Dodaj do ulubionych

Radca czy doradca?

18.08.06, 12:58
Co wybrać? Wolę podateczki. Ale radca prawny, który zna się na podatkach, to
większe spektrum uprawnień i przynajmniej potencjalnie większe kompetencje. Na
pewno opcji pracy jest więcej.
O co walczyć najpierw? O licencję doradcy?
Wydaje mi się bardziej dostępna na dzień dzisiejszy aniżeli szczęślwie
zakończenie aplikacji r. Po pierwsze dlatego ,ze z podatkami mam do czynienia
na codzień, lubię je, robię testy na doradcę z niezłym wynikiem. Egzamin na
apilkację wymaga większego przygotowania w moim wypadku, dłuższy czas upłynie
zanim osiągnę rezultat w postaci togi. Poza tym rodrabnianie isę na aplikację
radcowską i pracę w podatkach poskutkuje tym, ze spowolni się mój rozwój w
podatkach. Będę specjalistką od wszystkiego i niczego, takie widzę w tym ryzyko.
Obserwuj wątek
    • abch1 Re: Radca czy doradca? 18.08.06, 16:54
      masz rację, lepiej być dobrym w jednej dziedzinie niż liznąć wiele dziedzin i
      nic tak naprawdę nie umieć. Ale nikt za Ciebie nie wybierze. Sama masz
      skrystalizowane poglądy, tylko boisz się ostatecznej decyzji. Z Twojego opisu
      widać, że sama szukasz argumentów "za" zostaniem doradcą podatkowym. Skoro to
      lubisz, jesteś na bieżąco i dobrze rozwiązujesz testy, to co stoi na przeszkodzie??
      Bycie radcą nie jest wcale takie różowe, a zawsze mozna zwiększyć kwalifikacje w
      późniejszym czasie. Poza tym aplikacja radcowska to kolejne 4 lata, dużo
      pieniędzy i stresów. Ale wybór nalezy do Ciebie:)
      Pozdrawiam

    • miriam_73 Re: Radca czy doradca? 19.08.06, 00:00
      Ja wybrałam doradztwo podatkowe. Teraz się tak zastanawiam czy może nie
      pomyslec o radcostwie, ale na razie mam wpis doradczy i to mi wystarcza.
      Pamiętaj, że testy na doradcę to peanut. Hardcore to ustny, szczególnie jak
      trafisz na trudną komisję.
    • paul_ina Re: Radca czy doradca? 20.08.06, 10:41
      Nie zastanawiaj się dłużej, tylko rób doradcę. Rozterki tylko spowalniają Twój rozwój.

      Aplikacja radcowska to kawał życia i bardzo dużo pracy. Skoro jesteś podatkowcem, radcowstwo służyłoby Ci jako broszka, a nie strój roboczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka