Dodaj do ulubionych

Dowcip dnia.

IP: *.u.mcnet.pl 14.11.01, 11:06
Jacy są faceci i kobiety w danym wieku:
Faceci :
do 20 lat : jak Fiat - mali i figlarni
21-30 lat : jak Porsche - energiczni, ale za szybcy
31-40 lat : jak Jaguar - perfekcyjni w każdym calu
41-50 lat : jak Polonez - obiecują więcej niż mogą
pow.50lat : pora zmienić markę

Kobieta :
do 20 lat : jak Azja - niby znana, ale wciąż nieodkryta
21-30 lat : jak Afryka - gorąca i wilgotna
31-40 lat : jak Ameryka - perfekcyjna i wyrafinowana
41-50 lat : jak Europa - po dwóch wojnach światowych, ale wciąż zachwyca
pow. 50 : jak Rosja - wszyscy wiedzą gdzie to jest, ale nikt nie chce
jechać :)
Obserwuj wątek
    • mag_nolia Re: Dowcip dnia. 14.11.01, 11:09
      tytuł tych wywodów brzmiał: wiek płci
      • Gość: Janusz Re: Dowcip dnia. IP: *.tvk.tpsa.pl 14.11.01, 13:21
        To nie dowcip, to prawda.
        "List osoby poszkodowanej w wypadku przy pracy, nadesłany do zakładu
        ubezpieczeń jako odpowiedz na prośbę o udzielenie bliższych informacji
        dotyczących okoliczności wypadku: Szanowni państwo! W raporcie z wypadku jako
        przyczynę wypadku podałem: "próba samodzielnego wykonania pracy".

        W liście stwierdzili Państwo, ze powinienem podać pełniejsze wyjaśnienie.
        Sadze, ze poniższe szczegóły będą wystarczające. Jestem z zawodu murarzem. W
        dniu wypadku pracowałem sam na dachu nowego, trzypiętrowego budynku.

        Kiedy zakończyłem prace, stwierdziłem, ze mam ponad 150 kilogramów cegieł
        porozrzucanych wokoło. Zdecydowałem nie znosić ich na dół pojedynczo, lecz
        spuścić je na dół w beczce, używając liny na bloku przytwierdzonym do ściany
        na trzecim piętrze budynku. Po zabezpieczeniu liny na dole wszedłem na dach i
        zawiesiłem na niej beczkę załadowaną cegłami. Potem zszedłem na dół i
        odwiązałem linę, a następnie, trzymając ja mocno, zacząłem powoli opuszczać
        150-kilowy ciężar. W raporcie o wypadku napisałem, ze ważę 80 kilogramów.
        Możecie sobie Państwo wyobrazić, jak duże było moje zaskoczenie nagłym
        szarpnięciem do góry - strąciłem orientacje, nie puściłem jednak liny. Nie
        musze dodawać, ze ruszyłem do góry w raczej szybkim tempie, po ścianie
        budynku. W połowie drugiego pietra spotkałem się z opadającą beczka - to
        tłumaczy pękniętą czaszkę oraz złamany obojczyk. Zwolniłem trochę z powodu
        beczki, ale kontynuowałem gwałtowne wciąganie, nie zatrzymując się, aż kostki
        mojej prawej ręki nie weszły w blok. Na szczęście pozostałem przytomny i byłem
        w stanie nadal trzymać mocno linę pomimo bólu i ran. W tym samym czasie beczka
        z cegłami uderzyła o ziemie. W wyniku uderzenia jej dno pękło, a zawartość
        wypadła. Pozbawiona cegieł beczka ważyła już tylko 25 kilogramów. Przypominam,
        ze ja ważę 80 kilogramów, wiec w tej sytuacji zacząłem gwałtownie spadać, i w
        połowie drugiego pietra ponownie spotkałem się z beczka, która tym razem
        wznosiła się do góry. W efekcie mam pęknięte kostki i rany szarpane nóg.
        Spotkanie to opóźniło mój upadek na tyle, ze odniosłem mniej obrażeń przy
        upadku na stos cegieł - złamane tylko trzy zebra. Z przykrością musze
        stwierdzić, ze gdy leżałem obolały na cegłach, nie mogłem wstać, ani się
        poruszać, a ponadto przestałem trzeźwo myśleć i puściłem linę. Pusta beczka
        ważąca więcej niż lina, spadla na dół i połamała mi nogi. Mam nadzieje, ze
        udzieliłem Państwu wyczerpujących odpowiedzi potrzebnych do zakończenia
        postępowania w mojej sprawie. Teraz już Państwo zapewne rozumieją, w jakich
        okolicznościach wydarzył się mój wypadek"
    • frugo3 Re: Dowcip dnia. 01.12.01, 13:44
      Co do kobiet inny podział [;)]
      1) Do 18 lat - pchełka - skakaja z jednego do drugiego łózka
      2) 18 - 40 lat - anilana - nie do zdarcia
      3)40 -65 lat cebulica - jak sie rozbieraja płakać sie chce
      4) > 65 lat - anielica - tzn. ani dupy ani lica
      padr. :)
    • Gość: Pola Re: Dowcip dnia. IP: *.extern.kun.nl 01.12.01, 14:09
      Leci mucha nad ogniskiem...opalila sobie
      skrzydelka...spadla na ziemie...podnosi sie, otrzepuje
      i mowi: No to se kurwa polatalam :)
      Zycze usmiechnietego weekendu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka