stopki2
15.09.06, 21:21
jesteśmy parą od 5 lat. 2 lata temu zamieszkaliśmy razem. Początki były
cudowne-on był zawsze przy mnie , wspierał, był czuły, bez okazji dostawałam
od niego drobiazgi-kwiaty, drobnąbiżuterię, pocztówki z wyznaniami
miłosnymi.. Ot, zwykłe rzeczy zakochanych ludzi. Przychodził po mnie
codziennie do pracy-poznał moich współpracowników, wychodziliśmy razem
kilkukrotnie. Rok temu on podjął pracę-super mu się tam układa, jest
zadowolony, ale... Nigdy mnie do swojej pracy nie zaprosił, na imprezy chodzi
sam-bo to są JEGO koledzy z pracy, przecież nikogo nie znasz, o czym będziesz
z nimi rozmawiać? Zapewnia mnie,że nie ma innej kobiety, że nadal jestem dla
niego atrakcyjna... Więc co jest nie tak? Przecież nie chcę wychodzić z nimi
za każdym razem-chciałabym mieć taki sam ogląd sytuacji jaki ma mój partner.
Czy to tak wiele? Mam swoich znajomych, wychodzę z nimi, ale często spotykamy
się z moimi znajomymi razem z moim partnerem. Czy ktoś z Was miał podobną
sytuację ?