Dodaj do ulubionych

Czy utożsamiasz się z Bridget Jones?

IP: *.gazeta.pl 17.05.01, 16:43
Bridget Jones, tytułowa bohaterka powieści Helen Fielding, walczy z paleniem, mężczyznami,
objadaniem się i pochłanianiem zbyt wielu jednostek alkoholu. Czy Twoje życie także jest kolorowym
koszmarem? Czy jesteś do niej podobna?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sonia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 157.25.119.* 17.05.01, 16:54
      Każdy utożsamia się z Bridget, do momentu, kiedy jednak, robiąc te same głupie
      rzeczy co zwykle, znajduje tego właściwego faceta.
      Bridget to ja i większość moich koleżanek singli, które nie załapały się na
      pociąg z właściwymi facetami przed końcem studiów.
      Te którym się udało są ponad to.
      • Gość: zizi Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 195.94.222.* 17.05.01, 17:51
        Sonia,

        A z ciekawosci jaki powinien jakie jest Twoje rozumienie wlasciwego faceta?
      • Gość: wanda Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 31.05.01, 14:24
        W pewnym sensie, chociaz jestem znacznie starsza, ale zaczynam życie mmesko-
        damskie od poczatku. Mam znacznie więcej doświadczenia od Bridget, ale sytuacje
        w ogromnym skrócie sa bardzo podobne, a w szczególności to, co ja i moje
        koleżanki sadzimy o meżczyznach. Czytalam obie czesci Bridget, jestem
        polonistka i uwazam, ze ksiazka jest bardzo dobra, chociaz w duchu "komiksowym"
        ale pamiętajmy, że to są zapiski na goraco, chodzi bardziej o atmosfere, ktora
        jest doskonale oddana, te spotkania przyjaciółek, te pocieszanie, te telefony ,
        to z zycia wziete, jest super. Atmosfera w pracy tez doskonale oddana.
        Nie odchudzam sie, bo nie musze, pale, pije nieduzo, ale szukam taka jak
        Bridget, czyli Bridget to (tez) ja.
        • Gość: Lamia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 212.182.6.* 11.06.01, 09:58
          Nie jestem polonistka, ale za to milosniczka literatury. Dlatego chcialbym
          powiedziec ze choc ksiazke sie dobrze czyta to nei jest ona najlepsza. Z tego
          wzgledu , ze jest za bardzo behavioralna. NIe koncentruje sie na przeyciach
          jakis glebszych Bridget tylko na powierzchownych stanach psychicznych i opisach
          sytuacji. Ale xco do reszty ( atmosfera) zgadzam sie.

          pozdrawiam Lamia
      • irmgard Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? 07.06.01, 16:41
        Nie jestem samotna 30-letnia kobieta, mam meza i dzieci, jednak widze duzo
        podobienstwa! czyli tak, utozsamiam sie z nia!
        ksiazki sa wspaniale! super-extra i w ogole!
      • Gość: Magda Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 217.8.160.* 19.06.01, 15:59
        Zgadzam się, że Bridget to jak mówisz "single", ale wierz mi, że wiele osób w
        stałych zwiazkach też się z nią utożsamia. Myślę, że ten film wzbudza tak wiele
        dyskusji, bo każda z nas może coś w nim znaleźć. Ja przypomniałam sobie
        poczucie porażki kiedy przydażyło mi się, że mój chłopak mnie zdradził. I to
        nie prawda, że trzeba mieć kłopoty z nadwagą, piciem alkoholu czy paleniem
        papierosów. Po prostu możesz mieć jakikolwiek feler, np. nie mieć wyższych
        studiów, krzywy nos, być naiwną czy mieć nie "ten" kolor włosów i to wystarczy,
        żeby twój partner pewnego dnia Cię zdradził i, żeby poczuć to co czuła Bridget
        gdy zobaczyła u swojego partnera w łazience długonogą Ameryankę. Myślę, że
        trudno byłoby mi się z nia utożsamiać tak do końca, ale wiem że Brdget to
        zlepek każdej z nas po trochu i dlatego wiele z nas się z nią identyfikuje.
      • Gość: Wiesiek Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.chello.pl 01.07.01, 17:11
        Gość portalu: Sonia napisał(a):

        > Każdy utożsamia się z Bridget, do momentu, kiedy jednak, robiąc te same głupie
        > rzeczy co zwykle, znajduje tego właściwego faceta.
        > Bridget to ja i większość moich koleżanek singli, które nie załapały się na
        > pociąg z właściwymi facetami przed końcem studiów.
        > Te którym się udało są ponad to.

        Sonia-gratuluje trafiania w sedno!Pozdrawiam :-)
      • Gość: magda Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.puget.ok.wroc.pl 05.07.01, 14:15
        Czy naprawdę wszystkie jesteśmy jak ona? czy tylko dlatego, że wokół mężczyźni
        nie tylko nie potrafią podejmować decyzji ale i sami przypominają "sierotki
        Marysie" mamy się przejmować i wylewać krokodyle łzy, zapijając je martini?
        Bez przesady, nie dajmy się zwariować: bycie singlem przed trzydziestka a nawet
        i po to nie katastrofa....szukanie jest jedną z przyjemności życia.
      • simone27.poczta.gazeta.pl Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? 11.07.01, 12:26
        Nie trzeba być singlem żeby się utożsamiać z tą sympatyczną wariatką. Jestem
        mężatką ale i tak na facetów mówię "emocjonalni popaprańcy" i "dranie"!
        Jeżeli nie tkwisz z kimś w szczelnej symbiozie, zauważasz, że faceci są
        popaprani a kobiety równie śmieszne i szalone jak Bridget. Książka jest po
        prostu fantastyczna! Poezja! Po prostu poezja! Do tej pory chyba nikt nie
        opisał tak humorystycznie sytuacji, kiedy w kulminacyjnym punkcie facet mówi:
        Ale po prostu dobrze się bawimy, prawda? Nie myślimy o stałym związku?
        A czy komuś się to nie przydarzyło? Pozdrawiam. Simone
        • Gość: anka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.sj.se 03.08.01, 13:18
          Ja uwielbiam te ksiazke! Ale nie zgadzam sie z Toba na temat mezczyzn. Ja
          uwazam ze nie mozna generalizowac. Jestes mezatka i uwazasz ze twoj maz to
          "emocjonalny popapraniec" ? Ciekawe czy mu to powiedzialas? Wstyz tak mowic o
          chlopakach!
    • Gość: milena Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 206.187.222.* 17.05.01, 17:36

      Hello redakcjo !

      Oczywiscie, ze Bridget Jones to ja.
      Wydaje mi sie, ze w Polsce wszyscy widza tylko wady
      tej mimo wszystko wspanialej dziewczyny.
      Odchudzam sie od 10 lat z wiekszymi lub mniejszymi
      efektami, po raz kolejny rzucam tez palenie,moze
      pije mniej ale za to tak jak ona spotykam samych
      skomplikowanych emocjonalnie ( albo zimnych jak kto woli
      mezczyzn)
      Tak samo rzucam sie w ogien spotykajac kolejnego
      mezczyzne moich marzen oraz po kolejnych rozczarowaniach
      umieram z milosci.
      Bridget jest to jdnak postac , ktora nigdy nie przestaje
      wierzyc i ma dosc odwagi zaryzykowac. Ma dosc odwagi i
      nie boi sie pomimo wszystko, ze ktos ja zrani.Tak jak ja.
      Jest na tyle silna by niczego nie udawac, byc prawdziwa i
      nie stwarzac pozorow.Ja rowniez tego nie robie a
      wiadomo , ze bylo by o tyle latwiej w zyciu.
      Jestem jak ona po prostu soba i co skonczylam prawo,
      ucze sie jezyka we wspanialym Nowym Jorku w i wlasnie
      spotkalam mezczyzne moich marzen. Chyba warto byc
      Bridget Jones?
      Ma rowniez na tyle odwagi by prowokowac ( seksowny stroj
      w pracy)
      Nie zapominajmy , ze jest rowniez wyksztalcona,
      iinteligentna, zabawna i wrazliwa.




      • Gość: Lamia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 212.182.6.* 11.06.01, 10:02
        I znerwicowana....
    • Gość: Milena Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 206.187.222.* 17.05.01, 17:37
    • Gość: milena Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 206.187.222.* 17.05.01, 17:40

      P.S Ja nie czytalam jeszcze ksiazki widzialam tylko film wiec moze roznica w
      odbiorze bedzie troche rozna.
      A propo dlaczego mezczyzni jej tak nie nawidza? Jesli jest idiotka to nie
      powinni tracic czasu na rozmyslanie i mowienie o niej.
      • Gość: zizi Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 195.94.222.* 17.05.01, 17:55
        ja nie mam pojecia kto to jest?
        moze przyblizycie mi jej postac i to czym sie zajmuje?

      • Gość: geto Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 192.168.1.* / *.sianow.sdi.tpnet.pl 08.06.01, 16:49
        Gość portalu: milena napisał(a):

        > A propo dlaczego mezczyzni jej tak nie nawidza? Jesli jest idiotka to nie
        > powinni tracic czasu na rozmyslanie i mowienie o niej.

        Jetem mężczyzną, ale mam bardzo dużo sympatii dla Briget. Razem z moją dziewczyną
        obśmieliśmy ię jak norki z kiążki, a potem przyzła refleksja jak z Gogola , że
        śmiejemy się z samych siebie.
    • Gość: Marta Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.ibb.waw.pl 17.05.01, 19:23
      Ja nie czytalam, slyszalam jedynie reportaz w radiowej
      Trojce "Bridget Jones to ja" i dzieki niemu wiem
      napewno, ze NIGDY nie siegne po te ksiazke. Strata
      czasu... Jezeli chodzi o pamietniki... Bardo bliska mi
      jest Sonia Radunska (chyba pseudonim?) i jej ksiazka
      "Biale zeszyty". Bardzo niesmialo pisze wiec: Sonia
      Radunska to ja.
      pozdrawiam
      • Gość: aga Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 195.94.205.* 25.05.01, 14:54
        cześc marto !
        ja niestety przeczytałam książkę i WIEM ze to strata czasu, bo jak można
        zachwycać sie trzydziestoparuletnią kobietą wiecznie pijaną, obżerającą się,
        która bedąc jednym wielkim kompleksem nie robi nic aby zmienic ten stan, a
        wręcz się w nim pławi ciągle narzekając. W dodatku, mistrzyni w utrzymywaniu
        nieładu wokół siebie.
        Biorąc pod uwagę, że jest ponoć osobą "wykształconą i inteligetną" dysponuje
        bardzo ograniczonym zasobem słów.
        Reasumując, smutne jest to, że tak wiele kobiet utożsamia sie z tą postacią.

        Pozdrawiam
        • Gość: Paulina Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 19:36
          Jeżeli książka, której bohaterka jest tak głupia i
          ograniczona (mimo iż dosyć poczciwa, przyznaję) staje
          się bestsellerem, jeżeli mnóstwo kobiet deklaruje, że
          się z nią utożsamia i się tego nie wstydzi, to jest to
          koszmar! Wydaje mi się, że celem autorki było
          ośmieszenie takiej postawy (ha, podobną rolę pełnią
          rzekomo fraszki Krasickiego! - i tutaj wydało się, ile
          mam lat ;) , nie mogę uwierzyć, jak można traktować
          "Dziennik..." poważnie!
        • Gość: Lamia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 212.182.6.* 11.06.01, 10:31
          Obawiam sie ze tak wyglada przecietna wspolczesna kobieta. Zagubiona i dlatego
          taka zalosna :(
        • Gość: ema Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 134.2.64.* 09.07.01, 15:27
          Wcale nie uwazam, ze przeczytanie `Dziennika...`bylo strata czasu. To jest
          przeciez bardzo smieszne i nie trzeba podchodzic do jej problemow na
          serio.Sposob, w jaki ta ksiazka jest napisana sprzyja tylko dobrej zabawie.
          Wcale nie utozsamiam sie z Bridget, ale pewne cechy mamy wspolne, trzeba tylko
          pamietac, ze Bridget tak naprawde wcale nie istnieje, wszystko co przezywa jest
          przesadzone, tego wymaga rzeczywistosc ksiazkowa, musi byc ciekawie! Pozdrawiam
        • Gość: Antenat Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.comarch.pl 02.08.01, 10:30
          Swiete slowa - o tym samym pisze troche obszerniej poznizej :o)
      • Gość: Ela Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.lodz.gazeta.pl 04.06.01, 17:28
        Czytam forum i mysle sobie, ze w Polsce sa same idealne kobiety, ktore nie maja potrzeby
        utozsamiac sie z BJ!! Zadnych gaf, niepowodzen z facetami, zero alkoholu i papierosow! No i zadnego
        celulitu, ani nadwagi! Po co więc kobiece pisma w Polsce pisza tyle o walce z nadwaga i celulitem?!
        Przeciez u nas, co widac po Forum - jest mnostwo kobiet idealnych, ktorym sie wszystko w zyciu
        udaje. I tylko martwia sie tym, ze nie maja sie czym martwic! No chyba, ze adresuje artykuly do mnie i
        tej garstki dziewczyn, ktore sie utozsamiaja z BJ. Ktore nie sa tak bardzo idealne, wmasowuje w uda
        kosmetyki eliminujace tluszcz, ktorym leca oczka w rajtuzach przed waznym wyjscie, ktore podkochuja
        sie w szefe, miewaja kaca. I potrafia sie z siebie smiać.
        A w ogole uwielbiam postawe typu: nienawidze tej ksiazki, choc nigdy jej nie czytala. Albo: Big Brother
        to kretynski program, choc nigdy go nie widziala.
        • Gość: merri Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.provider.pl 08.06.01, 18:33
          Gość portalu: Ela napisał(a):

          > Czytam forum i mysle sobie, ze w Polsce sa same idealne kobiety, ktore nie maja
          > potrzeby
          > utozsamiac sie z BJ!! Zadnych gaf, niepowodzen z facetami, zero alkoholu i papi
          > erosow! No i zadnego
          > celulitu, ani nadwagi! Po co więc kobiece pisma w Polsce pisza tyle o walce z n
          > adwaga i celulitem?!
          > Przeciez u nas, co widac po Forum - jest mnostwo kobiet idealnych, ktorym sie w
          > szystko w zyciu
          > udaje. I tylko martwia sie tym, ze nie maja sie czym martwic..."

          Droga Elu,
          nie chodzi o to że nie mamy sie o co matrwic czy nie mamy zmartwien typu
          cellulitis..ale naprawde trudno sie utożsamiać z kobieta, której życie wyglada
          czasem jak prawdziwa katastrofa z powodu...małych,przyziemnych problemów.
          wydaje mie sie, ze wiekszosc kobiet ma w zyciu powazniejsze i ciekawsze problemy
          niz BJ.i dlatego wole czytac inne ksizazki-tzn takie z ktorych mozna sie czegos
          nauczyc.ale przyznaje ze momentami ksiazka bywala zabawna
          pozdrawiam i zycze wszystkim tylko takich problemow jak ma BJ :)
          • Gość: Lamia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 212.182.6.* 11.06.01, 10:34
            Wszyscy podladaja mieszkancow Wielkiego Brata... :)
            • Gość: Milena Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 206.187.222.* 19.06.01, 16:25

              Wszyscy oprocz mnie ja wogole nie ogladam telewizji.
              Strata czasu. Wiadomosci czytam w gazetach a jak chce zobaczyc cos ciekawego
              to ide do kina albo wypozyczm video.
            • Gość: margit Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.warman.com.pl 07.08.01, 12:55
              Gość portalu: Lamia napisał(a):

              > Wszyscy podladaja mieszkancow Wielkiego Brata... :)
              wszyscy oprócz mnie. Nie podgladam też AMAZONEK, EKSPEDYCJI ani innych reality
              shows. Prawde mówiąc wstyd mi za mojegomężczyznę, który pasjami to ogląda.
              programy tego typu są dla mnie tak głupie, że budzą moja agresję. Czyżbym była
              nietolerancyjna?
    • Gość: emila Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.01, 19:46
      tak
      • Gość: Monika Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 213.77.91.* 24.05.01, 08:23
        "Dzienniki Bidget JOnes" to nie tylko pamiętnik, dla mnie jest to książka
        świetnie ilustrująca życie każdej z nas. Uważam, że w każdej kobiecie jest po
        trosze seksu, naiwności, wrażliwości, pogoni za ułożonym życiem, pogoni za
        szaleństwem ...... ta cała mieszanka tworzy nasze życie i czyni je wspaniałym.
        Dobre wykształcenie nie czyni kobiety manekinem bez uczuć. Ciekawe jaka druga
        część "W pogoni za rozumem" - bo jeszcze jej nie czytałam
        • Gość: Catta Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 23:28
          Druga czesc uswiadamia ze znalezienie faceta marzen nie rozwiazuje problemow,
          tylko pietrzy nowe. I jest to fakt - sprawdzilam.
    • Gość: Mania Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.ceu.hu 24.05.01, 13:49
      hello,
      Jak mialam okazje sie wypowiedziec juz parokrotnie zaczynajac watek: 'Czy i Ty kochasz sie w
      Bridget?', jest to dla mnie karykatura kobiety, infantlylna 30-letnia nastolatka, i w ogole szkoda slow.
      do poduszki czyta chyba tabele kaloryczne- choc pewnie zna je na pamiec.
      Dziewczyny! toz utozsamiajcie sie juz lepiej z Fizia Ponczoszanka- przynajmnie wie, czego chce i ma
      fantazje, a nie z ta ciepla, rozwodniona, niezyjaca postacia!!!
      • Gość: m Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.cu.com.pl 24.05.01, 15:07
        Gość portalu: Mania napisał(a):

        > hello,
        > Jak mialam okazje sie wypowiedziec juz parokrotnie zaczynajac watek: 'Czy i Ty
        > kochasz sie w
        > Bridget?', jest to dla mnie karykatura kobiety, infantlylna 30-letnia nastolatk
        > a, i w ogole szkoda slow.
        > do poduszki czyta chyba tabele kaloryczne- choc pewnie zna je na pamiec.

        Jest produktem społeczenstwa. Ma 30 lat, jest rozpaczliwie samotna i szuka sobie
        partnera. Co w tym zlego? To, ze wiekszosc facetow jest albo zajeta, nie chce sie
        wiazac lub do tego nie dojrzala. Komentarze publiczne, czemu nie masz
        meza/chlopaka nie sa przyjemne. Masz wrazenie, ze jestes nienormalna z powodu
        braku partnera.
        Tabele kaloryczne nie sa zle. Szczegolnie, jezeli znajomi zaczynaja ci mowic, ze
        dobrze (grubo) wygladasz a na plakatach widzisz anorektyczne modelki.

        > Dziewczyny! toz utozsamiajcie sie juz lepiej z Fizia Ponczoszanka- przynajmnie
        > wie, czego chce i ma

        Brak rozsadku wynikajacy z wieku? Brak klopotow, zobowiazan? Nadmiar wolnego
        czasu?

        > fantazje, a nie z ta ciepla, rozwodniona, niezyjaca postacia!!!

        Takich kobiet jest mnostwo.
        • Gość: Ptasia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 213.76.201.* 25.05.01, 10:34
          Nie powiedziałabym ,że się utożsamiam, choć zdarzały mi się sytuacje 'jak u
          Bridget"; wydaje mi się, że nie powinnysmy brać jej za wzór i podlegać fobiom -
          'jestem za gruba', 'za mało zarabiam', etc. Chyba jest poza tym coś ważnego w
          życiu i chybna nie bycie 'bogatą'/ 'szczupłą' o nas świadczy? Co do czytania
          tabel kalorii, to jest to objaw chorobliwy.
          • Gość: m Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.cu.com.pl 25.05.01, 11:56
            Gość portalu: Ptasia napisał(a):

            > Nie powiedziałabym ,że się utożsamiam, choć zdarzały mi się sytuacje 'jak u
            > Bridget"; wydaje mi się, że nie powinnysmy brać jej za wzór i podlegać fobiom -
            > 'jestem za gruba', 'za mało zarabiam', etc. Chyba jest poza tym coś ważnego w
            > życiu i chybna nie bycie 'bogatą'/ 'szczupłą' o nas świadczy? Co do czytania
            > tabel kalorii, to jest to objaw chorobliwy.

            Moze nie tyle chorobliwy, co desperacki. Skoro jestem samotna i nic mi sie nie
            udaje - znaczy, ze cos jest ze mna nie tak. I stad wlasnie tabele kaloryczne,
            odchudzanie, polowanie na facetow i nadmiar alkoholu.

            • Gość: Ptasia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.05.01, 13:13
              Gość portalu: m napisał(a):

              > Gość portalu: Ptasia napisał(a):
              >
              > > Nie powiedziałabym ,że się utożsamiam, choć zdarzały mi się sytuacje 'jak
              > u
              > > Bridget"; wydaje mi się, że nie powinnysmy brać jej za wzór i podlegać fob
              > iom -
              > > 'jestem za gruba', 'za mało zarabiam', etc. Chyba jest poza tym coś ważne
              > go w
              > > życiu i chybna nie bycie 'bogatą'/ 'szczupłą' o nas świadczy? Co do czytan
              > ia
              > > tabel kalorii, to jest to objaw chorobliwy.
              >
              > Moze nie tyle chorobliwy, co desperacki. Skoro jestem samotna i nic mi sie nie
              > udaje - znaczy, ze cos jest ze mna nie tak. I stad wlasnie tabele kaloryczne,
              > odchudzanie, polowanie na facetow i nadmiar alkoholu.
              > Dlaczego coś ma być z tobą nie tak? Nie jesteśmy skazani(e) na sukces, a życie
              to nie bajka, nie wyglądamy na modelki, itd. Więc czemu siebie obwiniać? Czemu to
              m być nasza wina, że nie pasujemy do sztucznego, narzuconego odgórnie wzorca?!
              • wasia Do Ptasi 29.06.01, 15:40
                Tu Joanna. Muszę się z Tobą skontaktować. A propos Bridget, to 'm' (chyba że
                ktoś zdublował jego nicka) jest facetem, a przynajmniej wydaje się być.

                Pozdrowienia
        • Gość: zuzia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 212.160.233.* 04.06.01, 15:27
          Myślę, że odbieracie tę postać zbyt dosłownie, a za bardzo na serio, przecież
          to ewidentne przejaskrawienie, pewnego rodzaju karykatura kobiety, choć jest
          dużo prawdy w tym, że kobiecie samotnej po trzydziestce raczej trudno znaleźć
          rozsądnego faceta. Nawet jeśli owa kobieta nie ma nadwagi, jest uporządkowana
          wewnętrznie i zewnętrznie (patrz: bielizna lub rajstopy Bridget, a w ogóle to
          jest super inteligentna..... Takie maja jeszcze gorzej. Poza zagubionej,
          chaotycznej bałaganiary jest czasem przydatna, nieprawdaż?
    • 123mi Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? 28.05.01, 04:53
      ja akurat nie czytalam ksiazki ale za to ogladalam film i czy sie
      utozsamiam sie - niezupelnie . ogladajac film stwierdzialm ze glupie
      sytuacje zdarzaja sie nie tylko mi i smieszne . b.j. to dla mnie
      nadzieja ze jesli zdarzy sie cos zabawnego i dziwnego nie spotkalo
      tylko mnie . czasami trzeba patrzec z perspektywy dobrego , angielskiego
      humoru
      • Gość: maruda Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 28.05.01, 09:35
        Jestem 30-latką, "samotną" i tak samo jak Bridget Jones muszę odpowiadać na
        głupie pytania krewnych i znajomych. Słyszę, że już czas, niedługo będzie za
        póżno itd. Czytając Dziennik utożsamiałam się z nią nie dlatego, że odchudzam
        się, tabela kalorii jest moim elementarzem, ale tak samo jak ona często czuję
        się napiętnowana przez swoich najbliższych którzy ułożyli sobie życie i uważają
        że też muszę żyć tak jak oni i nie rozumieją że niektórzy szukają całe życie.
        B. Jones jest normalną 30-tką, która szarpie się pomiędzy tym co sama chce a
        tym czego chce od niej otoczenie. Lepiej że szuka i nie poddaje się presji.
    • Gość: Aśka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 158.75.18.* 28.05.01, 16:10
      Wprawdzie nie mam koło 30-tki, ale zgadzam się z Helen Fielding, że kiedy
      osiągnę ten wiek będę prawdopodobnie tak samo się zachowywać.... Czytałam obie
      części, pierwsza jest lepsza, choć przy drugiej też się poryczałam (chwilami ze
      śmiechu, chwilami - przypominając sobie moje własne tarapaty z facetami).... A
      właśnie - a propos facetów - tutaj też muszę się zgodzić z Autorką. Są
      poplątani (albo to ja samych poplątanych przyciągam?), dziecinni
      pomimo "dorosłego" wieku, nieodpowiedzialni... można by wymieniać w
      nieskończoność. A jak przypadkiem nie są zbiorem powyższych przypadłości, to
      zazwyczaj są: a) za starzy (koło grobu), b) żonaci (to w większości
      przypadków!!!). To na tyle... howg!
      Aśka
    • Gość: Kasia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 01.06.01, 11:41
      Na szczęście nie. Nie mogłabym wytrzymać sama ze sobą. Książkę przeczytałam,
      jest OK, nawet można się pośmiać (szczególnie na początku), ale potem robi
      się...nudno (bo ciągle jedno i to samo!)?!Boże uchowaj nas od dużej ilości
      takich kobiet!
      • Gość: miśka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.waw.cdp.pl 03.06.01, 17:34
        Przeczytałam obie części chyba po 100 razy i cieszę się, że będę mogła obejrzeć
        w tym tygodniu film. Książka jest dla mnie, ilekroć po nią sięgam, doskonałym
        odprężeniem i usprawiedliwieniem dla moich wad, no i zawsze mnie rośmiesza.
        Myślę sobie, że nie tylko ja wpadam co chwila w jakieś tarapaty i od razu mi
        lepiej. Poza tym też walczę z paleniem, cellulitem, odruchem topienia smutków w
        alkoholu. Żałuję tylko, że nie mam takich przyjaciółek od serca. Tak, chyba się
        utożsamiam z B.J.
        • irmgard Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? 07.06.01, 16:43
          Gość portalu: miśka napisał(a):

          sorry - ale jaki film????? jeszcze nic nie wiem o jakims filmie!
          prosze o informacje!
          dzieki
          irmgard!


          > Przeczytałam obie części chyba po 100 razy i cieszę się, że będę mogła obejrzeć
          >
          > w tym tygodniu film. Książka jest dla mnie, ilekroć po nią sięgam, doskonałym
          > odprężeniem i usprawiedliwieniem dla moich wad, no i zawsze mnie rośmiesza.
          > Myślę sobie, że nie tylko ja wpadam co chwila w jakieś tarapaty i od razu mi
          > lepiej. Poza tym też walczę z paleniem, cellulitem, odruchem topienia smutków w
          >
          > alkoholu. Żałuję tylko, że nie mam takich przyjaciółek od serca. Tak, chyba się
          >
          > utożsamiam z B.J.

    • Gość: jo Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 07.06.01, 13:05
      tak
      • Gość: ginger Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 23:24
        Pewnie.Ważę tyle samo coś ok 60 kg i chcę schudnąć.Nie palę,nie piję alkoholu -
        to są małe różnice.Mam kolegę geya,jestem singlem i moje koleżanki też,pracuję
        w miejscu którego nie lubię(bardzo delikatne określenie).Bardzo obawiam się
        pomysłów mojej mamy,która próbuje sfatać mnie z jakimiś dziwnymi facetami.Jak
        mnie odwiedza to odrazu bierze sie za sprzątanie.
        Ksiązkę obie części przeczytałam i małam przy tym niezłą zabawę.We wtorek pójdę
        do kina na film.Moja mama też nieżle bawiła się czytając tę książke.
    • Gość: iza Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.vll.se 08.06.01, 16:02
      Nie wiem czemu wszyscy "podniecaja" sie ta ksiazka. To taki zwykly harlekin i
      nic wiecej. Dla mnie nie ma nic odkrywczego w tej ksiazce, typowe rozterki
      kobiety mlodej, wyksztalconej , jeszcze bezdzietnej i nadal wolnej. Najbardziej
      rozczarowujacy jest koniec ksiazki , bo zwykle tak szczesliwie to sie nie
      konczy. Takie kobiety jak Bridget Jones zazwyczaj skazane sa na samotne zycie
      bo meszczyzni maza o czyms zupelnie innym ( chyba ze sa fajtulapami i
      potrzebuja "mamusiek")
    • Gość: Ania Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.pagi.pl 08.06.01, 16:18
      Oczywiście, ze sie utożsamiam! Cytując za panią Bojarską (ciut starszą od BJ) w
      mniejszym lub wiekszym stopniu "Każda z nas jest Brigitte Jones". I nie chodzi
      mi o to, że BJ non stop nawija o kaloriach, facetach, Chardonnay (osobiscie
      uwielbiam) - czyli o płytki bełkot monotonnej samotnej 30-tki.
      Ja mam akurat 31, właśnie zaraz będę singlem (moja decyzja), tez mi sie wydaje,
      że jestem za gruba, palę i piję winko w ilości przemysłowej bo lubię. I tak
      samo jak BJ rano przetrząsam szafę w poszukiwaniu całej pary rajstop czy
      ksiązkowej szarej spódnicy z lycrą. I tak samo jak ona jestem młodą,
      atrakcyjna, dobrze zarabiajacą kobeta koło 30-tki.
      A najważniejsze jest to, ze tak ajk BJ potrafię miec do siebie dystans.

    • Gość: Martyna Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 08.06.01, 16:32
      Absolutnie nie. Według mnie Bridget Jones to strasznie stereotypowy obraz
      kobiety - niezbyt mądra, niezbyt interesująca, ale za to ładna... Trochę dziwi
      mnie taka popularność zarówno książki, jak i filmu. Ale może po prostu się nie
      znam.
      • Gość: Agata Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 08.06.01, 16:58
        Nie zgadzam się z Tobą - nie jest ładna, jest po prostu normalna, nie jest też
        głupia - potrafi naprawdę ostro i inteligentnie podsumować sytuację.
        Ja odebrałam Bridget jako osobę doskonale zdającą sobie sprawę z sytuacji
        wspólczesnej kobiety - z jednej strony logika - najważniejsze kim się jest. Z
        drugiej strony presja społeczeństwa - sukses na płaszczyźnie męsko-damskiej. I
        Bridget próbuje pogodzić obia stanowiska. Popełnia przy tym mnóstwo pomyłek,
        jest rozbałaganiona, nie potrafi być ideałem.
        Dlatego nie mogę zgodzić się, że Bridget to stereotyp. Stereotypy są czarno-
        białe. A Bridget czarno-biła nie jest.
      • Gość: Oicug Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 212.191.70.* 08.06.01, 17:02
        Dziewczyny ! Zadna palaca nie ma szans na udane
        malzenstwo !
        • Gość: As Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.*.*.* 08.06.01, 17:18
          jest piatek wieczor. wlasciwie weekend zapelniony,
          jutro calodniowa kulturalna wycieczka, pojutrze wielka
          impreza plenerowa z przebieraniem....i tylko gdzies w
          tle ta swiadomosc, ze tak wlasciwie to jestem za
          gruba, za duzo pale i robia mi sie pajaczki na udach,
          znowu ktos wyszedl za maz, a ON nawet nie zaproponowal
          mi wspolnego lunchu w tym tygodniu nie mowiac o innych
          rzeczach....
          dobrze ze dzis wieczorem zakrapiana impreza.
          BRIDGET JEST BOSKA.
        • sara Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? 08.06.01, 19:28
          Gość portalu: Oicug napisał(a):

          > Dziewczyny ! Zadna palaca nie ma szans na udane
          > malzenstwo !

          Ab rem, pedi-gree-pal. Czyli znowu bladzisz, Dzidek.

    • Gość: Aelirenn Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.if.pwr.wroc.pl 08.06.01, 19:48
      Raczej sie z nia nie utozsamiam, raczej znajduje pare podobienstw. Moze dlatego
      ze mam dopiero 20 lat i raczej optymistycznie patrze w przyszlosc
    • Gość: Joaśka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 08.06.01, 21:27
      Gdybym powiedziała, że Bridget Jones to ja, nie byłoby to prawdą. Ale na
      pytanie czy się z nią utożsamiam, odpowiedź brzmi tak. Wszystkie cechy Bridget
      są przerysowane, wyolbrzymione, ale w jej pragnieniach jest coś z pragnień
      każdej kobiety. Chcemy być kochane, akceptowane takimi, jakie jesteśmy. Nawet
      jeśli się do tego nie przyznajemy ani głośno ani nawet sobie samym po cichu,
      chcemy spotkać kogoś, kogo mogłybyśmy kochać, szanować, który pomógłby nam w
      kuchni i w zmianie koła. Bridget nie jest w tym inna. A gdybym miała wybierać,
      to w wieku 32 lat chciałabym bardziej przypominać pełną życia Brydzię z jej
      cudowną autoironią niż zimną, smutną i zasadniczą Natashę.
    • Gość: Lamia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 212.182.6.* 11.06.01, 09:54
      Ha! Nie bede oryginalna-utozsamiam sie z Bridget... chociaz mam dopiero 20 lat
      i nie powinnam miec takich problem jak ona. I to mnie martwi , ze mam.Moje
      życie nie jest jendak kolorowym koszarem. Chyba w ogole nie jest koszmarem, ale
      na pewno nie kolorowym. Niby sie cos dzieje , ale ja to zauwazam dopiero jak
      minie. Pale, przestalam ostatnio pic alkohol ( ograniczma ise do drogich
      alkoholi przez co na niewiele mnei stac), odchudzam sie ,ale nie od dawna...
      takze moje podobienstwo z Bridget ogranicza sie do strasznych roblemow z
      facetami :)Tylko wydaje mi sie, ze ja jednak jestem troche od niej
      odpowiedzialniejsza i madrzejsza zyciowo.. chociaz w swoim czasie tez lubowalam
      sie w poradnikach dla kobiet. "Jesli jetsem taka wspaniala to dlaczego jestem
      ciagle sama" . MOj kumpel do dzis mi wypomina ten tytul :)
      pozdrawiam wszytskie Bridget

      Lamia
      • Gość: Joaśka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.06.01, 20:04
        Witaj w klubie!!! Mam ten sam problem!
    • Gość: gaga Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.01, 19:36
      A ja sie nie utozsamiam.
      Alkohol i papierosy mam w pogardzie.
      Mezczyzna mi do szczescia potrzebny nie jest.
      Jak sobie zapracowalam na dodatkowy kilogram to sie za niego zabieram zamiast
      lamentowac.
      Uwazam Bridget za zalosne upostaciowienie 80 procent kobiet.
      • Gość: Joaśka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.06.01, 20:07
        Życzę Ci, żebyś zawsze tak uważała, bo wtedy nigdy nie będziesz się czuła
        rozczarowana.
        • Gość: gaga Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 19:01
          A mozesz dokladnie wyjasnic co masz na mysli?
          • Gość: Joaśka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 16.06.01, 16:06
            To godne pochwały, że masz w pogardzie papierosy i alkohol, a każdy zbędny
            kilogram zwalczasz zamiast się nad sobą użalać. I nie ma w tym co mówię ironii.
            Zastanawia mnie jedynie stwierdzenie, że mężczyzna ci do szczęścia nie jest
            potrzebny. Życzę ci, żebyś tak dalej myślała i żebyś nigdy nie doszła do
            wniosku, że jednak do czegoś był potrzebny, bo wtedy może bardzo boleć.
            • Gość: gaga Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.ipartners.pl 18.06.01, 21:00
              aaa, wiec to w mezczyznie pies pogrzebany.
              Coz, wybralam taka droge i bede ponosic jej konsekwencje. I sadze, ze bol z powodu braku czegos potrzebnego w
              zyciu jak rowert rybie jest zwyczajnie abstrakcyjny.
              Czyzbym w Twojej wypowiedzi slyszla echa odniesionych obrazen i poniesionych klesk?
              pozdrowienia


              • Gość: Joaśka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.06.01, 21:44
                "Czyzbym w Twojej wypowiedzi slyszla echa odniesionych obrazen i poniesionych
                klesk?"

                Ani obrażeń ani klęsk, w życiu żałuje się tylko rzeczy, których się nie zrobiło.
                • Gość: gaga Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.01, 14:02
                  W takim ukladzie zawsze mozna *czegos* zalowac...
                  Dla mnie to kwestia ponoszenia konsekwencji wlasnych wyborow.
                  A z jakiego powodu nie dopuszczasz pogladu, ze mezczyzna zbedny jest?

                  ps. czy to juz jest OT?
                  • Gość: Joaśka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 20.06.01, 20:49
                    To nie jest kwestia nie dopuszczania. Ja też kiedyś twierdziłam, że mężczyzna
                    mi do szcześcia potrzebny nie jest. Pewnie dlatego umiem zmienić koło, naprawić
                    kran, nie panikuję, gdy w domu zgaśnie światło, bo pewnie poszły korki oraz
                    tysiące innych rzeczy.

                    Minęło siedem lat i dziś wiem, że potrzebuję mężczyzny, trywializując, choćby
                    po to, żebym nie musiała tego wszystkiego robić SAMA.
                    • Gość: gaga Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
                      A teraz zalujesz, ze tak wlasnie myslalas?
                      Przeciez i wtedy, i teraz sa to Twoje konkretne zyciowe wybory. Nie mozna
                      jednoczesnie zjesc ciastka i miec ciastka.
                      Jesli bede zalowac swoich decyzji to znaczy, ze nie potrafie ponosic ich
                      konsekwencji. A to nawet gorsze od bycia podobna do BJ.

    • Gość: Mark Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.dialup.supermedia.pl 11.06.01, 20:07
      Kocham Bridget Jones!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: * Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.06.01, 22:14
        A na nazwisko masz Darcy!
        • Gość: kaska Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 14.06.01, 01:08

          dla mnie to było jak czar spotkanie z nią bo po pierwszych stronach poczułam
          ulgę , jak pięknie nie jestem sama nie tylko ja spóźniam sie na ważne
          spotkania, pieprze ważne rzeczy metodami dla wielu niewyobrażalnymi ,nie tylko
          ja rajstopy w szafce mam zawsze dziurawe albo nie mam ich wcale nie tylko ja
          zaczynam się odchudzać od każdego poniedziałku a we wtorek na kolację jem pizze
          poprawiając ulubionymi lodami , choć jeśli chodzi o odchudzanie to czasem biorę
          me ciałko sposobem i zaskakuję je dietą we wtorek jak łatwo obliczyć ta kończy
          sie zawsze w środę...gdy tak o tym wsztstkim myślę , stwierdzam życie dało nam
          za dużo możliwości ,a do tego "madia" pokazują postacie kobiet które ze
          wszystkim radzą sobie znakomicie a nawet lepiej wykorzystując wszystkie opcje i
          możliwośći i gdy sobie siedzę w ciepłym jakimś miłym zaciszu rozmślam jak by tu
          zrobić by wszystkich tych smaków zażyć być kobietą sukcesu w godzinach pracy
          kreatywną przebojową spod igły po godzinach chodzić do fitnessu na areobik
          lekcje tańca ,kurs yogi, garncarstwa wieczorem spotkać sie jeszcze z
          wyrozumiałym lubym dla których jesteśmy z całym dobrodziejstwem inwentarza
          objawieniem a wieczorem mieć jeszcze czas a przede wszystki chęć na od 2 do
          trzech bzykanek zakończonych każdorazowo uniesieniem większym od poprzedniego a
          gdzie w tym wszystkim miejsce na syndrom napięcia
          przedmięsiączkowgo ,chandrę ,upierdliwość i inne takie konieczne gdzie czas na
          samą siebie jak pogodzić "taką małą" co potrzebuje miłości i wsparcia z taką
          dużą co jest sobie sama żaglam i sterem ... ja nie wiem na szczęście bridget
          też nie
    • Gość: czopisia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.unregistered.formus.pl 15.06.01, 09:54
      Po trosze tak. Podobnie jak ona szukam tego jedynego. Gościa który pokocha moje wady, to że zrozumie moja
      samotność i nie będzie "robił na boki". I podobnie ja Bridget szukam, szukam...... Każda kobieta szuka tego, a tym
      bardziej kiedy jest juz wykształcona i wie co to nieżalezność i samotność, bo co to za przyjemnośc pić do
      lustra????
      Pozdrawiam wszystkie Bridget'ki. Kiedyś moja babcia powiedziała mi że jeśli tego jedynego nie spotkam na tym
      świecie, to spotkam go na pewno po "tamtej stronie".
      Mam nadzieje, że nie będę musiała tak długo czekać. Trzymajcie się dziewczyny
      czopisia
    • Gość: gosia Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 15.06.01, 10:24
      ogladalm film, nie czytalam ksiazki - mama nadzieje, ze poznalam splycona
      wersje bridget -bo jesli nie...
      nie rozumiem jak mozna sie utozsamiac z taka kobieta - przeciez nawet osoby z
      jeje otoczenia przyznali, ze jest po prostu glupia i ma dar robienia z siebie
      idiotki
      prawie wszystki maja takie problemy - bezszensowny lub brak zwiazku, tluszcz,
      papierochy - ale watpie, zeby 30latki podchodzily do tego az tak infantylnie
      [zreszta praca, ktorej bridget tak nienawidzila bylaby dla mnie spelnieniem
      najskrytszych marzen]
      podryw szefa [huhg grant!!!!??!!!!!-chce takiego szefa] na krotka spodniczke i
      wyciagniety sweter jest malo prawdopodobny, jak na 30latke wrecz upokarzajacy
      [myslalam, ze metody 16latek sa tylko dla nich zarezerwowane]
      moej znajome wychodza z filmu z ulga przyznajac, ze az takie tluste, glupie i
      zaniedbane nie sa [a rene zellweger i tak schudnie i bedzie sie po hollywood
      przechadzac]
    • Gość: Aguś Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 15.06.01, 13:03
      Chwilami tak. Jestem 30-letnią kobietą, szczupłą (to
      też może być kompleks) "samotną". Zdarza mi się
      popełniać gafy, nie rozumieć najprostszych rzeczy -
      czasami każda z nas ma gorszy dzień. Jestem
      wykształcona, mam dobrą pracę i nikt tego nie widzi!
      Koleżanki i rodzina uważają, że miarą sukcesu jest
      wyjść za mąż i urodzić dzieci. Nie mają racji!
      Przyjemnie jest mieć udany związek i cudowne dzieci,
      ale jak myślicie ile z nas trafi na cudownego faceta?,
      ile z nas przepłakało niejedną noc z powodu przykrości
      jak nas spotkała ze strony najukochańszego? Czy
      naprawdę zamieniłybyście swoją wolność i niezależność
      na bycie z facetem który tak naprawdę was nie kocha,
      zdradza, krytykuje? Jasne że nie każdy facet taki
      jest, na szczęście! Znajdźcie w swoim życiu coś
      pozytywnego. Nie ma powodu żeby szukać za wszelką cenę
      partnera, to samo przyjdzie, a jeśli nie .....to co ?
      Czy przez to wasze życie jest gorsze? A ile waszych
      przyjaciółek rozwiodło się, rozwodzi lub wszystko
      wskazuje na to że lada dzień złoży pozew do sądu?
      Jeśli macie ochotę na drinka, lody czy cokolwiek
      innego - nie odmawiajcie sobie. A czy się jest grubą
      czy chudą to jak ma Cię ktoś pokochać to Cię pokocha!
      Wzniośle mi się napisało, ale wiem na przykładzie
      swojego życia że coś co wydaje się być tragedią - jest
      często zbawienne w skutkach! Buziaki wszystkie 30 -
      letnie
      • Gość: Dobrocha Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 11:46
        Nie pojmuję , jak udział w dyskusji na temat Bridget moga brać udział osoby ,
        które NIE czytały książki .Książkę czytałam dwa razy , wczoraj obejrzałam film.
        Przyznać muszę , że choć mam ponad 40 lat to jednak jest we mnie wiele z
        Bridget i wcale nie myślę tu o kilku kilogramach nadwagi czy nieustannym
        rzucaniu palenia .Literacka Bridget jest momentami infantylna , chwilami po
        prostu brakuje jej wiedzy.Jej urok polega na tym , że myśli ,zastanawia sie ,
        pyta , poszukuje - zawsze pozostając szczerą i spontaniczną .
        Nie oszukujmy się , mężczyźni w naszym życiu SĄ szalenie ważni .Oczywiście ,
        nie za wszelką cenę.Ale trzeba szukać i mieć nadzieję .Jestem dowodem na to ,
        że ten wymarzony w końcu się znajdzie nawet , gdy nie będzie adwokatem i jego
        twarz nie będzie twarzą Roberta Redforda ( za młodu ).Bo w którymś momencie
        okazuje się , że ważne jest to , co jest " w środku " - umiejętność kontaktu ,
        rozmowy , zrozumienia , pracy "na tej samej fali" .Każda z nas ma wiele z
        Bridget i obłudą jest zaprzeczać .Kilka dni temu uderzyłam twarzą w pośladki
        szefa - nie zauważyłam go na schodach .
        Dlaczego nie możemy przyznawać się do głupawek ? Dobrze , że są , bo bez nich
        życie byłoby obłędnym pasmem zdobywania kariery , pieniędzy i obojętnych a
        majętnych mężczyzn.Odrobina szaleństwa , błysk radości w oku na co dzień ,
        życzliwy stosunek do drugiego człowieka , choć tak do końca go nie rozumiemy .
        Lepiej się z tym żyje .Życzę tego wszystkim czytelniczkom.Bądźcie sobą , ze
        wszystkimi mankamentami , przywarami , śmiejcie się i płaczcie SZCZERZE .I
        wtedy świat będzie piękniejszy .Także przy kieliszku wina i papierosku .
        • Gość: Ped Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? Do Mani IP: 212.191.70.* 16.06.01, 14:49
          Dlaczego zadna z Was nie chce utozsamiac sie z duzo
          bardziej interesujaca i zdolna Mania ? Maniu , napisz
          jeszcze wspanialszego Harlequina , stac Cie przeciez na
          to ! Pozdrawiam .
    • Gość: Kate Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.mm.com.pl 17.06.01, 17:39
      Obserwuję sobie moje koleżanki i widzę, że większość z nich to Bridget Jones.
      Już sama nie wiem, czy są takie z natury, czy tylko rzeczywistość kreuje się
      według tej książki. Wszystkie chciałyby być takie niepoukładane i zwariowane
      jak ona. Z koleżankami rozmawia się o pigułkach antykoncepcyjnych, stringach,
      dietach, ćwiczeniach i oczywiście, o facetach. Ja nie jestem żadną Bridget
      Jones. Mam 25 lat i mam nadzieję, że do tej trzydziestki zdążę na tyle
      zmądrzeć, żeby ani odrobinę nie przypominać tej Bridget. Co ta kobieta robi?
      Nadużywa alkoholu, pali...nie ma czego zazdrościć. Ja mam stałego faceta od 3,5
      roku(mój pierwszy, łóżkowo też), bardzo Go kocham i jestem bardzo kochana. Nie
      iągnie mnie do sprawdzania "jak to jest z innymi", według mnie to chore,. Mamy
      bardzo udane życie seksualne. Potrafimy zaspokoić swoje potrzeby na nowości.
      Rozmawiamy o wszystkim i jesteśmy ze sobą szczerzy. Poza tym jestem tuż przed
      obroną pracy magisterskiej z literatury na filologii germańskiej. Mamy spore
      grono znajomych o zróżnicowanych zainteresowaniach. Nie tracilam nigdy czasu na
      facetów, byle by byli. Jestem spełniona, a bycie z ukochanym traktuję na całe
      życie. Żadnego "zobaczymy". Mimo, że na razie mieszkamy po prostu razem,
      traktujemy to co się dzieje bardzo poważnie. Nigdy nie miałam ochoty Go
      zdradzać. Nie jestem zwariowana, nie liczę kalorii, alkohol jest - jak wszystko-
      dla mnie, ale bez przesady. Wybór kariera - dziecko? W naszej polskiej
      rzeczywistości to, co kobiety zwią karierą jest często pracą zawodową za 800 zł
      miesięcznie...Niestety, a może to dobrze, nie mamy jeszcze dylematów tego typu,
      choćbyśmy sobie na siłe je wmawiały. Z tym wyzwoleniem też bym nie przesadzała.
      Większość moich koleżanek, które je deklarują, nie stać na to, żeby - kiedy
      miałyby ochotę - podejść na dyskotece i zaproponować facetowi łóżko na jedną
      noc. Wisi nad nimi widmo "puszczalskiej". I to jest wyzwolenie? Ha, ha!
      • Gość: Isabelle Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: 157.25.119.* 18.06.01, 16:31
        Miałas po prostu dużo szczęścia, żeby spotkac tę właściwą osobę. Mi to tez się udało,
        tyle, że po iluś falstartach, pomyłkach, nie do końca doskonałych układach.
        Teraz też mogę powiedzieć, że bingo, to jest właśnie to, jestem straszei szczęśliwa.
        Tyle, ze nadal dobrze pamiętam jak to było być biegajacym luzem singlem, pamiętam te
        zmieniające się reakcje znajomych i rodziny na moja osobę, kiedy związałam się z kimś na
        stałe. Swiat nie jest stworzony dla singli, a w każdym razie jest dla nich na pewno mniej
        przyjazny.
      • Gość: katinka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
        Czytam wypowiedzi wielu kobiet, dziewcząt na temat czy utożsamiasz się z BJ ?
        Mam 23 lata jestem swieżo po rozwodzie.Ksiązkę przeczytałam jednym tchem , film
        obejrzałam i ...Jestem po częsci rozczrowana nie tylko swym zyciem ale zyciem
        wielu z nas ...Nie każda z nas trafia na tego jedynego jak BJ.wiele z nas ma
        wesołe pełne wpadek i gaf życie (patrz autorka) A propos znam napawdę wyzwolone
        kobitki, które gdy mają ochotę to idą na rzeczoną dyskotekę i podrywają faceta
        na jedną noc..Wiecie ile to przyjemnosci gdy takiego gogusia wypędzicie z łożka
        tuż po ?!I nikt wam nie powie, że się puszczacie >>
        • Gość: babolub Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? Do katinki IP: 212.191.70.* 24.06.01, 00:00
          Brawo katinko ! Wypowiedz sie na watku o poliandrii czy
          mam racje . Pozdrawiam.
    • Gość: marzenka Re: Czy utożsamiasz się z Bridget Jones? IP: *.duo-sa.pl 18.06.01, 12:49
      W pewnych chwilach tak. Jestem samodzielna, tzydziestokilkuletnia, nie
      spanikowana z powodu braku mężczyzny - choć może nie ciąży na mnie taka presja
      rodziny, którą w większości mam daleko od siebie. Nie docierają do mnie więc
      ewentualne komentarze co do mojego życia. W chwilach życiowego spokoju wydaje
      mi się, że jestem daleko od Bridget. Natomiast gdy tylko coś się załamie,
      bardzo się do niej zbliżam. Jestem w stanie wyobrazić sobie życie bez
      mężczyzny, jeżeli alternatywą byłoby spełnienie oczekiwań otoczenia - nie
      moich, a mężczyzna nie dałby mi podstawy sądzić, że jest ze mną dla mnie. Nie
      mogę jednak utożsamić się z tymi agresywnymi dyskusjami przyjaciółek o
      mężczyznach. Dlaczego tak ostro ich oceniają, czyżby tak bardzo im ich
      brakowało? Myślę, że jest to bardziej angielskie, niż polskie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka