Dodaj do ulubionych

Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji!

16.10.06, 04:25
To nie jest zart. Od dawna mam problemy z podejmowaniem decyzji. Zaczynam
duzo rzeczy i zadnej nie koncze. Mam duzo zainteresowan, ale moja wiedza jest
powierzchowna, bo nie potrafie zdecydowac co mnie najbardziej interesuje.
Moja praca tez jest do niczego, ale nie potrafie sie zdecydowac co innego
moglabym robic. Kupowanie czegokolwiej powoduje u mnie bole brzucha z nerwow,
bo nie umiem sie zdecydowac. Przytlacza mnie to, ze w sklepach jest taki
wybor. Od paru lat nie kupilam nowej kurtki na zime, chociaz moja stara
wyglada beznadziejnie. Wchodze do sklepow, chodze po nich godzinami i niczego
nie kupuje
Czy jest na to jakas rada?
Obserwuj wątek
    • elsbieta Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 16.10.06, 05:22
      Kolejne przyklady na to, ze nie umiem podejmowac decyzje.
      Nie potrafie zdecydowac, w ktorym kraju chce mieszkac.
      Nie wiem, czy miec dzieci, a z ta decyzja nie moge dlugo zwlekac (wiek). Boje
      sie, ze nie dam sobie rady. Przeciez ledwo panuje nad swoim zyciem, a jesli ma
      sie dziecko, to do pewnego wieku trzeba podejmowac za nie decyzje.
      • absurdello Też jestem ciekaw czy jest na to jakaś rada ? 21.10.06, 06:26
        mam podobne problemy ... choć może wybór kraju jakoś mnie nie męczy :)
      • magnusg Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 21.10.06, 09:35
        Znajdz sobie chlopa,ktory bedzie decydowal za ciebie:))

        • no1teresa Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 21.10.06, 09:50
          tak, ale najpierw musi dokonc wyboru "zdecydowanego" chlopa - nie ma lekko
    • seth.destructor Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 21.10.06, 13:58
      Znalezc jakiegos idiote, ktory zrobi wszystko za ciebie i bedzie szczesliwy.
    • aniani7 Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 21.10.06, 14:00
      Uff współczuje, mam to samo.
    • elsbieta Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 21.10.06, 21:14
      Ide np. do sklepu kupic plaszcz, mam dobry nastroj, przygotowane pieniadze, ale
      gdy widze kilkadziesiat plaszczy, to robi mi sie doslownie niedobrze i wychodze
      z pustymi rekami.
      Zawsze interesowaly mnie jezyki, ale poniewaz nie moge sie na zaden zdecydowac
      znam kilka tylko na poziomie podstawowym. Taka "wiedza" jest do niczego. Nie
      moge napisac na CV, ze naprawde ZNAM jakikolwiek jezyk, bo co to za znajomosc?
      Zawalilam studia, bo nie potrafilam skoncetrowac sie na egzaminach. Chodzilam
      do kina, czytalam ksiazki, wszystko tylko nie nauka. Mozna by powiedziec, ze
      jestem nieodpowiedzialna, to prawda, ale INNI moga na mnie polegac. Gdy cos
      komus obiecam, to zawsze dotrzymuje slowa. Podobno daje tez swietne prezenty.
      Jakos nie mam problemu zeby zdecydowac co KOMUS INNEMU kupic.
      Tylko moje zycie jest do d...y, zmarnowane z powodu nieumiejetnosci
      podejmowania decyzji.
      Obecnie czytam jednoczesnie 5 ksiazek.
      Mysle, ze to moje niezdecydowanie ma zwiazek z tym, ze nie umiem sie
      skoncetrowac na jednej rzeczy i przestac myslec o innych. Czesto gotuje, a
      jednoczesnie robie pranie, zagladam do ksiazki, patrze na telewizor, slucham
      myzyki i mysle o roznych rzeczach. Mam zamet w glowie.
      • elsbieta Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 21.10.06, 21:15
        Jak sobie z tym poradzic? Prosze bez zlosliwosci.
        • magnusg Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 21.10.06, 22:03
          Hmmm-trudna sprawa.Ja moze z powodu tego, ze jestem facetem nie mam takich
          problemow.
          Moze sprobuj stawiac sobie samej ostre warunki.
          N.p. z tym plaszczem.Ustal sobie dzien wczesniej, ze w nastepny dzien MUSISZ
          kupic ten plaszcz i ze idziesz do gora 3 sklepow.Po odwiedzeniu tych 3 sklepow
          zmuszasz sie do decyzji.
          Nastepna ksiazke zaczynasz dopiero po skonczeniu poprzedniej itd.
          I co wieczor rob sobie rachunek sumienia jaka decyzje dzisiaj podjelas.
        • eldamar Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 24.10.06, 16:01
          ha! witam i wspolczuje, mam ten sam problem a co lepsze nie bylam taka zawsze,
          dopiero niedawno to zauwazylam. a z tym plaszczem to doslownie jakbym siebie
          widziala. ale mysle ze to przez to wlasnie ze w sklepie jest 30 plaszczy a nie
          3 a ja moge kupic tylko jeden. to nie znaczy ze gdybym mogla kupic 5 to bym
          kupila 5, tyle ze to taki komfort ze w razie czego moge zawsze miec inny. ale
          ja robie tak jak tu ktos napisal - ide do 1 sklepu, kupuje i staram sie nie
          ogladac za siebie, czego oczy nie widza....
          pozdrawiam!
      • brawurka75 Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 23.10.06, 12:22
        jakbym o sobie czytała...
        znalezienie faceta, ktory zadecyduje za Ciebie to tez kiepski pomysł.
        on owszem zadecyduje i wybierze co najlepsze dla Ciebie ale Tobie to nie
        poprawi samopoczucia, niestety..
    • triss_m7 Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 22.10.06, 01:02
      Pasuja mi do Ciebie dwa przeplatajace sie na wzajem powiedzenia : lapanie
      wszystkich srok z ogon no i slomiany zapal :) A dodatkowo nie panujesz sama nad
      soba. Masz taki troche balagan w zyciu, pracy... No i jestes nerwusem.
      Tak powaznie to mysle, ze powinnas sie najpierw nauczyc koncentracji. Sprobuj
      skupic sie na jednej sprawie - np. czytaj jedna ksiazke od poczatku do konca, a
      dopiero potem zaczynaj nastepna. (W prawdzie nie ma nic zlego w czytaniu kilku
      ksiazek naraz, ale w Twojej sytuacji mysle, ze nie jest to najlepsze wyjscie).
      Trudno tak oceniac bo na taki stan rzeczy wplywa wiele czynnikow. Naprawde, bez
      zartow polecam Ci spotkanie z psychologiem. Meczysz sie sama z ta sytuacja, a
      psycholog moze Ci pomoc. To nie jest normalne, ze denerwujesz sie przy zakupie
      plaszcza tak bardzo, iz boli Cie brzuch, a Ty wychodzisz z pustymi rekami.
      Podejmij ta jedna decyzje ze pozwolisz komus sobie pomoc. Uwierz, malymi
      kroczkami osiagniesz to czego potrzebujesz. Powodzenia!
    • elsbieta Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 22.10.06, 03:07
      Dziekuje za zyczliwe rady. Pojde do psychologa, a przynajmniej zajrze do
      odpowiednich ksiazek.
      Czytalam kiedys, ze ogromny wybor wszystkiego powoduje, ze coraz wiecej ludzi
      nie jest w stanie podejmowac decyzji, bo patrzac na jedna rzecz mysla "a co
      bedzie jesli wejde do innego sklepu i znajde cos lepszego"
      • one_slip Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 22.10.06, 09:21
        Jaa :-) Mam dokładnie, idealnie to samo. Z płaszczami, ze studiami (studiowałam
        matematykę wyższą w Krakowie, ale w połowie studiów się przeniosłam), nie wiem
        nawet w sklepie czy kupić bułki kajzerki czy z sezamem :P
        A w galeriach jak mam kupic spodnie to najpierw łażę po sklepach, później siadam
        na środku, chce mi się płakać, ale biorę się w garść i kupuję pierwsze lepsze -
        i później się okazuje, że zapieprzam w za dużych sztruksach :P
        A książki to czytam czasem cztery naraz (aktualnie trzy) - co prawda wszystko do
        końca, no ale.
        :-)
        Trochę mi się polepszyło, kiedy mój chłopak, co jest jedynym zdarzeniem na
        świecie jakie sobie sama wybrałam, zaczął mnie zmuszać do podjęcia decyzji :-)
        No i jest coraz lepiej :-)
        (W tym miesiącu czekają mnie buty jeszcze do kupienia - i kurza stopa, dam radę :P)
        Pozdrawiam serdecznie,
        os.
        • triss_m7 Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 22.10.06, 19:23
          No jasne dziewczyny! Przede wszystkim uwierzcie w siebie. Starajcie sie
          podejmowac decyzje (brawo dla Twojego chlopaka!) nawet te malutkie, a bedziecie
          mialy z tego satysfakcje ze sie poszlo o krok naprzod. Z zakupami to chyba
          wiekszosc z nas ma takie rozterki bo rynek peka w szwach wiec tutaj sie nie
          dolujcie. W tej kwestii proponuje wypatrzec sobie jakis ciuch, wymyslec i
          szukac dokladnie takiego badz bardzo podobnego. Powodzenia!
    • fifi-5 Zacznij podejmować je!!!!!!!!!!!!!! 22.10.06, 23:18
      A może ty poprostu boisz się ryzyka, odpowiedzialności? Zawsze dokonując wyboru
      ryzykujemy coś. No i tracimy. Dam głupi przykład z kupnem bluzek i odnieś to do
      całego zycia. Są dwie bluzki czarna i biała, podobają ci sie dwie, ale stac cie
      tylko na jedną. Wybierając jedną z nich tracisz możliwość posiadania drugiej.
      Tak to juz jest. Jeśli jednak nie podejmujesz żadnej decyzji i w końcu
      wychodzisz ze sklepu to jest jeszzce gorzej bo nie masz żadnej ;-) Poprostu
      zacznij podejmować decyzje!!!! Ja miałam tak z facetem. Nie potrafiłam sie
      określić, chciałam z nim byc i nie chciałam. To było straszne. Dojrzewałam 5
      lat do zerwania, bo nie potrafiłam podjąć decyzji. W końcu zrobiłam to. Nie
      jesteśmy juz 4 m-ce. I dalej mam wątpliwości czy zrobiłam dobrze ;) Na dodatek
      właśnie odeszłam z pracy, bo mnie dołowała i jestem już bezrobotna. I żeby było
      mało podjęłam decyzje że wyjeżdżam za granice. Zabukowałam już bilety w
      sierpniu, ale.... nie kosztowały dużo - codziennie zmieniam zdanie, że
      zrezygnuje i nie polece nigdzie. Tez mam problemy w sklepie, jak jest duży
      wybór. Jak widzisz nie jesteś sama :-) Ale uwierz mi że trzeba podejmować
      decyzje. Ja tez nie wiem czy moje decyzje są słuszne - ale jakieś podjęłam W
      KOŃCU!!!! Wziełam zycie w swoje RĘCĘ!!!
    • gosia05 Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 23.10.06, 00:23
      też tak mam. Żeby coś zmienić zaczęłam się zmuszać do podejmowania decyzji.
      Serio.
      Na początku były knajpy i restauracje: koszmar :) ale powoli daję radę, a
      chodzę do takich gdzie nie ma za dużego wyboru - np. max 4 dania...
      staram się też nie "podporządkowywać" osobom, z którymi jestem -jeśli one
      wybierają jakąś potrawę już nie papuguję :) tylko wybieram pozycję wyżej lub
      niżej- oczywiście o ile mi pasuje :)
      z ubraniami jeszcze walczę ;)
      pozdr.,
      Gosia
    • nglka Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 23.10.06, 00:53
      Po części mam podobny problem - ale tylko po części. Ratuje mnie umiejętność
      rzucania się na głęboką wodę. Tzn - wybieram te spodnie, przy których przymiarce
      czuję już znudzenie a nie czuję się w nich źle. Jak wchodzę do sklepu i widzę
      masę płaszczy to na wstępie dyskwalidfikuję te, które (i tu można wymieniać bez
      liku - nie pasują do stylu, do torebki, a najlepiej działa myśl, że nie pasują
      do większoś\ci koloru moich ciuchów). Jeśli szukam bluzki to przed wyjściem
      koncentruję się na tym jak ma ona wyglądać. I takiej szukam. Mam problem teraz w
      drugą stronę - bo ciężko jest mi znaleźć to, czego tak na prawdę chcę.
      Na studiach skupiam się tak, że po prostu się zmuszam. Siadam i czytam. Chociaż
      korci, że może jeszcze jakiś program, może net, może nawet coś ugotuję. Ale
      mówię sobie "siedemnasta i siadam do nauki". Zazwyczaj działa.
      Nie zaczynaj nowej książki dopóki nie skończysz starej. Jesteś człowiekiem, więc
      umiesz panować nad odruchami. Zwyczajnie kończysz jedną i zaczynasz drugą - bo
      inaczej nie skończysz żadnej.

      Żelazne zasady przed wyjściem do sklepu, przed egzaminami itp.
    • walutka Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 23.10.06, 09:50
      A elsbieta mieszka w dużym mieście, można wiedzieć?
    • rzulw Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 23.10.06, 12:48
      jak Ty budulo poradzilas sobie z problemem wyboru forum, na ktorym nam to
      oznajmilas ?
    • dziewica_intelektualna Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 24.10.06, 11:35
      e, to ja mam odwrotnie - po 5 minutach wychodzę ze sklepu z kurtką.. b. nie
      lubię robienia zakupów, także robię tak: wchodzę, rzut okiem i od razu wiem co
      mi się podoba, przymierzam, kupuję, płacę i wybywam zadowolony :)
    • elsbieta Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 24.10.06, 18:05
      Najdziwniejsze jest to, ze najtrudniejsze jest dla mnie podejmowanie decyzji o
      ciuchach. Duzo latwiej podejmuje te wazniejsze: o przerwaniu studiow, wyjezdzie
      do innego kraju.
      Ostatnio kupilam ciuch przez Internet. Ogladalam pare godzin rozne kolory i
      zdecydowalam sie na jeden. Gdy go dostalam poczta, cieszylam sie pare dni,
      zanim zdecydowalam sie wymienic go na inny kolor. Ten wybrany pierwotnie kolor
      dzisiaj wydaje mi sie po prostu ochydny. Nie moge zrozumiec dlaczego od razu
      nie wybralam koloru, ktory teraz mi sie podoba.
      Boje sie odpowiedzialnosci, podjecia zlej decyzji. Najgorsze jest jednak
      uczucie, ze nie wiem czego chce, ze patrze na rozne rzeczy i nie potrafie
      powiedziec, ktora mi sie najbardziej podoba.
      Lubie kupowac jedzenie, ksiazki, rzeczy do domu. Zupelnie nie umiem sie
      ubierac. Ludzie, ktorzy mnie nie znaja lituja sie nade mna. Mysla, ze nie stac
      mnie na nowe rzeczy i dlatego ciagle nosze te same, a ja po prostu nie wiem, w
      czym jest mi dobrze. Jak pisalam wczesniej, swietnie za to dobieram ubrania
      dla innych. Znajomi lubie isc ze mna na zakupy, bo podobno mam dobry gust i
      potrafie pomoc wybrac pasujaca rzecz. Podobno daje tez swietne prezenty.
      Ale marudze.
      • no1teresa Re: Ratunku! Nie potrafie podejmowac decyzji! 24.10.06, 19:35
        skorzystaj z pomocy wizazystki!
        innym latwiej doradzac, siebie tak nie widzisz, jak innych, nie masz dystansu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka