Dodaj do ulubionych

Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow?

04.11.06, 22:28
Zawsze staralam sie byc atrakcyjna osoba, ale jednak wszystko najwyrazniej
robie zle. Tymaczasem kolezanki, ktore nawet nie gola nog do sukienki bez
problemu sie z kims zwiazaly...
Prosze o rady, co zrobic, zeby jakis facet sie mna zainteresowal.
Zakladam ten watek, bo musze starac sie jakos zaradzic temu zyciowemu
problemowi.
Obserwuj wątek
    • m_buziaczek Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 22:32
      Może jesteś za the best, to też nie jest
      za dobre dla facetów.
      Wiesz, taka Kazia z nieogolonymi nogami...
      no nie wiem haha.
      Nia łam się mahadevo, na Ciebie też przyjdzie
      pora :)
    • majka262 Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 22:32
      Wyglad to nie wszystko-bardzo duzo zalezy od tego jak sie zachowujesz,badz
      naturalna a przede wszystkim badz soba.Musisz wiedziec czego chcesz i byc pewna
      siebie.Nie ma złotego srodka bo sa gusta i gusciki-uwierz w siebie a wszystko
      bedzie dobrze.Zycze powodzenia
    • mahadeva DZIEKI !! n/t 04.11.06, 22:34

      • tamara33 Re: DZIEKI !! n/t 09.11.06, 15:36
        A ile masz lat, pytam serio bo jestem ciekawa czy ten okres "bez chopa'' jest
        jakis długi?
    • widokzmarsa Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 22:39
      jest procent facetów co woli nieogolone nogi, może twoje koleżanki trafiają na
      takich:)
    • zoofka Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 22:43
      Ja moze nieskromnie przyznac ze mam, ale nie wiem zupelnie co ja takiego robie
      ze tak jest, wiec rady nie umiem ci dac :(

      badz soba, przeciez nie masz wielkiego klopotu :) ciesz sie zyciem i juz
    • bitch.with.a.brain Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 22:49
      Ja mam duże:)
      Jestem już 5 lat z moim partnerem,bardzo udany związek.Inni faceci też sie mną
      interesują.
      • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 22:53
        To poprosze jeszcze jakas rade :)
        • bitch.with.a.brain Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 23:03
          Najprostsza jest taka: masz powodzenia jak ci na nim nie zależy.Czyli
          najbardziej sie mna interesują od kiedy jestem w związku i nikogo nie szukam.
          Jestem przeciętnie ładna.Na pewno nei należe do dziewczyn które śa zawsze super
          ubrane i umalowane.Na codzień prawie sie nei maluję.Zdarza mi sie mieć
          nieogolone nogi.Myślę,że faceci po prostu mnie lubią.Lubią ze mna spędzać
          czas.Można sie ze mną dobrze bawić,nie marudze,nie obrazam sie o pierdoły,jest o
          czym ze mną pogadać.Właściwie w każdym miejscu czuje sie dobrze.Nie zdarzają mi
          sie nieudane wyjazdy,nawet jak nie ma wody i śpi sie pod namiotem.Wtedy jestem
          brudna, mam wlosy na nogach, potargane włosy, pije piwo z butelki,zagryzam
          kiełbasą i jestem szczęśliwa.A oni za mną szaleją:)
          • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 23:27
            Ja w sumie tez zawsze bylam naturalna, robie to, na co mam ochote i mam
            pozytywne nastawienie, lubie towarzystwo facetow, mam bardzo wielu meskich
            przyjaciol, zawsze wiecej niz kolezanek. Wydaja sie mnie lubic... :) Jestem
            bardzo zadowolona z tych relacji. Ale chcialabym tez miec cos innego...
    • sprawny.mietek Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 22:58
      Jak dla mnie to troche zbyt daleko posuniete wnioski. Mysle, ze to kwestia
      twoich wymagan. To smutne ale ktos mi ostatnio powiedzial, ze jesli naprawde
      bylbym taki samotny to bym kogos znalazl. Moze to zadnie jest rowniez prawdziwe
      w Twoim przypadku?!. Moze masz jakies kosmiczne oczekiwania wzgledem tego
      przyszlego?. Moze to prawda, co piszesz i lubisz sie tylko pukac?. Moze jestes
      zbyt otwarta?. Moze na pierwszej randce pytasz o anala?. Wybacz ale sama
      raczysz wiedziec ;-). Aha, ja jestem serdeczny

      smileandseeyourfriends.blogspot.com/
      • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 04.11.06, 23:10
        :) w realu zachowuje sie bardziej powaznie :) nie mowie tego wszystkiego, co
        Wam, ale rzeczywiscie jestem dosc otwarta, cenie ta ceche :) od razu wszystko
        jest jasne i mozna cos konstruktywnego stworzyc...
        wlasnie nie mam jakis nieziemskich wymagan: 'nie spotykam sie z nikim, bo
        czekam na ksiecia z bajki'. to prawda natomiast, ze nie potrafie sie widywac z
        kilkoma facetami na raz. po prostu, jesli ktos sie mna interesuje, chce go
        lepiej poznac, zaprzyjaznic sie i zeby bylo milo i przyjemnie. milosc, meza tez
        chce, jak najbardziej, ale nie narzucam sie :) niestety jednak to wyglada tak,
        ze wszyscy mnie oszukuja... coz ja moge poczac, stoje sobie ze szczeka na
        butach i nijak nie rozumiem, o co tu chodzi; mialo byc prosto milo i
        przyjemnie... szanuje innych, wymagam szacunku, to wszystko...
        a na palcu serdeczynym to sie nosi obraczke :) zreszta to dla
        mnie 'abstrakcja' :))
        de facto ja tylko podejrzewam, ze lubie sie pukac, bo nie mam z kim tego
        robic... jesli chodzi o anala to przeciez jestesmy dorosli i nie ma co
        sztucznie udawac :)
        w kazdym razie staram sie i nie wychodzi... dowodem sa godziny spedzone tu z
        prosba o wsparcie... w realu tak samo inetnsywnie staram sie budowac
        wartosciwowe relacje
    • mahadeva A czy to mozliwe... 04.11.06, 23:40
      A czy to mozliwe, zebym byla zupelnie beznadziejna, skazana na smierc w stanie
      prawie dziewictwa?? Bez szans na ratunek?? Bo ja naprawde nie rozumiem :/
      • barnabasz33 Re: A czy to mozliwe... 04.11.06, 23:45
        mozliwe, to tak jak ja jestem przystojny,wysoki,bogaty,mily, ale mam cos nie
        tak z twarza i mimo tych wszystkich zalet jestem wciaz samotnym prawiczkiem,
        nawet na necie gdy z kims milo rozmwaiam i wysle im foto tomnie blokuja
        odrazu,zarowno dla kobiet i facetow wyglad wbrew opini jest najwazniejszy!!!!!!
        • mahadeva Re: A czy to mozliwe... 04.11.06, 23:49
          ale ze mna faceci chcieli i chca sie spotykac
          czasem slysze, ze jestem ladna
          kiedys bylam wybredna
          ale teraz to wyglada tak, ze wszyscy, z ktorymi chce sie lepiej poznac mnie
          oszukuja
          chorobcia, nawet nie dostane urlopu na operacje plastyczna na razie
          • barnabasz33 Re: A czy to mozliwe... 04.11.06, 23:53
            no ja jestem brzydki teraz to wiem, oprocz tego mam
            depresje,nerwice,refluks,chora prostate,zawroty glowy,nadcisnienie, jesecsze
            sie zastawiam czemu ni epalnalem sobie w leb jescze?
          • sprawny.mietek Re: A czy to mozliwe... 04.11.06, 23:55
            ja rozwaze propozycje seksu, jesli cie to zainteresuje?
            • mahadeva Re: A czy to mozliwe... 04.11.06, 23:59
              a czy mozna to polaczyc z kurtuazyjna znajomoscia i powtorzyc kilka razy,
              oczywiscie w miare mozliwosci?
              jestes z wawy? :)
              • barnabasz33 Re: A czy to mozliwe... 05.11.06, 00:01
                kto ja?
              • sprawny.mietek Re: A czy to mozliwe... 05.11.06, 00:11
                W wawie tylko studiowalem wiec zawsze mi jest blisko. Kurtuazja w znaczeniu
                kultura jak najbardziej. Do slownika pojec mozmy zaliczyc rowniez sport i
                higiene. Moglibysmy spotkac sie w jakims neutralnym miejscu, zeby bylo jak na
                wakacjach albo moglabys przyjechac do Wroclawia/Dublina.

                smileandseeyourfriends.blogspot.com/
          • barnabasz33 Re: A czy to mozliwe... 05.11.06, 00:00
            oprocz tego cierpie na schorzenia które mnie zabijaja powoli, cały czas nasila
            mi sie przepuklina przewodu pokarmowegio a co za tym idzie refluks, czyli
            wszystko co zjem rzygam, wciaz boli mnie brzuch,mam popalony przelyk i gardlo,w
            dodatku mam od 6 lat przewleklezapalenei prostaty i szczam ropą bo nie chce sie
            wyleczyc to,a od udezrzenia w głowe mam wciaz zawroty i mroczki przed
            oczami,nie mam przyjacioł, nigdy nie mialem dziewczyny,mam mysli
            samobojcze ,depresje i nerwice
          • dziewczynazbagien Re: A czy to mozliwe... 05.11.06, 00:05
            wczesniej pisalas ze jestes brzydka i nawet Twoj byly ci to mowil, wiec ja juz
            czegos nie rozumiem...pozatym piszesz ze ludzie mowili Ci ze wygladasz ok. moja
            rada jest taka: to Ty sama musisz
            myslec ze jestes atrajcyjna tzn w to uwierzyc i miec gdzies co inni powiedza o
            twoim wygladzie! zawsze znajda sie tacy co powiedza ze jestes brzydulą.co z
            tego ze ktos Ci powiedzial ze jestes ladna??? to Ty musisz byc o tym przekonana!
            uroda jednak to nie wszystko. ja jestem ladna, bardzo zgrabna, faceci sie za mna
            ogladaja i jakos do tej pory nic z tego nie wynika...od paru osob uslyszlam ze
            podobno ich oniesmielam...poki co czekam więc na swojego ksieciunia ktory nie
            poczuje sie zbytnio oniesmielony :-)pozdr
            • mahadeva Re: A czy to mozliwe... 05.11.06, 00:11
              byly powiedzial, ze jestem brzydsza od jakiej panny, gdy byl wsciekly na mnie
              to byla dobra podstawa do zerwania z nim, ale nie moge tego brac na powaznie...
              zreszta inne fakty wskazuja na to, ze cos ze mna mocno nie tak... mam na mysli
              to, jak teraz faceci mnie traktuja

              a propos ksieciunia, moze Ty sobie jakiegos wybierz po prostu? :)
              • barnabasz33 Re: A czy to mozliwe... 05.11.06, 00:15
                to ja??????????????????zapewniam ze to prawda, jestem caly do naprawy, czekam
                tylko na mozliwosc przeniesienia mojej psychiki do innego zdrowego ciala, a
                teraz sie wam zale, tak uzalam sie tu wam nad soba bo nie mam nikogo, i mam to
                gdzies ze uwazacie mnie za mieczaka itp, niezycze nikomu takich problemow jak
                ja mam,niewytrzymali byscie tego, moze to nasza ostatnia rozmowa bo zamierzam
                zaczac pic codziennie tone alkocholu zeby zapomniec
              • dziewczynazbagien Re: A czy to mozliwe... 05.11.06, 00:24
                traktują Cię tak jak im na to pozwalasz. ludzie wyczuwaja instynktownie Twoje
                slabe punkty i od razu je wykorzystują.pozatym co moze być z Toba nie tak?
                jestes mloda pewnie wyksztalcona pewnie masz swietna pracę i robisz kariere jak
                znam zycie. czasem wyzalasz na forum, mnie tez to czasem dopada najczesciej jak
                mam pms...ale to nie zadna zbrodnia jeszcze.zbrodnia przeciwko sobie jest myslec
                o sobie źle jako o istocie bezwartosciwowej i jeszcze to rozkminiac, od tego
                dobra nie przybedzie a tylko choroba jakas.
                ps a Ksieciunio już wybrany, tylko on jeszcze o tym nie wie:-) musi na mnie
                jeszcze troche poczekac az wroce z UK:-)
                • mahadeva Re: A czy to mozliwe... 05.11.06, 00:30
                  oni mnie najzwyczajniej oklamuja... ja tak nie robie w ogole...
            • barnabasz33 [...] 05.11.06, 00:22
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • qui_pro_quo Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 01:13
      Żeby mieć powodzenie, trzeba być ładną i wiedzieć czego sie chce, do czegoś
      dążyć, czymś się interesować, mieć swoje cele, inne niż ciagłe szukanie faceta.
      Skutecznie odstrasza (u kobiet i mężczyzn) mina pt. "Muszę natychmiast sobie
      kogoś znaleźć!"
      • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 01:36
        Mam i zawsze mialam duzo pomyslow/celow, jednak nie moge sobie pozwolic teraz,
        aby sie poswiecic ich realizacji calkowicie, kiedy tak wazna sfera w moim zyciu
        zupelnie nie wypalila... To by bylo samobojstwo... Musze sie nia najpierw zajac.
        Bardzo to dla mnie ponizajace, ze wszystkim sie udalo, tylko mi nie. A zawsze
        bardzo sie staralam.
        Ze wzruszeniem wspominam czasy, kiedy bylam dzieckiem i wszystko mi sie
        udawalo. Teraz czuje sie inna i gorsza i jest coraz gorzej.
      • sumire Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 10:17
        o właśnie.
        i ja przekornie uważam, że najlepiej w takiej sytuacji zupełnie olać sprawę i
        zająć się czymś innym. znaleźć sobie inne pasje, inne cele.
        ja moją obecną miłość poznałam akurat wtedy, kiedy w ogóle nowego faceta nie
        poszukiwałam, a całą energię skupiłam na realizowaniu zamiłowań. i zgadaliśmy
        się właśnie przez wspólną pasję, zupełnie przypadkiem. miał szczęście trafić na
        babę, która wie, że Perche Annular to nie jest tytuł telenoweli włoskiej ;) a
        potem to już samo poszło...
    • allerune Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 03:22
      napisz na priva, coś z tym zrobimy :)
      • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 20:10
        wow! chlopiec... :)
    • vandikia Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 03:28
      ja Ci tez na prv moge cos napisac :) nie chce robić pożywki dla psychopatow,
      wiec zapukaj, a odpisze :)
    • kalinazkalinowa Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 08:34
      mam męża adoratorów i czasami mam ich wszystkich dosyć ;)
      to bywa męczące a nie jestem jakąś sex bombą
    • ehh_79 Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 20:04
      To co zaraz napiszę może być dla niektórych objawieniem: to nie kwestia
      ogolonych nóg! ...taki żart ;). A na serio. Odpowiedz sobie najpierw na pytanie
      dlaczego tak bardzo chcesz się z kimś związać? Nie sądzę aby jedynym powodem
      było to, że koleżanki już dawno zaobrączkowane. Jeśli tak jest (tzn. to jedyny
      powód) to nie wróże Ci rychłego rozwiązania problemu, a nawet jeśli się uda to
      nie na długo. Faceci wbrew pozorom to dość inteligentne stworzenia (mam
      nadzieje, bo sam jestem facetem) i nie lubią ładować się w takie sytuacje. Jeśli
      jakiś się 'właduje' to z nadzieją na sex i nic poza tym. Mam nadzieję, że
      głównym powodem jest brak drugiej połówki, partnera, przyjaciela, miłości, sexu,
      wsparcia i tych innych rzeczy w które wierzą wszyscy naiwni samotni.
      Dlaczego Mahadevo?
      • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 20:14
        Podejrzewam, ze za tym wszystkim stoi biologia :) Gdy jakis facet jest
        zainteresowany i ja jestem zainteresowana nim od razy mam 1000% wiecej ochoty
        na zycie :) Kiedys mialam chlopaka przez 4 lata i uwielbialam wspolnie dobrze
        sie bawic i wspierac wzajemnie.
        Czy 79 to Twoj rok urodzenia? :) Moj jest taki sam :)
        • ehh_79 Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 00:04
          Biologia? W jakim sensie? Chcesz przedłużać gatunek ludzki;)? To też może
          niektórych kandydatów (myślę, że nawet większość) odstraszać.
          Tak, 79 to mój rocznik. Miło spotkać rówieśniczkę na forum :)
          • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 00:20
            W rzeczy samej wolalabym nie przedluzac, chyba, ze pan bedzie nalegac, wtedy
            moge to dla niego zrobic :) Ale z wlasnej woli nie chce. Ale ped bilogiczny
            pozostje pedem, cale szczescie mamy tez rozum i mozna uniknac zajscia w ciaze :)

            Za to chcialabym sie zwiazac z jakims kandydatem, moze byc nawet na krotko i
            niepowaznie :)
            • ehh_79 Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 00:57
              Oj, na krótko i niepoważnie to powinnaś mieć setki, tysiące kandydatów. Hmmm po
              krótszym zastanowieniu myślę, że nawet miliony kandydatów są prawdopodobne ;)
              Ale na prawdę interesuje cię taka relacja? Też jestem singlem, ale na
              'półśrodki' się godzę ;).
              Dobranoc
              • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 01:00
                Wolalabym milosc na zawsze. Ale od czegos trzeba zaczac :) Brakuje mi
                jakiejkolwiek relacji.
                Dobranoc. Ja nie zasne przed 2...
    • deodyma Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 21:13
      przyznaje, ze 10 lat temu nie mialam takiego powodzenia, jak teraz.
      • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 05.11.06, 21:23
        a ile masz lat, jesli mozna zapytac? :)
        • deodyma Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 08.11.06, 16:01
          mnie pytasz? mam 31 lat.
    • mar.lena Mahadeva? 05.11.06, 22:11
      Moze zwyczajnie... za bardzo marudzisz? :o)
      Faceci nie lubia marudnych kobiet, tylko wesole;
      takie, ktore czuja sie atrakcyjnie, nawet jesli tak nie jest [to a propos
      niegolonych nog]; takie ktore nie sa zbyt doskonale i wymagajace, bo wtedy
      raczej trudno im dogodzic. No i lubia kiedy moga kobiete uszczesliwic.
      I tu znow docieramy do marudzenia, marudzaca kobieta raczej nie wyglada
      na uszczesliwiona przez faceta, a to moze wystraszac na starcie. :o)


      • cagligostro Re: Mahadeva? 05.11.06, 22:18
        dokladnie..ja lubie wesole kobiety z poczuciem humoru, ktorym chce sie zyc,a
        nie wiecznie narzekajace babska przegladajace sie w kazdej wystawie.kobieta
        musi byc pozytywna i byc ciekawa swiatai absolutnie nie nadeta.
        • mahadeva Re: Mahadeva? 06.11.06, 00:29
          nie jestem nadeta... zalozylam te watki, bo bylo mi przyko, gdy faceci nie
          chceli nawet miec ze mna romansu... ostatnio jestem coraz bardziej szczera i
          naturalna, nie przejmuje sie, co powiedza inni... zreszta zawsze tak bylo... eh
          kocham Was
          hmmm ale wiecie, ci faceci tak mnie bezczelnie olewaja, jakbym w ogole nie
          zaslugiwala na szacunek, a ja zawsze jestem ufna i pozytywnie nastwiona...
      • mahadeva Re: Mahadeva? 06.11.06, 00:23
        gdy sie spotykam z facetem nie marudze :) naprawde :) bardzo duzo sie usmiecham
        itd... szczegolnie, ze mam powod - spotkanie z facetem, a potem sie okazuje, ze
        oni nie chce miec ze mna wiecej kontaktu, albo nie chca przyjazni... bardzo
        bardzo to jest dla mnie przykre, bo cale zycie staram sie jak moge
      • mahadeva Re: Mahadeva? 06.11.06, 00:25
        hmmm i bardzo mi przykro, ze taki facet z innymi sie spotyka, a ze mna nie
        chce, chcialabym wiedziec, co robie zle...
        • krwawabestia Re: Mahadeva? 06.11.06, 01:19
          moze za bardzo ci zalezy?
          • mahadeva Re: Mahadeva? 06.11.06, 01:21
            zalezy mi na tym, zeby miec dobre relacje z innymi, zeby ludzie sie szanowali,
            byli wobec siebie uczciwi...
            hmmm gdyby mi zalezalo tak bardzo to bym nie byla sama w tym wieku :D
    • dziewczynazbagien Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 00:23
      to jeszcze raz ja tez jestem rocznik 79:-) pozdrawiam
    • zwykladziewczyna5 Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 01:26
      Powodzenie to moze miec kazda. Co innego utrzymac czyjes zainteresowanie na
      dluzsza mete. Te kolezanki, o ktorych zazdrosnie piszesz moze tkwia latami w
      zwiazku, ktory wcale nie jest taki dobry.
      • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 01:27
        i przy okazaji sie ze mnie nasmiewaja, ze nikt mnie nie chce
        • bez.wyksztalcenia Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 11:10
          Jesli w realu jestes tak samo dziecinna, marudzaca i NUDNA, to sie nie dziwie,
          ze nikt cie nie chce.
          Od pol roku te same watki: "chce sie bzykac, jestem prawie dziewica, nikt mnie
          nie chce" i od poczatku to samo. Dziewczyno, zainteresuj sie czyms, masz 27 lat
          i do tej pory nie znalazlas niczego ciekawego w zyciu oprocz pisania na forum i
          jeczenia? Kazdy ma lepsze i gorsze okresy w zyciu, ale nie o wszystkim musi
          pisac na bardzo ogolnym forum. A te twoje teksty: "kocham was" - o ludziach na
          forum - tragedia
          • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 14:07
            a co jest tragicznego w milosci do ludzi? :)
            • bez.wyksztalcenia Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 16:32
              czy ty naprawde jestes az taka glupia i egzaltowana, czy tylko udajesz?
              cokolwiek to jest - jestes irytujaca jak malo kto
        • grzegorz.w140 Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 07.11.06, 16:44
          może powinnas zmienić coś w swoim wyglądzie (np fryzure) to będziesz
          atrakcyjniejsza. Prześlij mi swoje zdjęcie.
          • mahadeva Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 07.11.06, 20:14
            bardzo duzo inwestyje w fryzure, staram sie jak moge
            nie mam dobrego zdjecia... tylko stare na ktorym slabo mnie widac...
            • grzegorz.w140 Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 09.11.06, 16:53
              to prześlij mi tą fotke ( nie musi być dobrej jakości) to może coś da się
              poradzić, mój e-mail: armanii@go2.pl
    • shangri-la Re: Powodzenie nie ma nic wspólnego z szczęściem 06.11.06, 09:16
      Tak sie jakoś dziwnie składa , że kobiety atrakcyjne postrzegane są jako łatwe.
      Silne, jako potencjalne zagrożenie dla osobistej "wolności".
      Mądre są fajne do rozwiązania problemów , a niezależne to na pewno feministki...;(

      Krótko mówiąc, nie łatwo być kobietą atrakcyjną i wartościową.
      • mala_mee Re: Powodzenie nie ma nic wspólnego z szczęściem 06.11.06, 10:22
        Po tym co napisałaś, chyba już powinnam iść kupić druty i fotel bujany. Kota
        ukradnę z pracy...
        • sumire Re: Powodzenie nie ma nic wspólnego z szczęściem 06.11.06, 10:27
          a najlepiej to od razu w tapczanie się zamknąć ;)
          • mala_mee Re: Powodzenie nie ma nic wspólnego z szczęściem 06.11.06, 10:49
            Takie rzeczy to się na koloniach robiło!!!
