Dodaj do ulubionych

Rodzinne domy dziecka-Michas

27.08.06, 23:55
Zajrzałam na forum Społeczeństwo i znalazłam tam interesujący post.
Wkleję go tu dla Was.



Autor: michas33
Data: 27.08.06, 18:07


Na dzieciach z domów dziecka i na całym tym "tanim państwie" robią kasę i
ciągną profity urzędnicy i politycy. Dobro dzieci to przeszkoda.
Tak jest jak z powołaniem przez prezydenta Kaczyńskiego Rodzinnych Domów
Dziecka w Warszawie.

Próbowałem z żoną założyć rodzinny dom dziecka w Warszawie.
Ta idea jest prosta: wszystkie dzieci powinny przebywać w normalnych
rodzidzinach, te które mogą być adoptowane w rodzinach adopcyjnych,
dzieci które znajdą rodziny zastępcze w rodzinach zastepczych, a te bez szans
na adopcje i rodzinę zastepczą (np. ze względu na choroby, niepełnosprawność)
w rodzinach, które z foremalno-prawnej strony są placówką - czyli w rodzinnym
domu dziecka (RDD). Tak więc w teori dzięki powołaniu RDDów można zlikwidować
Państwowe Domy Dziecka i wszystkie dzieci znajdą szczęśliwą rodzinę. Wymiar
finansowy tej akcji (dodatkowy) to fakt, że utrzymanie dziecka w placówce
rodzinnej jest cztery razy tańszy niż w placówce państwowej.

To teoria.

A praktyka jest taka:

Ogłoszono z wielkim szumem (przed wyborami na prezydenta RP) kampanię "Daj im
przyszłość - Warszawskie Rodzinne Domy Dziecka", zatrudniono nowych
urządników do jej prowadzenia, wydano setki tysięcy złotych, zaczeli się
zgłaszać ludzie do prowadzenia Rodzinnych Domów Dziecka, a urzędnicy WCPR-u
(Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie - instytucji odpowiedzialnej za
organizowanie RDDów) zaczęli ich tępić. Wymyślali setki trudności, nie
ruszali palcem by powstały rodzinne placówki, ukręcali wszystkie inicjatywy
tych ludzi.
Po kilku miesiącach tych działań ludzie zaczęli się wykruszać.
Urzędnicy z zrobili wszystko by nie powstał ani jeden RDD w Warszawie,
podając za powód, że nie ma chętnych na prowadzenie RDDów.
Powód jest prosty - na RDD nie da się przekręcać kasy przy zamówieniach
publicznych - to raz. A dwa: jeżeli powstanie Rodzinny Dom Dziecka to jest
tam zatrudniona osoba jako dyrektor placówki, który jest jednocześnie
sprzątaczem, kucharzem, kierowcą,wychowawcą i musi pracować 24 h na dobę
(żadna fucha).
A gdy zamiast tego powstanie mała placówka państwowa to są ciepłe posadki dla
rodziny i znajomych: dyrektor, zastepca, kadrowa, księgowa i diabli wiedzą co
jeszcze.

Nam gdy zgłosiliśmy sie nie chciano powiedzieć kiedy powstanie taki dom
dziecka i gdzie, podano fałszywe zarobki (podano że dyrektor będzie zarabiał
1200 zł podczas gdy wystarczy wejść na strony urzędu miasta i zobaczyć, że
jest to zaniżone o ponad 1000 zł), podkreślano że jest to praca tragicznie
ciężka, dzieci z domów dziecka są zdemoralizowane, wręcz to zwyrodnialcy
karani przez sąd za kradzieże rozboje, gwałty itp.

Chcieliśmy wziąść do siebie m.in. dziecko przewlekle chore, które znaliśmy i
z którym zaczeliśmy się spotykać, więc zaczęto specjalnie przedłużać wszystko
i nie chciano nam podać żadnej daty uruchomienia takiej naszej placówki
(póżniej okazało się że WCPR nie wykonał przez pół roku żadnego ruchu by
powstał RDD, nie napisano właściwie ani jednego pisma w tej sprawie, nigdzie
nie skierowano wniosków o powołaniu placówki).

Jak w zdenerwowaniu powiedziałem dyrektorce WCPR-u Lubańskiej: "Na co pani
czeka, chce pani żeby to dziecko umarło przed otworzeniem RDD?" ta
odpowiedziała: "No to co, a mało jest innych dzieci do wzięcia z domów
dziecka?"

Po prostu mnie zamurowało!

Mniej więcej tak to wygląda.
Teoretyczne oszczędności doprowadziły tylko do zwiększenia liczby urzędasów i
właściwie bezproduktywnego wydania setek tysięcy złotych.

Po roku prób, dobijania się do urzędników (tych biorących pieniądze za
tworzenie RDD) i pisania wszędzie pism, zrezygnowaliśmy, tak jak dziesiątki
innych rodzin (sam znam ok 10 rodzin które też już rezygnują, bo nie są w
stanie dłużej czekać). Po prostu wysiadła nam psycha!
I temu dzieciakowi z domu dziecka też. Bo najpierw mu mówiono, że trafi do
nas i poznał naszą rodzinę, a teraz zostawiono go w tym kurniku!

Tak to mniej więcej wygląda w Warszawie. Sam nie wiem jakim cudem ktoś
założył ten jeden Rodzinny Dom Dziecka w Warszawie? Żeby poradzić sobie z
tyloma urzędasami, no powinien być wpisany do księgi rekordów!

Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym tematem mogę napisać więcej na forum.

Jeszcze na koniec prośba do wszystkich !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Każdy kto przeczyta mój tekst, niech go wyśle wszystkim znajomym. Może w ten
sposób przeciwstawimy się temu k... Może jak ludzie dowiedzą się jak
faktycznie przbiega kampania "daj im przyszłość" to władze Warszawy pozbedą
się tych wszystkich serdecznych pań, które życie dziecka mają za nic.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka