Dodaj do ulubionych

Zdumiewające zdarzenie...

12.03.03, 23:13
Witajcie, Kobiety! :-)
Dzisiaj spotkało mnie dziwne zdarzenie. Poszłam do stomatologa. Jako że nie
było mojej pani doktor, w zastępstwie przyjął mnie pewien lekarz, wcześniej
mi nie znany. Weszłam do gabinetu i widzę... rozdziawioną buzię, oczy w słup,
skamieniałą twarz. Pomyślałam, że coś mu się stało, a tu słyszę: "rozumiem,
że pani celem jest przyprawienie lekarza o zawał serca", ja na to zdumiona do
granic: "dlaczego?!??", w odpowiedzi usłyszałam: "wygląda pani
oooszałaaamiająco!". Cóż, nie wiedziałam doprawdy, co powiedzieć i jak
zareagować, zeby lekarza nie urazić, a jednocześnie nie wyjść na totalną
idiotkę, na którą tego typu chwyty działają :))))))
Byłam ubrana normalnie, tak, jak zawsze: czarna, krótka spódnica z rozcięciem
z przodu, pończochy czarne, czarny, obcisły golf, długie - do kolan - czarne
buty na szpilce - aż taki ewenement?
Jak byście zareagowały?
Pozdrawiam, Negra28
Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: Jakie zdumiewające? 12.03.03, 23:18
      Mnie się to ciągle przytrafia :) Dochodze właśnie do wniosku że jak się tylko
      uśmiechniesz, to jak ktos tu zgrabnie to ujał : "wysyłasz podswiadome sygnały"
      Chyba dodatkowo zafunduję sobie kominiarkę do zestawu worek parciany i pudło
      kartonowe( by nikt nie widział moich kształtów ) :(
      • negra28 Lyche! 12.03.03, 23:22
        Czy uważasz się za atrakcyjną kobietę?
        Ja bynajmniej! A wciaż widzę, jak mężczyźni oglądają się za mną, wybałuszają
        gały, gdyz inaczej tego nazwać nie można, przystawają na mój widok, oglądają
        sie za mną, wołają, ba! omal nie powodują wypadków w centrum!
        Pozdrawiam, dobrej nocki! :-)
        • lyche1 Re: Nie mam dość samokrytycyzmu 12.03.03, 23:29
          Ale Pan Bóg jak rozdzielał "talenty" to mnie przydzialił za duzo tego co się
          kryje pod mianem "seksapilu". Dodam wizualnego. Bo mój "seksapil psychiczny"
          ma się nijak do tego pierwszego. Stad mężczyźni mylnie odbierają owe sygnały.
        • melinek Ilustrowany watek. Tego jeszcze nie bylo. ;)) 12.03.03, 23:55
          negra28 napisała:
          > przystawają na mój widok, oglądają
          > sie za mną, wołają, ba! omal nie powodują wypadków w centrum!

          www.fun.from.hell.pl/2002-01-03/filmiki/Toyota.mpeg
          To dla lepszego zilustrowania sytuacji.
          • Gość: pracodawca Re: Ilustrowany watek. Tego jeszcze nie bylo. ;)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 00:04


            W tym samouwielbianiu żeby Wam się zmysły nie pomieszały.
            A rozumek co.... malutki,malutki.
            • pajdeczka Re: Ilustrowany watek. Tego jeszcze nie bylo. ;)) 13.03.03, 08:35
              Gość portalu: pracodawca napisał(a):

              >
              >
              > W tym samouwielbianiu żeby Wam się zmysły nie pomieszały.
              > A rozumek co.... malutki,malutki.

              Fakt, nie większy od Twojego ptaszka.
              • Gość: pracodawca Re: Ilustrowany watek. Tego jeszcze nie bylo. ;)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 09:57
                pajdeczka napisała:

                > Gość portalu: pracodawca napisał(a):
                >
                > >
                > >
                > > W tym samouwielbianiu żeby Wam się zmysły nie pomieszały.
                > > A rozumek co.... malutki,malutki.
                >
                > Fakt, nie większy od Twojego ptaszka.
                W tym jest problem, że rozumki wasze są nie większe od mojego ptaszka,
                tylko kudełki dłuższe.

                "Proletariuszki byłych PGR, łączcie się"
          • lyche1 Re: Ale i tak było 4 : 1 :))) 13.03.03, 06:13
    • pajdeczka Jesteś pusta. 13.03.03, 08:33
      negra28 napisała:

      > Witajcie, Kobiety! :-)
      > Dzisiaj spotkało mnie dziwne zdarzenie. Poszłam do stomatologa. Jako że nie
      > było mojej pani doktor, w zastępstwie przyjął mnie pewien lekarz, wcześniej
      > mi nie znany. Weszłam do gabinetu i widzę... rozdziawioną buzię, oczy w słup,
      > skamieniałą twarz. Pomyślałam, że coś mu się stało, a tu słyszę: "rozumiem,
      > że pani celem jest przyprawienie lekarza o zawał serca", ja na to zdumiona do
      > granic: "dlaczego?!??", w odpowiedzi usłyszałam: "wygląda pani
      > oooszałaaamiająco!". Cóż, nie wiedziałam doprawdy, co powiedzieć i jak
      > zareagować, zeby lekarza nie urazić, a jednocześnie nie wyjść na totalną
      > idiotkę, na którą tego typu chwyty działają :))))))
      > Byłam ubrana normalnie, tak, jak zawsze: czarna, krótka spódnica z rozcięciem
      > z przodu, pończochy czarne, czarny, obcisły golf, długie - do kolan - czarne
      > buty na szpilce - aż taki ewenement?
      > Jak byście zareagowały?
      > Pozdrawiam, Negra28
      • wild niewydaje mi się to... 13.03.03, 11:45
        ...wydaje mi sie ze jest szczera z tym zdumieniem! szczerze! :]
      • maria.tudor Re: Jesteś pusta. 17.03.03, 16:24
        Pajdeczko, ja mysle, ze Capa Negra to podpucha.
        Przeciez to NIEMOZLIWE, zeby takie bzedy wypisywac na serio :-).
        Chyba niepotrzebnie sie denerwujesz!
        • maria.tudor Re: Jesteś pusta. 17.03.03, 16:27
          maria.tudor napisała:

          > Pajdeczko, ja mysle, ze Capa Negra to podpucha.
          Przepraszam - "Negra 28" oczywiscie.
    • Gość: raszefka Re: Zdumiewające zdarzenie... IP: OSET:* / 192.168.0.* 13.03.03, 09:16
      Moim zdaniem lekarz nie powinien się tak zachować. Nie wyobrażam sobie, że
      mogłabym komentować wygląd pacjentów. Jeśli już, to takie komplementy prawię
      przedszkolakom.
      A po drugie, zachwyty nieznajomych mężczyzn nie są dla mnie tak zdumiewające,
      żebym musiała się nimi chwalić na forum ;))))
      • Gość: doktór ahaaa... IP: 209.234.157.* 13.03.03, 09:26
        Gość portalu: raszefka napisał(a):

        > A po drugie, zachwyty nieznajomych mężczyzn nie są dla
        mnie tak zdumiewające,


        bo nieznają jeszcze "tej" prawdy? ;)

        ps. a promocje som?
        • Gość: raszefka Re: ahaaa... IP: OSET:* / 192.168.0.* 13.03.03, 09:31
          Promocje??? W chorej kasie????? ;PPP
          • Gość: doktór oko proszę się... IP: 209.234.157.* 13.03.03, 10:10
            Gość portalu: raszefka napisał(a):

            > Promocje??? W chorej kasie????? ;PPP

            a hmmm mm kto hmm hmm mmm przychodzi zdrowy mhmhm? ;)


            ps. mlask :)
          • Gość: doktór oko proszę się... IP: 209.234.157.* 13.03.03, 10:11
            Gość portalu: raszefka napisał(a):

            > Promocje??? W chorej kasie????? ;PPP

            a hmmm mm kto hmm hmm mmm przychodzi zdrowy mhmhm? ;)


            ps. mlask :)
    • Gość: Dominka Re: Zdumiewające zdarzenie... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 13.03.03, 10:15
      A kiedy przeczytamy o tym w gazetach?

      Żeby zaraz czyms takim się chwalić? Musiałabym codziennie zakładać po kilka
      wątków tej treści, tylko, ze mnie takie rzeczy nie zdumiewają. Kwestia
      przyzwyczajenia...
      • drzazga1 Re: Zdumiewające zdarzenie... jak cholera.... 13.03.03, 10:25
        Gość portalu: Dominka napisał(a):

        > A kiedy przeczytamy o tym w gazetach?


        A to zależy od długości cyklu wydawniczego....

        Juz myslałam, że po watku o Lubiczach negra28 nas niczym głupszym nie uraczy.
        Myliłam się.
        • Gość: Lena Re: Zdumiewające zdarzenie... jak cholera.... IP: 80.48.96.* 13.03.03, 11:18
          Był tu - od razu odrzucony - wątek o grze ciałem. Było sie wypowiadać. Kazda z
          nas wie w czym i kiedy wygląda ładnie i wie jak to wykorzystać.Wie też kiedy
          tego nie wykorzystywać. W spódniczce nad kolano i szpilkach poruszam się
          świetnie, moje długie nogi wyglądają jeszcze dłuższe więc chodzę tak ubrana na
          imprezy. W pracy sami mężczyźni więc zakładam kostium /ze spodniami
          obowiązkowo/ i płaskie buty. Wiem,że gdybym założyła mini to usłyszę od kolegów
          żartobliwe pytanie czy potem mam randkę czy casting. Założę spódnicę za kolano
          i tak mężczyźni bezwiednie patrzą na nogi. Inna sprawa to fakt, że jeśli
          mężczyzna co kilkanaście sekund myśli o sexie /ja piszą amerykańscy uczeni/ to
          kobieta w spodniach czy w worku rzuca mu się w oczy .
          Inną sprawą jest to, czy lekarz ma prawo podrywać pacjentkę. Lekarze
          wypowiedzcie się jak to jest w waszym kodeksie etycznym /czy nie wolno tylko
          aborcji czy podrywanie też zabronione/. Ja mam ginekologa do którego regularnie
          chodzę od lat. Oprócz zwykłych rutynowych badań wymieniamy uwagi na temat
          naszych zainteresowań /nie sobą/, obydwoje żeglujemy, jeździmy na nartach,
          podróżujemy po świecie /nie razem/. W zeszłym roku jestem na zakupach, stojący
          za mną w kolejce do kasy pan - tenże właśnie ginekolog przywitał się ze mną
          zapytał co słychać i kiedy to będzie miał przyjemność spotkac sie ze mną. "nie
          opuszczę żadnej umówionej z panem randki"-odpowiedziałam. Omówiliśmy plany
          urlopowe /każdy swoje/ i sympatycznie pożegnmaliśmy się. Moja koleżanka obecna
          przy tym była mocno zdziwiona, głośno zastanawiała się co byłoby gdy ze mną był
          mój mąż i nie mogła pojąć, że przedstawiłabym mojego ginekloga mojemu mężowi i
          odwrotnie.
      • Gość: pracodawca Powinniście nadymać się jak balon... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 10:28


        .....pęknąć.



        "Proletariuszki byłych PGR,łączcie się"
        • Gość: raszefka PUFFF IP: OSET:* / 192.168.0.* 13.03.03, 10:47
          • julla Re: PUFFF 13.03.03, 10:57
            Fajnie sie dziewczyny licytują, która ile razy wprawiła faceta w oszołomienie.
            Jedna tylko raz, dla innej to codzienność... Na mnie tylko raz pan hydraulik
            który naprawiał rurę w łazience spojrzał lubieżnie, ale to chyba tylko dlatego,
            że moja bielizna akurat wisiała na suszarce...
            • Gość: doktór... /\web/\ ciekawe czy miał ukrytą kameręę?;) IP: 168.143.123.* 13.03.03, 11:37
              julla napisała:

              >ale to chyba tylko dlatego,

              wątpię... a jaaa to w gabjnecjeeee maam kamere webową (
              mam łeba ) !;)

              póznieej udostepniam tę kamere;) dla "specjalnych"
              wirtualnych gości tegooo gabinetu no wieszz... mam
              namiar na chętnych do abonamentu tj. mężów (itp)
              tychżeee pasjentek

              ......../\web/\ ksz ksz...
    • Gość: miregal takie zdumiewajace? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 11:30
      mi sie wydaje ze wszystkie kobiety to spotyka raz na jakis czas... im bardziej
      facet pijany albo podstarzaly, albo im gorzej wyksztalcony, tym bardziej
      prawdopodobne ;)
      • Gość: -=lol=- niepocieszaj sie...! IP: 130.94.123.* 13.03.03, 11:39
        ;))
    • negra28 Moi drodzy! 13.03.03, 11:49
      Sam fakt prawienia komplementów obcej osobie nie jest zdumiewający, natomiast
      dziwne jest to, gdy: a/mówi to człowiek z tyułem dr. n. med., b/
      superprzystojny, c/młody, d/do swojej pacjentki, nieznajomej, na wejście
      Komplementy z ust taksówkarzy, podwładnych, kierowców, panów ze stacji
      benzynowych, murarzy, hydraulików itd., itp. nie są dla mnie nihil novi sub
      sole i nie zastanawiam się nad nimi w ogóle. Zrozumiałabym, gdyby ów komplement
      spotkał mnie na przyjęciu, gdybym była superubrana, od zanjomego, mniejsza o
      intencje, natomiast coś takiego? Podkreślam, nie uważam się za skończoną
      piękność...
      Dzięki za wpisy.
      Nie uważam sie za pustą - ad vocem. Moje IQ, tak sadzę, jest o niebo wyższe od
      Twojego, Kromalku, natomiast poziom frustracji i permanentnego stanu
      prostracji - o wiele niższy, u Ciebie to chyba Mount Everest w porównaniu do
      mojego poziomu ponizej poziomu morza w/w, czyli depresji...
      Pozdrawiam, miłego dnia dla wszystkich bez wyjatku, tych sfrustrowanych lub o
      zaniżonej samoocenie również :-)
      • julla Tak, negra 13.03.03, 12:11
        Masz rację, najważniejsze jest dobre samopoczucie na własny temat. To emanuje,
        nawet pan doktór nauk medycznych spada z fotela na twój widok! Ty to masz
        szczęście! Mam nadzieję, ze przynajmniej wyrwał ci tego zęba co trzeba; będąc w
        tak silnym wzburzeniu mógł się pomylić
        • pajdeczka Re: Tak, negra 13.03.03, 12:25
          julla napisała:

          > Masz rację, najważniejsze jest dobre samopoczucie na własny temat. To
          emanuje, nawet pan doktór nauk medycznych spada z fotela na twój widok! Ty to
          masz szczęście! Mam nadzieję, ze przynajmniej wyrwał ci tego zęba co trzeba;
          będąc w> tak silnym wzburzeniu mógł się pomylić

          A ja słyszałam o dentyście usypiającym swoje pacjentki do zabiegu, po czym je
          gwałcił.
          Są też jeszcze dentyści-ocieracze. ALe nasza Negra chyba od razu by wyczuła?
          • capa_negra Re: Tak, negra 13.03.03, 13:59
            dobrze że ja capa_negra , chociaż jak sie tu za czarno zrobi to przyjdzie
            zmienić nick na c_n
      • Gość: sektor Re: Moi drodzy! IP: *.crowley.pl 13.03.03, 14:36
        przecież dentysta to też facet, któremu czasem bryknie na widok fajnej laski.
        więc czemu tu się dziwić ?
    • naiwnosc Re: Zdumiewające zdarzenie... 13.03.03, 17:01
      Tak, to naprawde zdumiewające wydarzenie.
      Nic mnie dziś bardziej nie ubawiło od tego postu, jak i niektórych w nim wpisów.
      • Gość: iwo Re: Zdumiewające zdarzenie... IP: *.proxy.aol.com 16.03.03, 02:41
        i ja tak sadze...
    • Gość: facet Kobieto .... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 18:24

      ... dlaczego wykazujesz sie takim brakiem logiki w tym co piszesz??? Najpierw
      napisalas, ze to zdumiewajace, w kolejnym poscie napisalas, ze to norma, ze
      faceci tak na Ciebie reaguja. Wynika z tego, ze bardzo potrzebujesz podbudowac
      swoja samoocene i tyle. Albo jestes po prostu prozna.

      W sumie zasmiecanie forum. EOT
      • soczewica Re: Kobieto .... 13.03.03, 20:24
        Gość portalu: facet napisał(a):

        > W sumie zasmiecanie forum. EOT

        następny domorosły, niespełniony admin?


        soczew.
      • negra28 Facecie... 13.03.03, 21:40
        gdybyś czytał uważnie to, co piszę lub rozumiał słowo pisane i sens słow, nie
        pisałbyś postu tej treści.
        Powtórzę zatem - nie zdumiał mnie sam fakt - do tego zdołałam się przyzwyczaić,
        lecz, siłą rzeczy uwznioślając, moralna strona tego aspektu, a mianowicie czy
        wypada w relacji lekarz-pacjent spoufalać się aż do tego stopnia, o etykę i
        takie tam... Przynudzanka, wiem, ale skoro nudno to po co czytasz i piszesz?
        Łączę pozdrowienia.
        Negra
        • soczewica szczęściara :) 13.03.03, 21:44
          negra28 napisała:

          > Powtórzę zatem - nie zdumiał mnie sam fakt - do tego zdołałam się
          przyzwyczaić,

          i tutaj mi nie chrzanić że nie uważasz się za atrakcyjną ;)
          w stroju jaki opisałaś kobieta może wyglądać na dwa sposoby, albo na oceniony
          przez pana medyka czyli atrakcyjnie, albo jak baleron wpuszczony w czarną
          skarpetę ;)

          soczew.
        • wild ech facetki facetki... relacja "sprzedawca-klient? 13.03.03, 21:49
          negra28 napisała:

          > a mianowicie czy
          > wypada w relacji lekarz-pacjent spoufalać się aż do tego stopnia, o etykę i
          > takie tam...

          • wild [...] ;) 13.03.03, 21:57
            wild napisał:

            > negra28 napisała:
            >
            > > a mianowicie czy
            > > wypada w relacji lekarz-pacjent spoufalać się aż do tego stopnia, o etykę
            > i
            > > takie tam...

            więc idąć do usługodawcy (lekarza) idziesz z jakąś sumą i po coś? czy też masz
            nadzieje ze jakimś cudem sprzeda Ci co chcesz? ;)
            • negra28 Wybacz, ale nie rozumiem, o co Ci chodzi 13.03.03, 21:59
              Może wyraziłbys się jaśniej?
              • wild wytłumaczysz mi co to relacja "lekarz" "pacjent"? 13.03.03, 22:03
                negra28 napisała:

                > Może wyraziłbys się jaśniej?

                On robi na to co ma ochotę - negujesz jego sposób zachowania - dając jakąs
                argumentacje za jakiejś etyki ( co to za etyka - jest narzucona przez kogoś? )
                i jak narzucenie jakieś etyki tobie w biznesie jest możliwe?
                • negra28 Etyka 13.03.03, 22:07
                  Wiesz, są pewne ogólnie znane i przyjęte normy, wzorce, etyka zawodowa - nazwij
                  to, jak chcesz; fakt, ze nie wszyscy ich przestrzegają nie stanowi podstawy do
                  negacji zasadności tychże. Tak, jak nieetyczne jest wchodzenie w bliższe
                  relacje pomiędzy psychoterapeutą a pacjentką, tak - no właśnie? jakie? - jest
                  reagowanie w taki sposób na po raz pierwszy widzianą kobietę, która nie
                  przychodzi do faceta, ale do lekarza w celu wypełnienia światłoutwardzalnego
                  lewej górnej szóstki... :-)
                  Pozdrawiam Cię.
                  • wild wizja "etyk"iety 13.03.03, 22:20
                    negra28 napisała:

                    > Wiesz, są pewne ogólnie znane i przyjęte normy, wzorce, etyka zawodowa -
                    nazwij
                    >
                    > to, jak chcesz; fakt, ze nie wszyscy ich przestrzegają nie stanowi podstawy
                    do
                    > negacji zasadności tychże.

                    "są" - gdzie one są te normy wzorce itp?:) (nieinteresuje mnie kto co robi)

                    interesuje mnie kto ustalił tę etykę zawodową



                    Tak, jak nieetyczne jest wchodzenie w bliższe
                    > relacje pomiędzy psychoterapeutą a pacjentką,

                    czyli seksuolog jest nieetyczny?;)
                    a wchodząc do tego lekarza wiedziałaś jaką etykę reprezentuje? jezeli
                    domyślałaś sie jaka ta etyka jest - możesz dać jakiś namiar na zbiór
                    tychże "norm" ( związek zawodowy lekarzy?;)


                    tak - no właśnie? jakie? - jest
                    > reagowanie w taki sposób na po raz pierwszy widzianą kobietę, która nie
                    > przychodzi do faceta, ale do lekarza w celu wypełnienia światłoutwardzalnego
                    > lewej górnej szóstki... :-)

                    e tam szóstke...

                    > Pozdrawiam Cię.

                    ciao!:)->
                    • negra28 Zatem konstatuję... 13.03.03, 22:24
                      ...że moje wywody i obiekcje, a w każdym razem zadziwienie jest naiwne, głupie,
                      nie na miejscu, infantylne etc.? Po prostu - każda relacja kobieta-mężczyzna
                      nasycona jest erotyzmem, coż, siła natury, i nic tego nie zmieni?
                      Pozdrawiam.
                      • wild tylko bez naburmuszania!;) 13.03.03, 22:38
                        negra28 napisała:

                        > ...że moje wywody i obiekcje, a w każdym razem zadziwienie jest naiwne,
                        głupie,
                        >
                        > nie na miejscu, infantylne etc.?

                        nieee :) ja nic nie mam do zdziwienia mnie ta "etyka" zaszczypała! :))

                        Po prostu - każda relacja kobieta-mężczyzna
                        > nasycona jest erotyzmem, coż, siła natury, i nic tego nie zmieni?

                        być może lekarze farmakolodzy ( powikłania powiagrowe ) ;))))

                        o np. ja niecierpie takich coo przestawiają uparcie ikonki na pulpicie yh...
                        koszmar! ;))
        • Gość: facet Re: Facecie... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 22:56
          negra28 napisała:

          > gdybyś czytał uważnie to, co piszę lub rozumiał słowo pisane i sens słow, nie
          > pisałbyś postu tej treści.

          Nie tylko sens i slowa zrozumialem, ale nawet intencje jakie Ci przyswiecaly.

          > Powtórzę zatem - nie zdumiał mnie sam fakt - do tego zdołałam się
          przyzwyczaić,
          >
          > lecz, siłą rzeczy uwznioślając, moralna strona tego aspektu, a mianowicie czy
          > wypada w relacji lekarz-pacjent spoufalać się aż do tego stopnia, o etykę i
          > takie tam... Przynudzanka, wiem, ale skoro nudno to po co czytasz i piszesz?

          1. Skoro Ciebie tak to zbulwersowalo to czy rozmawialas z przelozonym tego
          lekarza albo z kims z Rady Etyki Lekarskiej??? To chyba pytanie retoryczne.
          2. Zyjesz w kraju gdzie slowa lekarz i etyka kompletnie do siebie nie pasuja.
          Kazdy obywatel w wieku powyzej 20 lat powinien to wiedziec. Zreszta mieszasz
          pojecia. Co ma komplement pozbawiony agresji wobec Twojej osoby i podtekstow
          erotycznych do etyki czy moralnosci?????? To byl po prostu komplement
          niedostosowany do sytuacji i zwyczajnie toporny.
          3. W walce o klienta wygaduje sie rozne glupoty, szczegolnie kadzi sie
          kobietom, bo lykaja kazda bzdure (mistrzostwo swiata osiagnieto w reklamach
          kosmetykow).

          Dla mnie chcialas sie pochwalic, ze jestes atrakcyjna i ja jestem nawet sklonny
          w to uwierzyc ;)
        • Gość: ax Re: Facecie... IP: *.proxy.aol.com 14.03.03, 03:44
          > .....lecz, siłą rzeczy uwznioślając, moralna strona tego aspektu, a
          mianowicie czy.....
          to jest naprawde dobre !!!!!!!!!! super !!!!!!!
          proponuje kolejne watki:

          negra28 u dentysty a sprawa polska,
          czy wizyta negry28 u dentysty i jej stroj/jesli zla odmiana wybacz/ moze
          wplynac na decyzje G.W. Buscha w sprawie interwencji zbrojnej w Iraku ?
          moralne aspekty usmiechniecia sie negry na ulicy /znowu ta odmiana/ i ich
          wplyw na psychike wspolczesnego murarza,
          szostka negry a podatek liniowy,

          ma ktos lepsze pomysly ???? :)

          • anahella Re: Facecie... 16.03.03, 12:47
            Gość portalu: ax napisał(a):

            > czy wizyta negry28 u dentysty i jej stroj/jesli zla odmiana wybacz/ moze
            > wplynac na decyzje G.W. Buscha w sprawie interwencji zbrojnej w Iraku ?
            > moralne aspekty usmiechniecia sie negry na ulicy /znowu ta odmiana/ i ich
            > wplyw na psychike wspolczesnego murarza,
            > szostka negry a podatek liniowy,

            No, ja nosze buty na obcasie i jest to moj glos przeciwko wojnie. Upodobanie do
            spodnic jest manifestem w sprawie podatku liniowego, a fakt ze nie sciskam sie
            paskami oznacza, ze w sprawie przystapienia do UE jestem niezdecydowana;)
    • Gość: angie Re: Zdumiewające zdarzenie... IP: *.ppp.tiscali.fr 17.03.03, 11:22
      :-)Jak do tej pory nie zaplacilam jeszcze ani razu za wizyte u stomatologa
      mezczyzny:-) Chyba wszyscy dentysci to podrywacze..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka