Dodaj do ulubionych

Problem rozłąki

06.09.06, 18:12
W erze, gdy młode pary rozjeżdżają się po Europie, i to mnie i moja
dziewczynę dopadło. Juz nie widzielismy sie ok.2,5 miesiąca.

I niestety, czuje, ze troche negatywny wpływ ta rozłąka ma na nasz związek. A
na dokładkę fakt ,ze za kilka dni Ona wraca do Polski, do mnie, a my sie
sprzeczamy przez ( TE DURNE!!!) smsy. Tzn dyskutujemy,ale to jest dla mnie
deprymujace-dyskutowac przez te smsy, i w ogole taki kontakt.
Ona pisze ze strasznie za mna teskni, juz tak pisze od miesiaca.

Ale dla mnie najbardziej zastanwiajace jest to,ze pod koniec naszek rozlaki,
a kilka dni przed jej powrotem MY SIE SPRZECZAMY, bo cos albo Jej, albo mi
nie pasuje ( no, częściej Jej ;) )

Czemu się tak dzieje? Jak to bylo z Wami? Czy nie ma co rzostrzasac-a ta
sytuacja swiadczy tylko o naszych relacjach?

Pozdrawiam (ten wątek to tez z nudów załozyłem, hehe ;) )
Obserwuj wątek
    • blondi_dor Re: Problem rozłąki 06.09.06, 19:33
      No tak, typowy problem naszej ery :)

      A poza tym, to zycze Wam duzo szczescia po tym jak Twoja dziewczyna wróci, i że
      będzie dobrze :)
    • meiga Re: Problem rozłąki 06.09.06, 21:14
      E tam, przynajmniej ożywiony kontakt macie :). Gdybym ja taki miała ze swoją
      połowicą,kiedy byłam na stypendium, to pewnie teraz, po powrocie, miałabym
      czyste sumienie. Zatem: jestem za komunikacją częstą, nawet jeśli musi się
      ograniczać do durnych smsów. Przynajmniej człowiek wie, że drugiemu na nim zależy.
    • mar.was Re: Problem rozłąki 06.09.06, 23:48
      Jeśli ją kochasz i macie poważne plany wobec siebie to nie pozwól byście przez
      głupoty stracili szansę na wspólne szczęście. Ja ze swojego doświadczenia wiem
      ze rzeczy, które może są mało istotne i na pozór błahe pozostawiają jednak
      pewien smak goryczy. Też byłem w podobnej sytuacji ale moje opamiętanie przyszło
      za późno, i straciłem fantastyczną dziewczynę z którą byłem prawie 4 lata
      dlatego skorzystaj z mojej rady nie dajcie się ponieść głupim sprzeczkom - po
      przyjeździe, usiądźcie i porozmawiajcie razem o tym.
      pzdr
      ---
      I umieć nie spaść, kiedy piersi pęd rozpiera
      A spadłszy, szepnąć jeszcze — equus polonus sum!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka