waldek1610
19.11.06, 13:21
-daje wszystko a sam nic nie zada,
-jest cierpliwy, a sam ma stalowe nerwy wzgledem kobiety,
-bierze tylko to co kobieta zechce mu rzucic,
-sam nie narzeka, ale powinien znoscic ciagle narzekania kobiety,
-kocha tylko jesli ona najpierw sie w nim zakocha,
-byc przy niej jesli jej ona w tej chwili go potrzebuje,
-przystosowuje sie do jej planow,
-jest "mocnym" (czytaj; niczego nie zada od niej),
-potrafi logicznie rozumowac (czytaj; rozumowac wedlug kobiecego widzi misie;
udawac ze nie widzi wad kobiety, i bron boze nigdy jej nie krytykowac)
-gdy kobieta jest winna, to on powinien wziasc wine na siebie i jeszcze ja
przeprosic...
Gdybym byl takim "mezczyzna" bylbym marionteka, wole byc normalnym facetem...