maialina1
14.12.06, 10:04
Wczoraj wdalam sie w dyskusje z moim znajomym Wlochem, ktory mieszka od
jakiegos czasu w Polsce. Spytalam sie go zartobliwie czy szuka sobie zony -
Polki, a on odparl zbulwwersowany "nigdy w zyciu!".
Po czym stwierdzil ze Polki to specyficzny typ kobiety, gdyz w mlodosci zadna
inna narodowosc nie dorownuje im pieknoscia, powabem i czarem, natomiast w
wieku okolo 35 - 40 lat wszystkie wygladaja na 60, za zaniedbane, a nawet te
zadbane nie mają zandej klasy.
Probowalam mu wyperswadowac, ze byc moze tak faktycznie wygladaly poprzednie
generacje, bo za komuchow bylysmy zakniete jak w klatce i zylysmy w biedzie,
a teraz wypuszczono nas, zobaczylysmy jak zyją inni i doganiamy europejskie
modele, i ze trzeba poczekac az nasze / moje pokolenie bedzie mialo kolo 40-
estki, i wtedy sie zobaczy ze jest inaczej niz Wlosi mysla (bo on dodatkowo
zaklinal sie ze wszyscy Wlosi podzielaja jego opinie).