Dodaj do ulubionych

Permanentna inwigilacja!!

22.08.06, 10:36
czytam te wszytskie Wasze wypowiedzi i w kazdym właściwie wątku uderza mnie
jedna informacja-
WSZYSCY WSZYSTKICH PRZEGLADAJĄ!!
maile, komórki, listy, smsy, sledztwa-zero prywatności, wszystko jest
materiałem do dociekań poszukiwań i tropienia
a gdzie odrobina zaufania i dobrych manier-przeciez zawsze sie mowiło,ze
istnieje tajemnica korespondencji, ze nie przeglada sie niczyich listów,
telefonów, itp...
co sie z wami dzieje???
Obserwuj wątek
    • miauka Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 10:49
      Eee, bez przesady, aż tak dużo ich nie ma. Poza tym rozumiem, że zdesperowana/y
      kobieta/mężczyzna, kiedy podejrzewają zdradę, podglądają. O ironio, zwykle się
      potwierdza, nie?
      Chcesz osób, które tego nie robią? Ja tego nie robię. My sobie tego nie robimy.
      Po pierwsze: z zasady, po drugie: bo się szanujemy.
      Gdybym jednak była w innym związku, to nie miałabym żadnych skrupułów grzebać,
      gdzie popadnie, gdybym podejrzewała zdradę. Gdyby się nie potwierdziło, pewnie
      miałabym wyrzuty sumienia, posypała głowę popiołem i sie przyznała, gdyby się
      potwierdziło, żałowałabym, że nie zrobiłam tego wcześniej. Zdrada to oszustwo i
      nie ma co się z takimi ludźmi obcyndalać. Kropka.
      • loltka Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 11:18
        czy ja wiem...
        zasady to zasady-czemu naginasz je w zaleznosci od tego jak Ci wygodnie, to
        taka racjonalizacja-jak mi pasuje to mam lub nie mam zasad...
        • miauka Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 11:45
          Słusznie. Źle się wyraziłam. Chciałam powiedzieć, że są różne związki i różnie
          ludzie reagują.
          To, że nie sprawdzam, jest moją zasadą, bo ja nie byłabym w związku, w którym
          muszę się szarpać i walczyć z podejrzeniami o zdradę. Już jestem za "stara" na
          takie emocje. W związku potrzebuję czuć się komfortowo, inaczej nie ma to dla
          mnie sensu, wolę być sama.
    • sumire Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 11:37
      Oojj, zgadzam się zgadzam. Zdumiewa mnie najbardziej to uzasadnianie -
      "zaglądam mu do poczty, bo mu ufam", gdzie tu logika?
      A taka kontrola to miecz obosieczny. Mój przyjaciel rzucił swoją piękną, smukłą
      i ogólnie cudowną nową dziewczynę po tym, jak w ataku zazdrości o jego inne
      towarzystwo jęła cytować moje smsy do niego. Gdyby ktokolwiek zabrał się za
      czytanie mojej poczty i sprawdzanie mojego telefonu - do widzenia. Bez żalu.
      • loltka Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 11:40
        zgadzam sie!!

        oboje z moim chłopakiem chołdujemy tej zasadzie, kochamy sie bardzo i jestesmy
        duzo dla siebie poswiecic, ale zdrady z braku zaufania sie nie wybacza-dlatego
        zostawiam na wierzchu wszysstko, łacznie z niezablokowanym outlookiem w kompie
        i wychodze z domu. On to samo-nigdy sie nie przegldamy

        to ze ktos zdradza widac w jego zachowaniu, nie trzeba mu szperac w rzeczach
        osobistych
        • loltka Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 11:41
          ups, błąd był:P sorki
    • salsa.loca Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 11:42
      ja uwazam, ze zaufanie traci się tylko raz
      • ladyinblack Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 11:59
        Znam pary w których dla obu stron jasnym i oczywistym jest np wzajemne
        przeglądanie komórki lub maili. Dla mnie to chore. Nie mam nic do ukrycia przed
        moim facetem ale to nie znaczy, że np ludzie którzy piszą do mnie maile lub smsy
        chcą aby ktoś poza mną wiedział o ich sprawach. Pomijając podstawowy szacunek,
        zaufanie i prawo do prywatności partnera, to czytając jego lub jej listy/maile/
        smsy/ logi z komunikatorów naruszamy prywatność osób trzecich.
    • ms-kola Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 13:27
      Lenin mawiał: kontrola najwyższą formą zaufania... ;)
      • gamma76 Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 13:38
        Ja mam naturę tropiciela. Jednak zawsze uważałam , że cudzej korespondencji się
        nie czyta. Cóż, do czasu aż zaczełam podejrzewać mojego m. o zdradę, wtedy
        bezlitośnie włamywałam się na gg, skrzynki itd. Poznajdowałam takie kwiatki, że
        hoho... Jednak jestem przekonana, że gdybym nie miała podejrzeń, nigdy bym tego
        nie zrobiła.
        • loltka Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 13:42
          czyli znow ta racjonalizacja...
          • gamma76 Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 13:49
            e tam, ja po prostu nie mogłabym żyć w związku, podejrzewając zdradę (dodam że
            m. zapierał się, że nic się nie dzieje). Muszę mieć pewność. Jakby mi
            powiedział prawdę, nie szukałabym dowodów.
          • gorzatax A może raczej mądrość życiowa? 22.08.06, 13:51
            Intuicja (przez niektórych uważana za szczególny rodzaj inteligencji)
            podpowiadała jej, że coś się dzieje, a podjęte działania potwierdziły, że miała
            rację.
            Czy Twoim zdaniem byłoby lepiej, aby tkwiła w stanie dysonansu poznawczego?
            • sumire Re: A może raczej mądrość życiowa? 22.08.06, 13:53
              a co, jeśli się wyciągnie błędne wnioski z esemesa: "misiu, super było
              wczoraj"?... bywa, sama tego doświadczyłam ;)
            • loltka Re: A może raczej mądrość życiowa? 22.08.06, 23:15
              moim zdaniem inwigilowanie w kazdej postaci jest negatywne i nie nalezy tego
              usprawiedliwac
              mam oczywiscie na mysli zwiazek
            • wm32 Re: A może raczej mądrość życiowa? 23.08.06, 13:38
              co jej to dalo , zostawiła go ???
              • loltka Re: A może raczej mądrość życiowa? 23.08.06, 15:42
                wm32 napisała:

                > co jej to dalo , zostawiła go ???
                z pewnoscia nalzezło mu sie:)
    • znosna Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 23:22
      Zgadzam sie,czytanie cudzej korespondencji tak w postaci
      smsow,mmsow,maili,listow jest dla mnie nie do przyjecia,moja prywatnosc jest
      moja prywatnoscia i nie chce,by ktokolwiek jej naduzywal.Poza tym zwiazek bez
      zaufania to zaden zwiazek,a zaufanie mozna szybko stracic dochodzac do glupich
      wnioskow po przeczytaniu slow,ktore bez znajomosci kontekstu,moga nasuwac
      przypuszczenie zdrady.Po co to komu,meczyc sie,sledzic i domniemywac.Wiem,ze sa
      zwolenniczki tezy,ze "gdybym nie sprawdzila,nigdy bym sie o zdradzie nie
      dowiedziala".A moze bys sie dowiedziala,tylko w inny sposob?Klamstwo predzej
      czy pozniej ujrzy swiatlo dzienne.
      • aaaa100 Re: Permanentna inwigilacja!! 22.08.06, 23:33
        Jakbym nie zerknęła do jego skrzynki mailowej,to nie dowiedziałabym się że od
        kilku miesięcy prowadzi podwójne życie.Ufałam mu bezgranicznie,wierzyłam we
        wszystko co mówi i wcześniej tego nie robiłam.Nagle mnie coś tknęło... i
        wielkie BUM.Lepiej teraz niż po ślubie.
        • loltka czyli uwazasz, ze jestes ok?? 23.08.06, 12:57
          zobaczyłam, złamałas jakies zasady-ale wyszło na twoje wiec wszystko gra??
          ukradłam do on ukradł??
          pobiłam bo on pobił??
          zdradziłam bo on zdradził??

          interesujący sposob na rozgrzeszenie siebie...
          • gorzatax loltka, jedno pytanie 23.08.06, 14:12
            Czy możesz odpowiedzieć na bardzo proste pytanie:
            czy lepiej, że 1. aaaa100 naruszyła tajemnicę korespondencji i poznała
            prawdziwe oblicze swego faceta zanim doszło do ślubu, czy też lepiej byłoby,
            aby 2. bez ingerencji aaaa100 sprawa wydała się po ślubie, powiedzmy
            dowiedziałaby się o tym z innego źródła.
            Ale bardzo Cię proszę, jeśli tylko potrafisz, krótko - opcja 1. czy 2. Twoim
            zdaniem lepsza.
            Ja bezdyskusyjnie wybieram 1.
            • salsa.loca Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 14:20
              zapomniałas o opcji 3.-to widac, ze partner zdradza-i zawsze wychodzi.


              a tak na margnesie-czesto gesto mozna przeczytac wiele rzeczy ktore zanczenia
              nie maja, ale za takie sie to uznaje-i co wtedy?
              • gorzatax Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 14:27
                O ile dobrze zrozumiałam to, co pisała aaaa100, w jej przypadku takiej opcji
                nie było.
                • salsa.loca Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 14:31
                  gorzatax napisała:

                  > O ile dobrze zrozumiałam to, co pisała aaaa100, w jej przypadku takiej opcji
                  > nie było.


                  nie wiem, moze ejstem idealistką, ale ja nie uznaje takich zwyczajów w zadnej
                  sytuacji
                  kto wie czego bym sie dowiedziała gdybym teraz przejrzała poczte mojego faceta
                  i jakie wyciagnełabym wnioski
                  nie uznaje zasady ograniczonego zaufania-jesli tak by było to bycie razem i
                  prawdziwa miłosc traci sens
                  gdyby moj facet przeczytał moje maile toby pewnie pomyslał, ze go zdradzam z
                  takim kumplem jednym bo piszeszemy do siebie flirciarsko, ale to tylko taka
                  zgrywa, zabawa, to nic nie znaczy, znamy sie z Michałem juz od lat jak łyse
                  konie i taki mamy styl
                  gdyby przeczytał moj kajet, to pewnie by stwierdził, ze cigle jestem na niego
                  zła i wkurzona-a to nie prawda-po prostu zmiast wrzeszczec na niego o rózne
                  bzdety, ide do kąta biore kajet i pisze co bym mu powiedziała, az mi przejdzie-
                  a awanturki robie dopiero o wazne rzeczy...

                  nie uznaje zasady-ufam, ale dopiero jak go przeswietle
                • loltka Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 15:15
                  gorzatax napisała:

                  > O ile dobrze zrozumiałam to, co pisała aaaa100, w jej przypadku takiej opcji
                  > nie było.


                  tu sie wtrące-wybieram opcje 3:)
                  • gorzatax Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 17:11
                    Czyli tak jak myślałam, nie potrafisz wybrać między 1. a 2. A szkoda, bo w
                    życiu niestety bywa tak, że mamy czasami bardzo ograniczone pole manewru i
                    niekiedy te dwie opcje to i tak duży wybór.
                    • loltka Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 18:25
                      cóz,zawsze jest wiecej opcji niz CI sie wydaje-wszystko zalezy od spojrzenia na
                      porblem
                      akurat obie wymienione przez Ciebei nie wyczerpuja całej ich puli
                      • gorzatax Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 20:22
                        OK, kapituluję przed obliczem Twej życiowej mądrości.
                        I mimo wszystko nie życzę Ci, abyś na własnej skórze musiała poznać, ile
                        naprawdę warte są Twoje poglądy.
                        • sumire Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 21:10
                          a ja jednak będę bronić odcieni szarości :)
                          to nigdy nie jest tak, że są tylko dwie drogi do wyboru. a co, jeśli kobieta w swojej podejrzliwości i zaciekłości popełnia błąd? i robi scenę Bogu ducha winnemu chłopu? piszę to jako osobnik, który niechcący przyczynił się do rozpadu związku przez cudze podejrzenia i szukanie dowodów.
                          jeśli facet jest świnia - no to jasne, jest. jeśli kobieta chce tego dowieść, w porządku, ale mimo wszystko nie propagowałabym tutaj makiawelizmu. zaglądanie w cudzą pocztę nie jest chwalebną czynnością i już, cokolwiek by w tej poczcie było napisane.
                        • loltka Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 22:51
                          hmmm, a Ty swoich...
              • sumire Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 14:28
                otóż to - nadinterpretacja. jak mój powyższy, niestety boleśnie prawdziwy
                przykład z 'misiu, było super'.

                a zdrada istotnie zawsze wychodzi, tylko że... jeśli kto sprytny, będzie się
                tak maskował, że latami nie da drugiej stronie powodu do choćby domyślania się
                czegokolwiek. mam takiego kumpla. jego poligamiczne skłonności wyszły na jaw
                dość przypadkowo po 5 latach związku.
                • wm32 Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 15:15
                  i co sie stało z tym zwiazkiem jego ??/
                  • sumire Re: loltka, jedno pytanie 23.08.06, 15:16
                    a co się miało stać? kobieta nie chciała na niego patrzeć, więc odeszła w siną
                    dal.
    • searena Re: Permanentna inwigilacja!! 23.08.06, 15:47
      Ja nie przegladam i nikomu nie pozwalam przeglądać "mnie". Uważam że podstawą
      dobrego związku jest zaufanie a jeśli ktoś chce zdradzić to zdradzi a jeśli
      kocha i szanuje to nie zdradzi - prosta piłka. Inwigilowanie nic nie pomoże za
      to może zaszkodzić.
      • chosten Re: Permanentna inwigilacja!! 24.08.06, 09:04
        ...właśnie!!! jeżeli kocha i szanuje!!!

        a jeżeli facet kombinuje jak tu się spotkać z panną na boku to też jest
        szacunek??? i miłość???
        • wm32 Re: Permanentna inwigilacja!! 24.08.06, 09:08
          to tak bedzie robil caly czas , moze byc chwila poprawy bo nakrzyczysz na niego
          a potem bedzie to samo - samo zycie , niestety !!!
    • dmen123 Re: Permanentna inwigilacja!! 24.08.06, 09:52
      No niby masz rację, ale...
      musi być jakieś ale :)
      brak szczerości bądź też wpływ przeszłości na partnera lub na siebie powoduje
      takie a nie inne niepokoje. A jak partner lub my sami nie chcemy rozwijać się w
      związku, jest jakaś stagnacja... czujemy się zaniepokojeni i próbujemy dociekać
      dlaczego...
      • salsa.loca Re: Permanentna inwigilacja!! 25.08.06, 10:02
        rozmawiac rozmawiac rozmawiac
        a nie przegladac osobiste rzeczy:)
        • chosten Re: Permanentna inwigilacja!! 25.08.06, 13:52
          "rozmawiac rozmawiac rozmawiac
          > a nie przegladac osobiste rzeczy:)"

          prawda absolutna!, może można się tego jeszcze nauczyć i jakoś to wszystko
          posklejać ???...
          • loltka Re: Permanentna inwigilacja!! 25.08.06, 15:45
            chosten napisała:

            > "rozmawiac rozmawiac rozmawiac
            > > a nie przegladac osobiste rzeczy:)"
            >
            > prawda absolutna!, może można się tego jeszcze nauczyć i jakoś to wszystko
            > posklejać ???...

            nauczyc sie mozna, zacząc nad sobą panowac
            ale czy mozna posklejac...?
            nie ejstem zwolenniczką sklejania-co raz sie potłukło nawet po sklejeniu ma
            wielką szrame
            ale jesli ktos chce, niech probuje
            • chosten Re: Permanentna inwigilacja!! 30.08.06, 22:30
              próbować mogą tylko dwie strony, jedna do tego tanga nie wystarczy!
              niestety lotka ma rację w jednym, mianowicie wielka szrama pozostaje i nawet
              doskonały związek (w którym miłość okazała się jednak nie tak wielka jak
              wcześniejsze zapewnienia) się rozpada w drobny mak w kilka chwil, a ludzie
              zaczynają się najpierw kochać i nienawiedzieć jednocześnie zaraz potem już się
              tylko nienawidzą...

              zanim zajrzysz do prywatnej rzeczy Twojej połowy lepiej bądź przygotowany, bo
              to co zobaczysz może zburzyć Twój świat... zastanów się czy tego chcesz!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka