pseudo_
28.09.06, 16:58
mam 22 lata i doswidczenia seksualne. mialam 2 stalych (oczywiscie nie w tym
samym okresie zycia) partnerow seksualnych i jednego, z ktorym bylam BARDZO
BARDZO krotko. teraz jestem sama i CHCE byc sama, ale moje cialo ma potrzeby.
jest pewien chlopak, z ktroym spotykam sie bardzo niezobowiazujaco i z ktorym
wkrotce do seksu a przynajmniej proby... chlopak ma 30lat wiec nie sadze, zeby
satysfakcjonowala go zwykle calowanie, zreszta mnie tez nie. ja CHCE sie
kochac, i nie chce zwiazku. teortetycznie wiec nic nie stoi na przeszkodzie,
ale odczuwam paralizujacy strach ,ktory kaze mi przelduzac sytucje'przed
seksem' w nieskonczonosc. boje sie, ze sie chlopakowi nie spodoba kochanie ze
mna, ze 'nie bedzie mnie czul', caly czas mam wrazenie, ze ci, z ktorymi
mialam blizsze kontakty(bez seksu) maja zby male penisy...to dlatego ze moj
peirwszy partner byl BARDZO bujnie odbarzony przez nature, myslalam ze to
normalne, bo byl moim pierwszym, potem okazalo sie ze jednak to nie jest
norma...a ten, z ktorym bylam krotko mnie zawsze doprowadzal do takiego stanu
wrzenia, ze bylam TAK wilgotna, ze prawie go nie czulam( mial tez malego
penisa) i to bylo straszne doswiadczenie.
ogolnie to najabrdziej boje sie tego, ze oni mnie nie beda w ogole czuc.
wiadomo, ze skoro kobieta jest bardzo podniecona= szerzsza bo wilgotniejsza...
zdarza mi sie, ze umieram z checi kochania sie, sytuacja jest jednoznacza a ja
w ostatniej chwili rezygnuje ze strachu i wstydu.... ze mnie porownuja( jestem
dosc atrakcyjna i nigdy nie mialam problemow z poderwaniem kogos, chodzi
barsdziej o 'technike' seksu), sa niezadowoleni, nie beda sie potem do nie
odzywac, wysmieja mnie, bede za szeroka 'tam', etc, etc, etc....i mimo tego
naprawde CCHE sie kochac... chce ale 'nie moge'.
jak to przelamac?