    • lilarose Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 10:57
      Nie napisze nic nowego, ale wszystko jest kwestią podejścia. Może za bardzo się
      przejmujesz, za bardzo widac, że chcesz miec faceta, że samotność spędza ci sen
      z powiek? Desperacja jest wyczuwalna i odstrasza płeć przeciwną. Spróbuj
      zajmować się przede wszystkim sobą, zapisz się moze na jakiś kurs np,.
      językowy, znajdź sobie jakieś hobby.

      Od 2,5 lata jestem w związku, ale na brak powodzenia nie cierpię i niegy nie
      cierpiałam. Gdy jakis chłopak proponował mi randkę/spotkanie/wyjście gdzieś
      razem, nie myślałam o tym, żeby dobrze przed nim wypaść, nie łapałam stresa, co
      on sobie o mnie pomyśli i jak zrobić najlepesze wrażenie, tylko cieszyłam się,
      że mam szansę zyskać kolejnego fajnego kolegę i nastawiałam się na dobra
      zabawę. Chyba takie podejście jest najlepsze, ktoś powiedział, że oczekiwania
      są źródłem rozczarowań.
      • cala_w_kwiatkach Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 14:31
        wydaje mi sie, ze mialam o wiele wieksze powodzenie gdy bylam sama, teraz
        jestem od dluzszego czasu w zwiazku i chyba mam wypisane na czole "jestem
        zajeta", bo jakos nie zauwazam zwiekszonego zainteresowania moja osoba;)
        ale to moze wynika z tego, ze to ja sie nie rozgladam juz tak dokladnie jak to
        robilam bedac singielka?
    • nadinka_nadinka Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 14:59
      moze desperacja tak strasznie lypie z twojej twarzy, ze kazdy chlop ucieka w
      poplochu.
    • kocioo13 Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 16:51
      Ja mam, jestem ładna i nie zawsze uśmiechnięta, mam kilku dobrych znajomych i
      jedną przyjaciółkę, bywam gburkiem, ale jak kogoś polubię otwieram się;)zawsze
      mówię co czuję i nie robię nic na siłę, jak mi się coś nie podoba odwracam się
      i ide w swoją stronę, pamietaj NIC na siłę
    • pinup Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 06.11.06, 19:24
      zrezygnuj z szukania faceta i zacznij poznawac kolegow. kazda relacja damsko-
      meska przechodzi w koncu we flirt, a najlepszy sposob na faceta, to byc slepa i
      glucha na jego prowokacje. ZADEN nie odpusci. wiekszosc facetow uwielbia trudne
      przypadki i im trudniej, tym bardziej sie napalaja. ale do tego trzeba
      cierpliwosci i opanowania. najlepiej to wychodzi, kiedy sie nie szuka faceta.
      pisala juz o tym bitch.with.a.brain. bedac w zwiazku naturalnie jest sie
      obojetna na zaloty innych i sie ich poprostu nie zauwaza. ja tez mam najwieksze
      rwanie, kiedy jestem z kims:)
    • twitti Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 07.11.06, 17:17
      ja zawsze mialam pecha z facetami, mimo ze wielu sie podobalam:) ale w glowie
      mialam moje ulubione powiedzenie - KAZDA POTWORA ZNAJDZIE SWEGO AMATORA:)i to
      prawda!ja znalazlam swoja polowke jablka i wierze ze kazdy ma gdzies swoja,
      tylko czasem dluzej sie jej szuka:) a tak na prawde to znajduje sie ja jak sie
      nie szuka:) bo ona sama niespodziewanie spada z nieba:)
    • rosemaryy Re: Ktora z Was ma duze powodzenie u facetow? 07.11.06, 20:27
      Ja chyba mam, jestem ladna i blyskotliwa, nie usmiecham sie filuternie do
      facetow i jestem przystepna dla wybranych, czyli odrzucam pierwszy chlam.

      A rada? Byc soba, pokochac samotnosc (= znalezc zajecia) i nie plakac
      facetom "tak mi zle, tak mi zle, tak mi szaro"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka