Gość: Xantos
IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
14.02.03, 18:21
Temat jest kontrowersyjny. Otóż, o gwałcie w naszej kulturze mówi się w
sposób emocjonalny i zbyt jednostronnie. Bierze się pod uwagę głównie racje
jednej strony, to znaczy ofiary, tymczasem rzecz wymaga rozważenia w sposób
bardziej obiektywny. Zawsze można patrzeć z kilku stron, i dla jasności
obrazu trzeba by spojrzeć także na gwałt z innego punktu widzenia. Chcę być
dobrze zrozumiany- NIE jest moim zamiarem usprawiedliwianie gwałtu. Chodzi
mi tylko o to, ze być może osoby o - nazwijmy to - zbyt dużym potencjale
seksualnym mają problemy z utrzymaniem kontroli i trudno w ich przypadku
mówić o działaniu w pełni świadomym, a do tego - jeśli popatrzeć naprawdę
obiektywnie - to rzeczywiście zdarzają się kobiety zachowujące się w sposób
prowokacyjny. Wydaje mi się więc, że dotychczasowa praktyka w tego rodzaju
sprawach budzi wiele wątpliwości. Czy nie należałoby się nad nią spokojnie
zastanowić?