Dodaj do ulubionych

Cień człowieka

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.03.03, 17:22
kochana pani Joanno, czekam z niecierpliwoscia na kolejna
literke bylo U, byl Y w cieniu. Moja bratanica nazywa sie Magda
i tez pisala do mnie z Tunezji "kochana ciociu Joasiu". To nie
literatura, to zycie. Szkoda, ze tak latwo sa gaszone swiatla
dla wielu dziewczyn na calym swiecie, bez znaczenia z-czy bez-
temperamentu. My i tak sie nie damy! Wiecej slonca i odwagi!
Joanna z Berlina
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia Re: Cień człowieka IP: *.ncia.net 30.03.03, 20:35
      Pani Joanno,i czekam co tydzien na te kolejne Wysokie Obcasy,
      kiedy w wersji drukowanej byly pierwsza rzzcza o ktorej myslalam
      w sobotnie ranki, wiec byla kawa i czytanie. Dzis daleko za
      oceanem, wersja internetowa ale zawsze drukowana i tez przy
      kawie, kocham te Pani opowidania, sama tez mam swoje, prosto z
      mojej rzeczywistosci, chcialabym sie podzielic ale nie wiem czy
      tak moge na forum, chyba tak wiec oto jedno:
      ...w zeszlym tygodniu poszlam na aerobic, to chyba byla sroda
      lalbo czwartek, wchodze na sale pelna luster i widze baby gotowe
      do szalonych podskokow, a przy stole w rogu sali siedzi sobie
      pan, na oko jakies 70 lat i pies: brazowy pudel (nie lubie
      pudli) z czerwona smycza, pan siedzi i sie usmiecha
      dystyngowanie, mysle sobie, co do cholery robi ten dziadek w
      salce do aerobicu i to siedzi w kapeluszu i dlugim plaszczu i
      sie usmiecha...ale moj wzrok przykulo cos innego, on sie wcale
      nie patrzyl na nas, patrzyl sie gdzies daleko..no nic mysle
      sobie, to w koncu Ameryka, nic mnie nie powinno zdziwic,
      podskoki sie zaczely...kolo pana skacze pani, zwawa
      piezdziesiatka, blondynka, wlosy do ramion, bardzo okragla
      twarz, usmiechnieta, nie nadaza ale wymachuje ramionami na swoj
      sposob i skacze sobie z nogi na noge w takt muzyki...w pewnej
      chwili przestaje, oboje wychodza, nie wiem dlaczego, przejeta
      nowym ukladem podskokow widze pana i pania i psa wychodzacych z
      sali, po 5 minutach wracaja, pan sie ciagle usmiecha, teraz wiem
      dlaczego cos mnie zdziwilo, pan nie widzi, ona sadza go na
      krzesle i zaczyna swoj taniec, a my nogi wyzej i pajacyki i hop
      i juz nie moge, te zwariowane baby skacza wyzej ode mnie, no coz
      dlatego w koncu chodze na ten cholerny aerobic zeby byc
      lzejsza...no wreszcie koniec, 10 minut lezenia na ziemi i
      oddechow i usmiecham sie na mysl o basenia i saunie juz za 10
      minut.....ale ten pan ciagle siedzi z tym psem, ktorego nie
      lubie...pan jest bardzo przystojny...koniec meki!!! ona
      podchodzi do niego, mowi ze: idziemy kochanie....a ja tak bardzo
      chcialam cos powiedziec bo mi tak cos w duszy gralo, ze oni tak
      razem i ze ona sobie swoje wersje podskokow wymyslala a on
      siedzial i patrzyl ale nie widzial, jaka ona ladna....i mysle ze
      to chyba musi byc milosc, bo Pani przytargala Pana i psa zeby
      pocwiczyc, a on cierpliwie czekal przez ta godzine i sie
      usmiechal.....podeszlam do nich i jedno co udalo mi sie
      powiedziec: this is very cool dog....
    • an_ku Re: Cień człowieka 03.04.03, 13:05
      Oblekła Pani w słowa to, co petało się w mojej głowie za każdym
      razem kiedy ktoś tam przegrywał. Opinie wygłaszane tonem
      kategorycznym, przez autorytety wagi większej lub cięższej, mają
      niestety moc wyroku. A szkoda, bo czasem są nic nie warte.
    • Gość: Anna Re: Cień człowieka IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 03.04.03, 19:53
      Ładnnie Pani pisze, Pani Joanno. Przypowieść na wzór dekalogu,
      tym razem krótka historia o ...zabijaniu marzeń. Poproszę na
      przyszłość, mniej prawdziwe ale za to ze szczęśliwym
      zakończeniem. Może trącić o bajkę, byli zdrowi, szczęśliwi,
      zakochani, żyli uczciwie, w bezpiecznym miejscu, którego nie
      zamieniliby na inne.Mieli pracę i apetyt na wielką przygodę,
      którą planowali zrealizowac podczas najbliższego urlopu.
      Wielu przyjaciół, głowy pełne pomysłów, serca pełne miłości, dom
      pełen gości i czyste ręce.
      I niech w tym momencie tylko nie zadzwoni budzik...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka