liwiam
08.09.06, 15:34
Mam tego dość. Moja mama (jest sama, po rozwodzie) ciągle życje moim życiem.
Nie mogę się jej przeciwstawić, bo zwyczajnie mi jest jej żal. Mam ogromne
wyrzuty sumienia, gdy nie spędzam z nią wolnego czasu. Każdy myjazd z
narzeczonym odchorowywuję. Ciągle słyszę: "dobrze, myslałam, że Cię zobaczę,
ale jak nie to trudno, posiedze sama, przyzwyczaiłam się". Serce mi pęka.
Mama jest wspaniałą kobietą. Wiele jej zawdzięczam, ale naprawdę nie daję
sobie już rady z organizacją własnego życia. Co mam robić? Czy muszę wszędzie
ją zabierać ), dzwonić codziennie itp.? Nie wytrzymam psychicznie tej presji:(