodziło") akurat na tym portalu coś da.Nie sadzę by trafiały tu naiwne
                            dziewczątka.Młodośc ma prawo do braku rozsądku. Nie piszesz czy koleżanka
                            została zgwałcona czy sama poszła do łóżka z tym (jak sie okazalo nieznanym ,
                            nieodpowiedzialnym)facetem ,bo to jednak dwie
                            rózne sprawy.I nie próbuj mieszać pewnych rzeczy , bo staje sie to niesmaczne.
                            • lyche1 Re: Brak wyobraźni 15.02.03, 16:19
                              "Jeżeli kobieta wraca wieczorem z pracy i zostaje napadnięta bezapelacyjnie
                              twierdzę że jest to zezwierzęcenie i sytuacja taka nie podlega dyskusji..." to
                              jedno z pierwszych zdań w mojej wypowiedzi - więc czytaj uważnie !!!!!!!

                              Poza tym znalazłam tą dyskusję którą przytacza fany
                              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=291&w=346430&a=346430&v=2&strona=0
                              • lyche1 Re: Cytuję z wątku "Gwałt sprowokowany: 15.02.03, 16:28
                                1. Prowokowanie gwałtu nie oznacza, że kobieta się o gwałt prosiła.
                                2. To, że kobieta ZAWSZE ma prawo odmówić nie oznacza, że nie powinna mieć
                                rozumu. Owszem, oczywiście, że zawsze ma prawo odmówić, tak, jak ja
                                mam prawo do własności. Jednak muszę się liczyć z tym, że jeśli zostawię
                                kluczyki w samochodzie, to prowokuję złodzieja, choć przecież to nie znaczy, że
                                on ma prawo wtedy kraść!
                                3. Pewnie, że możliwy jest gwałt na prostytutce. Nie rozumiem skąd to pytanie,
                                co ono w ogóle ma do rzeczy?
                                4. Ja też bym gwałcicieli kastrował. Naprawdę. Jednocześnie, jeśli np. kobieta
                                idzie z godzinę temu na dyskotece poznanym facetem do jego mieszkania, ubrana
                                jest wyzywająco, daje się za przeproszeniem macać, ale w ostatniej chwili
                                mówi "NIE!" i zostaje zgwałcona, to ja taką kobietę nazywam idiotką bez rozumu.

                                Zatem: istnieje coś takiego jak prowokowanie gwałtu, co W ŻADNYM
                                WYPADKU nie usprawiedliwia gwałciciela. Kto nie zgadza się z tą tezą?
                                • aremo Re: Cytuję z wątku 'Gwałt sprowokowany: 15.02.03, 16:40
                                  O idiotkach bez rozumu była już mowa Lyche. To nie znaczy,że takie "idiotki,
                                  kretynki bez wyobrazni" mozna gwałcić.Gwałt jest gwałtem wiec nie wiadomo o
                                  czym mamy dywagować.Nawet prawo rozróżnia rodzaje gwałtów(np. zbiorowy, ze
                                  szczególnym okrucieństwem).I nie broń tak tych niewinnych "sprowokowanych",bo
                                  sądy polskie łagodnie sie z nimi obchodzą, więc Twoje zaangażowanie w sprawę
                                  jest niepotrzebne.W drugą stronę trochę gorzej(myślę o łagodnych wyrokach dla
                                  gwałcicieli "niesprowokowanych" czerwoną sukienką:)
                                  • lyche1 Re: Cytuję z wątku 'Gwałt sprowokowany: 15.02.03, 16:44
                                    Kobito ztwardziała CZY JA GDZIEKOLWIEK NAPISAŁAM ŻE MOŻNA GWAŁCIĆ? CZYTAJ
                                    POWOLI ........................... TO CO JEST NAPISANE
                                    • aremo Re: Cytuję z wątku 'Gwałt sprowokowany: 15.02.03, 16:53
                                      Nie, nie napisałaś ,że można gwałcić,ale pleciesz coś o prowokacji i o braku
                                      rozsądku dziewczyn ,które stały sie ofiarami gwałtów. I coraz bardziej się
                                      irytujesz.I też nie rozumiesz ,że świat nie składa się z samych mądrych ,
                                      rozważnych.Też przeczytaj co Ci napisałam.
                                      • lyche1 Re: Koniec dyskusji z mojej strony 15.02.03, 17:04
                                        Przypomniał mi się adekwatny kawał z serii o żabie:
                                        Spotykają się dwie żaby i jedna mówi tak :
                                        Wczoraj byłam nad stawem - gwałcili, dzisiaj byłam nad stawem - gwałcili

                                        JUTRO TEŻ PÓJDĘ !!!!!!!!!!!
                                        • aremo Re: Lyche 15.02.03, 17:10
                                          Faktycznie żart bardzo adekwatny do tego co powypisywałaś w tym wątku.
                                • agatanani Re: Cytuję z wątku 'Gwałt sprowokowany: 17.02.03, 15:36
                                  lyche1 napisała:

                                  > 1. Prowokowanie gwałtu nie oznacza, że kobieta się o gwałt prosiła.
                                  > 2. To, że kobieta ZAWSZE ma prawo odmówić nie oznacza, że nie powinna mieć
                                  > rozumu. Owszem, oczywiście, że zawsze ma prawo odmówić, tak, jak ja
                                  > mam prawo do własności. Jednak muszę się liczyć z tym, że jeśli zostawię
                                  > kluczyki w samochodzie, to prowokuję złodzieja, choć przecież to nie znaczy,
                                  że
                                  >
                                  > on ma prawo wtedy kraść!
                                  > 3. Pewnie, że możliwy jest gwałt na prostytutce. Nie rozumiem skąd to
                                  pytanie,
                                  > co ono w ogóle ma do rzeczy?
                                  > 4. Ja też bym gwałcicieli kastrował. Naprawdę. Jednocześnie, jeśli np.
                                  kobieta
                                  > idzie z godzinę temu na dyskotece poznanym facetem do jego mieszkania, ubrana
                                  > jest wyzywająco, daje się za przeproszeniem macać, ale w ostatniej chwili
                                  > mówi "NIE!" i zostaje zgwałcona, to ja taką kobietę nazywam idiotką bez
                                  rozumu.
                                  >
                                  > Zatem: istnieje coś takiego jak prowokowanie gwałtu, co W ŻADNYM
                                  > WYPADKU nie usprawiedliwia gwałciciela. Kto nie zgadza się z tą tezą?
                                  >
                                  >
                                  >
                                  AD 1;2;4 - NIC nie usprawiedliwia gwaltu - nawet na skonczonej kretynce w
                                  supermini -NIC !
                                  AD 3 - mam nadzieje, ze masz na mysli prawdopodobienstwo a nie przyzwolenie
                                  spoleczne lub moralne poniewaz NIC nie usprawiedliwia gwaltu na prostytutce
                              • aremo Re: Brak wyobraźni 15.02.03, 16:31
                                lyche1 napisała:

                                > "Jeżeli kobieta wraca wieczorem z pracy i zostaje napadnięta bezapelacyjnie
                                > twierdzę że jest to zezwierzęcenie i sytuacja taka nie podlega dyskusji..."
                                to
                                > jedno z pierwszych zdań w mojej wypowiedzi - więc czytaj uważnie !!!!!!!

                                Znowu pouczenie:)) Czytam uważnie. Czyli jednak precz z czerwoną sukienką i
                                mocnym makijażem(żeby była jasność nie lubię czerwonych sukienek i prawie się
                                nie maluję:) Prawo do obrony (i jakiekolwiek szanse w sadzie) ma zatem tyko
                                skromna kobieta w mundurku(wraca wieczorem Z PRACY).Uważnie przeczytałam:))
                                Ostro oceniasz kobiety i chyba ich nie lubisz.Czy te, które mają ochotę wyjść
                                na samotny wieczorny spacer w maju(bo tak pięknie pachną kwitnące drzewa, a
                                narzeczony wyjechał)mozna zgwałcić(bo po co lazły jak nie MUSZĄ, bo z pracy to
                                wrócić musiały:)
                                • lyche1 Re: Brak wyobraźni 15.02.03, 16:42
                                  aremo napisała:

                                  > Czyli jednak precz z czerwoną sukienką i mocnym makijażem(...) Prawo do
                                  obrony (i jakiekolwiek szanse w sadzie) ma zatem tyko skromna kobieta w
                                  mundurku(wraca wieczorem Z PRACY).Uważnie przeczytałam:))

                                  Przykro mi ale tak orzekają sądy na całym świecie....... Czy się z tym masz
                                  ochotę zgodzić czy nie ......

                                  > Ostro oceniasz kobiety i chyba ich nie lubisz.
                                  Gdybym miała córkę i postępowałaby tak jak sugerujesz tzn :
                                  włuczyła się sama po nocy ubierając się przy tym wyzywająco sprałabym ją na
                                  kwaśne jabłko tak by dziesiątemu zakazała tych praktyk.

                                  Jak można lekceważyć tak swoje bezpieczeństwo?


                                  > Czy te, które mają ochotę wyjść na samotny wieczorny spacer....
                                  Z pewnością prowokują pewną sytuację zagrażającą im gwałtem, kradzieżą pobiciem
                                  itd.....

                                  • aremo Re: Brak wyobraźni 15.02.03, 16:49
                                    lyche1 napisała:

                                    > aremo napisała:
                                    >
                                    > > Czyli jednak precz z czerwoną sukienką i mocnym makijażem(...) Prawo do
                                    > obrony (i jakiekolwiek szanse w sadzie) ma zatem tyko skromna kobieta w
                                    > mundurku(wraca wieczorem Z PRACY).Uważnie przeczytałam:))
                                    >
                                    > Przykro mi ale tak orzekają sądy na całym świecie....... Czy się z tym masz
                                    > ochotę zgodzić czy nie ......


                                    Ale wyroki(nie myślę o tym co umożliwia kodeks,ale co stosują w praktyce sady)
                                    za gwałt w polskich sadach są jedne z najniższych na świecie. W wiekszości
                                    cywilizowanych krajów to przestępstwo stawiane jest obok morderstwa.U nas obok
                                    kradzieży.

                                    Dalszej wypowiedzi o braku odpowiedzialności i wyobrazni nie będę komentować:(((

    • sweetwitch Re: o gwałcie - bez emocji 15.02.03, 14:22
      I wlasnie dla TAKICH sa zakladane domy publiczne. Ale po co wydawac kase na
      jaks dziwke, skoro mozna wziazc jakas z ulicy bezbronna i to ZA DARMO?
      Ubior. Wiec jak ide sobie na plazy w stroju kapielowym, to znaczy to: ZGWALC
      MNIE...? Sa kobiety, ktore czasami z lekka przesadzaja z zachowaniem,
      ubiorem... I ja sie nie dziwie facetom, ze nie mogli sie powstrzymac. Ale jak
      kobieta mowi NIE, tzn. NIE. I to trzeba uszanowac.
      Zreszta co za idiotki bawia sie w takie kretynskie zabawy: "JESTEM LATWA,
      PRZELEC MNIE!" A pozniej: "Zartowalam... Zostaw mnie!" Wiec jakis procent winy
      jest tez ze strony kobiety. Ale mimo wszystko - mowi NIE, to trzeba to
      uszanowac.
      • aremo Re: o gwałcie - bez emocji 15.02.03, 14:39
        sweetwitch napisała:

        > I wlasnie dla TAKICH sa zakladane domy publiczne.

        Domy publiczne są nie dla TAKICH,a dla facetów.Gdyby nie było popytu to nie
        byłoby takich przybytków:)A JAKIE miałaś na myśli? Skąd ta pogarda?


        Ale po co wydawac kase na
        > jaks dziwke, skoro mozna wziazc jakas z ulicy bezbronna i to ZA DARMO?


        Bzdura. Wystarczy iść na dyskotekę by mieć CHĘTNĄ i za darmo.

        > Ubior. Wiec jak ide sobie na plazy w stroju kapielowym, to znaczy to: ZGWALC
        > MNIE...? Sa kobiety, ktore czasami z lekka przesadzaja z zachowaniem,
        > ubiorem... I ja sie nie dziwie facetom, ze nie mogli sie powstrzymac.

        Nie dziwisz się? Czyli usprawiedliwisz faceta, który zgwałcił dziewczynę w
        krzykliwym makijażu i czerwonej sukience?

        Ale jak
        > kobieta mowi NIE, tzn. NIE. I to trzeba uszanowac.
        > Zreszta co za idiotki bawia sie w takie kretynskie zabawy: "JESTEM LATWA,
        > PRZELEC MNIE!" A pozniej: "Zartowalam... Zostaw mnie!" Wiec jakis procent
        winy
        > jest tez ze strony kobiety.


        No tak, ale stosunek z "kretynką" , "idiotką" tym bardziej jest
        przestepstwem.Normalny facet nie skorzysta z "okazji"(np.pijana dziewczyna). A
        poza tym biorąc pod uwagę dużą swobodę seksualną w naszych czasach należy
        pamiętać to co już od dawna twierdzili psychologowie.W gwałcie nie chodzi o sam
        seks(teraz można mieć go prawie wszędzie, za darmo lub za grosz:) Gwałcicielowi
        chodzi o poczucie władzy, poniżenie.

    • xanatos1 Re: o gwałcie - bez emocji 15.02.03, 15:07
      Kurcze nie pamiętam, żebym był wczorasj w Krośnie... a do tego nie byłem chyba
      sobą...
      • Gość: Zantoz Re: o gwałcie - bez emocji IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 15:14
        xanatos1 napisał:

        > Kurcze nie pamiętam, żebym był wczorasj w Krośnie... a do tego nie byłem
        chyba
        > sobą...

        Przepraszam za to podszycie się. To przypadek. Widocznie gdzieś w
        podświadomości utkwił mi ten "xantos".
        • xanatos1 Re: o gwałcie - bez emocji 15.02.03, 15:16
          Gość portalu: Zantoz napisał(a):

          > xanatos1 napisał:
          >
          > > Kurcze nie pamiętam, żebym był wczorasj w Krośnie... a do tego nie byłem
          > chyba
          > > sobą...
          >
          > Przepraszam za to podszycie się. To przypadek. Widocznie gdzieś w
          > podświadomości utkwił mi ten "xantos".



          Dla mnie to no problemo.
          • xanatos1 Re: o gwałcie - bez emocji 15.02.03, 15:17
            Zresztą i tak się pode mnie nie podszywałeś :))
            • lyche1 Re: A ja już myślałam 15.02.03, 15:22
              że z przepracowania dwoi mi się ktoś i troi :))))) I na dodatek sam ze sobą
              gada :)))))
    • perotin Tak czy siak, trwale izolowac lub kastrowac, bo... 15.02.03, 15:51
      zadne prawa gwalciciela nie stoja wyzej, niz prawo potencjalnych ofiar do nie
      bycia jego potencjalnymi ofiarami. Chocby to nie byla jego wina, nalezy chronic
      przed nim spoleczenstwo, pozwalajac mu chodzic po ulicach w imie czegos-tam,
      przyzwala sie na kolejne gwalty, jakby prawa ofiar byly mniej wazne czy chocby
      rownowazne...
      • Gość: Zgwałcona Masz rację kastrować i wycinać!!! IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 17:41

        Mnie też zgwałcono:

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=520&w=4305836
        • perotin Myslalem raczej o chemicznej kastracji jako... 15.02.03, 18:04
          warunku wyjscia z zamkniecia (po odpowiednim czasie oczywiscie). Z
          okaleczeniem - pomijajac juz kwestie cywilizacji prawa - jest tak samo jak z
          kara smierci. Polowa (przyslowiowo,nie bawie sie w statystyki) wisi za
          niewinnosc, taki Teksas chocby... O gwalt kazdego mozna oskarzyc, czy to ze
          strony ofiary (ktora wcale nie musi nia byc), czy ze strony organow scigania
          lub sadowych, szukajacych kozla ofiarnego gdy nie moga znalezc prawdziwego
          sprawcy. O takie badania DNA na przyklad latami mozna sie starac, no ale
          przeciez lawa przysieglych postanowila inaczej, a p. gubernator Bush czy inny
          kowboj "wierzy w amerykanski wymiar sprawiedliwosci".

          Gość portalu: Zgwałcona napisał(a):

          >
          > Mnie też zgwałcono:
          >
          > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
          f=520&w=4305836"t
          > arget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
          f=520&w=4305836</a
          > >
        • perotin Aaaa, oblukalem link... wlasnie o tym mowie :-)) 15.02.03, 18:06
          Gość portalu: Zgwałcona napisał(a):

          >
          > Mnie też zgwałcono:
          >
          > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
          f=520&w=4305836"t
          > arget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
          f=520&w=4305836</a
          > >
        • amidala Re: Masz rację kastrować i wycinać!!! 17.02.03, 14:14
          Nic nie rozumiem z tego wątku na Cosmopolitan. 1: pokłóciłaś się z chłopakiem.
          2. poznałaś super przystojniaka, który wpadł w oko tobie i innym "koleżankom"
          3. stoczyłaś długą walkę z koleżankami o dostęp do jego łóżka. 4. przespałaś
          się z nim i poczułaś się jak szmata.
          Teraz krzyczysz gwałt??? ALbo czegoś nie dopisałaś, albo rzeczywiście nie ma o
          czym z tobą gadać.

    • sweetwitch Re: o gwałcie - bez emocji 15.02.03, 20:01
      aremo napisała:

      > Domy publiczne są nie dla TAKICH,a dla facetów.Gdyby nie było popytu to nie
      > byłoby takich przybytków:)A JAKIE miałaś na myśli? Skąd ta pogarda?


      Dla facetow, ktorzy musza sie zaspokoic... Dla tych, ktorzy maja fantazje,
      ktorych nikt inny nie spelni, jak prostytutka.


      > Nie dziwisz się? Czyli usprawiedliwisz faceta, który zgwałcił dziewczynę w
      > krzykliwym makijażu i czerwonej sukience?


      Napisalam, ze nie tylko przesadzaja z ubiorem, ale tez z zachowaniem.
    • Gość: Lola Re: o gwałcie - bez emocji IP: *.uc.nombres.ttd.es 15.02.03, 20:25
      NIe rozumiem tej dyskusji o prowokowaniu miedzy lyche i aremo 8tzn.nie rozumiem
      stanowiska lyche). Jestem zdecydowanie za byciem ostrozna ale NIC nie
      usprawiedliwia napadniecia kobiety tylko dlatego ze jest sama i nie wyglada
      aseksualnie (wspomniany mundurek). Czy jestem za samotnymi przechadzkami
      wieczorem w moim rodzinnym miescie? Nie! dlaczego? Z powodu bandytyzmu. W
      normalnych okolicznosciach bardzo chetnie bym wyszla wieczorem na spacer ale
      wiem jak to u nas wyglada, podejrzane typki, wulgarnie zaczepiajacy obok
      monopolowego itp.strach nie tylko samej! Ale to oni sie powinni wstydzic ze nie
      daja mi normalnie zyc, ze musze sie piec razy zastanowic zanim wyjde
      gdziekolwiek po 22.
    • lyche1 Re: Brak wyobraźni II 15.02.03, 21:21
      Piszecie że nie rozumiecie mojego stosunku do poruszanego tematu. Zostawmy może
      gwałt w spokoju bo nasze dzielne feministki znowu mnie oskarżą o
      usprawiedliwianie gwałcicieli.
      Taki sam stosunek mam do :
      Mężczyzn i kobiet, którzy po wypiciu jednego piwa siadają za kierownicą.
      Meżczyzn i kobiet, którzy "brawurowo" jeżdżą po naszych ulicach
      Mężczyzn i kobiet którzy przed stosunkiem nie zabezpieczają się odpowiebnio i
      żeby nie mnożyć tu przykładów : wszystkich mężczyzn i kobiet nie
      zastanawiających się nad konsekwencjami swoich czynów.( i wypowiedzi - żeby nie
      być gołosłownym)
      • aremo Re: Brak wyobraźni II 15.02.03, 21:38
        lyche1 napisała:

        > Piszecie że nie rozumiecie mojego stosunku do poruszanego tematu. Zostawmy
        może
        >
        > gwałt w spokoju bo nasze dzielne feministki znowu mnie oskarżą o
        > usprawiedliwianie gwałcicieli.
        > Taki sam stosunek mam do :
        > Mężczyzn i kobiet, którzy po wypiciu jednego piwa siadają za kierownicą.
        > Meżczyzn i kobiet, którzy "brawurowo" jeżdżą po naszych ulicach

        Trywializujesz problem gwałtu do przesady pisząc w wątku o gwałtach o piratach
        drogowych.Jesli pijany kierowca skojarzył Ci się z dziewczyną, ,która lubi
        chodzić w krótkich kieckach to brak słów.Pijany kierowca zagraża innym
        użytkownikom dróg.Poza tym nie odpowiedziałaś na parę moich konkretnych pytań
        Niewygodne? Wiadomo,że kobieta dorosła ma już rozsądek i jest rozważniejsza.A
        co z 15 latkami, którym pstro w głowie ?


        > Mężczyzn i kobiet którzy przed stosunkiem nie zabezpieczają się odpowiebnio
        i
        >
        > żeby nie mnożyć tu przykładów : wszystkich mężczyzn i kobiet nie
        > zastanawiających się nad konsekwencjami swoich czynów.( i wypowiedzi - żeby
        nie
        >
        > być gołosłownym)


        No właśnie Lyche, jakie to wszystko proste.Pisać łatwo, prawda? Masz wymarzoną
        koncepcję świata(wszyscy powinni być mądrzy i rozważni,a jak nie są i ktoś ich
        krzywdzi to ich wina) i łatwo osądzasz.Ja nie potrafiłabym tak uprościć pewnych
        spraw, tym bardziej,że za niektórymi kryją sie konkretne ludzkie dramaty.
        • lyche1 Re: Brak wyobraźni II 15.02.03, 22:00
          aremo napisała:

          > Trywializujesz problem gwałtu do przesady pisząc w wątku o gwałtach o
          piratach
          > drogowych.Jesli pijany kierowca skojarzył Ci się z dziewczyną
          nie musiał mi się kojarzyć z czymkolwiek zabił mi bliską osobę
          > Pijany kierowca zagraża innym użytkownikom dróg.

          > Niewygodne? Wiadomo,że kobieta dorosła ma już rozsądek i jest rozważniejsza.A
          > co z 15 latkami, którym pstro w głowie ?
          Już Ci pisałam. Nigdy nie pozwoliłabym mojej córce na takie zachowanie. To
          kolejny argument za tym że niektórzy dorośli niue potrafią wyobrazić sobie
          pewnych sytuacji i w porę im zapobiec.
          Pozwoliłabyś swojej córce na takie zachowanie?

          > No właśnie Lyche, jakie to wszystko proste.Pisać łatwo, prawda? Masz
          wymarzoną
          > koncepcję świata(wszyscy powinni być mądrzy i rozważni,a jak nie są i ktoś
          ich
          > krzywdzi to ich wina) i łatwo osądzasz.Ja nie potrafiłabym tak uprościć
          pewnych spraw, tym bardziej,że za niektórymi kryją sie konkretne ludzkie
          dramaty.


          Dramaty powiadasz i myślisz że dla mnie wszystko jest takie proste.
          Też bym chciała latać do pracy i po ulicy w czerwonej sukience, ale wiem z czym
          to się wiąże i po prostu nie robię tego

          I żeby się nie powtarzać : Zwrócę uwagę każdej dziewczynie która w ten sposób
          będzie postępować.

          Przeanalizujmy zachowanie dziewczyny, która zakłada nieszczęsną czerwoną
          sukienkę albo bluzeczkę odsłaniającą jej pępek i cały biust i tak ubrana sama
          paraduje po ulicy czy dyskotece. Jaki jest cel jej ubioru : Pokazać że ma
          piękne ciało? = wysyła sygnał do mężczyzn „jestem gotowa” (Nie wiem czy
          oglądasz na Discowery cykl poświęcony zachowaniom seksualnym. Jeżeli nie
          polecam.) Malutka dygresja w tym miejscu – tak ja ubrałabym się tylko i
          wyłącznie dla mojego faceta. I tak ubrana wyszłabym na ulicę tylko i wyłącznie
          w jego asyście.
          Wracamy do dziewczyny w czerwonej sukience. Idzie dalej ulicą. Wszyscy faceci
          się za nią oglądają i zaczynają snuć fantazje erotyczne. Porównują ją ze swoją
          partnerką, ich wzrok reaguje na kolor czerwony ( naturalne czerwone usta
          występują tylko po namiętnym pocałunku) cdn dopisz sobie sama
          • sweetwitch Re: Brak wyobraźni II 15.02.03, 22:16
            lyche1 - zgodze sie z Toba. Niektore kobiety przesadzaja i to zdrowo.
          • aremo Re: Brak wyobraźni II 15.02.03, 22:40
            Specjalnie operuję ową czerwona sukienką(krótką) , bo wiem ,że to bardzo
            seksualny wabik.Lyche, ja nie chodzę wyzywająco ubrana, nie mam córki ,ale też
            przestrzegałabym ją by nie zachowywała się prowokująco. I nie chodzę sama na
            wieczorne spacery nawet gdyby drzewa pachniały oszałamiająco pięknie:) Piszesz
            do mnie jak do infantylnej panienki. Ja też jestem rozważna i niezbyt ufam
            ludziom. Ale o czym innym pisałam Tobie , bo co innego mnie zszokowało w Twoich
            wypowiedziach. Zawsze znajdą sie nierozważne, lekkomyślne kobiety, a w Twoich
            wypowiedziach jest tylko ich potępienie w czambuł co można podsumować
            słowami"same są sobie winne i kiedyś to zrozumieją,że wina była ich". A Twoje
            zakończenie kolejny raz mnie zaskoczyło.To,że dziewczyna idzie z gołym pępkiem
            na dyskotekę i przyciąga wzrok mężczyzn fantazjujących na jej temat nie
            oznacza,że facet sie na nią rzuci. Normalni faceci nie gwałcą: to jest mój
            CDN ,o który prosiłaś. A nienormalnemu zwyrodnialcowi-gwałcicielowi nie
            potrzeba gołego pępka. Ja też(jak większość kobiet) w świetle tej teorii
            wysyłam sygnały, bo lubię ładnie pachnieć, podkreślać talię i biust, uśmiechać
            się ...
            • lyche1 Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:04
              Ktoś im kazał łazić samym na tę górę zamkową?
              No odpowiedz mi szczerze czy nie sa same sobie winne? Czy znajdziesz jakieś
              usprawiedliwienie dla tego faktu?

              Żeby już skończyć. Raz na zawsze Moje zdanie jest takie są same sobie winne że
              prowokują taką sytację. i nic w moim mniemaniu je nie usprawiedliwia. Trzeba
              myśleć co się robi.
              • aremo Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:15
                Nic nie zrozumiałaś co pisałam w kilkunastu postach do Ciebie. Powiedz to samo
                naiwnej 15 latce ,ktorej nikt nie uświadomił i nie powiedział,żeby była
                ostrożna.Powiedz jej ,że była głupia. Ja nie potrafiłabym powiedzieć ufnej
                dziewczynie JUŻ PO FAKCIE-"głupia byłaś i masz". A czy mam usprawiedliwienie
                dla niej? A dlaczego mam usprawiedliwiać ofiarę? Jeśli już to tak: mam
                tolerancję dla czyjegoś braku rozsądku (tym bardziej jeśli chodzi o
                młodość),ale nigdy nie będę usprawiedliwiać kogoś kto krzywdzi innych
                korzystajac z okazji.
                • lyche1 Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:17

                  • lyche1 Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:19
                    Mogę Ci to powtarzać do upojenia
                    • lyche1 Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:21
                      Starczy czy jeszcze raz powtórzyć?
                      • aremo Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:35
                        lyche1 napisała:

                        > Starczy czy jeszcze raz powtórzyć?

                        Napisałaś to z taką surowością jakbyś była nadzorca więzienia.Aż mnie zmroziło;)
                        Nie złość sie tak:)) Swoich argumentów niestety nie obroniłaś więc musisz
                        trochę poćwiczyć sztukę erystyki.
                    • aremo Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:27
                      Tak,zauważyłam, powtarzasz wciaż chcąc mi "wbić do głowy " swoje racje.Ja
                      odpowiadam Ci na Twoje pytania, Ty na moje -nie. Brak argumentów? Jeśli kolejny
                      raz zarzekasz się, ze kończysz ze mną dyskusję to co oznaczają nic nie wnoszące
                      odpowiedzi.Irytację?
                      • lyche1 Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:37

                        Nie ty po prostu nie czytasz albo nie rozumiesz co czytasz

                        I zaraz udeżysz w spazmy że się ciebie czepiam. Albo piszemy o sobie albo o
                        konkretnych sytacjach. Zdecyduj się Piszemy o sobie ? Czy o dziewczynach które
                        prowokują swoim zachowaniem?

                        • aremo Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:51
                          lyche1 napisała:

                          >
                          > Nie ty po prostu nie czytasz albo nie rozumiesz co czytasz

                          No właśnie.Jedno albo drugie ,bo Twoje argumenty przecież są tak oczywiste więc
                          jak można mieć wątpliwości;)

                          >
                          > I zaraz udeżysz w spazmy że się ciebie czepiam. Albo piszemy o sobie albo o
                          > konkretnych sytacjach. Zdecyduj się Piszemy o sobie ? Czy o dziewczynach
                          które
                          > prowokują swoim zachowaniem?

                          To,że mnie zmroziło to było z przymrużeniem oka;) gdybyś nie zauważyła. Bo tak
                          niestety traktuję już naszą dyskusję.To Ty się nie możesz zdecydować :najpierw
                          pisałaś o sobie , a potem o prowokujacych dziewczynach.A ja się dostosowałam
                          pisząc najpierw o prowokujących dziewczynach a potem o sobie:) Lyche a Ty
                          zdecyduj sie czy kończysz tę dyskusję (dwa razy sie odgrażałaś,cóż za wyjątkowy
                          brak konsekwencji).
                          • lyche1 Re: A nie są same sobie winne? 15.02.03, 23:59
                            Nie kotku to Ty się nie możesz zdecydować. W pierwszej swojej wypowiedzi
                            podałam KONKRETNY przykład a następnie wiele uzasadnień MOJEGO ZDANIA NA TEN
                            TEMAT
                            CZY WOLNO MI JE MIEĆ?
                            cZY TEŻ DALEJ BĘDZIESZ MNIE GWAŁCIĆ PSYCHICZNIE I WCISKAĆ SWOJE RACJE?

                            Zaznaczam że masz raczej marne szanse.
                            • aremo Re: A nie są same sobie winne? 16.02.03, 00:10
                              Nie wiem dlaczego sie tak denerwujesz.To Ty wciskasz mi swoje racje wysyłajac
                              post:"Mogę Ci to powtarzać do upojenia"
                              i kolejny "Starczy czy jeszcze raz powtórzyć".Masz prawo do swoich racji ,ale
                              nie zabieraj tego prawa mnie. Twoje argumenty mnie nie przekonują wiec możesz
                              wysyłac dziesiątki postów o treści "Starczy czy jeszcze raz powtórzyć" lub
                              poszukać argumentów przekonujących.I nie rób z siebie ofiary pisząc ,że "gwałcę
                              Cie psychicznie".Zawsze można nie czytać moich postów i już:)
              • Gość: seledynowa NAWET GDYBY... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 23:25
                O co chodzi w gwałcie? O seks? Potrzeby fizjologiczne? Bzdury!!!
                To nie potrzeba seksu kieuje napastnikiem. Ten popęd jest do zahamowania.
                Czy głodny normalny cżłowiek wpada do sklepu, wyrywa z półki bochen chleba,
                tratuje ekspedientkę i daje w długą?
                Nie. Normalni ludzie nie zaspakajają swoich najsilniejkszych nawet potrzeb w
                ten sposób.
                NIE STOSUJĄ PRZEMOCY
                Bo gwałt to przemoc. To traktowanie drugiego człowieka jak przedmiot. To
                agresja!
                Więc przestańcie litowac się nad napastnikiem, bo nie on jest ofiarą
                namiętności, a jej podmiotem - aktywnym, bezwzglednym, agresywnym i
                niebezpiecznym. I za to musi ponieść karę.
                Normalny (czyt. prawdziwy) mężczyzna potrafi opanować swój popęd seksualny
                nawet jesli doszło już do takiej bliskości, że kobieta lezy obok niego naga. I
                jesli z jakiś powodów mówi NIE, to ten facet potrafi to uszanować.
                Jeśli czternastolatka - śliczna, zgrabna, kusząca i zepsuta do szpiku kości
                użyje wszystkich swoich wdzięków, żeby uwieść dorosłego faceta. To czy będzie
                on usprawiedliwiony za uprawianie seksu z dzieckiem? Nie. Bo nawet wtedy
                mezczyzna musi i potrafi się opanować.
                Nie róbcie z seksu demona wywołującego niepoczytalność. Bo to nieprawda.
                Uważam, że właśnie szkodliwe jest takie przyzwalające na przemoc seksualną
                stanowisko, wygłaszane zarówno przez kobiety (najczesciej zimnawe i mało
                znające się na seksie) oraz facetów (najczęsciej o niskiej kulturze seksualnej
                i podwyższonej agresywności).
                Dlatego, prawo w wiekszości cywilizowanych krajów ostro rozprawia się z
                przemocą seksualną (tak w stosunku do napastników ulicznych jak i ...mężów
                gwałcacych swoje żony w zaciszu sypialni małżeńskich).
                I nie jest ważne, czy kobieta miała na sobie habit czy czerwoną sukienkę, ważne
                jest, ze powiedziała NIE!
                sel
                • aremo Re: NAWET GDYBY... 15.02.03, 23:30
                  Dziękuję za Twój post.Pisałam to już powyżej,że w gwałcie tak naprawdę nie
                  chodzi o seks ,a o przemoc, poczucie władzy, uprzedmiotowienie(co wcale nie
                  musi sie wiązać z jakimś sadyzmem czy okrucieństwem fizycznym).Pozdrawiam.
                • lyche1 Re: W sumie zgadzam się 15.02.03, 23:33
                  I po raz kolejny powtarzam : nie chcę usprawiedliwiać gwałcicieli.
                  Nie napiszę jednak NIGDY że dziewczyna idąc z nieznajomym facetem nie jest sama
                  sobie winna. I nie prowokuje całej sytuacji.
                  Co oczywiście nie rozgrzesza faceta bo on przede wszystkim jest winny
                  • Gość: seledynowa Re: W sumie zgadzam się IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 23:57
                    lyche1 napisała:

                    > I po raz kolejny powtarzam : nie chcę usprawiedliwiać gwałcicieli.
                    > Nie napiszę jednak NIGDY że dziewczyna idąc z nieznajomym facetem nie jest
                    sama
                    >
                    > sobie winna. I nie prowokuje całej sytuacji.
                    > Co oczywiście nie rozgrzesza faceta bo on przede wszystkim jest winny

                    W przypadku gwałtu (jakiegokolwiek, czy przy sprzyjajacej temu głupocie lub
                    nieuświadomieniu ofiary) tragicznie brzmi mówienie o WINIE OFIARY. Nie wiem czy
                    zdajesz sobie sprawę z fatalności słowa WINA. Mów o bezmyslności, o głupocie, o
                    naiwności, ale nie używaj słowa WINA. Bo to jest okrutnie krzywdzące. Wina lezy
                    tylko i wyłącznie po stronie gwałciciela - ofiara nie może być oskarżana o
                    WSPÓŁUDZIAŁ. Każdy człowiek ma prawo do naiwności, ufności, szacunku i ..picia
                    alkoholu. Każda z nas ma prawo ubierać się i zachowywać seksownie i wabiąco -
                    bo od kokieterii do seksu wiedzie długa droga.
                    Gwałciciel nie jest bezbronny wobec popędu seksualnego. Świetny przykład padł
                    tu wczesniej. Gdyby w drzwiach stanęła zona z dziećmi momentalnie zahamowałby
                    swój popęd.
                    GWAŁCICIEL GWAŁCI BO MU TO SPRAWIA SATYSFAKCJĘ - bo lubi przemoc, lubi poniżać,
                    lubi przejmowac władze nad drugim cżłowiekiem. I za to musi ponosić bezwzględna
                    karę - bez podpierania się przekonaniem , że ofiara jest odpowiedzialna za jego
                    agresję.
                    A tym niekompetentnym sędziom, któzy pochopnie rozgrzeszają gwałcicieli w
                    Polsce, puszczałabym obowiązkowo film (stary, może pamiętacie?) o glinie, któy
                    lekceważąłco odnosił sie do ofiar gwałtów, do czasu aż sam został brutalnie
                    zgwałcony i ponizony (nie tylko przez gwałcicieli, ale tez i przez swoje
                    otoczenie.
                    sel
                • Gość: nemrod Re: seledynowa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.03, 23:35
                  Bzdurzysz slicznotko.Gwalt to przemoc na tle seksualnym gdzie zaspokojenie
                  tych potrzeb odbywa sie wbrew woli zwykle kobiety i gwalt to niekoniecznie
                  przemoc to rowniez proba dostania sie miedzy Twoje nogi kiedy Ty wyraznie
                  mowisz NIE nawet w sytuacji gdy gola ciupcia prowokujesz swego przesladowce
                  ale ustawicznie mowisz NIE.Gwalt to nie tylko sex to kazde przekroczenie
                  zakazu albo osiagania czegokolwiek bez zgody.Czy gwalcicielom powinni obcinac
                  jaja.Niektorym tak zwlaszcza tym specom od dzieci i nieletnich bo zawsze
                  miedzy dojrzalymi jest watpliwosc na ile zostal "podpuszczony" w ktorym
                  momencie rozpoczal silowy atak na slicznosci w kroczku i kiedy panienka
                  powiedziala nie kiedy juz byl po jaja w cipie czy gdy sie do niej
                  zblizal.Temat kontrowersyjny,napewno ale ilez to razy mile panie z rozkosza
                  pozwalalyscie na symulowany gwalcik kiedy on silnie was przytrzymujac pozwalal
                  jednookiemu by znalazl droge do wijacej sie dziurki a kiedy juz tam dotarl
                  bylo glosne O.... i hulaj dusza...gwalt ? dla jednych tak dla innych
                  nie..Milych wrazen ...
                  • Gość: seledynowa NEMROD jesteś potencjalnym gwałcicielem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 23:45
                    Gość portalu: nemrod napisał(a):

                    > Bzdurzysz slicznotko.Gwalt to przemoc na tle seksualnym gdzie zaspokojenie
                    > tych potrzeb odbywa sie wbrew woli zwykle kobiety i gwalt to niekoniecznie
                    > przemoc to rowniez proba dostania sie miedzy Twoje nogi kiedy Ty wyraznie
                    > mowisz NIE nawet w sytuacji gdy gola ciupcia prowokujesz swego przesladowce
                    > ale ustawicznie mowisz NIE.Gwalt to nie tylko sex to kazde przekroczenie
                    > zakazu albo osiagania czegokolwiek bez zgody.Czy gwalcicielom powinni obcinac
                    > jaja.Niektorym tak zwlaszcza tym specom od dzieci i nieletnich bo zawsze
                    > miedzy dojrzalymi jest watpliwosc na ile zostal "podpuszczony" w ktorym
                    > momencie rozpoczal silowy atak na slicznosci w kroczku i kiedy panienka
                    > powiedziala nie kiedy juz byl po jaja w cipie czy gdy sie do niej
                    > zblizal.Temat kontrowersyjny,napewno ale ilez to razy mile panie z rozkosza
                    > pozwalalyscie na symulowany gwalcik kiedy on silnie was przytrzymujac
                    pozwalal
                    > jednookiemu by znalazl droge do wijacej sie dziurki a kiedy juz tam dotarl
                    > bylo glosne O.... i hulaj dusza...gwalt ? dla jednych tak dla innych
                    > nie..Milych wrazen ...
                    NEMROD
                    Zacznij się rozglądac już za dobrym adwokatem, bo wczesniej lub później
                    wpadniesz - któraś odważy się cię oskarzyć. Ciebie podnieca samo pisanie o
                    gwałcie - być może przemoc na trwałe kojarzy ci się z seksem. Wedlug mnie
                    jestes zagrożeniem i jednoczesnie świetną ilustracją istoty gwałtu - TY
                    POTRZEBĘ GWAŁTU NOSISZ W SOBIE, a nie popęd seksualny.
                    Kobiety unikajcie tego typu facetów, kórzy "wiedzą najlepiej czego chcemy, że
                    nam się tylko wydaje, że NIE, że tak naprawdę to marzymy o sponiewieraniu"
    • lyche1 Re: Jest tp naprawdę ostatnia wypowieź na ten tema 16.02.03, 08:23
      Są ludzie którzy przypisują sobie cechę iż są bez winy.
      Weźmy na przykład matkę domniemanego gwałciciela - będzie z pewnością twierdzić
      że winna jest dziewczyna.
      Tymczasem w życiu jest tak że wina rozkłada się po obu stronach. Nie mówię że
      po równo.
      Nie lubię ludzi, którzy twierdzą że są bez winy i walczą do upadłego by to
      udowodnić.
      Np. rozwód, który orzeka się z czyjejś winy czy zawsze ta osoba niewinna w
      świetle prawa jest niewinna moralnie?
      CHRYSTUS POWIEDZIAŁ : kTO JEST BEZ WINY NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIEŃ
      • aremo Re: 16.02.03, 12:46
        "Dzięki" takim wypowiedziom jak Twoje doskonale rozumiem ,że tylko 10 % gwałtów
        jest zgłaszanych na policję, bo z ofiar robi sie winnych. Nie zrozumiałaś tego
        co pisała Ci Seledynowa(zestawianie głupoty, nierozwagi ofiary z czynem
        gwałciciela jest nie na miejscu). Kolejny raz trywializujesz problem
        zestawiając tym razem gwałty obok rozwodów(wcześniej zestawiłaś z uprawianiem
        seksu bez zabezpieczenia). Dla Ciebie gwałt to drobne wykroczenie a nie
        przestępstwo. Argumentacja jest niedorzeczna i brzmi jak z średniowiecza:
        kobieta kusicielka i narzędzie szatana , a mężczyzna bezwolny.Idąc Twoim tropem
        myślenia jeśli zaczepi nas jakis typ na ulicy , będzie chciał nas okraść by
        mieć na narkotyki a my będziemy mieć tylko 5 zł i ze złości nas zabije...to
        co ? No, nasza wina.Trzeba być przewidywalnym, mieć przy sobie ze 30 zł by
        napastnik miał na "działkę" lub wódkę. W swoich postach sięgnęłaś już absurdu
        więc i ja pozwoliłam sobie zrobić podobnie.Tak, wszyscy jesteśmy winni, zabójca
        ma prawo być uniewinnniony, bo ofiara krzywo sie popatrzyła(i się zdenerwował i
        zabił, po co go denerwowała, sama sobie winna ofiara).Gwałciciel będzie sie
        bronił tym ,ze dziewczyna miło sie uśmiechała(no, leciała na niego, to jasne i
        się podniecił i zgwałcił).ABSURD.I jak widać znajdzie sprzymierzeńców.
        Zaciekawił mnie Twój lapsus z początku postu, gdy napisałaś ,że
        niektorzy "przypisują sobie cechę ,że są bez winy". Poczucie winy to nie cecha,
        a nawiasem mówiąc to właśnie osoby, które noszą w sobie jakieś poczucie
        winy,sa wylęknione, zastraszone przyciągają oprawców, psychopatów .Zajmuje się
        tym wiktymologia.
        • Gość: seledynowa Re: IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 13:12
          aremo napisała:

          > "Dzięki" takim wypowiedziom jak Twoje doskonale rozumiem ,że tylko 10 %
          gwałtów
          >
          > jest zgłaszanych na policję, bo z ofiar robi sie winnych. Nie zrozumiałaś
          tego
          > co pisała Ci Seledynowa(zestawianie głupoty, nierozwagi ofiary z czynem
          > gwałciciela jest nie na miejscu). Kolejny raz trywializujesz problem
          > zestawiając tym razem gwałty obok rozwodów(wcześniej zestawiłaś z uprawianiem
          > seksu bez zabezpieczenia). Dla Ciebie gwałt to drobne wykroczenie a nie
          > przestępstwo. Argumentacja jest niedorzeczna i brzmi jak z średniowiecza:
          > kobieta kusicielka i narzędzie szatana , a mężczyzna bezwolny.Idąc Twoim
          tropem
          >
          > myślenia jeśli zaczepi nas jakis typ na ulicy , będzie chciał nas okraść by
          > mieć na narkotyki a my będziemy mieć tylko 5 zł i ze złości nas zabije...to
          > co ? No, nasza wina.Trzeba być przewidywalnym, mieć przy sobie ze 30 zł by
          > napastnik miał na "działkę" lub wódkę. W swoich postach sięgnęłaś już absurdu
          > więc i ja pozwoliłam sobie zrobić podobnie.Tak, wszyscy jesteśmy winni,
          zabójca
          >
          > ma prawo być uniewinnniony, bo ofiara krzywo sie popatrzyła(i się zdenerwował
          i
          >
          > zabił, po co go denerwowała, sama sobie winna ofiara).Gwałciciel będzie sie
          > bronił tym ,ze dziewczyna miło sie uśmiechała(no, leciała na niego, to jasne
          i
          > się podniecił i zgwałcił).ABSURD.I jak widać znajdzie sprzymierzeńców.
          > Zaciekawił mnie Twój lapsus z początku postu, gdy napisałaś ,że
          > niektorzy "przypisują sobie cechę ,że są bez winy". Poczucie winy to nie
          cecha,
          >
          > a nawiasem mówiąc to właśnie osoby, które noszą w sobie jakieś poczucie
          > winy,sa wylęknione, zastraszone przyciągają oprawców, psychopatów .Zajmuje
          się
          > tym wiktymologia.

          Aremo - przypuszczam, że doznałs uczucia walenia głową w mur podczas wymiany
          zdań z lyche. Współczuję. Tu chyba nie chodzi o sam temat, ale o jakieś ślepe
          przywiązanie do swojego pierwotnego stanowiska i irracjonalny opór przed jego
          zmianą. Stąd nieprzepuszczalan bariera. Nie przekonasz jej. Może dopiero zycie.
          Bo to trzeba albo miec wysoki poziom empatii, albo samemu przeżyć - ale nie
          usiłowaniu gwaltu, lecz prawedziwie upodlenie, zeszmacenie i gwałt. Wtedy sie
          nabiera zrozumienia, wrazliwości, współczucia i SZACUNKU dla ofiary. Zadna
          głupota, bezmyslność, kokieteria nie może byc nawet cieniem przyczyny takiej
          traumy jaką jest gwałt. Tragiczne jest zwłaszcza to, że tak lekceważące i
          pochopne przypisywanie odpowiedzialności ofiarom gwałtu wypowiada kobieta -
          czyli potencjalna ofiara oraz przedstawicielka płci ponoć bardziej
          empatycznej. Mnie to przeraża gdyz osobniki pokroju nemroda z tego typu
          wypowiedzi czerpia błędne wyobrażenia o seksualnosci kobiety oraz argumenty
          usprawiedliwiające przemoc. Czym innym jest gra wstepna "w przemoc", a czym
          innym gwałt. To tak jakby człowiek pomylił zabawę w strzelanego z zabijaniem
          ludzi ostrymi nabojami.
          Nie denerwuj się :-) bo to bardziej problem lyche niż Twój. Na szczęście
          wszystko zmierza ku ucywilizowaniu prawa wobec gwałtów oraz rośnie świadomośc
          kobiet na temat ich prawa nietykalności bez względu na okoliczności.
          PS. A tak z psychologii, na marginesie - bardzo interesujący jest mechanizm
          obronny stosowany podświadomie przez ludzi tzw. PROJEKCJA. Czesto jest tak, że
          wypowiadamy b. radykalne, nieustepliwe opinie w kwestiach, które nas dotyczą
          np. skapcy potepiaja skapców, kłamcy - kłamców, plotkarze - plotkarzy,
          dziwkarze - dziwki, chamy - brak kultury, a agresywni - ..agresywność (np. u
          własnych ofiar). Takie to jest poplątana nasza psyche. Dlatego zastanawia mnie
          przyczyna dla której niektórzy tu z takim zacietrzewieniem obwiniają ofiary
          wszelkiej przemocy.
          Nie postępuja w ten sposób ludzie łagodni z natury.
          • Gość: Kami Re: IP: 212.106.159.* 16.02.03, 23:34
            "Aremo - przypuszczam, że doznałas uczucia walenia głową w mur podczas wymiany
            zdań z lyche. Współczuję"

            Ja również współczuję. Waliłam głową w mur jedynie czytając tę dyskujsję...
            I te argumenty... "wina leży po obu stronach", "same są sobie winne",
            "Nie lubię ludzi, którzy twierdzą że są bez winy", "Ktoś im kazał łazić samym
            na tę górę zamkową?"... żałosne...
      • Gość: nemrod Re: Jest tp naprawdę ostatnia wypowieź na ten tem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.02.03, 14:39
        ..kolejny pojebaniec z kamieniami...polska mentalnosc ,zabic zanim zdaza go
        osadzic....do szkoly matoly ,do szkoly.
        • Gość: Lena Do lyche i aremo IP: 80.48.96.* 17.02.03, 15:47
          Chcę Was pogodzić, bo obydwie macie rację. Obydwie doskonale wiecie, że nikt
          nie ma prawa naruszać cudzej intymności i dla gwałciciela nie ma
          usprawiedliwienia. Piszecie tylko o różnego rodzaju gwałtach. Bo są
          przynajmniej dwa rodzaje gwałcicieli. Pierwszy to chorzy, tacy którzy nie
          potrafią ianczej zaspokoić swojego popędu. Tacy nie poderwą normalnie
          dziewczyny, nawet prostytutce nie zapłacą bo i tak nic z tego by nie wyszło.
          Ich podnieca lęk, własna siła.Taki napdnie, zgwałci, okaleczy albo i zabije
          starszą kobietę.Okazją jest sama mozliwość czyli samotna kobieta w odludnym
          miejscu.Drugi rodzaj gwałcicieli, to tacy któzy uważają,że każda chce ale
          protestuje pro forma. Opiera się by pokazać,że nie jest taka łatwa.Dla nich
          przyjazane zachowanie dziewczyny już może być wabikiem a co dopiero
          prowokacyjne. Lyche ma rację. Możesz zostawiać samochód zapalony z kluczykiem w
          stacyjce i wyskoczyć po gazetę naprzeciw do kiosku. Zgadnij ile razy może udać
          się,że nikt nie ukradnie? Może to zależeć od wyglądu /marki/ samochodu.Możesz
          to rabić całe życie a może Ci go ktoś zwinąć za pierwszym razem.Spróbuj
          wyegzekwować wtedy odszkodowanie. Nikt nie usprawiedliwia złodzieja.
          To nie chodzi tylko o to jak sąd to oceni, choć to też może być ważne gdy
          zgwałcona dziewczyna usłyszy coś takiego o sobie na sali sądowej. Myślę,że
          chodzi też o to jak po takim gwałcie sama siebie ocenia i ile takiej winy widzi
          w swoim zachowaniu. A przypuszczam,że nawet ta napadnięta niespodziewnie myśli
          potem, że mogła uniknąć.
          Dla młodziutkiej dziewczyny po piwie wyprawa na górę zamkową była na pewno
          bardzo romantyczna i byłaby taka z chłopakiem którego znałaby dłużej i ufała
          mu. I sex pod chmurką z tym z którym chce się to robić byłby wtedy cudowny.
          Rodzice rzadko mówią dziewczynom o seksie, o gwałtach również, o prowokacyjnym
          zachowaniu też. Niestety. Części takich gwałtów dałoby się unknąć. Co nie
          usprawiedliwia gwałciciela.
          A propo's kastrowania - sex zaczyna się w mózgu i to jest problem. kastrowanie
          dewianta nie uleczy - jego formy uzewnętrzniania dewiacji mogą się tylko
          zmienić. Leki regulujące te sprawy w mózgu są ponoć bardzo drogie.Kto miałby za
          to płacić? Państwo, chory? Lepiej zamknąć, po kilku latach uznać za
          zresocjalizowanego i wypuścić /w międzyczasie też na przepustki/.
      • amidala Do Lyche 18.02.03, 08:40
        Masz odrobinę racji, głupota jest szkodliwa, ale nie na ten temat chciałam.
        Mam wrażenie, że ten niedoszły gwałt zostawił w tobie ogromne poczucie winy.
        Nie wiem jak byłaś wychowywana, albo kto ci pomagał sobie z tym poradzić, ale
        zrobiono ci straszną krzywdę. Do tej pory karzesz się za to co się stało, a
        naprawdę nie masz najmniejszych powodów. Gorzej, że przenosisz tę agresję,
        która w tobie powstała, na ofiary gwałtów, bardziej niż na gwałcicieli. Do
        tego stopnia jest ci źle, że nie potrafisz dostrzec w sobie skrzywdzonej
        dziewczyny? I nie widzisz tego w tych wszystkich głupiutkich, ale niewinnych,
        dziewczynach? Nie epatuj winą, wybacz sobie. NIc nie zrobiłaś, czego możesz
        się wstydzić, lub za co masz cierpieć do końca życia.
      • winniepooh Re: Jest tp naprawdę ostatnia wypowieź na ten tem 22.02.03, 23:09
        lyche1 napisała:

        > Są ludzie którzy przypisują sobie cechę iż są bez winy.
        > Weźmy na przykład matkę domniemanego gwałciciela - będzie z pewnością
        twierdzić
        >
        > że winna jest dziewczyna.
        > Tymczasem w życiu jest tak że wina rozkłada się po obu stronach. Nie mówię że
        > po równo.
        > Nie lubię ludzi, którzy twierdzą że są bez winy i walczą do upadłego by to
        > udowodnić.
        > Np. rozwód, który orzeka się z czyjejś winy czy zawsze ta osoba niewinna w
        > świetle prawa jest niewinna moralnie?
        > CHRYSTUS POWIEDZIAŁ : kTO JEST BEZ WINY NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIEŃ

        jessooooo co za potworne brednie wypisuje ta zdrewociała dziuńdzia, weź rozbieg
        tak z odległości 10 m i z całej siły rąbnij tym swoim pustym łbem w ścianę, to
        ci dobrze zrobi

        nie sposób komentować twoich debilnych postów
    • Gość: doku Szympansy gwałcą, orangutany gwałcą IP: *.mofnet.gov.pl 17.02.03, 16:50
      Jest to strategia rozrodcza typowa dla samców, którzy są wyraźnie marniejsi od
      innych samców i samice ich nie chcą. Popęd płciowy jest silnym popędem, nic
      dziwnego, że mężczyzna, który podświadomie zdaje sobie sprawę z tego, że żadna
      kobieta nie zechce mieć z nim dziecka, przełamuje strach przed śmiercią (grozi
      zemsta) i rusza na łowy, aby zgwałcić i chociaż w ten sposób spłodzić
      potomstwo.
      • winniepooh Re: Szympansy gwałcą, orangutany gwałcą 22.02.03, 23:13
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Jest to strategia rozrodcza typowa dla samców, którzy są wyraźnie marniejsi
        od
        > innych samców i samice ich nie chcą. Popęd płciowy jest silnym popędem, nic
        > dziwnego, że mężczyzna, który podświadomie zdaje sobie sprawę z tego, że
        żadna
        > kobieta nie zechce mieć z nim dziecka, przełamuje strach przed śmiercią
        (grozi
        > zemsta) i rusza na łowy, aby zgwałcić i chociaż w ten sposób spłodzić
        > potomstwo.

        pomyliłam się co do lyche, to jest laureat konkursu na najbardziej debilny post
        świata
    • malini o gwałcie - bez emocji do kretyna 21.02.03, 12:53
      Cały problem polega właśnie na tym,że traktujemy gwałt bez emocji.Traktujemy
      jako prywatną sprawę ofiary (np.ściganie na wniosek) i nie karzemy sprawców na
      więcej niż 3 lata w zawieszeniu (jeżeli wogóle). Wyjątkowo "bez emocji" ofiary
      traktuje sie w sądach, na przesłuchaniach itd. Ostatnio słyszałam jak "bez
      emocji" 10 lat toczy się postępowanie przed sądem o gwałt zbiorowy (trwający
      trzy dni)- dziewczyna od dziesiąciu lat jest przesłuchiwana na tą
      okoliczność...bez emocji...
      Jak chcesz pogadać o emocjach to pojedź do jakiejkolwiek wiochy i podyskutuj z
      sąsiadami zgwałconej dziewczyny - będziesz miał emocje typu "dziwka" "trefny
      towar"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka